aside
17.12.05, 16:21
od wrzesnia w domu, znajda wygłodniały i wybrudzony ( teraz już czysty i
głodny nie chodzi :) ), nawet pies do niego ogonkiem merda, wszyscy w domu
chcą go przekonać zeby się nie bał.. a kot potrafi wyjść z domu na cały
dzień, wraca na śnaidanie i kolację, śpi na krześle i łasi się tylko po to
żeby dostać miskę jedzenia, poza tym zero uczuć, ani myśli wskoczyć na
kolana, zuepłny outsider :/
zastanawiamy się czy nie doznał jakiegoś urazu jak był malutki, może kocica
go odtrąciła i on przez to taki dzikusek?
Próbowac go uspołecznić czy przyzwyczaić się że tkai juz będzie zawsze?