Dodaj do ulubionych

duży yorczek-4.20 kg

16.02.06, 01:05
Mam yorka lub jak kto woli pieska w typie rasy :) jest to duży yorczek ma
4.20 (7 miesięcy) nie jest gruby .Jego rodzice są standardowi
ok.3kg .Zastanawiam się jaką wagę osiągnie i wogóle jak duże zdarzają się
yorki ,wiem że rodzą się bardzo malutkie i bardzo duże .MÓj był jednym z
większych ,celowo takiego wybraliśmy ,choć co prawda nie myśłałam że będzie
tak duzy.Pies jest zdrowy ,wesoły i silny jak mały słonik :) Czekam na
porady w szczególności od właścicieli yorków w rozmiarze XL Pozdrawiam-
Obserwuj wątek
    • rezurekcja forum o jorkach 16.02.06, 15:12
      markela napisała:

      > Czekam na
      > porady w szczególności od właścicieli yorków w rozmiarze XL Pozdrawiam-

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28141
      • buenos.aires skoro nie jest rodowodowy 16.02.06, 16:14
        to co sie dziwisz?
        • po.prostu.ona Znam jednego dużego yorka 16.02.06, 16:45
          Jego właścicielka, bardzo sympatyczna dziewczyna, kupiła go w hodowli od pani,
          która jak się okazało oprócz yorków z rodowodami sprzedaje również "rasowe bez
          rodowodu" ;-] Dziewczyna się nie znała i uwierzyła w bajer, że "jak nie ma
          zamiaru wystawiać, to rodowodu ani metryki nie dostanie, bo papiery tylko na
          wystawy są potrzebne i kosztują sporo". No i ma takiego właśnie słonika,
          wielkości prawie foxteriera. Ale jest śliczny, zgrabniutki, ma ładną sierść
          (strzygą go) i z charakteru terrier jak nie wiem co :-)
          • martyna1985 Re: Znam jednego dużego yorka 19.02.06, 20:57
            Moj wazy 5:)
            • markela Re: Znam jednego dużego yorka 19.02.06, 23:44
              MÓJ yorczek jest b.ładny i zgrabny i nie martwię się że jest "słonikiem' i tak
              jak na psa to jest malutki :) Wet mówił że spotyka często yorki różniące się
              bardzo wagowo a 5kg wcale nie jest rzadkością . Napewno też są wytrzymalsze i
              odporniejsze na choroby,tak że nie ma o czym mówić a propos papierów ,to chyba
              nie ten temat -chociaż to o nich najchętniej się mówi i dyskutuje na psich
              forach ,zamiast udzielić pożytecznej i życzliwej porady o którą proszą
              forumowicze. Pozdrawiam
              Ps .Fakt kupiłam pierwszego w życiu psa bez rodowodu ,nie miałam pojęcia że to
              istotne -teraz gdybym miała kupić psa to napewno z rodowodem ,albo wziełabym
              jakiego młodego psiaczka ze schroniska.Mądry ..po szkodzie :(
              • lola211 Re: Znam jednego dużego yorka 20.02.06, 11:30
                > Ps .Fakt kupiłam pierwszego w życiu psa bez rodowodu ,nie miałam pojęcia że
                to
                > istotne -teraz gdybym miała kupić psa to napewno z rodowodem ,albo wziełabym
                > jakiego młodego psiaczka ze schroniska.Mądry ..po szkodzie :(

                Nie ma co zalowac,Twoj piesek skoro juz sie urodzil tez musi miec wlasciciela.
                Szczerze powiedziawszy nie widzialam jeszcze na ulicy(nie na wystawach) ladnego
                malutkiego yorka, te ktore mam okazje obserwowac sa jakies takie wyploszowate,
                rachityczne, male , chude , z cienkim wlosem.Jakos nie moge doszukac sie w nich
                wielkiej urody.
                Moja szwagierka ma yorka z rodowodem, wazy ok. 4 kg i jest o niebo ladniejszy
                od tych malutkich.
                A moja bezrodowodowa tez bedzie z tych wiekszych- swiadomie taka chcialam.
              • majenkir Re: Znam jednego dużego yorka 20.02.06, 14:32
                markela napisała:
                > teraz gdybym miała kupić psa to napewno z rodowodem ,albo wziełabym
                > jakiego młodego psiaczka ze schroniska.Mądry ..po szkodzie :(

                A ja starego. Starego i brzydkiego :)).
                Z reszta sie zgadzam oczywiscie :P.
    • nelcia05 Re: duży yorczek-4.20 kg 20.02.06, 16:56
      Ja też 10 lat temu kupiłam pieska, który miałbyć yorkiem, doszedł do wagi ok.6kg
      nie miał rodowodu, kochałam go nad życie, straciłam 4 miesiące temu.
      Nigdy nie chorował, był wesolutki, wierny i kochany. W jakims katalogu
      znalazłam rasę silky terrier - poczytaj o tym. Mój właśnie taki był.
      A swoją drogą chętnie kupiłabym takiego pieska ale bez rodowodu, gdyby ktoś
      wiedział gdzie...?
      • po.prostu.ona rodowód to nie jest bezsensowny papierek 20.02.06, 17:28
        Jeżeli nie zależy Ci na rasowym psie - szukaj w schroniskach. Nie popieraj
        rozmnażaczy.
        rodowod.republika.pl/
        • lola211 Re: rodowód to nie jest bezsensowny papierek 20.02.06, 21:31
          A mozna tam znaleźć psa w typie yorka?
          • po.prostu.ona Re: rodowód to nie jest bezsensowny papierek 20.02.06, 22:02
            Poszukaj i przekonaj się
            • lola211 Re: rodowód to nie jest bezsensowny papierek 20.02.06, 22:57
              Mo wlasnie widze, ze ciezka sprawa.
              • po.prostu.ona Re: rodowód to nie jest bezsensowny papierek 20.02.06, 23:11
                Wiesz, schroniska są różne i różnie tam się obchodzą z psami. Moja znajoma
                przygarnęła zarośniętą, kosmatą bidę, która po odkarmieniu, wykąpaniu i
                ostrzyżeniu okazała się całkiem zgrabnym pudelkiem. Dla laika nie do
                odróżnienia od rasowego. Do tego stopnia, że sama słyszałam jak, zagadywano ją
                (bez złośliwości) - jak poszło na wystawie - chodziło o wystawę psów rasowych w
                naszym mieście. Podejrzewam, że znalazłabyś tak samo zaniedbanego biedaczka,
                który odpowiednio "odchuchany" wyglądałby jak yorczek. Ale powiem Ci tak
                zupełnie szczerze - że gdyby naprawdę zależało mi na psie danej rasy, to
                odkładałabym kasę by kupić w hodowli, lub szukała hodowcy, który zgodzi się
                sprzedać na raty. Tak jak kupiłam mojego wymarzonego, rasowego, rodowodowego
                kota :-) Ale chodziło mi nie tylko o wygląd - także o charakter właściwy danej
                rasie.
                • markela Re: rodowód to nie jest bezsensowny papierek 22.02.06, 21:54
                  Mój yorczek rzeczywiście chyba odbiega od charatkteru typowego yorka który jak
                  podają ;jest bardzo szczekliwy ,często nerwowy ,zbyt strachliwy lub za bardzo
                  odważyny -zaczepiajacy inne często duże psy oraz sprawa zachowania czystości to
                  u yorków trudny temat .Nasz pupilek jest zupełnym
                  przeciwieństwem ,spokojny ,wesoły ale rezolutny ,przyjaciel całego świata ,nie
                  ważne czy to kot inny pies ,świnka morska -wszystkie stworzenia są jego dobrymi
                  kompanami ,to samo dotyczy dzieci za którymi przepada .Co b.ważne nie
                  szczeka ,nawet jak ktoś dzwoni do drzwi -siada i merda ogonkiem i pomrukuje pod
                  nosem.Jestem zadowolona z jego nieyorkowego charakteru i moi sąsiedzi również :)
                  • po.prostu.ona Re: rodowód to nie jest bezsensowny papierek 22.02.06, 22:28
                    Prawidłowo wychowany york nie jest ani szczekliwy, ani złośliwy, ani nerwowy,
                    ani agresywny, ani nie stwarza problemów z brudzeniem w domu. Żaden pies taki
                    nie jest "z natury". Takim zachowaniom winne są błędy wychowawcze, niewłaściwe
                    traktowanie zwierzęcia itp.
                    • markela Re: rodowód to nie jest bezsensowny papierek 24.02.06, 00:24
                      wychowanie zapewne jest znaczącym czynnikiem jednak yorki to terriery a one jak
                      wiadomo mają zakodowane w genach przywódcze cechy oraz charakter myśliwski -
                      wszędobyliski i czasami trudno jest zapanować nad ujarzmieniem
                      małego "potworka"Gdy kupiłam swojego milusińskiego ,zaczęłam dużo
                      szperać ,szukać na temat yorkow i trochę się obawiałam czy podołam okiełznaniu
                      tego małego futrzaka ,okazało się jednak że ON nie potrzebował " twardej ręki "
                      był "łatwy w obsłudze" o tak bym to ujęła :) Pozdrawiam
                      • po.prostu.ona Re: rodowód to nie jest bezsensowny papierek 24.02.06, 00:35
                        Co w niczym nie zmienia faktu, że jest w typie yorka a nie yorkiem. :-)
                        • markela Re: rodowód to nie jest bezsensowny papierek 24.02.06, 18:31
                          Oczywiście masz rację a ja święty spokój :) szkoda mówić bo i po co ? że
                          np.rodzice rodowodowi a szczeniaki nie itp...gdy idziesz ulicą i widzisz
                          np.boksera to przepraszam jak go nazywasz bokserem ,psem w typie rasy ,kundlem
                          czy może najpierw pytasz właściciela o rodowód i dopiero wówczas nazywasz go
                          bokserem.Wiem o co ci chodzie ,nie sprzeczam się rodowód jest bardzo istotny
                          ale nie generalizujmy jak widzisz psa w typie rasy a niejednokrotnie nie można
                          stwierdzić na oko czy pies ma rodowód czy nie ,nazywasz go
                          poprostu :pudel,jamnik ,york itd.więc co za każdym razem gdy opisuje swojego
                          pupilka mam mówić że to pies w typie rasy yorka ? czy nazwać go yorkiem bez
                          papierów bo to chyba prościej a na jedno wychodzi .Tu na forum nie ukrywam że
                          jest bez papierów bo nie widzę takiej potrzeby -wiedziałam na co się
                          dycyduję ,poza tym nie wiem czy czytasz ostatnie doniesienia(coraz częstsze) o
                          kantowaniu w znaczących hodowlach ,sprzedają dwa mioty rocznie co oznacza że
                          jeden miot jest bez papierow ,są też i inne przypadki bardziej rażące ale to
                          nie ten temat i niepotrzebna dyskusja.
                          • wrexham Re: rodowód to nie jest bezsensowny papierek 24.02.06, 19:21
                            podoba mi sie twoja odpowiedz; papiery na pewno sa wazne, ale nie posuwajmy sie
                            do granic absurdu; ja tez juz w pewnej chwili mialam watpliwosci, czy na ulicy
                            na stwierdzenie przechodnia: "o jaki ladny sznaucerek" nie powinnam uprzejmie
                            wytlumaczyc, ze zaden sznaucer to to nie jest, tylko w typie sznaucera itd;
                            przeciez to obled;
                            pozdrawiam m.
                            • po.prostu.ona Re: rodowód to nie jest bezsensowny papierek 24.02.06, 19:46
                              hehehe ja na zaczepki – o jaki słodki piesek, czy to york? ZAWSZE odpowiadam,
                              ależ skąd, to kundelek :-)
                              Jak bym chciala yorka, kupiłabym go w hodowli, z rodowodem. I właśnie o to mi
                              chodzi. Gdybym spotkała na ulicy gościa podobnego do księcia Alberta, nie
                              pytałabym go, czy jest krewnym królowej Elżbiety II. Gdy spotykam ładnego psa -
                              mówię: o jaki ładny pies - nigdy jaki ładny sznaucer, pekińczyk czy bullterier
                              (bo przecież nie wiem, czy jest rasowy, czy nie - rodowodów psom na szyjach się
                              nie wiąże). Ale oczywiście wiem, jaki jest zwyczaj – to tak jak
                              tytułowanie "profesorami" nauczycieli w liceach.
                              A dyskusja o rasach i rodowodach juz byla, nie powtarzajmy sie. Jeśli kogoś nie
                              przekonują argumenty na podlinkowanej przeze mnie stronie – trudno. Głową muru
                              nie przebijesz. :-)
                              • markela Re: rodowód to nie jest bezsensowny papierek 25.02.06, 01:27
                                wiesz ,rzeczywiście dajmy temu spokój bo zaczynam się zastanawiać nad Twoim
                                uporem ,czy aby nie przemawia przez Ciebie złość? zapłaciłaś pewnie sporo kasy
                                za psa z rodowodem a tu widzisz że niczym się nie rózni od tych kupionych na
                                bazarze i to za dużo mniejszą sumkę? no cóż pech ,szkoda że nie ma obowiązku
                                dla psów w typie rasy aby nosiły obowiązkową tabliczkę U
                                • markela Re: rodowód to nie jest bezsensowny papierek 25.02.06, 01:38
                                  UWAGA JESTEM KUNDELKIEM - NIE DAJCIE SIĘ ZWIEŚĆ MOJEMU WYGLĄDOWI ,
                                  naprawdę skończmy ten temat ,naprawdę nie musisz mnie przekonywać ,przyznałam
                                  ci rację rodowód jest ważny i pewnie gdybym kupowała psa jeszcze raz kupiłabym
                                  z rodowodem .Jednak wy właściciele psów z papierami uważacie nas i nasze psy
                                  bez rodowodu jako coś gorszego .Każdy pies zasługuje na miłość a jak widzę dla
                                  niektórych najważniejszy jest papier który mówi o jego wartości ,pies jest
                                  przyjacielem bez względu na rasę pochodzenie itp itd. To jest najważniejsze i
                                  tak po dłuższym zastanowieniu stwierdzam że chyba najwięksi miłośńicy psów to
                                  ci którzy biorą psa ze schroniska lub zwykłego uroczego kundelka-im
                                  rzeczywiście zalezy na psie jako istocie . POzdrawiam
                                  • po.prostu.ona Re: rodowód to nie jest bezsensowny papierek 25.02.06, 09:57
                                    Tak to czasem bywa, że jak "niektórym" braknie argumentów, zaczynają się
                                    osobiste wycieczki pod adresem interlokutora. Pewnie ty to, pewnie ty tamto -
                                    śmieszne i niepoważne. Tak jak nieuważne czytanie cudzych postów a potem
                                    bezsensowne żołądkowanie się. Dorzucę jescze zwracanie się do rozmówcy
                                    per "wy".
                                    Aby zakończyć - moim zdaniem są dwa źródła, z których świadomy miłośnik
                                    zwierząt ma swojego pupila (psa lub kota) schronisko (albo inna forma adopcji)
                                    lub licencjonowana hodowla - i wtedy zwierzę ma rodowód, bo mieć musi. To
                                    wszystko. Kupowanie psów "rasowych bez rodowodu", bez względu na to czy się je
                                    później kocha, czy nie - to przyczynianie się do wzrostu liczby "uroczych
                                    kundelków" w schroniskach. Tyle. Dziękuję za kulturalną dyskusję i życzę miłego
                                    dnia.
                                  • markela Re: rodowód to nie jest bezsensowny papierek 25.02.06, 15:04
                                    Ja również dziękuję za dyskusję .Pozdrawiam :)

                                    Ps .per "wy " użyłam świadomie ponieważ miało to oznaczać właściciele psów z
                                    rodowodem i tych bez rodowodu=uroczych piesków w typie rasy:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka