Dodaj do ulubionych

moja sunia

12.02.04, 19:35
niektorzy z Was pewnie pamietaja, miesiac temu pisalam tu, ze przygarnelam z
ulicy wyrzucona przez kogos sunie
dzis okazalo sie dlaczego ktos ja wyrzucil
sunia jest w ciazy...
jestem troche zalamana na mysl o tym co sie z tym wiaze - mamy male
mieszkanko, w nim jeszcze jednego psa
co ja zrobie z tymi malymi pieskami, ktore niedlugo przyjda na swiat?


Obserwuj wątek
    • Gość: Lenka Re: moja sunia IP: *.chello.pl 12.02.04, 19:48
      Masiu trzeba będzie im nowych opiekunów poszukać.
      Wierzę, że ty nie z tych, którzy maluchy na śnieg wyrzucają (a o takich
      przypadkach słyszałam).
      Nie wiesz ile będzie szczeniaków? Jeszcze nie była prześwietlana?
      Jakby co to forumowiecze pomogą-rozpuścimy wici gdzie się da.
      Szczeniakom łatwiej znaleźć dom niż starszym pieskom.

      • masia27 Re: moja sunia 12.02.04, 20:03
        sunia miala robione USG, ale tam nie widac ile bedzie malych, wiadomo tylko, ze
        wiecej niz jedno
        chce im znalezc dom u dobrych ludzi, ktorzy beda je kochac i nie wyrzuca na
        ulice, tak jak ktos to zrobil z sunia
    • masia27 Re: moja sunia 12.02.04, 20:11
      jestem tez zla, bo mozna bylo temu zapobiec
      zaraz pierwszego dnia jak znalazlam sunie bylam u weterynarza, bo moj pies
      szalal na jej widok, myslalam, ze mala ma cieczke i poprosilam weterynarza o
      zastrzyk na jej zatrzymanie
      przeciez lekarz mogl wtedy sprawdzic czy nie doszlo do zaplodnienia, mozna
      byloby przerwac ciaze, mnie to nie przyszlo do glowy, ale dlaczego jemu tez
      nie?
      • neeki Re: moja sunia 12.02.04, 20:23
        mialam dokladnie taka sama sytuacje z moja Diana, przygarnelismy ja z podworka,
        moja mama stwierdzila ze jak jest szczenna to nie bierzemy ( mialam wtedy 10
        lat ) ale moje modly zostaly wysluchane i mama zapomniala zapytac sie
        weterynarza :p bylo 8 szczeniakow, znalezlismy im domy.
        • Gość: Lenka Re: moja sunia IP: *.chello.pl 12.02.04, 20:40
          Nie strasz Masi z tą ilością szczeniaków.Może będą tylko 2.
          Swoją drogą to okropne że ludzie nie chcą sterylizować swoich zwierzaków aby
          zapobiec ewentualnej ciąży bo to "niezgodne z naturą",ale już wyrzucenie
          szczenniej suki jest jak najbardziej po bożemu.
          • neeki Re: moja sunia 12.02.04, 22:13
            dla mnie to strszne nie bylo, bylo 8 no trudno.
            ze sterylizacje to fakt, chociaz ja mialam moja suczke 16 lat i jakos
            upilnowalismy. koty mam sterylizowane.
          • masia27 Re: moja sunia 13.02.04, 07:24
            8 malych to moja Lusia raczje nie urodzi, bo sama jest troche wieksza od
            jamnika, a to chyba jest tak, ze male psy maja mniej mlodych.
            Modle sie, zeby byly tylko 2. I zaczelam mowic do Lusi mamciu ;)
    • Gość: kiks Re: moja sunia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 17:57
      Masiu, mam wieloletnie doświadczenie z podrzucanymi mi przez płot psami. Na
      wsi, gdzie "częściowo" mieszkam ludzie traktują mój płot jako "granicę ich
      odpowiedzialności" za niechciane psy, a szczególnie suki. Pierwszą moją znajdę
      spotkałam tam wiele lat temu w czasie 20 stopniowego mrozu już z gromadką (4)
      maleńkich szczeniąt. Oszczeniła się w szczerym polu, po czym poszarpała drzwi
      od szopy, żeby umościć im gniazdo. Kradła u gospodarzy osypkę dla świń, żeby
      nie umrzeć z głodu. Kiedy pojechaliśmy zaalarmowani przez sąsiadów, cała
      piątka była umierająca. Lekarz powiedział później, że to cud, że wszystkie
      przeżyły. Dla nas wtedy było też cudem, że znaleźliśmy im nowe domy.
      Szczególnie, że miały to być na prawdę duże psy. Muśka (bo mus było ją wziąć)
      została u nas. Niebawem domyśliliśmy się powodów z jakich była wyrzucona.
      Była nadzwyczajnie atrakcyjna dla kawalerów i narzeczeni atakowali nasz dom
      okrągły rok, nie tylko podczas cieczki. Dodatkowo, sama też libido miała
      niezwykłe. Zanim się zorientowaliśmy i poddaliśmy ją operacji, była w
      następnej ciąży. Tym razem miała szóstkę!
      Znowu cud, znowu znależliśmy im miejsce, jedno szczenię zostawiając sobie. To
      szczenię jest teraz dorosłą suczką, Jest najcudowniejszym psem, jakiego
      kiedykolwiek mieliśmy. Jest prawdziwą dogoterapeutką. Umie czynić cuda.
      Niestety nie potrafiła sprawić, żeby jakiś zły człowiek nie otruł nam jej
      matki...
      Dziś wiemy, że Muśka została nam zesłana przez dobre anioły. Patrzy na nas z
      psiego raju i pomaga znajdować opiekę dla jej "następców zza płotu".
      Są dobrzy ludzie. Pytaj, szukaj, ogłaszaj, cuda się zdarzają. Na prawdę,
      znajdziesz. Tego ci szczerze życzę.
      • neeki Re: moja sunia 13.02.04, 18:13
        to co ludzie wyprawiaja to przechodzi wszelkie pojecie. nie tak dawno pisalam,
        ze zabili psa moich sasiadow. dzgneli go nozem.potrafia truc psy, koty. takich
        zwyrodnialcow powinno sie karac z cala surowoscia.
      • masia27 Re: moja sunia 14.02.04, 10:46
        jak mialam 10 lat to nasza suczka zaszla w ciaze, urodzila 4 szczeniaki, dla 3
        udalo nam sie znalezc dom, niestety jak sie wkrotce okazalo 2 trafily do
        nieodpowiedzialnych ludzi
        na czwarta suczke wogole nie znalaz sie chetny i zostala z nami
        dlatego boje sie, ze tym razem tez bede miala problem ze znalezieniem dobrych
        domow dla pieskow
        • Gość: kiks Re: moja sunia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 16:11
          Masiu, w moim wypadku z kociakami o dziwo doskonale zadziałały ogłoszenia w
          GW. O dziwo, bo koty były wyjątkowo paskudne;)),takie ni to czarne, ni
          pręgowane. Moja kota puściła się w wieku 5 miesięcy i 4 kociaki "poszły na
          pniu". Dla kilku chętnych nawet nie starczyło. Moja znajoma znalazła tym
          sposobem domy dla 3 dogów-mieszańców ogrooomniastych psów. Trzeba tylko
          napisać coś, co zwróci uwagę. Co do odpowiedzialności kandydata, to rozmawiać,
          pytać, obserwować .... i tak nigdy nie masz pewności, ale chociaż nadzieję.
          • Gość: zula Re: moja sunia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.02.04, 22:12
            Masiu, na pewno Ci się uda znaleźć dom dla szczeniaków. Ja dla 4ech mojej suni
            i dwóch znalezionych na ulicy znalazlam dom przez ogłoszenie w GW. Wiem, że
            trafiły wspaniale, nawet niektóre potem odwiedzałam. Ludzie czasami nie wiedzą
            skąd wziąć szczeniaka, wydaje się to nieprawdopodobne, ale prawdziwe. Dwa
            szczeniaczki oddałam na giełdzie zoologicznej - wpuścili mnie tam, mimo, że
            miałam kundelki. I znalazły soje domki. I Tobie życzę powodzenia, głowa do góry.
            • masia27 Re: moja sunia 31.03.04, 17:14
              nie odzywałam sie dawno, w między czasei szczeniaczki przyszły na świat, jest 6
              małych, mają już 5 tygodni i muszę się zabrać za szukanie im domów
              czy możecie mi powiedzieć kiedy w GW ukazują się bezpłatne ogłoszenia o
              zwierzętach? przejrzałam piątkowe wydanie i nie znalazłam tam ani ogłoszeń ani
              numeru pod którym można to zgłaszać (wydanie stołeczne)
              przy okazji proszę też, jeśli słyszeliście o jakieś dobrej duszy chcącej
              przygarnąć szczeniaczka to dajcie mi znać na email: masia27@gaztea.pl
              lub GG 3888244
              • a_na Re: moja sunia 31.03.04, 17:26
                Jesteś bardzo dobrą osobą ;-))) Rubryka o zwierzakach w GW ukazuje się w
                dodatku "Supermarket",tylko nie wiem w jakie dni...;-(((
                Mam nadzieję,że znjadą się dobre domy dla tych maluszków;-)))
                Mieszkam prawie na drugim końcu Polski,więc niewiele pomogę...
                Pozdrawiam,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka