viatora
13.09.05, 16:26
Bo w ogóle sobie z nim nie radzę. Ma ponad rok. Ciągle siusia po całym domu.
Ma czystą kuwetę, ale tak czy siak znaczy teren. Zapach paskudny. Wszedzie
pozostawiane niespodzianki, mam wrażenie że robi to złośliwie. Ma drugiego
kotka do zabawy, więc chyba nie robi tego z nudów albo by zwrócić na siebie
uwagę. Poza tym ciągle chodzi i wyje, miauczy, piszczy. Weterynarz go
przebadał i stwierdził, że to zdrowy kot, że nic mu nie jest. Kilka ostatnich
nocy spędził sam na małym korytartzu, bo już nie mogłam znieść jego wycia i
tego, że pewnie znowu się zbudzę a na łóżku będzie nasiusiane:/ Na kastrację
póki co mnie nie stać. Nie wiem co robić, naprawdę mam go już dość, nie radzę
sobie z nim.