Dodaj do ulubionych

Lukrecja i ja

06.07.03, 11:40
Na poczatek sie przywitamy. Lukrecja jest sliczna dwumiesieczna koteczka
ktora objela w piatek rzady nade mna. Wszystko uklada sie jak najlepiej, nie
bylo tesknienia za mama, kota od poczatku zaanektowala biurko jako miejsce
swojego stalego pobytu (najlepiej na klawiaturze) i gdyby nie malutki
katarek ktory przywlokla z domku byloby idealnie. Teraz wlasnie 2 pytania
apropo katarku.
po1. Wyglada to niegroznie i juz chyba prezchodzi ale moze macie jakis
sposob zeby jej troszeczke pomoc? Poprezdnia wlascicielka radzila dac
witaminke C w plynie ale kicia nie chce zjesc nic co jest tym pokropione,
wody ledwo sprobowala. Strzykawka jej do pyska zaaplikowac? A moze cos
innego?
po2. Kiciunia je grzecznie pod warunkiem ze zarelko jest zimniutkie i prosto
z lodowki. Podgrzanego nie ruszy (na pewno nie jest gorace, leciutko
cieple). Nawet tunczyk na cieplo nie jest wcale atrakcyjny. Skoro jest
podziebiona to powinna zjesc cos cielpejszego, w ogole powinna chyba cieple
jesc? Co robic?

Kota wlasnie spi na drugiej klawiaturze (co za radosc ze dwa komputery
posiadamy bo by nic napisac nie bylo mozna :)).

fruuu zawojowana przez czarny ogon :)

Obserwuj wątek
    • Gość: Munio Re: Lukrecja i ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.03, 15:31
      Może próbuj dawać jej jak najwięcej rzeczy które zawierają w sobie witaminę C??
      • lady Re: Lukrecja i ja 06.07.03, 15:32
        Chciałbym widziec kota, który zje paprykę... ;->>>
        • Gość: Munio Re: Lukrecja i ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.03, 20:04
          lady napisała:

          > Chciałbym widziec kota, który zje paprykę... ;->>>
          >
          :-D No, jeżeli jest wegetarianinem...
    • Gość: Rambo Re: Lukrecja i ja IP: *.wcp.pl 06.07.03, 21:24
      Malutki katarek u 2 miesięcznego kociaczka trochę mnie niepokoi.
      Przeczytaj na forum "weterynaria" wątek "problem z 5 tygodniowym kociakiem" z
      6.07.03. Lepiej dmuchać na zimne i iść do weta. Jeśli naprawdę okaże się, że
      potrzebne są tylko witaminki to wet Cię wyręczy w ich podaniu.

      > po2. Kiciunia je grzecznie pod warunkiem ze zarelko jest zimniutkie i prosto
      > z lodowki. Podgrzanego nie ruszy (na pewno nie jest gorace, leciutko
      > cieple). Nawet tunczyk na cieplo nie jest wcale atrakcyjny. Skoro jest
      > podziebiona to powinna zjesc cos cielpejszego, w ogole powinna chyba cieple
      > jesc? Co robic?

      Jedzonko dla kota powinno mieć temperaturę "pokojową" czyli ani z lodówki ani
      ciepłe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka