Dodaj do ulubionych

Smutna bokserka

IP: *.lobar.net 25.03.04, 08:36
Witam i prosze o radę. Maja 5 miesieczna bokserka jest nadwyraz spokojna.
Skłonna jestem nawet powiedzieć ze smutna. Jak wracam do domu (bywa ze jest
sama 5h) przyglada mi się, tuli się. Nie bardzo chce sie bawić. Dawniej
rzucajac jej zabawkę biegła po nią i przynosiła. A teraz woli siedzieć i sie
patrzec. Nie opuszcza mnie nawet w łazience. Rano siedzi i obserwuje kazdy moj
ruch. Pozniej wychodze a ona siedzac pięknie na mnie patrzy z przechyloną
głową. Nie wiem ale wydaje mi sie że jest coś nie tak. Moze tka samo jak na
ludzi na nią dsziała beznadziejna pogoda ?!
Proszę o porady posiadaczy bokserów.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Lena Re: Smutna bokserka IP: 212.180.154.* 25.03.04, 09:16
      Kurcze, ja jestem mamą bokserki, teraz ma już prawie cztery latka, ale nigdy
      taka smutna nie była a też wysiaduje sama w domu po kilka godzin dziennie.To
      dziwne, bo z tego co wiem, to psiaki tej rasy są istnymi żywiołami i smutek nie
      leży w ich naturze.A czy czasami twoja sunia nie jest zarobaczona?Idź z nią do
      weterynarza i daj znać.A tak poza nią to masz w domu jeszcze jakieś zwierzątka?
      • Gość: ags2 Re: Smutna bokserka IP: *.lobar.net 25.03.04, 10:08
        Wiem, że to latajace żywioły, dlatego moja kobieca intuicja podpowiada mi ze
        jest coś nie tak (nigdy mnie jeszcze nie zawiodła tym bardziej mnie to niepokoi).
        Innych zwierzaków nie mam ( nie licząc nielegalnie zamieszkujących mój blok
        prusaków).
        Odrobaczana była miesiac temu, ale skoro tak mowisz i nic nie zmnieni się w jej
        zachowaniu to pójdę do weterynarza.
        Nie moge patrzec na ten jej smutek. W pracy odliczam czas do powrotu.
        Serce mi pęka !!!
    • Gość: Mada Re: Smutna bokserka IP: *.empik.pl / *.empik.pl 25.03.04, 10:42
      Ja też zdecydowanie polecam w pierwszej kolejności gruntowne przebadanie
      szczeniaka, a jeśli się okaże, że jest zdrowy - to polecam zgłębić temat psich
      deprecji (w internecie jest na ten temat trochę informacji od fachowca - dr
      Kłosińskiego, na stronie www.psycholog.zoologia.pl).
      • Gość: Lena Re: Smutna bokserka IP: 212.180.154.* 25.03.04, 11:18
        Też uważam że na pierwszym kroku udaj się jak najszybciej do weterynarza,
        boksery nie należą raczej do psiaków "depresyjnych".Jeśli wet po przebadaniu
        powie, że wszystko jest ok, że jest zdrowa i w ogóle, to co powiesz na
        przygarnięcie przyjaciela twojej suni?NP jakiegoś małego kotka :-)

        Pozdrowienia dla ciebie i twojej suni, trzymam kciuki za to, że jest zupełnie
        zdrowa, daj znać jak wizyta.
        • Gość: ags2 Re: Smutna bokserka IP: *.lobar.net 25.03.04, 12:22
          Bez gadania idę do weterynarza ! Teraz to juz sie podłamałam zupełnie.
          • Gość: Lena Re: Smutna bokserka IP: 212.180.154.* 25.03.04, 12:25
            Nie podłamuj się, musi być wszystko w porządku!!!!
            Pamiętaj, żeby odrazu zdać relację z wizyty u weterynarza!!!
            Powodzenia
            A nie odpisałaś mi co sądzisz o przyjacielu dla suni :-(
            • Gość: ags2 Re: Smutna bokserka IP: *.lobar.net 25.03.04, 12:36
              Musze pomyslec. Ale dla niej jestem skłonna. Musze mieć spokojne sumienie bo mam
              juz taki charakter, ze dla zwierzaków wszystko. Gdybym mogła przygarnęłabym
              wszystkie psy bezdomne. Dlatego niegdy w życiu nie pójdę do schroniska, bo
              obawiam się że bym tam się zapłakała na amen.
              • Gość: Maciek Re: Smutna bokserka IP: 81.210.102.* 25.03.04, 15:43
                Witaj
                Jezeli masz ochotę to wyślemy CI książkę J.Fishera "Okiem psa" - m.in. o
                zachowaniu i psychice psiej. Musisz tylko podać e-mail :))))
                Moze coś sie w niej znajdzie :) Bo to nie jest normalne :(
                Pozdrawiam
                • Gość: Lena Re: Smutna bokserka IP: 212.180.154.* 25.03.04, 15:53
                  Moja suńka przeprowadziła mnóstwo remontów w swoim życiu (choć smutna nigdy nie
                  była), ale strasznie tęskniła pod naszą nieobecność, no i ...mściła się.Odkąd
                  ma towarzystwo-kocurka i kotkę ma się super i przynajmniej nie jest jej nudno.
                  Kiedy idziesz z nią do weterynarza?

                  Całuski dla suni
                  Aha, pamiętaj, że czym szybciej przyprowadzisz kotka (im młodsza) tym lepiej
                  dla nich obojga.

                  Pozdrowienia
                  • Gość: ags2 Re: Smutna bokserka IP: *.lobar.net 26.03.04, 09:08
                    Byłam wczoraj. Nic szczególnego nie powiedział. Zrobił wywiad, odrobaczył i
                    zalecił obserwację. Jeżeli nic sie nie zmieni do konca tygodnia mam sie pojawic
                    ponownie. Może to coś z jedzeniem nie tak ( chociaż opcja jedzenie najlepiej 24h
                    nie zanikła), może po prostu teskni a może ma robaczki. Zobaczymy .
                    Dziękuje wszystkim za troskę :))))
                • Gość: ags2@wp.pl Re: Smutna bokserka IP: *.lobar.net 26.03.04, 09:04
                  Bardzo chętnie: ags2@wp.pl.
                  Dziękuje
                  • Gość: Lena Re: Smutna bokserka IP: 212.180.154.* 26.03.04, 09:15
                    Mam nadzieję, że to tylko robaczki, daj znać czy jest jakaś poprawa w
                    zachowaniu suni.
                    Aha, a tak poza tym to nie odpisałaś mi co sądzisz o towarzyszu dla swojej
                    suni!! :-(
    • krolewna.sniezka Re: Smutna bokserka 25.03.04, 17:47
      jestem mama dwoch bokserow (parki), i bardzo lubie te rase. Spotkalam sie z
      wypadkiem kiedy znajomych bokser zaczal sie "glodzic" z powodu remontu
      mieszkania. Mlode boksery to jest praktycznie zywiol w domu, i jezeli
      zauwazylas zmiany u swojej bokserki ze z bardzo aktywnej stala sie "smutna",
      jest to zdecydowanie znak ze cos jest nie tak, szczegolnie u szczeniaka 5
      miesiecznego. Boksery nie dorastaja tak szybko, zazwyczaj sa "niepowazne" az do
      poznego wieku. Zastanow sie czy zmienialas jej ostatnio rutyne, czy otoczenie,
      moze zmienialas jej karme - boksery maja bardzo wrazliwe zoladki, ale sa tez i
      odporne na bol, wiec moze cos jej dolega i warto sprawdzic u weta. Boksery
      rowniez czesto cierpia na "lek rozstania" (nie jestem pewna jak to sie
      oficjalnie nazywa), moze twoja bokserka zaczela przejawiac objawy leku przed
      separacja, to mozna leczyc za pomoca lekarstw.
      Pozdrawiam Ciebie i Twoja smutna (mam nadzieje ze niedlugo wesola) bokserke.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka