undisclosed-recipient
22.03.03, 00:15
Jedyne, co chciałbym zrobić w tym wątku, to poprosić (prawdopodobnie
bezskutecznie) o naprawę w Warszawie chociaż tej jednej trasy, za którą
musimy się wstydzić przed niemal wszystkimi obcokrajowcami. Poziom
podziurawienia Traktu Królewskiego jest już taki, że odważę się nazwać go
najniebezpieczniejszą ulicą w Warszawie. Przede wszystkim:
- dziury są tak głębokie, że samochód w każdej chwili może po prostu
wyskoczyć z drogi, nie mówiąc już o ładunku, z którego w jednej chwili robi
się "jatka".
- co więcej, często spotykam tam kierowców jeżdżących 120-130 km/h, a więc
daleko poza nieprzekraczalną granicą strachu, która w Alejach Ujazdowskich
wynosi 70 km/h, a na Sobieskiego 80-90 km/h (według moich doświadczeń).
Zatem, szanowni drogowcy i spece od ruchu drogowego, zamiast wydawać
pieniądze na kolejne kuriozalne sygnalizatory (Browarna - Lipowa), lepiej coś
naprawcie.
Z góry dziękuję za brak odpowiedzi.