Gość: monikaM
IP: 212.180.154.*
02.04.04, 08:17
Z powodu dysplazji stawów biodrowych mój pies ma ograniczoną aktywność. Mam
go prowadzać na smyczy do grudnia, kiedy kościec będzie już w pełni
rozwinięty (będzie miał wtedy 1,6 roku).
W przypadku psa o innych potrzebach nie byłby to problem, ale to jest pies
pasterski, zagania do gromadki, ściga i pilnuje żeby się nie oddaliło
cokolwiek co się oddala od nasz czyli jego stada. Zdrowy pies pasterski w
mieście to problem, ale chory pies pasterski w mieście to jeszcze większy
problem. On poprostu potrzebuje pracować. Chciałam was wszystkich prosić o
radę, dotyczącą wynalezienia mu jakichś zajęć, które by go troszkę zajęły.
Początkowo sądziłam, że poprostu spokojne, coraz dłuższe (pies po podcięciu
przywodzicieli) spacery załatwią sprawę ale tak nie jest. W domu zamęcza nas
zabawą, którą nauczyliśmy go gdy nie wiedzieliśmy o jego chorobie - tzn. my
mu rzucamy zabawkę a on ją przynosi. Kupiłam nawet książkę nt.zabaw z psem
ale tam są zaproponowane zabawy ze zdrowymn psem.
Proszę powiedzcie jak możemy bezpiecznie dla jego stawów się bawić a
jednocześnie, żeby pies czuł się spełniony.