Dodaj do ulubionych

Do kociarzy prośba o radę

23.11.04, 11:56
Wzięliśmy ze śmietnika małego kotka, nie mogliśmy patrzeć jak on tam
strasznie marznie. Mały ma gorączkę, wczoraj dostał antybiotyk, weterynarz
powiedział, że nie przeżyłby zimy na dworze. Ale nie o to chodzi. Mamy
siedmioletnią kotkę, która jest bardzo agresywna w stosunku do małego.
Spodziewaliśmy się tego, w końcu przez tyle lat była sama, nagle pojawiła się
konkurecja, no ale jest gorzej niż myśleliśmy. Wychodząc do pracy (nie
chcieli mi dać dnia wolnego na opiekę nad kotkiem), małego zamknęłam w
pokoju, bałam się, że jak nas nie będzie kotka coś mu zrobi. W nocy też był
zamknięty. Macie podobne doświadczenia ? Co robić, jak postępować?
Pomóżcie !!!
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: Do kociarzy prośba o radę 23.11.04, 12:08
      na czas pracy faktycznie narazie izoluj zwierzęta jeśli się boisz, że kotka
      może małemu zrobić krzywdę. Natomiast po pracy nie izoluj ich, niech się
      przyzwyczajają do siebie i tyle (oczywiście wszystko pod Waszym nadzorem).
      Proces oswajania ich ze sobą może trochę potrwać i w momencie gdy będziesz
      pewna, że kotka oprócz niechęci ale nie zachowuje się agresywnie, przestań je
      wogóle odizolowywać.
      Powodzenia.
    • ontarian Re: Do kociarzy prośba o radę 23.11.04, 12:32
      anushka2 napisała:

      > Wzięliśmy ze śmietnika małego kotka,
      to wy po smietnikach grzebiecie?

      > konkurecja, no ale jest gorzej niż myśleliśmy. Wychodząc do pracy (nie
      > chcieli mi dać dnia wolnego na opiekę nad kotkiem),
      co za bezczelne typy! do sadu ich podaj!
      jak mogli odmowic wolnego do opieki nad kotkiem?
    • magdas1 Re: Do kociarzy prośba o radę 23.11.04, 12:36
      Hej,
      u nas to trwało około roku. Stara kocica poczuła się obrazona i odtracona po
      przyjsciu kolejnej kotki. Z czasem podzieliły "teren" (mam na mysli: łożko i
      własciciela). Kocica spala z nami, nowa kotka z dzieckiem. Wszystko było Ok, az
      pojawilo sie kolejne Nieszczescie. Teraz mamy trzy kotki, z ktorych kazda
      wybrała sobie innego wlasciciela- najmlodsze malenstwo jest moje. Kazda spi
      gdzies indziej i je co innego. Czasem ganiaja sie jak szalone i tluka po
      pyskach (oczywiscie, zazwyczaj w nocy albo przy gościach ;)) no ale czego sie
      spodziewac po trzech babach.
      Za to teraz, jak robi sie chłodno, zaczynaja zasypiac razem robiac wielkie
      klebowisko kolorowego futerka, licznych lapek i ogonkow.
      Zatem: Cierpliwosci!! W koncu sie dogadaja, choc to moze potrwac kilka
      miesiecy..
      • anushka2 Re: Do kociarzy prośba o radę 23.11.04, 14:53
        Dzięki za wsparcie. Czuję, że wszystko będzie dobrze tylko musimy uzbroić się w
        cierpliwość :)
    • remislanc Re: Do kociarzy prośba o radę 23.11.04, 14:58
      anushka2 napisała:

      Wychodząc do pracy (nie
      > chcieli mi dać dnia wolnego na opiekę nad kotkiem),


      Trzeba bylo poprosić o platny urlop do opieki nad kocurkiem......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka