Dodaj do ulubionych

Czipowanie zwierząt

IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 04.05.02, 22:16
Co myślicie o czipowaniu zwierząt? Czy zmieniłoby to coś w bezdomności ich?
Obserwuj wątek
    • Gość: anka Re: Czipowanie zwierząt IP: 62.161.67.* 04.05.02, 22:29
      czy zmieniloby? zmieniloby tylko wtedy gdyby system zostal ogolnie przyjety, bo
      samo czipowanie nie wystarczy , jak nie bedzie wystarczajacej ilosci czytnikow w
      lecznicach rozrzuconych w duzym promieniu. poza tym pozostaje jeszcze problem
      komputeryzacji klinik, nie do konca jestemy w Polsce tak skomputeryzowani jak w
      Wielkiej Brytanii na przyklad by szybko uzyskiwac dane..a to jednak jest wazne,
      bo co robic z psem ktorego sie zlapie i ktory ma czipa, jezeli nie ma dostepu do
      informacji ogolnych, nie ma czytnika?


      Gość portalu: OOPZ napisał(a):

      > Co myślicie o czipowaniu zwierząt? Czy zmieniłoby to coś w bezdomności ich?

      • Gość: OOPZ Re: Czipowanie zwierząt IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 00:11
        Pod pojęciem czipowania, miałem na myśli też ogólny rejestr zwierząt. I
        obowiązkowe wyposażenie klinik weterynaryjnych we wszystkie przyżądy które by
        do tego programu były potrzebne. Czyżby to się nie zwróciło po pewnym czasie?
        Jak myślisz??
        I według mnie egzekwowanie prawa dotyczącego nieuczciwych (delikatnie mówiąc)
        właścicieli zwierząt, którzy pożucają swoje zwierzęta pociągnęło do
        odpowiedzialności karnej.
    • esther Re: Czipowanie zwierząt 07.05.02, 09:25
      Wszystko by zmienilo. Mieszkam w Anglii, gdzie czipowanie zwierzat jest na
      porzadku dziennym (oba moje koty maja czipy) i przez to o wiele latwiej znalesc
      zagubione zwierzaki (kazda klinika wet ma odpowiednie przyrzady), latwiej
      kontrolowac ilosc zwierzakow. Nie powiedzialabym natomiast ze czipowanie ma
      wplyw na bezdomnosc zwierzakow. W Anglii wyeliminowano bezdomnosc poprzez
      systematyczne sterylizacje kotek i kotow. Na dzien dzisiejszy schroniska dla
      kotow wygladaja jak mini hotele i nie ma czegos takiego jak zaglodzone koty
      zyjace na smietnikach albo dzialkach ( jak np tam skad pochodze w POlsce)
      • tomi469 Re: Czipowanie zwierząt 27.05.02, 17:31
        E tam, mi się to czipowanie nie podoba. Ja osobiście nie chciałbym
        być "oczipowany", nie życzę też tego mojemu psu. Zbieranie informacji przez
        agendy rządowe i pozarządowe przestało się ograniczać tylko do ludzi (mam już
        dość tych spisów, ankiet i statystyk), zabrano się nawet za zwierzaki, rzekomo
        dla ich dobra. A w tej całej Anglii psu nie wolno nawet pogonić kota, kot zaś
        nie może złapać ptaszka (w tym celu wiesza się kotu dzwoneczek), ptaszek
        natomiast nie może ... :)
        • esther Re: Czipowanie zwierząt 27.05.02, 18:11
          Wiesz, dzwoneczek to nie obowiazek i nosi go tylko jeden z moich kotow. moze
          gdybys doswiadczyl srednio trzech martwych/trzepoczacych/ledwo zyjacych
          dostarczanych pod dom na dzien, zmienilbys zdanie co do dzwoneczkow. Liczba
          zabitych ptakow zmniejszyla sie do 2-3 na tydzien. Przykro mi ze ograniczam
          wolnosc mojego kota dzwoneczkiem, ale on niestety nie slucha ze morderstwo jest
          karalne (wg twojego postu mysle ze to co mi niemile, niemile rowniez jest
          kotu), oraz jesli ktos go przypadkowo znajdzie, myslac ze zagubiony, dzieki
          czipowi go odnajda. Ty bys tak nie chcial, ale ty raczej umiesz mowic i wiesz
          ze morderstwo jest karalne:)))
          • tomi469 Re: Czipowanie zwierząt 27.05.02, 20:52
            Jak wiesz tylko ludzie umieją odróżniać dobro od zła ( i to nie wszyscy
            chciałoby się dodać), jak więc wymagać od kota by wiedział, że nie wolno mu
            postępować zgodnie z jego kocią naturą. Jest to drapieżnik, który ma instynkt
            każący mu zabijać, niezależnie od miski pełnej smakołyków, jaką pewnie dostaje.
            Tym bardziej trudno kotu zrozumieć, dlaczego złapanie myszki jest w porządku,
            a przy ptaszkach zaczyna się awantura. A już zakładanie dzwoneczka to naprawdę
            męka dla kota, na pewno był przerażony jak to zrobiłaś. Mam nadzieję, że w
            Polsce ludzie nie będą zakładać dzwonków kotom tylko dlatego, że wolimy jak
            ptaszki ćwierkają, a nie leżą w charakterze zdobyczy naszych ulubieńców.
            Pozdrawiam
            • esther Re: Czipowanie zwierząt 28.05.02, 10:31
              tomi469 napisał(a):

              > Jak wiesz tylko ludzie umieją odróżniać dobro od zła ( i to nie wszyscy
              > chciałoby się dodać), jak więc wymagać od kota by wiedział, że nie wolno mu
              > postępować zgodnie z jego kocią naturą. Jest to drapieżnik, który ma instynkt
              > każący mu zabijać, niezależnie od miski pełnej smakołyków, jaką pewnie dostaje.

              No wlasnie, a skoro koty i psy zostaly przez nas udomowione, may pewien obowiazek
              sie nimi opiekowac. Mojemu kotu instynkt kaze zabijac, a mi mojzdrowy rozsadek
              ograniczac ogromne ilosci martwych lub polmartwych ptakow w ogrodzie. Tym sie
              roznimy od kotkow ze one maja lepszy instynkt ale to my o nie dbamy i zabieramy
              do weterynarza (np kiedy moja kotka ma koleny atak astmy. Gdybym ja pozostawila
              instynktom dawno by sie udusila)


              > Tym bardziej trudno kotu zrozumieć, dlaczego złapanie myszki jest w porządku,
              > a przy ptaszkach zaczyna się awantura. A już zakładanie dzwoneczka to naprawdę
              > męka dla kota, na pewno był przerażony jak to zrobiłaś.

              Och, nie pytalam sie go... ale wierz mi nie naleze do ludzi ktorzy lubia meczyc
              zwierzaki, moj drugi kot w ogole nie ma obrozki:) Powtorze wiec jeszcze raz, ze
              ilosc ptakow w ogrodzie sprawila ze kicia ma dzwonek, raczej nie cierpi, na pewno
              mniej od tych ptakow, zwlaszcza ze juz 3 zawiozlam do weterynarza (jeszcze zyly).

              Mam nadzieję, że w
              > Polsce ludzie nie będą zakładać dzwonków kotom tylko dlatego, że wolimy jak
              > ptaszki ćwierkają, a nie leżą w charakterze zdobyczy naszych ulubieńców.
              > Pozdrawiam

              A ja mam nadzieje ze w Polsce ludzie beda brali coraz wieksza odpowiedzialosc za
              swoje zwierzaki i zamiast zajowac sie tematem dzwonkow zajma sie bezdomnymi
              zwierzakami. Latwiej krytykowac niz cos zrobic, ale juz zauwazylam ze ci ktorzy
              tak strasznie bronia wolnosci osobistej zwierzakow (dla mnie ona konczy sie tam,
              gdzie drugi zwierzak bezsensownie cierpi) z reguly nie wiele aby im pomoc. Wg.
              twojej teorii jesli np pies ma ochote zagrysc drugiego, nalezy mu na to pozwolic
              bo taki ma instynkt i nam nic do tego.

          • Gość: kluba1 Re: Czipowanie zwierząt IP: *.we.client2.attbi.com 27.05.02, 21:18
            esther napisał(a):

            > Wiesz, dzwoneczek to nie obowiazek i nosi go tylko jeden z moich kotow. moze
            > gdybys doswiadczyl srednio trzech martwych/trzepoczacych/ledwo zyjacych
            > dostarczanych pod dom na dzien, zmienilbys zdanie co do dzwoneczkow. Liczba
            > zabitych ptakow zmniejszyla sie do 2-3 na tydzien. Przykro mi ze ograniczam
            > wolnosc mojego kota dzwoneczkiem, ale on niestety nie slucha ze morderstwo jest
            >
            > karalne (wg twojego postu mysle ze to co mi niemile, niemile rowniez jest
            > kotu), oraz jesli ktos go przypadkowo znajdzie, myslac ze zagubiony, dzieki
            > czipowi go odnajda. Ty bys tak nie chcial, ale ty raczej umiesz mowic i wiesz
            > ze morderstwo jest karalne:)))

            esther - bardzo lubie czytac twoje posty !!! Podobasz mi sie bardzo za twoje
            pelne odpowiedzialnosci podejscie do zwierzat( i ptakow) ktore masz wokol
            siebie. Jesli chodzi o ptaszki i koty - kot wcale pozniej tego ptaka nie chce
            zjesc, gdy juz go zamorduje a ma taka sama ucieche goniac np kawalek furta po
            mieszkaniu - to chodzi o sciganie a nie o zamordowanie - najczesciej upolowane
            zwierze lub ptaszek padaja martwe z wycienczenia. Mialam swinki morskie i koty -
            bawily sie cudownie, koty "pilnowaly" biegajace swinki , po prostu biegaly za
            nimi ( mialy wiec ucieche) a pozniej kladly sie spac w pudlach swinek
            wymoszczonych sianem ze swinkami przytulonymi do kocich bokow !!! Jaki moral -
            chcialy po prosyu cos gonic !!! Jesli chodzi o Koty, ptaszki i dzwoneczki : moje
            koty maja zalozone " obroze' otwierajace sie w sytuacji gdyby kot sie gdzies
            zaplatal, czyli zabezpieczajace przed powieszeniem lub uduszeniem sie kota , do
            tego maja takie male cylindry w ktorych sa wiadomosci na temat kota, wlasciciela
            i kociego vet. W zasadzie w zestawie jest jeszcze dzwoneczek ale zdjelam,
            gdyz .... : zauwazylam, ze koty potwafia chodzic tak miekko gdy chca, ze
            nie "dzwonia' a jesli chca , to ho, ho !!! Moje na ogol chcialy "dzwonic" rano,
            ok. 5-tej , wiec dzwoneczki zostaly usuniete poza tym w domu nie mam ptakow a
            moje koty wychodza jedynie na balkon. Lubie wszystkie zwierzeta i bardzo bym nie
            chciala " pomagac" kotu w calkowicie niepotrzebnym zabijaniu ptaszkow.
            Przypomina mi to troche, co wielcy lowcy swego czasu robili z bizonami : zabijali
            dla przyjemnosci a zabite zwierzeta zostawiali w formie gnijacego miesa na preri.
            Powodzenia z Twoimi zwierzatkami !!!!
            • esther Re: Czipowanie zwierząt 28.05.02, 10:37
              Kluba, wzajemnie:) Ja juz czasem nawet tu nie pisze - denerwuje mnie to
              podejscie gdzie uwaza sie ze najlepiej puscic zwierzaki na wolnosc (na jaka
              wolnosc? Z tego co wiem to zwierzaki z rodziny kotowatych raczej na chodnikach
              sie nie uchowaja?) i w ten sposob niektorzy uwazaja sie za oredownikow praw
              zwierzat. Olac, niech robia co chca, niech sie mnoza, choruja i gina od trutek
              walecznych dzialkowiczow. Mi jednak bardziej odpowiada odpowiedzialne podejscie
              do sprawy i akceptacja tego ze koty i psy jako zwierzeta udomowione maja prawo
              ocekiwac od nas opieki. Niektorzy znow powiedza ze w Anglii sie kontroluje,
              etc, ale przynajmniej bez usypiania a dzieki sterylizacji doszlo do sytuacji ze
              nie ma bezdomnych kotow a te bez wlascicieli maja dobra opieke w schroniskach.

              Co do kotow - ja bardzo cenie koty, uwazam ze w wielu rzeczach sa lepsze od
              nas, jednak naszym obowiazkiem jest sie nimi opiekowac, szczegolnie ze to
              ludzie stworzyli taki swiat jakim on jest.
              Pozdrawiam serdecznie!
              Esther
        • Gość: Garfield Re: Czipowanie zwierząt IP: *.pl 27.05.02, 23:49
          Dyskusja o czipowaniu zwierząt to nie debata co ładniejsze - myszki czy
          ptaszki. Nie ma sie też co obrażać na system ewidencji i oznaczania zwierząt
          tylko dlatego, że to "rządowe" a więc wraże i przeklęte. Jeśli kogoś przeraża
          samo tworzenie ewidencji, systematyzacji i zarządzania tym wszystkim to niech
          to zostawi tym, którzy to umieją organizować. Właściciele zwierząt powinni
          raczej zastanowić się nad tym o co pyta OOPZ.

          A więc, jakie mogą byc zalety czipowania w Polsce?
          1) Zastosowanie sprawdzonego systemu - to nie jakis eksperyment, tylko coś co
          inni już przećwiczyli i wypadałoby najpierw poznać i zrozumieć jak to działa.
          Lekcja pierwsza - na kanale Animal Planet albo na Discovery
          2) System czipowania i ewidencji stanowi rodzaj bata dla tych, którzy mają
          problem ze zrozumieniem że zwierzę to nie 'coś' tylko 'ktoś'. Niektórzy
          powinni mieć administracyjny bodziec żeby pamiętac, że zwierzę ma swoją
          tożsamość, gdzieś pewnie jest jego dom i ludzie. Nie załatwi to całego
          problemu, ale to krok we właściwym kierunku.
          3) Może udałoby się powiązać funkcjonowanie systemu z wiekszą kontrolą kto i
          gdzie leczy zwierzęta, a tym samym wyeliminowaniem rzeźników i
          pseudospecjalistów w klinikach-krzakach.
          4) Wprowadzaniu systemu zapewne towarzyszyłoby dużo dyskusji o celach systemu,
          a więc pewnie dalszy krok w edukacji ludzi i ucywilizowaniu przynajmniej
          niektórych.

          Minusy systemu ? Widzę właściwie dwa - w polskich warunkach oznaczanie jednych
          zwierząt może potencjalnie dać zielone światło do eksterminacji innych, które
          nie mają wszczepionego Ausweissu. Nie masz czipa ? W łeb.
          Bardzo chcę się co do tego mylić.

          No i kwestia kosztów - nie wiem ile, ale to kosztuje. Jak nakaz wprowadzenia
          ewidencjonowania i odpowiedniego wyposażenia wpłynąłby na stan lecznic ?

          I jeszcze jedno. W naszym kraju wprowadzenie jakiegoś powszechnego systemu
          zwykle poprzedzają ze dwa unieważnione przetargi na sprzęt, jakaś malwersacja,
          przewlekły brak decyzji administracyjnych - słowem z pięć lat bałaganu.

          Mam także pytanie: czy ktoś wie jak następowało wprowadzanie tego typu
          ewidencji w innych krajach - chodzi mi o okres przejściowy pomiędzy tym jak
          było na początku i jak jest teraz. Czy nie "skasowano" przypadkiem jakiejś
          liczby bezpańskich zwierząt żeby oczyścić sobie pole działania ?

          Te wątpliwości nie oznaczają w żadnym wypadku, że trzeba sobie dać spokój z
          systemem. Potraktujcie proszę moje uwagi jako głos w dyskusji.
          Pozdrawiam zwierzolubów.
          • Gość: kluba1 Re: Czipowanie zwierząt IP: *.we.client2.attbi.com 28.05.02, 03:41
            Gość portalu: Garfield napisał(a):

            > Dyskusja o czipowaniu zwierząt to nie debata co ładniejsze - myszki czy
            > ptaszki. Nie ma sie też co obrażać na system ewidencji i oznaczania zwierząt
            > tylko dlatego, że to "rządowe" a więc wraże i przeklęte. Jeśli kogoś przeraża
            > samo tworzenie ewidencji, systematyzacji i zarządzania tym wszystkim to niech
            > to zostawi tym, którzy to umieją organizować. Właściciele zwierząt powinni
            > raczej zastanowić się nad tym o co pyta OOPZ.
            >
            > A więc, jakie mogą byc zalety czipowania w Polsce?
            > 1) Zastosowanie sprawdzonego systemu - to nie jakis eksperyment, tylko coś co
            > inni już przećwiczyli i wypadałoby najpierw poznać i zrozumieć jak to działa.
            > Lekcja pierwsza - na kanale Animal Planet albo na Discovery
            > 2) System czipowania i ewidencji stanowi rodzaj bata dla tych, którzy mają
            > problem ze zrozumieniem że zwierzę to nie 'coś' tylko 'ktoś'. Niektórzy
            > powinni mieć administracyjny bodziec żeby pamiętac, że zwierzę ma swoją
            > tożsamość, gdzieś pewnie jest jego dom i ludzie. Nie załatwi to całego
            > problemu, ale to krok we właściwym kierunku.
            > 3) Może udałoby się powiązać funkcjonowanie systemu z wiekszą kontrolą kto i
            > gdzie leczy zwierzęta, a tym samym wyeliminowaniem rzeźników i
            > pseudospecjalistów w klinikach-krzakach.
            > 4) Wprowadzaniu systemu zapewne towarzyszyłoby dużo dyskusji o celach systemu,
            > a więc pewnie dalszy krok w edukacji ludzi i ucywilizowaniu przynajmniej
            > niektórych.
            >
            > Minusy systemu ? Widzę właściwie dwa - w polskich warunkach oznaczanie jednych
            > zwierząt może potencjalnie dać zielone światło do eksterminacji innych, które
            > nie mają wszczepionego Ausweissu. Nie masz czipa ? W łeb.
            > Bardzo chcę się co do tego mylić.
            >
            > No i kwestia kosztów - nie wiem ile, ale to kosztuje. Jak nakaz wprowadzenia
            > ewidencjonowania i odpowiedniego wyposażenia wpłynąłby na stan lecznic ?
            >
            > I jeszcze jedno. W naszym kraju wprowadzenie jakiegoś powszechnego systemu
            > zwykle poprzedzają ze dwa unieważnione przetargi na sprzęt, jakaś malwersacja,
            > przewlekły brak decyzji administracyjnych - słowem z pięć lat bałaganu.
            >
            > Mam także pytanie: czy ktoś wie jak następowało wprowadzanie tego typu
            > ewidencji w innych krajach - chodzi mi o okres przejściowy pomiędzy tym jak
            > było na początku i jak jest teraz. Czy nie "skasowano" przypadkiem jakiejś
            > liczby bezpańskich zwierząt żeby oczyścić sobie pole działania ?
            >
            > Te wątpliwości nie oznaczają w żadnym wypadku, że trzeba sobie dać spokój z
            > systemem. Potraktujcie proszę moje uwagi jako głos w dyskusji.
            > Pozdrawiam zwierzolubów.
            Czesc garfield! poruszyles kilka waznych spraw. Mieszkam w Los Angeles i nie
            wiem, jak sprawa wyglada w Polsce. Tutaj, wiekszosc zwierzat ma Czips i to
            dziala. Jestem przekonana, ze przed wprowadzeniem tego w ogolne zycie wiele
            zwierzakow bylo uspionych, niestety !! czasami tutaj przytulki sa tak
            przepelnione, ze o ile nie moga znalezc wlasciciela, to zwierzatko jest usypiane
            w ciagu godziny bo po prostu nie ma miejsca !!! Jest to straszne i mysle w tym
            samym xzasie edukacyjne dla wlascicieli - zaczeli wszczepiac czips. Naprawde,
            nie obawiam sie, ze CIA lub FBI wyciagnie z tego info przeciwko mnie !! Ktos
            zdaje sie cos na ten temat powiedzial poprzednio !!!! Jednego mojego kota
            zgubilam dwz razy, bo lubi sie wspinac i znalazlam go sama, bez chips ale
            szczegolnie tutaj, przy trzesieniach ziemi mysle, ze to jest dobry pomysl, bo nie
            wiem, co sie moze stac, w jakim ja stanie moze byc jutro i w jakim stanie moze
            byc budynek gdzie mieszkam !! Czyli ogolnie : POPIERAM !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka