nahwile
07.05.06, 01:44
Mamy w domu kota. pisze mamy, bo to jest kot mojego męża. To nie "ON" nie jest
muj, tylko ja nie jestem jego. Mimo moich starań kot ma mnie w D. Jak bym nie
istniała. Pare dni temu mąż złamał rękę i jest w szpitalu. Przez te parę dni
kot nie je. Na szczęście pije. Śpi i pije. Mążwróci za tydzień. Jak kot nie
zacznie jeść, to padnie. Jak mam go przekonać do jedzenia?