Z miłosci do psa !!

17.04.06, 00:25
Utopił sie ratując psa
IAR - dodane 59 minut temu

53-letni mężczyzna utonął w Opawie próbując ratować psa. Do wypadku doszło w
Bliszczycach na opolszczyźnie. Podczas spaceru brzegiem rzeki towarzyszący
małżeństwu pies wbiegł do wody i został porwany przez nurt. Mężczyzna
próbował ratować zwierzę, walcząc z prądem rzeki i temperaturą wody.

Mimo prób reanimacji przez świadków zdarzenia, później także strażaków i
pogotowie - mężczyzna zmarł.









    • urbanchaos Re: Z miłosci do psa !! 17.04.06, 09:46
      słyszałam o podobnym wypadku w czasie polowania,myśliwemu zaczął się topić wyżeł
      w przeręblu i pan się rzucił pies wyżył pan nie
      • remislanc [...] 17.04.06, 10:26
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lola211 Re: Z miłosci do psa !! 17.04.06, 10:35
      Stracil facet rozsadek.Milosc miloscia, ale pomyslec tez by sie
      przydało.Bohater sie znalazł.
      • remislanc Re: Z miłosci do psa !! 17.04.06, 13:13
        ciekawe, czy teraz zonka i dziecko dalej uwielbiaja pieseczka czy stal sie
        przeklanstwem w ich zyciu......:(
    • szmaja Re: Z miłosci do psa !! 17.04.06, 17:36
      bohaterskie zachowania sa z zasady nierozsadne.
      ciesze sie, ze sa tacy ludzie, bo tacy ludzie sprawiaja, ze jeszcze nie
      stracilsmy zupelnie wiary w to, ze ktos nam pomoze, kiedy bedziemy krzyczeli
      "pomocy".
      ratowalabym swojego psa - wiem to na pewno. bo dla niektorych pies, to nie tylko
      zabawka, urozmaicenie... wiem na pewno, ze gdyby pies sie utopil, a ten czlowiek
      nic by nie zrobil, to byloby mu ciezko to zniesc.

      a inwektywy na niewiele sie tu zdadza.
      • lola211 Re: Z miłosci do psa !! 17.04.06, 19:28
        Bez sensu.
        Dziekuje za swiadomosc, ze czlowiek , ktory mnie uratowal, przez to zginał.Niech
        lepiej mnie nie ratuje- az taka egoistka nie jestem, by swoje zycie cenic
        bardziej niz innych.Ratowac owszem trzeba, ale wowczas, gdy sa realne szanse
        wyjscia z tego calo.Inaczej jest to nierozsadne i tyle.
        Pies nie jest dla mnie zabawka, ale na pewno nie poswiecilabym sie dla ratowania
        zwierzaka, by osierocic wlasne dziecko- to chyba oczywiste.

        >to byloby mu ciezko to zniesc

        No tak, teraz przynajmniej nie bedzie mial takich dylematow, skoro jest
        nieboszczykiem..Uff, przynajmniej ma spokojne sumienie, a ze nie zyje- cóz, mowi
        sie trudno..
        Wspolczuje facetowi i rodzinie, ale oby jak najmniej takich "bohaterów" bylo.
        • szmaja Re: Z miłosci do psa !! 17.04.06, 19:41
          ale tu nie chodzi o ocene, o wazenie czyje cierpienie jest wieksz - nie
          podejmuje sie tego, bo sie nie da.
          niektore rzeczy robi sie, bo sie czuje, ze wlasnie tak nalezy postapic. i ten
          mezczyzna tak zrobil.
          bohaterowie nie zawsze wygrywaja. taki los.
          po co teraz go opluwac za brak odpowiedzialnosci itp.?

          "az taka egoistka nie jestem, by swoje zycie cenic
          > bardziej niz innych"

          jestes pewna?
          • lola211 Re: Z miłosci do psa !! 17.04.06, 20:59
            Dla mnie to nie jest bohater, tylko czlowiek, ktory przeliczyl swoje
            mozliwosci.To nie Wolodyjowski, ktory celowo sie poswiecił, tylko czlowiek,
            ktory nieprawidlowo ocenil sytuacje.Ratowac nalezy, ale sensownie.Ide o zaklad,
            ze jednak nie rzucilby sie na pomoc, gdyby mial swiadomosc jak to sie zakonczy.

            I nikogo nie opluwam, tylko staram sie pokazac swoj punkt widzenia.
            I jeszcze ten tytuł-Z milosci do psa" - co za egzaltacja.
            I powtórze- nie chcialabym zeby ktos mnie ratował tracac przy tym zycie.Tego
            jestem pewna.
            • szmaja Re: Z miłosci do psa !! 17.04.06, 21:11
              no ale taki strazak, jak bedzie gasil twoj dom, to jednak moze stracic zycie -
              niezaleznie od tego, czy to zaplanuje, czy nie. poza tym, to nie byla decyzja
              psa, nie bylaby tez twoja, gdyby cie ktos postanowil ratowac - ten czlowiek tak
              chce i juz. i dziwie sie, ze pojawiaja sie wypowiedzi "idiota, debil", bo
              przeciez te rzeczy robione w odruchu serca (czy czego tam) sprawiaja, ze swiat
              nas zadziwia.

              ten czlowiek na pewno nie popelnil samobojstwa, na pewno nie chcial zginac, ale
              wiedzial, ze zeby nie wiem co, to musi psa, swojego przyjaciela ratowac.
              i podkreslam, nie oceniam, czy on postapil rozsadnie, tylko mowie, ze czasami
              robi sie rzeczy, ktore sie czuje i tyle.
              • lola211 Re: Z miłosci do psa !! 17.04.06, 21:19
                tylko mowie, ze czasami
                > robi sie rzeczy, ktore sie czuje i tyle.

                I to jest wlasnie brak rozsadku- podejmowanie dzialan nieprzemyslanych, z
                odruchu serca.
                Strazak jest przeszkolony i raczej nie podejmie ryzyka ratowania kogos za cene
                swojego zycia, nie wiem, czy nawet nie maja takiego zakazu- narazania sie
                nadmiernie.Smierc ratownika jest dowodem na brak profesjonalizmu.

                ale
                > wiedzial, ze zeby nie wiem co, to musi psa, swojego przyjaciela ratowac.

                Mogło byc i tak, ze po prostu nie zdawal sobie sprawy z siły zywiołu- wielu
                ludzi tak ginie.
              • urania77 Re: Z miłosci do psa !! 17.04.06, 21:20
                szmaja napisała:

                > no ale taki strazak, jak bedzie gasil twoj dom, to jednak moze stracic zycie -
                > niezaleznie od tego, czy to zaplanuje, czy nie. poza tym, to nie byla decyzja
                > psa, nie bylaby tez twoja, gdyby cie ktos postanowil ratowac - ten czlowiek
                tak
                > chce i juz. i dziwie sie, ze pojawiaja sie wypowiedzi "idiota, debil", bo
                > przeciez te rzeczy robione w odruchu serca (czy czego tam) sprawiaja, ze swiat
                > nas zadziwia.
                >
                > ten czlowiek na pewno nie popelnil samobojstwa, na pewno nie chcial zginac,
                ale
                > wiedzial, ze zeby nie wiem co, to musi psa, swojego przyjaciela ratowac.
                > i podkreslam, nie oceniam, czy on postapil rozsadnie, tylko mowie, ze czasami
                > robi sie rzeczy, ktore sie czuje i tyle.


                dokładnie zgadzam się z Tobą, czasami robi się coś odruchowo, bez
                zastanowienia, ale widać nie wszystcy tak by postąpili, niektórzy zapewne
                staliby i myśleli czy to rozsądne czy nie, czy ratować to stworzenie, być moze
                zastanawialiby się takze czy ratować człowieka, gdyby się topił
                pozdrawiam
        • misscraft Re: Z miłosci do psa !! 17.04.06, 23:25
          Może on nie umiał ocenić realnie sytuacji, zadziałały emocje, w takich
          sytuacjach nie ma czasu na myślenie, tylko na działanie. Wydawało mu się, że
          taki z niego chłop,że da sobie radę, przecenił swoje możliwości, to częste u
          facetów. Ja bym nie wskoczyła, bo nie umiem pływać szczególnie gdy woda mnie
          zakrywa, ale wskoczyłabym, jakbym dobrze umiała pływać.
          • sabriel Re: Z miłosci do psa !! 18.04.06, 13:01
            W takich sytuacjach do głosu dochodzą jednak bardziej emocje niż zdrowy
            rozsądek.Gdyby moja suka sie topiła,też bym rzuciła sie jej na pomoc.
            Nie wyobrażam sobie stania na brzegu i patrzenia na to wszystko.
            A już napewno do głowy by mi nie przyszło-że pomagając psu moge dzieci przez to
            osierocić.Równie dobrze zamiast psa mógłby sie topić ktoś bliski.
            Miałabym wyrzuty gdybym nic nie zrobiła.
            • lola211 Re: Z miłosci do psa !! 18.04.06, 15:36
              Ratowanie bliskiej osoby to nie to samo.Gdyby topilo mi sie dziecko(odpukac) to
              bez chwili wahania najprawdopodobniej próbowalabym ratowac- gdyby rzecz
              dotyczyla zwierzaka juz bym sie zastanowila, czy mam w ogole szanse mu
              pomoc.Dziecko jest dla mnie wazniejsze niz pies, to oczywiste.
              • misscraft Re: Z miłosci do psa !! 18.04.06, 15:54
                Ja bym się nie zastanawiała ani w jednym ani w drugim przypadku.
                • lola211 Re: Z miłosci do psa !! 18.04.06, 16:15
                  Wyzej piszesz, ze bys nie wskoczyla, bo nie umiesz dobrze pływac- zatem nie
                  dzialalabys impulsywnie, z porywu serca, tylko racjonalnie.Oceniasz realnie
                  szanse i o to wlasnie chodzi.Wiec nie pisz, ze bys sie nie zastanowila, bo to
                  nieprawda.
                  • misscraft Re: Z miłosci do psa !! 18.04.06, 19:53
                    Gdybym umiała pływać bym wskoczyła bez namysłu (kierowała się porywem serca),
                    ale nie umiem więc wzywałabym pomoc, to nie wymaga zastanawiania się. Skoro nie
                    umiem pływać to jasne, że za dzieckiem też bym nie wskoczyła, tylko wepchnęła
                    kogoś kto jest obok i umie;] Ratowanie z wody to tylko przykład, w którym ja
                    niestety nie stanęłabym na wyskości zadania, bo ze mną, ten pies tudzież dziecko
                    tylko by szybciej poszło na dno.Przedewszystkim nie szkodzić. Istynkt
                    samozachowawczy to nie jest poryw serca ani racjonalne działanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja