Dodaj do ulubionych

Alkohol w Czechach

31.05.08, 08:49
Dzień dobry!

Przede wszystkim witam wszystkich forumowiczów.
Mój brat (16 lat) wybiera się do Czech z wycieczką szkolną. Wszyscy wiemy, że
na takich wycieczkach pije się alkohol, tym bardziej w Czechach, gdzie
produkowane są jedne z najlepszych piw na świecie. No i tutaj moje pytanie,
jak wygląda sprzedaż alkoholu w Czachach? Czy trzeba mieć 18 lat? Czy może,
ograniczenia nie są jakoś specjalnie przez Czechów respektowane?

Dziękuję za odpowiedź.
Dawid.
Obserwuj wątek
    • uyu Re: Alkohol w Czechach 31.05.08, 10:55
      Z tego co widzialam w sklepach i gospodach to twoj brat latwo
      alkoholu nie kupi. Papierosow tez nie.
      Jako przyklad podam info z miejscowej prasy. Policjanci na
      monitoringu wypatrzyli malolatow odchodzacych od kiosku z
      papierosami, a ze miasto niewielkie odnalezli ich po paru minutach i
      pani kioskarka dostala mandat jak sie patrzy!
      • l.e.a Re: Alkohol w Czechach 31.05.08, 11:25
        Przepisy są dotrzymywane i Bogu dzięki !
        • ursulad Re: Alkohol w Czechach 31.05.08, 15:27
          Z moich (i nie tylko) doswiadczen to az tak dobrze nie jest. Piwo mozna kupic
          wszedzie, raczej bez wiekszych ograniczen wiekowych, wodke trudniej, ale u
          pewnego rodzaju sprzedawcow - tez bez problemu. Nie chce podawac u jakiego
          rodzaju sprzedawcow, bo jakos nie bardzo wierze w to, ze pytajacemu chodzi o
          brata. Zreszta wystarczy przeczytac najrozniejsze wyniki badan na ten temat -
          czeska mlodziez przoduje w Europie jezeli chodzi o ilosc wypijanego alkoholu.
    • ursulad Re: Alkohol w Czechach 31.05.08, 15:35
      Warto
      przeczytac:zpravy.idnes.cz/domaci.asp?r=domaci&c=A060306_211249_domaci_ad
    • kanapony Re: Alkohol w Czechach 31.05.08, 18:57
      witaj na Forum

      > Mój brat (16 lat) wybiera się do Czech z wycieczką szkolną.
      Wszyscy wiemy, że
      > na takich wycieczkach pije się alkohol, tym bardziej w Czechach,
      gdzie
      > produkowane są jedne z najlepszych piw na świecie.

      Moim zdaniem, jak ktoś chce pic na wycieczce to będzie pił
      czy pojedzie do Czech czy do Pacanowa
      może i lepiej, że brat Twój napije się tego najlepszego w świecie
      piwa? a nie bimbru czy innego badziewia?


      (wątku - że na wycieczkach się pije i że niby wszyscy o tym wiemy
      nie rozwijam, mimo wrodzonego czepialstwa, bo się z tym nie zgadzam)


      > Czy może,
      > ograniczenia nie są jakoś specjalnie przez Czechów respektowane?

      moim zdaniem, nie masz się co obawiac
      nie wydaje mi się, żeby ktoś sprzedał małoletniemu alkohol (choc
      niektórzy nie uważają piwa za alkohol), tam nie to co w Polsce!
      nie znam wielu Czechów, ale widziałam, że respektują wszelkie
      sensowne zakazy i nakazy (począwszy od czerwonego światła przy
      przejściu dla pieszych a skończywszy na paleniu w pociągach)
      bardziej o brata obawiałabym się więc, gdyby pojechał na wycieczkę
      do Krakowa czy Warszawy...
      a swoją drogą - 16 lat, to chyba swój rozum już ma?
      • wislok1 Re: Alkohol w Czechach 31.05.08, 19:14
        > bardziej o brata obawiałabym się więc, gdyby pojechał na wycieczkę
        > do Krakowa czy Warszawy...

        Chyba tak, Czesi mogą bratu nie sprzedać, a przy zdyscyplinowanym sprzedawcy
        zawołać policję i jeszcze mu policajty wrąbią pokutę, Polacy specjalizują się w
        olewaniu tego zakazu
        • kanapony Re: Alkohol w Czechach 31.05.08, 20:11
          big_grin
          o tym nie pomyślałam
          big_grin

          i będzie musiał po braciszka do Czech do jakiejś policyjnej izby
          dziecka jeździc

          hehehehehehehe
        • obie_nogi_umyte Re: Alkohol w Czechach 31.05.08, 20:20
          wislok1 napisał:
          > ...a przy zdyscyplinowanym sprzedawcy
          > zawołać policję i jeszcze mu policajty wrąbią pokutę


          a za co niby?
          • wislok1 Re: Alkohol w Czechach 31.05.08, 20:28
            Jak wcześniej wypiją to, co przywieźli w plecakach i pójdą wstawieni kupować
            nową flaszkę, to tak się może stać
    • wislok1 Re: Alkohol w Czechach 31.05.08, 19:10
      Wszyscy wiemy, że
      > na takich wycieczkach pije się alkohol, tym bardziej w Czechach ?!

      16 lat to jednak o 2 za mało.
      Ja bym dał pałką bratu po d..., gdyby próbował kupować alkohol
      • pampeliszka Re: Alkohol w Czechach 31.05.08, 20:02
        Szczerze mowiac, to nie raz widzialam czeskich nastolatkow, ktorzy kupowali piwo
        w markecie i nigdy nikt ich nie pytal o dowod...Moze mieli to 18 lat a moze nie
        mieli...
        • kanapony Re: Alkohol w Czechach 31.05.08, 20:15
          no właśnie - niektórzy nie uważają piwa za alkohol...
          może to mój stereotyp ale:
          tak jak we Francji - wcześnie zaczyna się pic wino
          i to jest normalne - do kolacji czy obiadu
          nikt się nie oburza

          jak byłam w Brnie w knajpie na pożegnalnym wieczorku
          to piłam jakieś jasne, 10%-owe
          i pomyślałam, żeby spróbowac czegoś innego
          na to Czeszka,która to właśnie piła, jakby zszokowana nieco, rzekła
          "ale w tym jest alkohol!"
        • wislok1 Re: Alkohol w Czechach 31.05.08, 20:43
          Szczerze mówiąc, to Czeski Cieszyn jest ulubionym miejscem wypraw na nastolatków
          z polskiego Cieszyna, ale ci nieletni chodzą głównie do Czajowni.
    • wislok1 A tak na marginesie, to zawsze mnie.... 31.05.08, 22:01
      ...dziwiło dlaczego niektórzy uczniowie muszą chlać ( nie mam na myśli 1-2 piw w
      czasie wolnym po kryjomu ) na wycieczkach szkolnych.
      Ryzyko wpadki duże ( szurnięte belfrzyce szukające wszędzie powodu do popisania
      się swoją władzą ), stres z przemycaniem flaszki w plecaku ( piwa nie opłaca się
      nosić, bo ciężkie i mało kopie ), itd.
      Do tego jak ktoś jest myślący oraz pijący, to zrobi imprezkę w domu, gdy nie ma
      starych i nie ma belfrów.

      Coś jak specyficzny rodzaj sportu ekstremalnego ?
      • kanapony Re: A tak na marginesie, to zawsze mnie.... 31.05.08, 22:16
        podpisuję się wszystkimi czterema łapami

        ja jestem zdania, że nie warto spraw, uważanych powszechnie
        za "tylko dla dorosłych" przedstawiac dzieciom jako wielkiego tabu
        czy też rzeczy zakazanych do pewnej magicznej chwili (18 lat, ślub
        czy co tam komu do makówki przyjdzie)
        bo ciekawośc i tak zwycięży, co może przynieśc opłakane skutki dla
        dzieciaka
        • wislok1 Re: A tak na marginesie, to zawsze mnie.... 31.05.08, 23:39
          18-latki z Niemiec czy z Francji mogą pić piwo na wycieczkach i robią to
          legalnie. Dopiero jak coś zbroją, zniszczą, narobią dymu, to maja przes... w szkole.
          Natomiast polskie 18-latki według przepisów nie mogą napić się nawet 1 małego
          piwa, mimo iż są pełnoletnie.
          No to się czają po kątach. Pół biedy jak mają rozum i nie przesadzają. Ale
          zdarza się, że dążenie do sportu ekstremalnego wygrywa
        • wislok1 Re: A tak na marginesie, to zawsze mnie.... 31.05.08, 23:44
          16-latkom bym nie sprzedawał, za młodzi. Wypiją kilka piw i głupieją. Trochę
          tabu im nie zaszkodzi.
          Co innego 18-stki
          • kanapony Re: A tak na marginesie, to zawsze mnie.... 01.06.08, 00:08
            jeśli 16 mają normalnych rodziców
            to piwo nie jest żadnym tabu
            znają jego smak i wiedzą, jak wpływa na ich organizm
            taki dzieciak (+normalny) nie będzie pił na wycieczce
            • wislok1 Re: A tak na marginesie, to zawsze mnie.... 01.06.08, 01:18
              Zgoda, jak mają normalnych rodziców to tak. Ale niestety dominuje hipokryzja
              według zasady: rodzice udają, że dzieciak nie słyszał nigdy o piwie; dzieciak
              udaje, że to jest prawda
            • wislok1 Re: A tak na marginesie, to zawsze mnie.... 01.06.08, 01:22
              Dochodzi jeszcze jeden element: chęć popisania się przed kolegami,
              no i przed dziewczynami. Taki dzieciak sam jest OK, ale w grupie może mu odbić
            • wislok1 Re: A tak na marginesie, to zawsze mnie.... 01.06.08, 01:26
              Podsumowując: lepiej 16-latkom nie dawać pić.
              To nie ten etap. Ktoś nieprzypadkowo wymyślił 18.
              W zasadzie to na takie tematy powinny być zajęcia w szkołach, ale to utopia.
              Lepiej udawać, że nie ma żadnego problemu
    • rzulw Re: Alkohol w Czechach 13.06.08, 23:48
      czy Twój brat mówi po czesku ? Jeśli tak, to kupi bez problemu.
      Zapewne nie, więc nawet nie zrozumie prośby sprzedawcy(kelnera) o okazanie
      dowodu tożsamości.
      A alkohol można kupić wszędzie (nawet w kiosku) pod warunkiem, że jest się
      pełnoletnim, lub potrafi się dogadać z miejscowymi ... lub spotka pijaczka z
      Polski, który mu kupi zapewne bez najmniejszego problemu.
      • kanapony Re: Alkohol w Czechach 14.06.08, 00:35
        trochę czasu minęło
        brat pewnie zdążył już wytrzeźwiec
        ciekawe, czy obawy się sprawdziły ... confused

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka