Dodaj do ulubionych

Przycinanie uszu i ogonow "dla urody" - przeciw

09.02.05, 13:14
Przycinanie uszu i ogonow "dla urody" - przeciw

Rozpoczelismy konkretne dzialania, ktore, mamy nadzieje, doprowadza do tego,
ze "opiekunowie" psow nie beda na spolke z lekarzami weterynarii z taka
latwoscia kaleczyli swoich podopiecznych:

empatia.pl/str.php?dz=61&id=306&str=1
gzyra
Obserwuj wątek
    • fedorczyk4 Re: Przycinanie uszu i ogonow "dla urody" - przec 09.02.05, 13:16
      No i brardzo dobrze sobie niech przycinają
    • vip_wielka8 Kastracja psów i kotów "dla wygody" - przeciw 09.02.05, 13:48

      • comma Re: Kastracja psów i kotów 09.02.05, 14:50
        Jeśli przez wygodę rozumiesz ochronę zwierzęcia przed potencjalnie śmiertelną
        chorobą oraz niedopuszczanie do rozrodu mieszańców - to takich "wygodnych"
        powinno być jak najwięcej.
        • vip_wielka8 Re: Kastracja psów i kotów 09.02.05, 15:39
          comma napisała:

          > Jeśli przez wygodę rozumiesz ochronę zwierzęcia przed potencjalnie śmiertelną
          > chorobą oraz niedopuszczanie do rozrodu mieszańców - to takich "wygodnych"
          > powinno być jak najwięcej.

          Już na ten temat pisałem, jeżeli kastrację dopuszczamy ze względów
          profilaktycznych, to na podobnej zasadzie powinniśmy dopuszczać kopiowanie
          ogonów i uszu u ras psów szczególnie zagrożonych chorobami i urazami związanymi
          z niewykonaniem takiego zabiegu (np. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
          f=128&w=20411497&a=20417706)
          • vip_wielka8 Re: Kastracja psów i kotów 09.02.05, 15:42
            Cosik się link też połamał ;), chodzi o post "Skutki nie przycięcia ogona "dla
            urody" "
    • vip_wielka8 Skutki nie przycięcia ogona "dla urody" 09.02.05, 15:31
      groups.google.pl/groups?hl=pl&lr=&threadm=42000695%241%40news.home.net.pl&prev=/groups%3Fnum%3D25%26hl%3Dpl%26lr%3D%26group%
      3Dpl.rec.zwierzaki%26start%3D125

      "Pies miał złamany ogon - ale to dopiero wybadał trzeci weterynarz.
      Tak więc w Krakowie nie polecam:
      - lecznica na os. Złotej jesieni - zamiast oglądnoć porządnie psa zaaplikowano
      mu jakieś specyfiki za 70 zł i polecono wizytę u psiego psychologa.
      - lecznica w Dojazdowie (tuż za Krakowem - kierunek Proszowice) - pies był
      tylko pobierznie oglądnięty, zaaplikowane kolejne leki za 45 zł, w tej lecznicy
      nad psem zawisło w skutek sugestii lekarza widmo uśpienia.
      Polecam natomiast lecznicę Amvet na ul. Centralnej obok stacji Esso -
      profesjonalne podejście - ostatecznie skończyło się amputacją ogona - koszt
      operacji u 10 miesięcznego psa 150 zł."

      Skończyło się wprawdzie dobrze, ale ile pies się w międzyczasie nacierpiał to
      jego - podobnych męczarni życzę aktywnym przeciwnikom kopiowania ogonów u
      dobermanów (ta rasa jest szczególnie podatna na takie urazy - pies łamie sobie
      ogon energicznie siadając). Dobrze też, że komuś wreszcie udało się
      zdiagnozować psa, zanim któryś z konowałów go uśpił (ciekawe ile psów traci
      życie dzięki takim sugestiom weta).
    • captroy Re: Przycinanie uszu i ogonow "dla urody" - przec 09.02.05, 17:50
      Traca mi tu zbiorowa histeria.Zjawisko niekopiowania jest w Polsce
      nowe.Potrzeba czasu by swoje preferencje rasowe zmienic.Sam nabylem suke
      kopiowana,bo taka wlasnie mi sie podobala.Nie jest to jak
      podajecie"widzimisie".Sa pewne wzorce ras ktore wykreowal czlowiek wlasnie w
      takiej postaci.Jestem za tym,aby to zmieniac,ale nie w nucie,ze hodowca psa
      kopiowanego jest barbarzynca.Idac waszym tokiem rozumowania,trzeba by bylo
      zakazac sterylizacji(widzial ktos kiedys takie zwierze po przebudzeniu??.
      • vip_wielka8 Re: Przycinanie uszu i ogonow "dla urody" - przec 09.02.05, 17:58
        Chwała Bogu, kolejny trzeźwo myślący. Powoli wiarę w ludzi zaczynam
        odzyskiwać ;) - szacunek captroy.
      • comma Re: Przycinanie uszu i ogonow "dla urody" - przec 09.02.05, 18:03
        Wiesz, ja miałam owczarka nizinnego, on miał obcięty ogon. Brakowało mi
        merdania. Szczerze mówiąc nie wiem, jakie było uzasadnienie dla takiego wzorca,
        bo przecież owczarki podhalańskie mają ogony - a też pasterskie. Corgi -
        dawniej wzorzec nakazywał obcięty ogon, teraz wymagania się zmieniły i już nie
        robi się tego szczeniętom. Nie wrzucałabym do jednego worka kopiowania i
        sterylizacji, bo sterylizacja nie służy zmianie wyglądu psa, tylko ograniczeniu
        rozrodu.
        • comma powyższe było do captroy/nt. 09.02.05, 18:04

          • captroy DO COMMA 09.02.05, 21:07
            Jezeli okaleczanie w postaci sterylizacji sluzy zahamowaniu rozrodu
            (utopia!!!!!),to skopiowane psy mysliwskie sa po czesci mniej narazone na urazy
            zewnetrzne.Moja suka gdyby posiadala uszy nie ciete,miala by wieczny problem z
            ich zapaleniem.Ma taka przypadlosc,ze bardzo w nich obrasta..Wydaje mi sie ,ze
            problem lezy gdzie indziej.Czlowiek w swojej proznosci stworzyl cala plejade
            ras,ktore teraz nie maja swojego pierwotnego zastosowania.Jezeli wogole czemus
            mialy sluzyc.Wspolczuje np buldogowi bo wiem jakie psina ma problemy z
            oddychaniem,jego egzystencja jest raczej mizerna.Mimo to nie ma zadnego
            sprzeciwu aby podobne rasy sie nadal z powodzeniem rozmnazaly.Chocby chart,co
            on robi w miescie???Przykladow mozna by mnozyc.
            Mam nadzieje,ze wiesz o co mi chodzi..
            • comma Re: DO COMMA 09.02.05, 22:15
              Wiem, o co ci chodzi i nie polemizuję. Co do sterylizacji, to też nie jest taka
              prosta sprawa - że ciach, okaleczam sukę, bo mi się nie chce jej pilnować jak
              ma cieczkę. Nasłuchałam się takich historii o ciążach urojonych, ropomaciczu,
              guzach itp. od właścicielek niesterylizowanych suk, że nie miałam cienia
              wątpliwości, co powinnam zrobić. Szczególnie gdy dodatkowo jeszcze sobie o tym
              poczytałam. Zresztą pisałam o tym już na forum, nie chcę się powtarzać. Może
              inaczej podchodziłabym do tej kwestii, gdybym miała hodowlę, wystawiała sukę i
              zamierzała kontynuować jej wspaniałą linię genetyczną. Wtedy zapewne
              rozmnażałabym ją, choć wiem, że to też jest narażenie pieszczoszki na
              niebezpieczeństwo, ale wszystko ma swą cenę niestety :-(
        • vip_wielka8 Re: Przycinanie uszu i ogonow "dla urody" - przec 09.02.05, 18:19
          PONy rodzą się z ogonem szczątkowym lub nieco dłuższym, ale zdegenerowanym,
          dlatego w takich przypadkach zalecano skracanie ogonów. Po części wynika to z
          faktu, że rasa ta była odtwarzana z bardzo ograniczonego materiału hodowlanego,
          co problemy z budową ogona utrwaliło.
          • comma Re: Przycinanie uszu i ogonow "dla urody" - przec 09.02.05, 22:16
            Dziękuję za to wyjaśnienie.
            • comma Wypowiedź lekarza weterynarii w kwestii kopiowania 11.02.05, 11:04
              polecam
              miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,2528148.html
              • vip_wielka8 Głos rozsądku, tylko... 11.02.05, 11:46
                kilka kwestii wymaga wyjaśnienia:
                1. Zakaz w Niemczech nie jest bezwzględny - dopuszcza się udział w wystawach
                psów kopiowanych ze względów medycznych (na podstawie stosownego zaświadczenia)
                oraz kopiowanych psów myśliwskich.
                2. W Anglii ogony psom kopiowano do niedawna, natomiast kopiowania uszu
                zakazano rzeczywiście dosyć dawno (co było bezpośrednią przyczyną wyginięcia
                rasy Biały Terier Angielski)
                3. "Bo walczy się z kopiowaniem, a np. coraz silniejsze są głosy, by
                sterylizować suki czy usuwać wilczy pazur. Tu nikt nie protestuje. Sterylizacja
                to bardzo poważny zabieg, który może nawet skończyć się zgonem, natomiast
                przycięcie uszu czy ogona tuż po narodzinach pieska odbywa się niemal
                bezboleśnie i nie pozostawia śladów w psychice." - Ja protestuję!!!
                4. "Na pewno kopiowanie jest uzasadnione u psów myśliwskich narażonych na
                zranienia i kontuzje. To samo dotyczy psów stróżująch." A psy uprawiające
                popularne obecnie psie sporty. Proszę sobie wyobraziś np. teriera, noszącego
                pionowo do góry niemal półmetrowy ogon, jak wbiega na pełnej szybkości do
                tunelu podczas agility. Tylko jak przewidzieć, które szczeniaki z miotu będą
                użytkowane jako pracujące? Kiedyś (zazwyczaj podczas wieloletniego
                kształtowania rasy) przyjęto, że niektóre rasy mają do tego szczególne
                predyspozycje i zwyczajowo zalecano kopiowanie wszystkich szczeniąt tych ras.
                Obecnie nie ma takich wymagań, ale nie widzę powodu, żeby zakazywać tych
                zabiegów u psów, które ze względu na swą użytkowość mogą być narażone na urazy
                i schorzenia.

                ps. Popatrzcie sobie na zdjęcia terierów ze skandynawii, jeśli wam się wydaje,
                że te piękne, niecięte, stojące ogony osiągnięto w ramach selekcji hodowlanej,
                to jesteście w dużym błedzie. Radzę porozmawiać na ten temat z międzynarodowymi
                sędziami kynologicznymi, to dowiecie się do jakich praktyk doprowadził tam
                całkowity zakaz kopiowania ogonów.
                • captroy Re: Głos rozsądku, tylko... 11.02.05, 11:55
                  Jezel rzeczywiscie zaczeto by przestrzegac zakazu kopiowania,juz teraz mozemy
                  sie zegnac z wieloma rasami..Wymienie kilka;doberman,buldog francuski i
                  angielski,sznaucer olbrzym(posiadam i nijak go widze z dlugim ogonem)foxy,pudel
                  i8 wiele innych.
              • captroy Re: Wypowiedź lekarza weterynarii w kwestii kopio 11.02.05, 11:49
                Owa wypowiedz nic nowego nie wniosla.Moze poza apelem o rozsadek,ktory jest tu
                chyba najwazniejszy...
                Obserwuje cos innego.Namnozyla sie grupa krzykaczy,ktora do konca nie rozumie
                problemu,a chce z nimi walczyc.Za przyklad moge tu podac autora tego
                watku.Rzucil haslo i juz ..Gdzies przepadl,nie podejmujac polemiki.moze on
                mialby jakies ciekawe argumenty??
                • vip_wielka8 Re: Wypowiedź lekarza weterynarii w kwestii kopio 11.02.05, 11:55
                  captroy napisał:

                  > Owa wypowiedz nic nowego nie wniosla.Moze poza apelem o rozsadek,ktory jest
                  tu
                  > chyba najwazniejszy...
                  > Obserwuje cos innego.Namnozyla sie grupa krzykaczy,ktora do konca nie rozumie
                  > problemu,a chce z nimi walczyc.Za przyklad moge tu podac autora tego
                  > watku.Rzucil haslo i juz ..Gdzies przepadl,nie podejmujac polemiki.moze on
                  > mialby jakies ciekawe argumenty??

                  Hasło to on rzucił na wszystkich zwierzęcych (psich) forach jakie udało mu się
                  znaleźć. A jakich argumentów oczekiwałbyś od maniaka?
                  • vip_wielka8 Captroy, chcesz się pośmiać? 11.02.05, 13:06
                    vip_wielka8 napisała:

                    >A jakich argumentów oczekiwałbyś od maniaka?

                    Może takich?
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24438&w=19853540
                    "Psy urodzone po maju 2004 z kopiowanymi uszami i ogonami nie są wpuszczane na
                    wystawy."

                    "Zaczęto je obcinać ze względu na wystawy, żeby lepiej się prezentowały.
                    Więc teraz ze względu na wystawy tego zakazano..."

                    "Aktualnie uszy i ogony kopiują właściciele rasowych "bez rodowodu".
                    Tak więc te rasowe bez rodowodu powinny być sterylizowane."

                    "uszy i ogony kopiowano/ kopiuje się żeby lepiej wyeksponować
                    psa. Na przykład uszy u Kaukazów obcina się od pokoleń, ponieważ jest to pies
                    do walk z niedźwiedziami. Dzięki obcietym uszom częściej "wyślizgiwał" się z
                    łap misia... Uszy... Ogony... - niby, że pies dostojniej wygląda :/"

                    "Czytałam kiedyś skąd się wzięły mody na kopiowanie ogonków.
                    Otóż podobno za czasów Cesarstwa Rzymskiego jakiś lekarz nakazywał obcinanie
                    ogonków, gdyż uważał je za siedlisko robaków. Nie widziałam takiego obciętego
                    ogona, ale podobno rzeczywiście, gdy sie go odetnie, to tam znajdują się takie
                    rurkowate mięśnie, które przypominają wyglądem robaki."

                    "Natomiast w bliższych nam czasach ogony obcięte nosiły psy pracujące-użytkowe,
                    takie jak np foksiki, a właściciele tych psów byli zwolnieni z płacenia
                    podatków za ich posiadanie. Obcinanie innym psom ogonka stało się sposobem
                    innych posiadaczy psów na uniknięcie płacenia podatku."

                    "Po cholerę obcinać psom uszy i ogony? To tak, jakby iść z psem do fryzjera,
                    czy urządzić mu ślub w garniturze albo w kiecce dla psa."

                    "eeeeee dziwni są ci ludzie........."

                    W zasadzie to prawie wszystkie argumenty z dyskusji udało mi się przekopiować.
                    Z treścią ostatniego cytatu zgadzam się w zupełności.
                    • vip_wielka8 Ale głupi ci Rzymianie... n/t 11.02.05, 13:08

                      • comma Imperium Romanum nie ma od dość dawna 11.02.05, 13:41
                        Podobnie jak Królowej Bony - tak na wszelki wypadek :-)
                    • captroy Re: Captroy, chcesz się pośmiać? 11.02.05, 13:41
                      ..a na koniec spadlem z krzesla :))))
    • mjot1 Re: Przycinanie uszu i ogonow "dla urody" - przec 11.02.05, 11:50
      miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,2528148.html
      • mjot1 Przepraszam! 11.02.05, 11:54
        Ależ dałem w torbę!

        Najniższe ukłony!
        Skruszony M.J.
        • comma Re: Przepraszam - to ja przepraszam :-) 11.02.05, 12:29
          Niecnie wykorzystałam podrzucony przez Ciebie na "Nasze Zwierzęta" link :-)
      • comma Re: Przycinanie uszu i ogonow "dla urody" - przec 11.02.05, 12:04
        Ja jeszcze powtórzę argument, który zacytowałam na forum "Nasze Zwierzęta",
        gdzie toczy się podobna dyskusja. Otóż prof. Stanley Coren ("Jak rozmawiać z
        psem") zauważa, iż uszy u psów są jednym z narzędzi porozumiewania się. Stojące
        pionowo komunikują dominującą pozycję i wyzwanie. Pies o przyciętych uszach nie
        jest w stanie kontrolować ich położenia - jako przykład Coren podaje boksery.
        Ten o kopiowanych uszach częściej spotykał się z nieufnością lub agresją niż
        drugi o niekopiowanych uszach. Gwoli sprawiedliwości dodam, iż choć Coren ma
        prywatnie negatywną opinię o kopiowaniu, nie potępia całkowicie tej praktyki.
        Co do sterylizacji - moją opinię wyraziłam w poście do captroya.
        • captroy Re: Przycinanie uszu i ogonow "dla urody" - przec 11.02.05, 12:13
          Wybacz,ale pan Coren musial swoje obserwacje dokonywac na bardzo waskiej grupie
          psow.Sorry ,ale ja nie lapie w zab tej teori.Powiedz mi jak np.spaniel ma
          wyrazic swoj nastroj poprzez uszy.Z mojej wiedzy kynologicznej jest cala masa
          znakow ktorymi pies sie posluguje.czesto sa ono dla nas niewidoczne.
          • comma Re: Przycinanie uszu i ogonow "dla urody" - przec 11.02.05, 12:28
            Zaskoczyłeś mnie informacją, że spanielom tnie się uszy, nie wiedziałam o tym!
            A co do Corena - oglądałam programy z nim na Animal Planet, gdzie pokazywał,
            jak eliminować niepożądane zachowania u psów (wszelkich możliwych od doga po
            chichuachua) i osiągać pożadane efekty układania psa. Były to genialnie proste
            metody, z których wiele stosowałam później układając moją sukę. Dlatego też
            kupiłam jego książkę - polecam, zresztą była już polecana także przez inne
            osoby - i uważam, że jest to człowiek, który raczej nie pisze bajek z mchu i
            paproci. Oczywiście nie neguję Twojej wiedzy kynologicznej :-)))))
            • vip_wielka8 Re: Przycinanie uszu i ogonow "dla urody" - przec 11.02.05, 12:32
              comma napisała:

              > Zaskoczyłeś mnie informacją, że spanielom tnie się uszy, nie wiedziałam o
              tym!

              Captroy nie napisał, że spanielom uszy się tnie, tylko że w ich przypadku
              możliwość komunikacji z innymi psami za pomocą uszu jest ograniczona do minimum.
              • comma Re: Przycinanie uszu i ogonow "dla urody" - przec 11.02.05, 12:50
                Dzięki, bo się przeraziłam. Poza tym uszy są JEDNYM z narzędzi komunikacji. Być
                może u ras długouchych inne części ciała przejmują tę rolę.
                Powiem uczciwie - nie miałam nigdy spaniela, ale obecnie mam sukę dosyć
                długouchą i obserwując jej mimikę widzę, że w jej przypadku wiele mówią oczy
                (choć ustawienie uszu też) oraz pysk. Nie wspominam o postawie ciała czy
                ułożeniu ogona. Nie ma natury dominującej, więc raczej nie wysyła sygnałów
                wyzwania, znacznie częściej te łagodzące ew. agresję - swoją drogą o ich
                znaczeniu dowiedziałam sie właśnie z ksiązki Corena - lub zapraszające do
                zabawy.
              • captroy Re: Przycinanie uszu i ogonow "dla urody" - przec 11.02.05, 13:10
                dziekuje vip_wielka8 to dokladnie mialem na mysli
            • captroy spaniel 11.02.05, 13:06
              Nie napisalem,ze spaniela kopiuje sie uszy...
              Zastanawial mnie tylko jak moga one sygnalizowac przez nie swoje nastroje??
              • comma Re: spaniel 11.02.05, 13:53
                Moją odpowiedź do vip... mogę zaadresować również do Ciebie. Poza tym dodam, iż
                wypowiedź na jaką się powołuję, dotyczy jednej z ras poddawanych temu
                zabiegowi. Być może dlatego autor skupiał się na niej a nie teoretyzował, jakie
                problemy miałby pozbawiony znacznej części ucha spaniel. Uważam też, że powiew
                zdrowego rozsądku przydałby się tak fanatycznym przeciwnikom kopiowania, jak i
                fanatycznym zwolennikom. Bez urazy :-)
                • captroy Re: spaniel 11.02.05, 14:59
                  Daleki jestem,od obruszania sie.Nie indentyfikuje sie z zadna z podanych
                  grup..Chodzi mi jedynie o rozsadek.Nie mozna sobie prztyknac w palce i problem
                  zalatwiony.Irytuje mnie jedynie hipokryzja.Ci sami krzykacze od cietych
                  ogonkow,na innym plenum namawiaja do sterylizacji.Sorry ale dla mnie jest to
                  samo.Wielcy milosnicy zwierzat namawiaja do przygarniecia schroniskowych
                  psow,nie informujac potencjalnych nabywcow jakie moze sie wiazac z tym ryzyko.W
                  nastepstwie duza ich czesc powraca ponownie w boxy,z jeszcze bardziej
                  zwichrowana psychika.
                  • comma Re: spaniel 11.02.05, 15:56
                    Ja staram sie mówic we wlasnym imieniu. Bylam wlascielka psa przygarnietego
                    moze nie ze schroniska, ale z fatalnych warunków. Zwierze mialo zwichnieta
                    psychike, a w dodatku byl to mój pierwszy pies. Wiem jednak, ze fatalnie mozna
                    równiez zepsuc psychike psu rasowemu, przyklad chocby tego jamnika z
                    Weterynarii. Znam mnóstwo osób, które wziely zwierzeta ze schroniska - na moim
                    osiedlu co drugi pies jest takiego pochodzenia. Nie wyrózniaja sie in minus, w
                    zaden sposób. Na temat sterylizacji wypowiadam sie tez we wlasnym imieniu -
                    podajac powody, dla których poddalam suke temu zabiegowi. Mam jednak kolege,
                    który nie wysterylizowal swojej suki, malo tego, ostatnio rozmnozyl ja, bo
                    chcial miec po niej szczeniaka, przez nia wychowanego. I bynajmniej nie
                    obrzucilam go blotem gdy mi o tym powiedzial - on ma takie stanowisko, ja
                    takie. Pogadalismy o naszych racjach nie obrazajac sie nawzajem i pozostalismy
                    kolegami :-)
    • wujekzkanady Re: Przycinanie uszu i ogonow "dla urody" - przec 11.02.05, 16:48
      a czy dla swini mozna przyciac uszy?
      • mjot1 Re: Przycinanie uszu i ogonow "dla urody" - przec 11.02.05, 21:25
        A komu?
        zaciekawiony M.J.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka