Dodaj do ulubionych

Koty pracujace

05.11.05, 01:06
Rozczulil mnie watek na temat antykwariatow na forum Ksiazki - gdzies, w jednej z wypowiedzi,
pojawia sie kot antykwaryczny. Kot, ktory spi na wystawie, milczy, mysli o niebieskich migdalach
albo porzadkuje jakies tajemnicze sprawy. Mam do dzis kalendarzyk ze zdjeciem burej kocicy o
spojrzeniu Marii Janion z ksiegarni Leksykon na Nowym Swiecie w Warszawie. Ta wyjatkowa kocica
juz zapewne nie zyje, ale moze znacie takie koty, psy czy inne zwierzaki, ktore wyleguja sie w
sklepach, antykwariatach, i pilnuja kasy, licza muchy albo czytaja dziela wszystkie Hoffmana (tego od
kota Mruczyslawa) ?
Obserwuj wątek
    • melmire Re: Koty pracujace 05.11.05, 02:39
      Ja znam dwa, oba w Bordeaux :)
      Jeden, ogroooomny kocur w sklepie z warzywami, przesiaduje kolo wagi, daje sie
      poglaskac, raz wlazl mi na kolana (przykucnelam zeby sobie z nim pogadac).
      Drugi,niebieski, jednooki kocur w "tabaku" na tej samej ulicy. Przyblakal sie
      kiedys i zostal, sklepowy nie domowy , bo w domu wlascicielki sa psy.
      Siedzi na zapleczu a czasem na ladzie, spokojny jak Budda.
      Lubie te sklepy :)
      • ela.kowalik Re: Koty pracujace 05.11.05, 10:42
        W pewnym tureckim hotelu kot-rezydent wylegiwał się na ladzie w recepcji :-)
        Był to dziwny kot, o króciutkiej gładkiej sierści, koloru bawarki, o długim
        wąskim łebku i długim pyszczku. Takiego w Europie nigdy nie widziałam. Pozwalał
        się głaskać gościom, często w porze obiadu spacerował dostojnie między
        stolikami na zewnątrz. Nie naprzykrzał się gościom - ale przywołany (w
        najrozmaitszych językach) chętnie przychodził po smakołyk :-)
      • sylwia736 Re: Koty pracujace 07.11.05, 14:33
        W biurze podatkowym leżał na tylnej części monitora ,wielki kocur wyglądał tak
        urokliwie że chciałam go miziać ale mnie ugrysł artysta hihi a co będzie się z
        obcymi spoufalał,
        • fedorczyk4 Re: Koty pracujace 07.11.05, 14:58
          W Warszawie na Nowym Swiecie w papeterii mieszka piekna kotka. Pewna siebie,
          dumna i lagodna. Na Gornoslaskiej w sklepie dla zwierzat Pirania tez mieszka
          koteczka. To jest dziczek, ale w miare spokojny. W dni nie handlowe lezy na
          wystawie i kokietuje przechodniow
    • pomruk Re: Koty pracujace 07.11.05, 13:40
      Jakieś 15 lat temu w Zielonej Górze w wielkiej księgarni był sobie kot. Chodził
      między półkami i spał na wystawie między książkami. Ale zajęty był swymi
      sprawami, książek nie kartkował (chyba że wieczorami, kiedy wszyscy wyszli -
      tak, to możliwe).
    • ontarian Re: Koty pracujace 07.11.05, 15:46
      wiele sklepow ma myszy na dobre zadomowione
      slabo oswojone, bo poglaskac sie nie daja
      tylko miedzy polkami smigaja
      • pomruk Re: Koty pracujace 08.11.05, 03:55
        O myszach nie słyszałem, ale znam opowieści o szczurach pracujących. Napawdę! W
        pewnym instytucie biologii (Tamka, Uniwersytet wrocławski) szczury, które były
        używane do doświadczeń przechodziły "na emeryturę" i były wypuszczane albo sie
        udomawiały tak, że cały czas spędzały pod ubraniem pracownika albo magistranta
        (bo tam było ciepło). No i wyobraźcie sobie sytuację, gdy podczs poważnej
        rozmowy naukowej nagle z rękawa komuś wyłazi szczur! Wierzcie lub nie, ale
        autentyczne!
        • krzys111 szczur studiujacy 08.11.05, 08:57
          Pare lat temu w czasie zajec ze studentami rozwazajac doniosloc prawa Gausa
          nagle mi sie zaczelo wydawac ze chyba mam zwidy ze zmeczenia bo po jednej z
          lawek przelecialo zwierze co to na gryzonia wygladalo. Naprawde sie
          przestraszylam ze cos ze mna nie tak, tym bardziej ze tylko ja wydawalam sie byc
          zaskoczona. Po zajeciach okazalo sie ze to szczur- maskotka ktora opiekuja sie
          studenci z akademika, czasami wiec bywa z nimi na zajeciach.
          Zwierze studjujace bylo!!
          • ewcio2 Re: szczur studiujacy 08.11.05, 13:29
            Czyli krótko mówiąc zwierzęta umilają nam codzienne życie i wolimy bywać w ich
            towarzystwie niż tylko z ludźmi. Wybieramy miejsca gdzie się pojawiają, nie
            zawsze co prawda bo kto by poszedł do restauracji gdzie myszy harcują ;)
            • ontarian Re: szczur studiujacy 08.11.05, 13:44
              ewcio2 napisała:

              > Czyli krótko mówiąc zwierzęta umilają nam codzienne życie
              te same zwierzeta jednym umilaja innym uprzykrzaja

              > i wolimy bywać w ich towarzystwie niż tylko z ludźmi.
              chcialbym cie widziec w towarzystwie szczurow lub karaluchow
              to tez sa zwierzeta

              > Wybieramy miejsca gdzie się pojawiają,
              tak, jak jade nad wode, to tylko tam
              gdzie komary sie pojawiaja

              > nie
              > zawsze co prawda bo kto by poszedł do restauracji gdzie myszy harcują ;)
              hehehe, a w ktorej restauracji nie harcuja?
              po prostu ich nie widzisz
              • cat_s Cesia na Wawelu 08.11.05, 15:41
                Witam,
                Ja z kolei znam (ale tylko z netu) archiwalistyczną kotkę Cesię od Kocibrzucha;
                "Jest ona od urodzenia, a liczy już sobie kilkanaście lat, mieszkanką wawelskiego wzgórza. Każdego dnia niestrudzenie wizytuje tamtejsze archiwum, nie tylko śpiąc pod lampką, ale i strzegąc pergaminy przed myszkami [...]"

                Można ją obejrzeć tutaj:
                silva-rerum.republika.pl/

                Pozdrawiam:-)
                cat_s
    • umfana Re: Koty pracujace 08.11.05, 13:42
      Ja znam takiego kocura Behemota z warszawskiej Starówki, gdzie kocisko "pracuje"
      w antykwariacie Dom Ksiązki na Piwnej :o)
    • ant07 Re: Koty pracujace 08.11.05, 20:18
      Powazne ministerstwo w Warszawie, jeden z wazniejszych departamentow w tym
      ministerstwie, godzina 17.00, więc pusto. Szary kocur idzie pustymi schodami,
      wchodzi na pietro i kieruje sie w strone dyrektorskich drzwi. Przystaje na
      chwile, troche sie rozglada, poczym dostojnie schodzi tymi samymi schodami dwa
      pietra niżej, gdzie jest otwarte, zakratowane co prawda okono, przez które
      popołudniami wchodzi sobie do budynku. Z ciekawości czy poczucia obowiązku?
      • umfana Re: Koty pracujace 08.11.05, 20:21
        Koty mają 7 wcieleń ;o) Może to poprzednie życie?
        • ewcio2 Re: Koty pracujace 08.11.05, 21:21
          A przypomniało mi się, że kiedyś słyszałam historię kota Empeka "pracującego" w
          zacnej monopolistycznej firmie telekomunikacyjnej ;) Nazywał się Empek bo MPK to
          skrót od Miejsca Powstawania Kosztów i miał swojego MPK-a nawet!!!! Tak go tam
          lubili!!! Ale przyjechała wizytacja z Wawki i kazali MPK-a zlikwidować Empekowi.
          I od tej pory jedzonko fundowali mu pracownicy :D
    • boykotka Re: Koty pracujace 09.11.05, 05:25
      Zasłyszane.
      W jednej z jednostek wojskowych w W-wie żyje kot - generał. Nie byłoby w tym
      nic dziwnego, oprócz tego, że przejął oficerskie zwyczaje. Mianowicie. Jest tam
      gdzieś w dostępnym dla wszystkich miejscu fotel, na którym lubi wylegiwać się.
      Bez protestu ustępuje miejsca tylko dowódcy jednostki - inni niżsi oficerowie
      są ofukiwani i w miarę możliwości zganiani z "jego" miejsca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka