Dodaj do ulubionych

Drugi kot w domu

29.10.04, 09:51
Wczoraj przywiozłam do domu kota mojej mamy (mam się nim zająć przez
tydzień). Wykastrowany, kilkuletni sierściuch o temperamencie budyniu
śmietankowego. Sęk w tym, że w domu mieszka też mój kot, a właściwie
dwuletnia kotka. Towarzystwo się zna, ale dotychczas, to mój kot bywał na
gościnnych występach. No i tu się pojawił problem, bo w kotkę wstąpił tygrys.
Na swoim terytorium fuczy, prycha i stresuje maminego kocucha. Biedak siedzi
w kącie albo pod szafą, bo wredna małpa go zaszczuwa. Macie jakiś pomysł jak
zaprzyjaźnić stwory ze sobą przez te kilka dni? A może lepiej po prostu
odwieść kota do matki i tylko zaglądać do niego raz dziennie (prawdę mówiąc
nie wydawało mi się zbyt dobrym rozwiązaniem, żeby kocisko siedziało cały
dzień samo, ale może mniej by się stresował)?
I jeszcze jedno - wczoraj podczas transportu kot dosyć mocno wbił mi się
pazurami w rękę. Krwi niby nie było, ale paluch spuchł. Co z tym zrobić?
Altacet? Amputacja? (wolałabym mniej radyklane rozwiązania);-)
Pozdrawiam wszytskich wielbicieli zwierzaków
Obserwuj wątek
    • weekenda Re: Drugi kot w domu 29.10.04, 09:59
      Cześć Sferko,
      odsyłam Cię na forum Koty (fora prywatne-hobby-zwierzęta-koty założone przez
      Madziasz). Tam od kilku dni był dyskutowany podobny przypadek jak opisywany
      przez Ciebie. Niestety skończył się źle dla jednego z kociaków :-( Nie to abym
      myślała, że z Twoim też się coś może stać ale czy ja wiem ??? Może coś Ci to
      pomoże ? Jakaś inna decyzja ? Nie wiem... W każdej chwili możesz mi powiedzieć,
      że jestem straszna, okrutna z takimi insynuacjami ale to wszystko siedzi mi na
      świeżo w głowie...
      W każdym razie - serdecznie życzę Ci aby kociaki się dogadały !!!
      Pozdrawiam !
      • weekenda Re: Drugi kot w domu 29.10.04, 10:04
        acha !!! I zapomniałam napisać o bardzo ważnym !!!

        Oczywiście nie wiem czy to "coś złego" było spowodowane taką sytuacją !!! Nie
        wiem i nie jest to Panie broń - jakaś insynuacja z mojej strony ale wiem, że
        silny stres może uruchomić jakąś patologię, która to sobie do tej pory
        siedziała cicho w ciele stworzenia. Ludzi na ten przykład to też dotyczy...
        pzdr !
    • comma Re: Drugi kot w domu 29.10.04, 10:13
      Moi znajomi wyjeżdżając zostawiali kota w domu pod opieką zaprzyjaźnionej
      sąsiadki. Przychodziła codziennie, dawała jeść i pić, sprzątała kuwetę,
      spędzała z kotem kilka chwil na zabawie i głaskaniu i szła sobie, a kot
      zostawał. Żadna krzywda mu się nie działa. Musisz sama zadecydować, ale
      zastanów się, czy warto przez tydzień stresować kocura. Co innego, gdyby miał
      zostać u Ciebie na zawsze. Co do palca - możesz przemywać roztworem
      nadmanganianu potasu, ale gdyby puchł i bolał - niezwłocznie do lekarza, mogła
      wdać się infekcja, wymagająca leczenia antybiotykiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka