Dodaj do ulubionych

Velo czyli z psem na rowerze

09.06.04, 15:27
Witam,

Z myślą o moich rowerowych eskapadach i pomnożeniu domowego stadka - mam 2
śliczne Haszczaki. Obecnie mają 3 m-ce lecz chciałbym z wyprzedzeniem
poszukać kogoś kto już ten sport uprawia.
Głównie szukam osób z psami pociągowymi aby i moje gówniarze miały się od
kogo uczyć no i zdrowe współzawodnictwo zawsze jest milsze niż samotna
tułaczka.
Mieszkam w okolicach Lasu Kabackiego W W-wie i tu będę szalał. Wszystkich
chętnych zapraszam do udziału w wyprawach.
Może podzielimy się tu również swoimi spostrzeżeniami i uwagami co do jazdy z
psem (każdej rasy) na rowerku ku obopólnej kozyści.

Dzięki
Obserwuj wątek
    • narysuj.mi.baranka Re: Velo czyli z psem na rowerze 09.06.04, 15:47
      Stworzylam taki watek a propos pewnej formy wyprowadzania pieskow na rowerach
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=12983493&a=12983493
      Zaluje, ze nie mam pieskow pociagowych, bo chetnie bym sie przylaczyla do
      Twoich wypraw :(
      Uwielbiam patrzec na radosne pieski i jezdze po Lesie Kabackim.
      • staspyry Re: Velo czyli z psem na rowerze 21.06.04, 11:46
        Dzięki za namiar, nie zauważyłem wcześniej. Tutaj jednak chcę poruszyć sprawę
        bardziej dogłębnie czyli wykluczam ludzi zmuszających psy do biegania za nimi
        bez najmniejszego pojęcia ile, jak i po co.
        Mam nadzieję spotkać tu osoby o dokładnie przeciwnym nastawieniu :)
    • Gość: vww Re: Velo czyli z psem na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 19:22
      witam imiennika mojego psa! Stasiu, poczekaj no z tym rowerem, aż psiakom
      ukształtuje się nieco lepiej kościec, teraz zbyt forsowne biegi mogą zostawić
      ślad na cale życie, będą psiaki - zdechlaki.
      • staspyry Re: Velo czyli z psem na rowerze 21.06.04, 11:30
        Mam nadzieję że to był komplement:)
        Wiem, na razie tylko truchciki po lasku.
        I pytanko, jak uczyć gnojki żeby nie ciągnęły na smyczy? Jak poczują że idziemy
        do domu to koniec. Jak na razie praktykuję szkołę zatrzymywania się przy każdej
        próbie ciągnięcia ale nie wiem czy to coś da bo na razie nie widze poprawy:(
        Druga sprawą jest ich strach przed szczekającymi dużymi psanmi. Jak usłyszą
        szczekanie to nie ma szans żeby tam poszły. Zaczynają się wyrywać i szaleją.
        Nie ma problemu z psami które są spokojne na spacerach. Obwąchują je i jest
        fajnie. Jak na razie nie dotarłem do tych rozdziałów (o ile są) w moich mądrych
        książkach stąd pytania.
        Ide poszperać na forum.
        Dzięki i czekam na dalsze wpisy
        • Gość: vww Re: Velo czyli z psem na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 11:53
          Jasne, że to komplement - o ile tylko chociaż trochę wrodziłeś się w mojego psa,
          będziesz wiedział, o czym mowa;))
          • staspyry Re: Velo czyli z psem na rowerze 21.06.04, 11:58
            A jaka rasa?
            • Gość: vww Re: Velo czyli z psem na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 12:07
              Stasiulku - dożysko niemieckie.
              • staspyry Re: Velo czyli z psem na rowerze 21.06.04, 12:32
                Oszszs Ty!
                Sama to najlepiej ujęłaś
                Stasiulek - Dożysko to nie idzie w parze:)

                No dobra, bo tu czat wychodzi a nie rozsądna gadka!:)
    • staspyry Re: Velo czyli z psem na rowerze 29.06.04, 10:55
      Dodaje jeszcze link na bardzo fajny artykuł. Z wielką przyjemnością go
      przeczytałem.
      • staspyry Re: Velo czyli z psem na rowerze 29.06.04, 10:58
        Kurcze, za szybko posłałem...

        www.bikeboard.com/porady-jeden-pieski-dzien.asp
    • Gość: Hen Re: Velo czyli z psem na rowerze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.04, 15:54
      Ja też jeżdżę z psem po Lesie Kabackim (Moczydłowska, Powsin, Zapłocie,
      Kierszek, Julianów, Góra Trzech Szczytów).
      Nie zaczynaj jeździć z psami zbyt wcześnie - niech w pełni wykształcą się im
      stawy. Pierwsze kilkanaście miesięcy życia psa to wysiłek niewymuszony -
      spokojnie, jeszcze dadzą Ci w kość.
      Ja zacząłem jak pies miał 13 miesięcy, czyli jeździmy ok. 1,5 roku. Z tym, że
      mój pies nie ciągnie (wyżeł), lecz biegnie kłusem z prawej strony obok roweru,
      w lesie na luźnej smyczy (12-15 km/h), na polach luzem (16 - 19 km/h). Od czasu
      do czasu zmuszam go do galopu (ok. 30 km/h na dystanie do 0,5 km).
      Picie wody polecam w studni w Powsinie (park lub tereny boisk).
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka