caprice83
30.06.06, 22:46
Mój Miś odszedł na zawsze :(
Walczył dzielnie z nowotworami i niewydolnością sercowo - płucną, ale w końcu
dodatkowo obciążony przez upały nie dał rady:(
Powiedzcie proszę co robić? Mam ohotę ryczeć cały czas:( Najchętniej nie
wracałabym do domu, bo gdziekolwiek spojrzę widzę mojego Misia:(