Dodaj do ulubionych

ciagłe ruje...??!!!

IP: 195.85.227.* 21.05.04, 08:53
Moja półroczna kotka miała już chyba ok sześciu rujek. średnio ma je co dwa
tygodnie, przynajmniej ostatnią dostała 30 kwietnia (trwała ok 5 dni) a
kolejną 15 maja (trwała 3 dni). Szkoda mi ją sterylizować w tak młodym wieku.
Ale szkoda żeby się tak w kółko męczyła. Jest dość drobna w porównaniu z
siostrą (ta miala ruję dopiero raz). Jak mogą zaszkodzić takie częste ruje
kotce? czy sterylizacja jest konieczna? podawanie hormonów nie wchodzi w grę.

Dzieki za pomoc
aga
Obserwuj wątek
    • Gość: monikaM Re: ciagłe ruje...??!!! IP: 81.219.117.* 21.05.04, 09:02
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=12374257 tu jest link do
      ciekawej dyskusji, zagrzebanej przez spamy, ale dodatkowo napiszę, że ciągłe
      ruje nie zakończone zapłodnieniem doprowadzą twoją kotkę do ropomacicza. Jeśli
      nie chcesz małych kotków, to zainteresuj się jednak sterylizacją, bo kotek
      lepiej ją zniesie w dobrym stanie, niż z konieczności, gdy dostanie
      ropomacicza.
      Kotka pomęczy się kilka dni, i będzie miała na długo spokój. A tak, jak mówisz,
      męczy się w kółko, i jeszcze nie wiadomo a raczej wiadom, jak się to skończy.
      Pozdrawiam i życzę wyboru właściwej decyzji.
    • narysuj.mi.baranka Rowniez mam taki przypadek i Lena_Zienkiewicz 21.05.04, 10:52
      przekonala mnie do sterylizacji kotek.
      • Gość: aga Re: Rowniez mam taki przypadek i Lena_Zienkiewicz IP: 195.85.227.* 21.05.04, 10:57
        też były takie młode?
        • narysuj.mi.baranka Re: Rowniez mam taki przypadek i Lena_Zienkiewicz 21.05.04, 11:06
          Kjoto ma ponad 24 miesiace a Mala Katja ok. 17 miesiecy.
        • lena_zienkiewicz Re: Też była młoda moja kotka :-) 21.05.04, 11:23
          Miała 6 miesięcy, żałuję, że czekałam aż dostanie pierwszą rujkę, ale w
          zwyczajny sposób nie pomyślałam że dostanie ją tak wcześnie :-)
          Sterylizuj kotkę i tyle.Aha, nie zapomnij kupić kołnierza!
          Powodzenia :-)
          Zdrówka Tobie i kotce :-)
    • jul-kot Re: ciagłe ruje...??!!! 21.05.04, 11:07
      Witaj!
      Ja bym jednak radził hormony ... i sterylizację. Ja też uważam, że tak młodej
      kotki nie powinno się jeszcze sterylizować, ale po co ma się męczyć. Poczekaj
      aż kolejna ruja całkowicie się skończy ( może jeszcze kilka dni - zapytaj
      lekarza ) i zacznij regularnie co tydzień podawać tabletki. Ja też nie jestem
      zwolennikiem stosowania hormonów ZAMIAST sterylizacji, ale w tym wypadku to
      jest celowe. Tabletki są bezpieczniejsze od zastrzyków, które stosunkowo szybko
      mogą doprowadzić do ropomacicza. Możesz je podawać tylko kilka miesięcy, a
      potem kotkę spokojnie wysterylizować. Jeśli nie jesteś przekonana do
      sterylizacji, poczytaj forum, było już sporo pisane na ten temat.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • Gość: monikaM Re: ciagłe ruje...??!!! IP: 81.219.117.* 21.05.04, 11:15
        Przekonuję do sterylizacji, ale rzeczywiście, wiek kotki być może jest
        nieodpowiedni. Wiem że weterynarze mają różne opinie na temat wieku kotek, na
        stronie vetserwisu zdaje się pisze o odpowiednim wieku nawet 6-ciu miesięcy,
        ale ja sama byłabym ostrożna, i poczekała ze sterylizacją, po co niepotrzebie
        ryzykować.
    • Gość: a_za Re: ciagłe ruje...??!!! IP: *.res-polona.com.pl 21.05.04, 13:35
      Aga sterylizuj, bo nie wytrzymasz. To się samo nie skończy. Ale tak jak radzi
      Jul-kot, teraz tabletki (ja zaniosłam swoją na zastrzyk, na szczęście nie
      zaszkodził) a jak skończy rok - sterylizacja. Moja miała pierwszą ruję w wieku
      9 miesięcy, dosyć spokojnie i dosyć krótko bo tylko trzy tygodnie. Następna (za
      trzy miesiące) była koszmarna. Trudno było znaleźć moment na sterylizację, bo
      było tak: dwa tygodnie płacze, trzy dni przerwy i tak w kółko przez trzy
      miesiące. Jak tylko widziała mojego syna wpadała w amok, biedak prawie w domu
      nie bywał. W którejś przerwie zawieźliśmy ja do lekarza. Bardzo mi było szkoda,
      nie mogłam sobie wyobrazić, że zdrowe zwierzatko będzie krojone. Widok był
      przykry, przeżycie okropne (dla nas, dla niej chyba nie aż tak straszne), ale
      już mamy to z głowy. Trochę przytyła, trochę zdziecinniała, ale wygląda na
      bardzo zadowoloną.
      Trzym sie
    • Gość: lw Re: ciagłe ruje...??!!! IP: *.crowley.pl 21.05.04, 13:50
      hormony płciowe odpowiadają za zamkniecie nasad kości i zahamowanie procesu ich
      wzrostu-stąd kotki,które wczesnie dojrzewają są zwykle mniejsze(jak wiadomo
      także u ludzi wiek dojrzewania zależy od szerokości geograficznej,a więc
      temperatury otoczenia,w związku z tym także genetycznie uwarunkowany-utrwalenie
      cechy przez wiele pokoleń żyjących na tym terenie,podobnie jest u kotów-
      normalnie u dzikich krewniaków,w naturalnym srodowisku gdzie są wystawione na
      zmienność pór roku i okres rozmnażania do tego dopasowują,to samice rodzą młode
      w okresie wydłużania dnia i zwiększenia ilości pokarmu,a więc u nas wiosną,tak
      więc kolejne pokolenie samic wejdzie w cykl rujowy dopiero w wieku roku-
      następną wiosną,w domu zapewniamy kotom stałe warunki cały rok-stąd ruje mogą
      być w różnym czasie a co gorsza często są to właśnie ciągłe ruje-w naturze
      samica zostałaby pokryta,estrogeny wydzielane w trakcie rui odpowaidają za
      przygotowanie macicy do zagnieżdżenia zarodka,tak więc macica jest obrzękła i
      przekrwiona,gdy ruja się kończy to jest to faza ciałka żółtego(powstałego z
      otoczki pęcherzyka jajnika z którego uwolniła się komórka jajowa-w procesie
      owulacji) produkującego progesteron,a on odpowiada za dalsze rozpulchnianie
      ściany macicy,po pewnym czasie ciałko zółte obumiera i następuje normalnie faza
      spokoju-gdy ściana macicy ulega obkurczeniu,u kotki z ciągłymi rujami nie
      dochodzi do tej fazy i macica jest ciągle rozpulchniona,w rui pod wpływem
      estrogenów otwarte jest wejście do macicy(dla plemników,ale i dla
      bakterii,które mogądostac się choćby z dróg moczowych),a jak się dostaną do
      macicy bakterie to mają świetnie przygotowane miejsce do namnażania-
      rozpulchnioną śluzówkę macicy,przygotowaną do odżywiania zarodka.Tak wygląda
      proces rozwoju ropomacicza,hormony stosowane do antykoncepcji u zwierzat to
      pochodne progesteronu,tak więc podane do przerwania rui powodują silne
      rozpulchnienie śluzówki działając w wysokim stężeniu jednocześnie z
      estrogenami,dlatego hormony najlepiej podawać wtedy gdy kotka już jest po
      rui,macica jest obkurczona,a w jajniku powstają tylko niewielkie ilości
      estrogenów i progesteronu-syntetyczny "progesteron" z zastrzyku czy tabletki
      nie dopuszcza do kolejnego wzrostu estrogenów we krwi(regulacja organizmu jest
      oszukana-wydaje jej się,że jest odpowiednio dużo hormonów płciowych więc nie
      dochodzi do ich produkcji w jajnikach)
      w przypadku jednak ciągłych ruj nie ma innego wyjścia jak podanie pochodnych
      progesteronu aby je przerwać,bo takie ruje są zagrożeniem(dodatkowo tak wysokie
      poziomy stale hormonów mogą pobudzić do nieprawidłowego wzrostu komórki
      gruczołów mlekowych,bo na nich są receptory dla hormonów płciowych-powodując
      normalnie powiększanie gruczołu pod koniec ciąży i w trakcie laktacji)-podaje
      się je po to aby przygotować kotkę do sterylizacji(dopóki nie dojdzie do fazy
      spokoju nie ma szans obkurczyć się macica,a z kolei zabieg w trakcie rui to
      ryzyko,bo macica jest wtedy bardzo obrzękła a więc krucha i jeszcze przekrwiona)
      skoro kotka jest już po pierwszej rui to znaczy,ze wczesniej dojrzała(hormony
      płciowe już się pojawiły i zakończyły te procesy do których było potrzbne ich
      pojawienie się)-jeśli zostanie teraz wysterylizowana to jest jeszcze szansa,że
      może nawet trochę podrośnie(zależy na ile zaawansowany jest już proces
      wstrzymania wzrostu kości długich)-do przerwania rui zalecane są hormony
      krótkodziałające a więc tabletki-wystarczy 4-5 tygodni braku rui aby ustąpiło
      przekrwienie macicy i można było bezpiecznie operować(im młodsza kotka i
      mniejsza macica tym zabieg bezpieczniejszy i mniejsze cięcie,z reguły też tak
      młode kotki nie są otłuszczone co znacznie zmniejsza nacisk na zszyte mięśnie
      brzucha,łatwieszy dostęp domacicy i naczyń jajnika i gojenie rany),gdyby podać
      zastrzyk do przerwania rui-czas działania od 3-5 miesięcy zależnie od preparatu-
      a gdyby trzeba wykonać zabieg wcześniej właśnie z powodu ropomacicza-to kotka
      niepotrzebnie miałaby jeszcze w swoim organizmie działający hormon z zastrzyku
      przez kilka-kilkanaście tygodni
      • Gość: aga Re: ciagłe ruje...??!!! IP: 195.85.227.* 24.05.04, 11:23
        Dziękuję tobie i wszystkim za wyczerpującą odpowiedź. Już wszystko kapuję...
        Jakie tabletki najlepiej jej podać? Ponieważ będę chciała ją wysterylizować jak
        najczybciej, ale najpierw przydałoby się aby macica się obkurczyła...

        Pozdrawiam
        aga
        • Gość: lw Re: ciagłe ruje...??!!! IP: *.crowley.pl 24.05.04, 15:23
          nie ma zbyt wielkiego wyboru:)-w zasadzie w Polsce dla kotek jest zarejestrowany
          i stosowany tylko jeden preparat-składnik czynny octan medroxyprogesteronu(u
          psów stosuje się też czasem octan megestrolu,u kotów znacznie rzadziej-ogólnie
          uważam go za mniej skuteczny i bezpieczny-ten pierwszy lek jest szeroko
          stosowany,nie tylko u zwierząt),w tabletkach(np.Promon-Vet)-jeśli uda się trafić
          na tą krótką przerwę między kolejnymi rujami to jeszcze lepiej zacząć podawać
          lek właśnie w tym czasie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka