Gość: hanka
IP: *.ichf.edu.pl
09.03.04, 09:21
Frytka i Ferdek pojechały ze schroniska Na Paluchu do nowych właścicieli aby
okazało sie to trafieniem w " 10 " ....boję sie jednak trochę aby moje
przeczucia okazały sie głupie . Pojechały do Wyszkowa osoba która je zabrała
potrzebowała ostre psy - te były bojażliwe , przeskakują bezproblemowo
ogrodzenia - tu jest ogrodzenie tylko na wysokość 1,5 m. Pocieszam się tylko
ze jeśli ktos sie zdecydował na psy przeciwieństwo tego co potrzebował bedzie
odpowiedzialny . Jezdząc na Mazury na działkę widzę jak gospodarze traktują
zwierzęta , jak biją i drażnią tylko po to aby były grożniejsze niz są w
rzeczywistości . Mam nadzieję ze tu ten przypadek nie zaistnieje - one już
swoje wycierpiały . Moze uda się jakos po pewnym czasie sprawdzić czy u nich
wszystko w porządku - na pewno schronisko i tak ma duzo pracy...ale moze by
się cos udało zrobić ....