weisefrau
25.06.06, 16:01
Kilka lat temu potraktowałam moją sukę frontline w kroplach. We właściwej
dawce, na karku. Mokra plama nie wysychała przez kilka godzin, a potem okazało
się, że to nie preparat nie wysechł, a skóra psa zaczęła wydzielać osocze.
Wyglądało to jak chemiczne oparzenie. Naturalnie próby zmycia preparatu po
takim długim czasie nie powiodły się. Po jakimś czasie na skórze utworzył się
strup, a potem psiak w tym miejscu wyłysiał, skóra się łuszczyła. Weterynarze
patrzyli na mnie, jak na zbója, co psa kwasem lub ługiem polewa. W końcu pies
uzyskal pomoc na SGGW. AR . Od tej pory stosuję u zwierzaków tylko spray choć
jest kłopotliwszy w użyciu, zwykle z obrożą Preventic. Czy zdarzyło się coś
takiego jakiemuś innemu psu?