Dodaj do ulubionych

alergia? pęcherzyca?

02.03.03, 14:57
Od paru dni moja kotka (1,5roku, wysterylizowana) zawzięcie drapala sie po
pysku az wczoraj wydrapala sobie rany do krwi. Wygladalo strasznie, krew
plynela strumieniem, poszlam dzis do weterynarza, powiedzial ze
najprawopodobniej alergia pokarmowa (chociaz jadla to co zwykle, nic nowego
jej nie dawalam), dostala specjalny pokarm dla alergikow, a moj caly zapas
jedzonka poszedl dla bezdomnych kotkow. Wet powiedzial tez ze to moze byc
poczatek pęcherzycy. Czy ktos wie co to za cholerstwa? Czy suche dla
alergikow to faktycznie najlepsze rozwiazanie w takim przypadku? Jestem
szczerze mowiac przerazona, bo Bromba tego suchego to nie bardzo widze chce
jesc, traktuje je jako przegryzke, a z gotowanym pokarmem jest z nia problem,
bo od malosci nigdy nie gustowala w moich wyczynach kulinarnych. Czy to dlugo
tak trzeba z tym karmieniem? I co to ta pęcherzyca? Czy wasze koty tez maja
alergie pokarmowe?
Obserwuj wątek
    • Gość: kot Re: alergia? pęcherzyca? IP: *.mech.pw.edu.pl 03.03.03, 13:25
      Witaj!
      Jesli to alergia pokarmowa, ja dawałbym raczej gotowane mięso drobiowe z
      rosołu. Uważam, że nie ma niealergizujących karm przemysłowych.
      Moje koty instynktownie jedzą tylko takie mięso, gdy są chore. Mam w tej chwili
      w domu dzikiego kota, który ma chory przewód pokarmowy, nie chce jeść niczego
      innego. Jesli Twoja kotka nie lubi gotowanego mięsa, musisz ją trochę
      przegłodzić. Dawaj jej zawsze świeże, z odrobiną rosołu, jeśli nie chce jeść,
      po pewnym czasie zabieraj. Ponawiaj te próby rano i wieczorem, albo gdy prosi o
      jedzenie. Kotka powinna mieć poza tym zawsze czystą wodę do picia w sporym,
      niewywrotnym naczyniu. Jesli będzie uporczywie rozdrapywać pyszczek, powinna
      mieć założony kołnierz.
      Pozdrawiam.
      • Gość: babazgaga do kota IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.03, 21:35
        Dziekuje bardzo:) Bromba lezy na monitorze i ogolnie jest dzis do niczego, ale
        mysle ze to z glodu, bo prawie nic nie zjadla dzis. Czy ten rosol to moze (albo
        ma) byc z warzywami, czy tak po prostu kura ugotowana bez niczego? I czy te
        wszystkie chemiczne rzeczy w mięsie (no bo wiadomo jak oni to hoduja) nie
        pogorsza jeszcze sprawy? Bo ja wlasnie jestem na tego typu chemie uczulona i
        mięsa prawie wogole nie jadam.... Wiec może - jaki pan taki kram:)
        W kazdym razie w tej chwili sie nie drapie, ale to chyba dlatego ze dostala
        jakies zastrzyki wczoraj, zobaczymy jak bedzie dalej. Ogolnie musze powiedziec
        ze sytuacja chorującego zwierza mnie nieco przerasta, nie chce wiedziec jak sie
        bede martwic jak bede miala dzieci i beda chorowac
        Pozdrawiam
        Babazgaga
        • Gość: kot Re: do kota IP: *.mech.pw.edu.pl 05.03.03, 16:48
          Witaj!
          To normalne, że zwierzęta czasem chorują, dzieci też. Trzeba się do tego
          przyzwyczaić. Mam i dzieci, i zwierzeta. Problem jest w tym, że lekarzom tak
          jakby nie zależało na efektach leczenia, dotyczy to i ludzi, a zwierząt w
          szczególności. Dosyć często powtarzam, że taniej i wygodniej jest bardziej dbać
          o zwierzę, niż je potem leczyć.
          Nie wiem, czym karmiłaś kotkę, często reakcje "alergiczne" nie sa wynikiem
          alergii jako takiej, tylko zatrucia pokarmowego. To dotyczy zwłaszcza
          najtańszych karm przemysłowych, puszek, saszetek, jak i karmy suchej. Zresztą i
          te droższe nie są nieszkodliwe. Poczytaj forum, jedno i drugie, dużo o tym
          pisałem. Niektóre koty jedzą to bez specjalnych objawów, inne, o bardziej
          wrażliwych "żołądkach" wymiotują, mają biegunkę lub objawy skórne. Występuje to
          często przy zmianie karmy na bardzie trującą. Najzdrowszy jest pokarm
          naturalny, ja daję swoim kotom głównie mięso, surowe lub gotowane, chociaż
          dostają też czasem z puszki lub suche.
          Rosół dla kota, o którym pisałem, to powinien być normalny, "ludzki" rosół.
          Powinien być normalnie posolony, sól potrzebna jest też i kotu, powinien być z
          warzywami, bo ma lepszy smak, kot też przecież to czuje. Razem z rozdrobnionym
          mięsem możesz też dawać rozdrobnione warzywa, zaczynaj od małej ilości. Do
          mięsa, lub mięsa z warzywami dodawaj tez trochę rosołu.
          Kot to drapieżnik, mięso to jego normalne pożywienie, nie licz na to, że kotka
          przeżyje na diecie wegetariańskiej. Również nie licz na to, że w karmie
          przemysłowej nie ma chemii. Jest ona produkowana z najgorszych odpadów
          mięsnych, oprócz typowych zanieczyszczeń mięsa może mieć, i zwykle ma wiele
          specyficznych, np. zarodniki i toksyny pleśni pochodzące z odpadów zbożowych
          użytych do produkcji. Na te produkty nie ma żadnych norm sanitarnych, w
          przeciwieństwie do żywności dla ludzi.
          Jeśli Twoja kotka nie ma innych objawów oprócz tego drapania, może to nie jest
          alergia. Mimo to taka zmiana diety na pewno jej nie zaszkodzi, radzę Ci
          spróbować.
          Pozdrawiam.
          • Gość: babazgaga Re: do kota IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.03, 20:18
            Bardzo ci dziekuje, nie karmilam jej najtansza karma, bo najtanszej jesc nie
            chciala, cwana jest. Czytalam juz jakis czas temu tą całą sprawę o karmach i
            nie powiem, przejęłam się, zaczęłam przestawiać kota na gotowane, ale jak to
            juz wczesniej mowilam, nie chciala jesc. Powiem szczerze ze zrezygnowalam z
            przyczyn czysto finansowych - zwolnili mnie z pracy i zal mi bylo wyrzucac dwa
            razy dziennie pelną miski mięska którą kot wzgardził... Teraz mam wyrzuty
            sumienia że kota źle traktowałam... ale czlowiek uczy sie na błędach. Kot
            oprocz drapania i okropnych ran miał jeszcze, że tak powiem, problemy żołądkowe
            i był osowiały, a teraz, po zastrzykach i zmianie karmy zachowuje sie juz
            normalnie. Spróbuję z tym rosołkiem, najwyżej nie będzie mi żal że gotowałam
            tylko dla niej i nie zjadla, bo to będzie tez dla mnie.
            No i nie chce jej stresowac wetem, bo ona cholernie sie boi zastrzykow, dzisiaj
            sie posikala na stole ze strachu
            Pozdrawiam Kota i wszystkie wasze koty:):):)
            Babazgaga
            • Gość: kot Re: do kota IP: *.mech.pw.edu.pl 07.03.03, 13:59
              Witaj!
              Jeśli kotka wybrzydza z jedzeniem, nie dawaj jej dużo na raz, ani zbyt często.
              W ten sposób mniej jedzenia się marnuje, a kot, który widzi, że dostał mało,
              chce chociaż to "uratować" i chętniej zjada.
              Mam teraz w domu ciężko chorego dzikiego kota, który prawie nic nie je. Czasem
              z łaski zje trochę gotowanego kurczaka lub indyka, albo gotowanej ryby. Daję mu
              niewiele, bo też wyrzucam, innym swoim kotom nie dam, bo tak do końca nie
              wiadomo, co mu jest. Oprócz tego daję mu dwa razy dziennie żółtko roztrzepane z
              wodą, przy okazji podawania lekarstw, strzykawką do pyszczka. Kot drapie i
              próbuje gryżć, ale łyka, nie chudnie, więc mam nadzieję, że z tego wyjdzie.
              Myślę, że ze swoją kotką będziesz miała mniej kłopotu i wszystko skończy się
              dobrze.
              Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka