Dodaj do ulubionych

Watek o psach, mozna i tak

17.06.05, 15:35
Prosze, czy po przeczytaniu ponizszego znajdzie sie jeszcze ktos kto powie,
ze jesyk i poziom tego forum siega dna? Watpie.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24676&w=25235738
Obserwuj wątek
            • comma Re: tamto forum jest prywatne 17.06.05, 16:25
              Zdenerwowanie dla mnie nie jest usprawiedliwieniem, bo można dać wyraz swej
              dezaprobacie, potępieniu, krytyce a nawet rozgniewaniu - bez używania
              słownictwa rodem z pijackiej meliny. Czym innym jest pogawędka w gronie
              znajomych, akceptujących wulgaryzymy, a czym innym publiczna bądź co bądź
              wypowiedź. Dla mnie tego rodzaju "popisy" to świadectwo nie tylko braku
              kultury, ale także pożałowania godnego intelektualnego ubóstwa.
              --
              NASZE ZWIERZĘTA
              • ledzeppelin3 Re: tamto forum jest prywatne 21.06.05, 09:09
                Najwyraźniej nie łapiesz konwencji forum, o którynm dyskutujesz. Oceniasz
                człowieka po tym, że użyje słowa "k.u.r.w.a." (z kropeczkami, bo admin nie
                śpi). Dla mnie tego rodzaju oceny to świadectwo nie tylko braku wyobraźni, ale
                także pożałowania godnej ciasnoty umysłowej i wąziutkich horyzontów.
              • introligator_snu Re: tamto forum jest prywatne 21.06.05, 10:13
                Nie wiem na jakiej zasadzie udalo Ci sie znalezc zwiazek przyczynowo skutkowy
                miedzy iloscia "wulgaryzmow" uzytych w dyskusji a intelektem osoby
                wypowiadajacej sie. Poszedlbym dalej... Nieumiejetnosc przyswajania sobie
                pewnej czesci wyrazow z jezyka polskiego swiadczy raczej o Twoim ograniczeniu.
                Sa to takie same wyrazy jak kazde inne, niosa tylko ze soba wiekszy ladunek
                emocjonalny, czyli wydaje mi sie, ze w stanie wiekszego wzburzenia ich uzycie
                jest jak najbardziej na miejscu.
          • comma Re: zdenerwowowanie 17.06.05, 16:59
            W moim odbiorze, nawet najbardziej słuszne spostrzeżenia ulegają degradacji,
            jeśli są artykułowane w tak ordynarny sposób. Efekt jest odwrotny do
            zamierzonego, zamiast wzmocnić działanie argumentu, osłabia się je. Z
            człowiekiem, który używa takiego słownictwa nie chce się rozmawiać, nie chce
            się go słuchać ani czytać. Niesmak na to nie pozwala.
            • teqilaa Re: zdenerwowowanie 21.06.05, 13:19
              Comma użyj kucharka a smak wróci!
              a na powaznie, jeśli ktos ma racje to ją zwyczajnie ma niezaleznie od tego jaki
              sposób prezentacji wybierze. Jesli uważasz że przez k.u.r.w.e siła argumentu
              spada to zastanów sie nad soba bo wyłazi z Ciebie mentalność moherowych beretów.
        • comma Re: Watek o psach, mozna i tak 17.06.05, 17:37
          Nie mam zwyczaju wdawania się w jakiekolwiek dysputy z osobami używającymi
          takiego słownictwa. Pozostawiam to odpowiednim służbom, które powiadamiane,
          robią porządek. Opisane przez Pana sytuacje mają, w miejscu gdzie mieszkam,
          charakter incydentalny.
          • kozak-na-koniu Re: do kozaka na........ 19.06.05, 21:07
            Niezupełnie, chodzi raczej o konsumowanie pewnego taniego i popularnego napoju
            zwanego również jabolem, alpagą, czarem pegeeru itd. - nie mylić z innymi
            tanimi a także niemniej popularnymi, które zwą "mózgami", "mózgotrzepami" itd.
            Dajcie spokój, pośmiać się można ale raz! Mnie ten temat już się znudził.
              • kozak-na-koniu Re: do kozaka na........ 19.06.05, 21:59
                Temat kotów, psów, smyczy, kagańców, kupek itd. "Wałkuje" się go od lat i
                zawsze kończy się to bezproduktywnym "biciem piany": psychole się wyżywają,
                pismaki zaliczają "wierszówki", urzędasy tworzą kolejne kretyńskie i nieżyciowe
                przepisy a życie i tak idzie swoją drogą... Zwierząt w miastach jest i będzie
                coraz więcej - nie tylko psów i kotów ale także gryzoni, gadów, owadów (także
                tych jadowitych) i póki nie zmieni się świadomość ludzi, nic nie zmieni tego
                faktu.
        • maya2006 Re: Watek o psach, mozna i tak 21.06.05, 09:16
          kozak-na-koniu napisał:

          > Taa... Ciekawe, czy tak samo wypowiadają się gdy "kwiat polskiej młodzieży"
          > wali prytę, leje i bluzga pod ich oknami... Pewnie nie, bo od takich to i w
          > mordę można dostać!

          nieladnie sie wyraziles. "w morde dostac" to naprawde prymitywne :-(
      • mjot1 Odpowiedź 19.06.05, 21:55
        Oczywiście!
        No, bo czyż pozwolilibyśmy (My władcy świata tego Bogom podobni) na odebranie
        sobie pierwszeństwa w jakiejkolwiek dyscyplinie? I to czworonogowi jakiemuś?
        I radzę uwierzyć na słowo.
        No chyba, że uważasz, iż jedynie badanie organoleptyczne potrafi prawdziwą
        teorii dać treść...

        Najniższe ukłony!
        Przypominający, że „ptok ptokowi nie jednaki” M.J.
        • rezurekcja Re: Odpowiedź 21.06.05, 09:24
          mjot1 napisał:

          > No chyba, że uważasz, iż jedynie badanie organoleptyczne potrafi prawdziwą
          > teorii dać treść...

          Ludzkie guano cuchnie mocniej i dłużej niz psie.
              • etykietka Re: :-) 22.06.05, 08:02
                Nie chcem, ale muszem. Moi sąsiedzi zmuszają mnie do tego regularnie.
                Sprzątają przed swymi domami, koszą i dosiewają trawę, a wieczorem biorą swego
                pieska na spacer i widzę jak z uśmiechem patrzą gdy załatwia swoje potrzeby na
                moim trawniku z tak samo skoszoną i dosianą trawą.
                Jeszcze więcej jest śmichu, gdy w trawie nie zauważę gówna i wjadę na niego
                kosiarką. Śmieję się wtedy do łez
    • geesje Re: Watek o psach, mozna i tak 21.06.05, 08:30
      A ja bardzo dobrze rozumiem wypowiadających sie na tym forum.
      Właściciele psów są najmniej tolerancyjnymi (na równi z palaczami i matkami
      maleńkich dzieci) ludźmi na świecie.
      Rozumiem że ludzi piszących tam poniosło.
      Bo jak można spokojnie reagować, jeżeli na trawniczek o powierzchni chustki do
      nosa codziennie 150 psów załatwia swoje potrzeby? A słodki właściciel na
      propozycję (kulturalną) sprzątnięcia (zgodnie zresztą z obowiązującymi
      przepisami) odpowiada długim na 10 minut bluzgiem, jak to słodki maleńki
      pieseczek musiał się wypróżnić... (swoją drogą jak wielka jest kupa np.
      basseta!).

      Czy szanowni państwo wielbiciele czworonogów mają świadomość ile kilogramów
      kału zostawia ich słodkie bydlę na trawniku niewinnych sąsiadów? I dlaczego
      państwo właścicielstwo psów nigdy nie wyprowadza swych pupilków na swój własny
      trawnik, tylko zawsze sąsiadowi?

      Rozumiem że na tym forum piszą i czytają głównie miłośnicy zwierząt.

      Proszę więc o szczerą odpowiedź: ilu z was stosuje się do obowiązującego w tym
      kraju prawa i SPRZĄTA po swoich psach ich odchody?

      Proszę wpisać: ja zawsze sprzątam...
      Obawiam się że takich znajdzie się może 1 promil (bo mam optymistyczną wizję
      świata).

      A jeśli państwo właściciele uważacie, że kupy psie powinny leżeć wszędzie, to
      proszę zacząć wyprowadzać pieski na własne balkony, albo w kącie salonu je
      zostawiać. W końcu piesek ma potrzebę...
        • geesje Re: Watek o psach, mozna i tak 21.06.05, 08:52
          Wałkowany - i nic.
          Dzień świra.

          Powtarzam - właściciele psów sa najbardziej egoistycznymi i nietolerancyjnymi
          ludźmi. A podobno obcowanie na co dzień ze zwierzętami dobrze wpływa... Może na
          coś wpływa, ale na pewno nie na kulturę właścicieli psów.
            • comma Nie przestaje mnie zaskakiwać 21.06.05, 09:37
              przedziwna mentalność, która skłania co niektórych do pisania elaboratów,
              skierowanych do anonimowej społeczności forum, w przekonaniu, że zmieni to
              świat. Zamiast bić tutaj pianę, czy nie lepiej byłoby złożyć w spółdzielni
              wniosek o ustawienie na osiedlu oznakowanych pojemników na odchody? Przejść się
              na zebranie Rady Osiedla i zgłosić problem psich odchodów, a nawet wskazać
              najbardziej uciążliwych właścicieli psów? Sądzę, że misję uczenia kultury
              należałoby rozpocząć od własnego podwórka, bez chowania się za anonimowością
              Internetu. I bez posługiwania się wulgarnością jako metodą dydaktyczną, bo to
              się raczej nie sprawdza.
              • ledzeppelin3 Re: Nie przestaje mnie zaskakiwać 21.06.05, 09:46
                Moja spokojna odpowiedź na twoje inwektywy jest nazywana biciem
                piany....Niepotrzebnie. Niepotrzebnie wywołujemy w tobie agresję. Po co
                skaczesz po forach i szukasz zaczepki? Kończę "dyskusję" polegającą na
                obrażaniu członków (ładne słowo:) naszego forum. Piszesz o wulgarności i braku
                kultury z naszej strony. Jednak sama jesteś napastliwa i agresywna. Masz
                najwyraźniej misję do wypełnienia. >Sądzę, że misję uczenia kultury
                > należałoby rozpocząć od własnego podwórka< I tego radzę ci się trzymać.
              • sofitel Re: Nie przestaje mnie zaskakiwać-Comma 21.06.05, 09:59
                comma napisała:

                > przedziwna mentalność, która skłania co niektórych do pisania elaboratów,
                > skierowanych do anonimowej społeczności forum, w przekonaniu, że zmieni to
                > świat.

                to po co te Twoje elaboraty skladajace sie z okraglutkich zdan, nt naszych
                wypowiedzi? nie lepiej siedziec sobie na zwierzatkach i sie odchamiac niz
                wciubiac nos tam, gdzie jest "nie halo"? przeciez to i tak swiata nie zmieni
                • comma Przepraszam - chyba zaistniało nieporozumienie 21.06.05, 10:26
                  Nie mam pojęcia o waszym forum i szczerze mówiąc nie interesuje mnie ono. Nigdy
                  na nie nie zaglądam. Moje komentarze dotyczyły zjawiska natury ogólnej -
                  ordynarnych słów na forum. Akurat ten przykład podała autorka wątku, Kraxa i
                  rzeczywiście - sposób wyrażania poglądów był dla dosyć bulwersujący, stąd
                  komentarz. Podkreślam jednak - kliknęłam na podany przez Kraxe link i wyraziłam
                  swą opinię. To wszystko. Mnie akurat trudno się zachwycać stekiem wulgaryzmów,
                  a swoje emocje zwykłam odreagowywać w inny sposób. Mam nadzieję, że moje
                  wyjaśnienie już ostatecznie zakończy tę dyskusję.
              • geesje Re: Nie przestaje mnie zaskakiwać 21.06.05, 10:23
                Problem psich odchodów nie jest problemem do rozwiązywanie przez Radę Osiedla.
                Kwestię sprzatania po pupilach reguluje Kodeks Wykroczeń, art. 142. Polecam
                lekturę. I ten przepis obiązuje WSZYSTKICH, a nie jedynie tych na osiedlach,
                gdzie rada zadecydowała inaczej.

                A na swoim osiedlu edukujemy, tylko że bydlaków przybywa w postępie
                geometrycznym. I przy okazji zauważam też jedną ciekawą zależność - im kto ma
                mniej pieniędzy na życie i mniejszą kulturę osobistą, zaczyna trzymać w domu
                więcej zwierzątek... np. na 30 metrach 7 osób + trzy psy...
                • kraxa no dobrze to ja rozpetalam te burze 21.06.05, 12:11
                  Otóz poczytalam sobie kilka watków z forum nienormalnych na tzw. "chybil
                  trafil". uderzylo mnie, ze takie same bluzgi kierowane sa nie tylko pod adresem
                  wlascicieli czworonogów, ale równiez "starych babc w autobusach" i calej rzeszy
                  innych Bogu ducha winnych postaci, które na nieszczescie wpadly w oko wiedzmom,
                  które lubia sobie pouzywac. Dotarly jak widac na to forum, aby bronic swojej
                  urazonej godnosci osobistej. Prosze teraz moderacje o wyrozumialosc, gdyz bez
                  cytatów nie oddam istoty rzeczy. Zastanawiam sie czemu np. sofitel nie zabrania
                  nam dyskusji na temat poziomu "ich" forum przy uzyciu slów: pie.., ku..,
                  jebniety. Skoro sa takie skuteczne, jak równiez neutralne w aspekcie kultury
                  osobistej, czemu nie zostaly przeciwko nam uzyte. Czyzby sie panie
                  zreflektowaly jak to np. brzmi. Utopione w steku podobnych i gorszych bluzgów
                  juz je dawno przestalo razic.
                  • sofitel Kraxa 21.06.05, 13:40
                    kraxa napisała:

                    > cytatów nie oddam istoty rzeczy. Zastanawiam sie czemu np. sofitel nie
                    zabrania
                    >
                    > nam dyskusji na temat poziomu "ich" forum przy uzyciu slów: pie.., ku..,
                    > jebniety. Skoro sa takie skuteczne, jak równiez neutralne w aspekcie kultury
                    > osobistej, czemu nie zostaly przeciwko nam uzyte. Czyzby sie panie
                    > zreflektowaly jak to np. brzmi. Utopione w steku podobnych i gorszych bluzgów
                    > juz je dawno przestalo razic.

                    bo np. sofitel doskonale zdaje sobie sprawe, ze kazde forum istnieje w pewnej
                    konwencji. tam sie bluzga i nikogo nie razi, tu sie nie bluzga, bo razi i juz.
                    tam moge sobie na to pozwolic, bo wiem, ze piszace tam osoby odbiora to jak
                    nalezy. tu-nie znam Was, wiec dostosowuje sie do WASZYCH zasad.

                    paniala?
                • blue.berry ....... 21.06.05, 12:19
                  > Problem psich odchodów nie jest problemem do rozwiązywanie przez Radę Osiedla

                  ano nie jest. natomiast mozna przez ten organ (ladne slowo) rozwiazac kwestie
                  wiekszej ilosci koszy lub tez koszy przystosowanych do zbierania psich
                  odchodow. u mnie na osiedlu np kosze sa male i umieszczone sa na slupkach tak
                  na wysokosci ponad metr. do tego wiekszosc z nich stoi przy lawkach taz ze
                  finalnie kosz jest na wysokosci twarzy siedzacej na lawce osoby. szczerze
                  mowiac naprawde wole zostawic kupe mojego psa w krzakach niz wrzucic parujacy
                  worek tuz przy siedzacej mamie z niemowlakiem:(( no ale juz zaczelam drazyc ten
                  temat wlasnie w spoldzielni:)

                  problem psow sikajacych na samochody jest takim samym problemem jak kolesie
                  rozbijajacy butelki na osiedlowych skwerkach, kierowcy parkujacy na trawnikach
                  czy brudasy zasmiecajacy klatki schodowe. z tym ze w przypadku wlascicieli psow
                  czesto agresja skierowana jest w kierunku psa a nie wlasciciela bo jako jedyny
                  (w przeciwienstwie do butelek, samochodow czy smieci) jest zywa istota.
                • miss_dronio Re: Nie przestaje mnie zaskakiwać 21.06.05, 13:20
                  To smutne, ze tak uogólniasz. Ludzi niezamożnych utożsamiasz z "byciem
                  bydlakiem" i niską kultura osobistą. A ja ludzi, którzy pomimo swego ubóstwa
                  potrafią się dzielić z jeszcze biedniejszymi podziwiam!
                  To wyjątkowo piekne w naszym skomercjalizowanym, nastawionym na konsumpcję i
                  wyścig szczurów świecie.
                  • geesje Re: Nie przestaje mnie zaskakiwać 21.06.05, 15:44
                    Tłumaczę - "bydlę" - zwierzę. W tym konkretnym wypadku pies.

                    Ale to że ktoś zyjący z opieki społecznej - czytaj - z MOICH podatków, moje
                    pieniądze wydaje na jakieś psy, które na dodatek zasrywają (przepraszam jeśli
                    obrażę czyjeś uczucia) okolicę, to na to się nie zgodzę. Bo jak cię nie stać na
                    życie, na "chlebek dla dzieci", to nie sprawiasz sobie trzech pieseczków.

                    Podobno zyjemy w wolnym kraju. Skoro tak, to dlaczego te psy ograniczają moją
                    wolnośc osobistą i poczucie estetyki?
                    • miss_dronio Re: Nie przestaje mnie zaskakiwać 21.06.05, 18:33
                      Ustawa nakłada na gminę obowiązek zajęcia się bezdomnymi psami. Koszt
                      utrzymania psa w schronisku jest dla podatnika o wiele większy niż koszt
                      utrzymania zwierzaka w domu (pełna analogia do kosztów utrzymania dziecka w
                      domu dziecka i w rodzinie zastepczej). Podatnik więc z ekonomicznego punktu
                      widzenia powinien być zainteresowany tym, żeby inni ludzie opiekowali się
                      zwierzakami.
                      Ja, oprócz tego, ze płace podatki odciążam innych podatników bo zaopiekowałam
                      kilkoma bezdomnymi zwierzakami. Wszystkim martwiacym się, ze jego podatki idą
                      na utrzymanie zwierząt pozwalam łaskawie wylewnie i gorąco mi w tym wątku
                      podziękować;)
                      > Podobno zyjemy w wolnym kraju. Skoro tak, to dlaczego te psy ograniczają moją
                      > wolnośc osobistą i poczucie estetyki?

                      O matko! To jakas tragedia! Proponuje wybic wszystkie psy! Koty i ptaki tez??
                      • kozak-na-koniu Re: Nie przestaje mnie zaskakiwać 21.06.05, 19:02
                        Natomiast ja jako inny kilkudziesięciu milionów podatników żyjących w Polsce (a
                        są nimi nawet bezrobotni oraz osoby, które utrzymuje nie budżet Państwa - tylko
                        ZUS, który znów - przynajmniej teoretycznie - jest rodzajem skarbonki, gdzie
                        pracujący odkładają swoje pieniądze na "czarną godzinę") życzę sobie by moje
                        podatki były przeznaczane np. na utrzymanie sprawnych służb i firm
                        odpowiedzialnych za czystość i porządek. Nie Życzę sobie natomiast by tacy
                        (pożal się Boże) "podatnicy" jak dwa punkty powyżej ograniczali moją wolność
                        osobistą, która wyraża się m. in. w chęci posiadania psa - w końcu tacy, którym
                        to przeszkadza to naprawdę margines. LUDZIE, czy naprawdę jeszcze Wam się nie
                        znudziło wałkowanie w kółko tych samych pyskówek, tematów, argumentów itd.?
                        • miss_dronio Re: Nie przestaje mnie zaskakiwać 21.06.05, 19:08
                          > życzę sobie by moje
                          > podatki były przeznaczane np. na utrzymanie sprawnych służb i firm
                          > odpowiedzialnych za czystość i porządek.
                          Dokładnie! Problem brudu na polskich blokowiskach to nie jest przeciez jedynie
                          problem zwierzęcych odchodów! To problem wszechogarniającego brudu, smrodu i
                          braku higieny. Tyle, że wlascicieli zwierząt łatwo jest zaatakować... A ja mam
                          inne pytanie: ilu z zamarwiajacych się ilością psich odchodów beztrosko sobie
                          produkuje NIE POSEGREGOWANE śmieci, które są o wiele wiekszym problemem?
                          • miss_dronio ps 21.06.05, 19:10
                            > inne pytanie: ilu z zamarwiajacych się ilością psich odchodów beztrosko sobie
                            > produkuje NIE POSEGREGOWANE śmieci, które są o wiele wiekszym problemem?
                            To oczywiście pytanie tylko i wyłacznie do wielbicieli odpytywania i żadania
                            tłumaczeń od innych forumowiczów;))
              • teqilaa Re: Nie przestaje mnie zaskakiwać 21.06.05, 13:26
                comma napisała:

                > przedziwna mentalność, która skłania co niektórych do pisania elaboratów,
                > skierowanych do anonimowej społeczności forum, w przekonaniu, że zmieni to
                > świat.

                cos o tym wiesz prawda?


                Zamiast bić tutaj pianę, czy nie lepiej byłoby złożyć w spółdzielni
                > wniosek o ustawienie na osiedlu oznakowanych pojemników na odchody? Przejść
                się
                >
                > na zebranie Rady Osiedla i zgłosić problem psich odchodów, a nawet wskazać
                > najbardziej uciążliwych właścicieli psów?


                kabel! kabel! a tak powaznie, społdzielnia z zasady ma lokatorów głeboko w
                d...poważaniu!


                Sądzę, że misję uczenia kultury
                > należałoby rozpocząć od własnego podwórka, bez chowania się za anonimowością
                > Internetu. I bez posługiwania się wulgarnością jako metodą dydaktyczną, bo to
                > się raczej nie sprawdza


                o jakiej misji Ty mówisz? nie widzisz że to forum to forma odreagowania?
                wyluzuj kobieto bo jestes tak spieta że mogłabyś pośladkami orzechy łupać.
      • miss_dronio Re: Watek o psach, mozna i tak 21.06.05, 14:07
        > Proszę więc o szczerą odpowiedź: ilu z was stosuje się do obowiązującego w
        tym
        > kraju prawa i SPRZĄTA po swoich psach ich odchody?
        >
        > Proszę wpisać: ja zawsze sprzątam...
        Równie dobrze mogłabyś nakazać wpisywanie się ludziom, którzy się codziennie
        myją, spuszczają wode w toalecie albo przed jej opuszczeniem myją rece. Dla
        mnie takie tłumaczenie sie na forum byłoby żenujące i dziwne, ze od kogokolwiek
        w ogóle wymagasz takich tłumaczań.
        > przepisami) odpowiada długim na 10 minut bluzgiem, jak to słodki maleńki
        > pieseczek musiał się wypróżnić...
        Bardzo dziwna definicja bluzgów...
        • sabriel Re: Watek o psach, mozna i tak 21.06.05, 15:00
          Cholera,ale ze mnie "prawa" obywatelka. W ogóle po swoim psie nie sprzątam,nie
          płacę za niego podatku.Mój pies rzadko chodzi na smyczy,a kaganiec to tylko w
          domu widział.
          Ale do piaskownic nie wchodzi drogie mamusie :))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka