jolajola1
10.01.05, 12:07
syn dostał jesienią na urodziny od kolegów szczurka, białobeżowego szczurzego
oseska,
słodki, śliczny, ...
jako MałySzczur uwielbiał na parapecie kwiatki wykopywac i za tapczanem sie
chować, ale nauczylismy go wracać na stukanie paznokciami w podłogę
pokochał mnie ten nie-mój szczur domowy miłoscią nad życie, lubi mi siedziec
na karku, a jak rozpuszczę włosy, to placze sie miedzy mini, cmoka z radosci
i liże mi uszy. no i uwielbia mi spac na karku, teraz tez spi, ja dziedze
przy kompie i gram i piszę, a on śpi.
i teraz porada mi potrzebna ...
otóż MałySzczur juz jest DużymSzczurem, dalej jest słodki, madry, chętnie
uczy się sztuczek,
tylko że zaczął ....hm, jakby to ująć delikatnie? ..... no, zaczął smierdzieć
siuśkami.... błeeeee
trociny ma zmieniane często, w domku ma kładzione swieże siano, nawet myję mu
pod kranem nogi i ogon.... nic nie pomaga...
PORADA PILNIE POTRZEBNA .... bo DuzySzczur najchetniej spędzałby pół dnia na
mojej szyi... a ja mam psi węch...