Dodaj do ulubionych

ludzie przestańcie się kłócić!

IP: *.wcp.pl 08.07.03, 21:45
Ludzie, przestańcie się kłócić bo jak czytam takie wątki jak "kastracja
psa", że nie wspomnę o "małe fajne pieski..." a nawet "tortura psów i
kotów.." to mi się rzygać chce. Czy naprawdę nie można w dyskutować bez
obrzucania się inwektywami? Czy jak się pisze anonimowo to już kultura nie
obowiązuje?
Obserwuj wątek
    • Gość: wesoły ślimak NIE IP: *.pila.gazeta.pl / *.pila.agora.pl 08.07.03, 22:40
      Obowiązjue, obowiązuje. I zapewniam Cię, że ja ze swej strony w taki sam sposób
      bym wypowiadał się, gdybym stał twrzą w twarz z oponentem (może nawet gorzej)
      bo są rzeczy, które doprowadzają mnie do białej gorączki.
      W necie np. mówię qfa a nie...
      • Gość: Janosik Re: NIE IP: *.solcon.nl 11.07.03, 20:03
        Macie ludziska poczucie humoru!
    • Gość: wesoły ślimak NIE IP: *.pila.gazeta.pl / *.pila.agora.pl 08.07.03, 22:47
      Poza tym sieć jest takim organizmem, u którego nie musisz brac udziału we
      wszystkich jego życia przejawach. Po Polsku chodzi o to, że nie musisz czytać
      tego co dotyka twojego poczucia piękna i w/g Ciebie odbiega od eurpejskich norm
      przyzwoitości. Chciałem również zauważyć, że forum GW jest najkulturalniejszym
      z tych na których bywam, i przez to jednym z ulubionych.
      • Gość: Munio Re: NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.03, 07:39
        Ludzie dzielą się na tych co próbują trochę pomóc zwierzętom, i na tych co nie
        mają co robić, więc się wtrącają. Zdecydowanie poperam cię Rambo, moim zdaniem
        powinno się unikać takich sprzeczek, ale niektórzy widać że robią coś ze
        złośliwośliwości, a nie spokojnie mówią (piszą?) swoje zdanie.
        • Gość: wesoły ślimak Do Munio IP: *.pila.gazeta.pl / *.pila.agora.pl 11.07.03, 01:41
          Gość portalu: Munio napisał(a):

          > Ludzie dzielą się na tych co próbują trochę pomóc zwierzętom, i na tych co
          nie
          > mają co robić, więc się wtrącają. Zdecydowanie poperam cię Rambo, moim
          zdaniem
          > powinno się unikać takich sprzeczek, ale niektórzy widać że robią coś ze
          > złośliwośliwości, a nie spokojnie mówią (piszą?) swoje zdanie.

          Powiedz szczerze Munio, czy dyskusja, nawet ta najbardziej górnolotna, może w
          czymś pomóc jakiemuś zwierzęciu? Bądźmy realistami, może uda się znaleźć
          opiekuna dla jakiegoś pieska lub kotka. Ale napewno na tym forum nie znajdziesz
          człowieka który może zmienić coś w sprawie zwierząt i ich traktowania. Ludzie
          którzy mogliby coś zdziałać zajęci są robieniem karier politycznych i
          na "duperele" nie mają czasu. Mówię tu o konieczności zmiany prawa w w.w.
          materii i zapewnienia wykonywalności takowego. Poza tym nawet jeżeli ktoś na
          tym forum napisze że jego sąsiad zamęczył 2 psy i teraz ma trzeciego, też
          bitego, zamiast poinformować właściwe organa to tego psa nie uratuje.
          A jeśli chodi o fragment <a nie spokojnie mówią (piszą?) swoje zdanie>, to
          zapewniam cię że w dyskusji ważna jest mowa ciała, tu jej brakuje, stąd różnego
          rodzaju "kwiatki" którymi wypowiadający chce oddać swój stosunek do tematu.
          Zaznaczam że niepochwalam i odcinam się od wszlkich przejawów chamstwa, i
          wypowiedzi w stylu <sam się wykastruj ty...> też mi się nie podobają, ale ja je
          zaakceptowałem, po prostu jak widzę tego typu wypowiedź to nie otwieram postów
          od takiego gościa.
    • mjot1 Taa... 09.07.03, 12:28
      „Ja oczywiście mam swoje zdanie ale się z góry z nim nie zgadzam!”
      I...? „Dyskusyja się rozwija”
      Do tego ten charakterystyczny sposób akcentowania swych racji jakimś tam
      wulgaryzmem i oto mamy obraz rodaka z zapamiętaniem oddającego się dyspucie.

      Najniższe ukłony!
      Wtrącający swoje absolutnie nic nie wnoszące trzy grosze M.J.
      • Gość: wesoły ślimak Do mjot1 IP: *.pila.gazeta.pl / *.pila.agora.pl 11.07.03, 01:50
        mjot1 napisał:

        > Do tego ten charakterystyczny sposób akcentowania swych racji jakimś tam
        > wulgaryzmem i oto mamy obraz rodaka z zapamiętaniem oddającego się dyspucie.

        A bywałeś na forach zagranicznych? To czemu piszesz "obraz rodaka". Tam jest
        tak samo, raczej "obraz internauty" by pasowało bardziej. Jest to cena jaką
        płacimy za anonimowość w sieci, jedni ją wykorzystują w lepszy inni w gorszy
        sposób i tyle.
        • mjot1 Taaa... 12.07.03, 09:58
          Masz rację! Zwracam honor! Chylę czoła w pokorze!
          Przynajmniej, więc w tym nie odbiegamy od reszty świata. A może nawet jesteśmy
          w czołówce ścisłej?
          Tylko, że pewności nie mam czy hasełko „Tak trzymać rodacy!” - to bodziec
          pchający nas do przodu czy wstecz zgoła...

          Najniższe ukłony!
          Pozostający w rozterce M.J.
          • Gość: Rambo Re: Taaa... IP: *.wcp.pl 13.07.03, 21:14
            mjot1 napisał:

            > Przynajmniej, więc w tym nie odbiegamy od reszty świata. A może nawet
            jesteśmy
            > w czołówce ścisłej?

            Moim zdaniem jesteśmy w czołówce ścisłej a nawet ją wyprzedzamy. Ale musimy
            uważać bo świat nie chce zostawać w tyle. Weźmy na ten przykład premiera
            Włoch. Jego "...mógłby pan zagrać kapo..." depcze po piętach "...jesteś pan
            zerem..." naszego ukochanego przywódcy.
            • mjot1 Ba 15.07.03, 07:35
              Raczyłaś Pani napomknąć o „salonach”.
              A cóż tu rzec o gawiedzi!?
              Sądzę, że jednak damy sobie radę...
              Wszak łacinę mamy niejako w genach po przodkach.
              Biegłość w posługiwaniu się tymże językiem posiadamy od zarania naszej
              państwowości. I na szczęście nie zaszkodziły jej (tejże biegłości) niecne
              knowania jakichś Rejów i jemu podobnych niecnot!
              Przecie to już niejako nasz język narodowy.
              I nie będzie tu nam jakiś makaroniarz...!

              Najniższe ukłony!
              Zachwycony pierwszeństwem wśród narodów M.J.
    • goral11 Re: ludzie przestańcie się kłócić! 10.07.03, 19:50
      Gość portalu: Rambo napisał(a):

      > Ludzie, przestańcie się kłócić bo jak czytam takie wątki jak "kastracja
      > psa", że nie wspomnę o "małe fajne pieski..." a nawet "tortura psów i
      > kotów.." to mi się rzygać chce. Czy naprawdę nie można w dyskutować bez
      > obrzucania się inwektywami? Czy jak się pisze anonimowo to już kultura nie
      > obowiązuje?


      ja znam tylką jedną kulture paryską
      • Gość: Rambo Re: ludzie przestańcie się kłócić! IP: *.wcp.pl 10.07.03, 20:00
        goral11 napisał:

        >ja znam tylką jedną kulture paryską<

        Dobre i to.
        • Gość: Mustela Re: ludzie przestańcie się kłócić! IP: *.ima.pl 10.07.03, 20:49
          Muszę przyznać, że bardzo wzięłam sobie do serca to rzyganie Rambo, a już
          zwłaszcza rzeczową wypowiedź kompetentnej miłośniczki zwierząt - kici, cyt: "No
          z takim ciemniakiem jak Ty to ZADNA nie bedzie nawet chciala byc, nie mowiac o
          tym,ze nawet pies by cie nie obsikal i ten bez 'pomponow'tez:)". Ktoś gdzieś
          tam rzekł także, że powinnam pisać na forum dla "innych".
          I tu muszę powiedzieć, że macie absolutną rację. Nie mam przygotowania
          biologicznego, nie mówiąc o filozoficznym /filozofia życia i rozrodu/, ba nie
          znam nawet osobiście żadnego weterynarza, zootechnika czy nawet "biologa
          ogólnego". Raz jeden byłam w poczekalni lecznicy wet i to wyłącznie, że tak
          powiem w celach ogrzewczych. Była zima, a mój punkt docelowy był jeszcze
          zamknięty więc pozwoliłam sobie ogrzać się i zaczekać w takiej uroczej
          poczekalni. Z "braku odpowiednich warunków" nigdy też nie trzymałam żadnych
          zwierząt w domu. Wszystko co wiem to z pobieżnej obserwacji sąsiadów
          opiekujących się stworzeniami. I tu muszę powiedzieć, że nigdy! wcześniej nie
          spotkałam się ze słowem kastracja. Wszysko odbywało i odbywa się po bożemu,
          koty wyśpiewują swoje serenady, psy warują pod oknami kochanek i jakoś tak
          leci.... jest po staremu..... Dopiero tu! na forum miłośników zwierząt
          dowiedziałam się, że kastracja jest nie tylko zalecana, ale wręcz niezbędna.
          Jak wspomniałam, z filozofią nie mam styczności, ale choć jestem niezwykle
          ważną osobą w firmie, /naliczam zarobki i świadczenia, mogę się pomylić i ktoś
          dostanie pół pensji albo zero rodzinnego/, prawie wszyscy pierwsi mówią mi
          dzień dobry, mogę też nie jednego posłać np. po bułkę do sklepu czy nawet
          kefir, nigdy nie przyszło mi do głowy, że swoją "ważność", mogę posuwać tak
          daleko, żeby decydować o czyjejś seksualności. Zdawało mi się, że na te sprawy
          wyłączny monopol posiada Kościół katolicki i jeśli na przykład mówi, że nie
          wolno brać do buzi ani lizać /bo jest to niezgodne z naturą!!/, a jedynie
          wykonywać pewne ruchy.... frykcyjne, czy jakoś tak... zakończone wytryskiem to
          tak ma być i koniec. Tymczasem okazuje się, że decyzje w ww przedmiocie może
          podejmować również Stowarzyszenie Obrońców Praw Zwierząt, które nie tylko nie
          opiera swojej ideologii na św. Augustynie, nie ma 2000 lat tradycji ale
          dodatkowo dostaje dotacje od pańswa, nie płacąc przy tym podatków, co wydaje
          się..... lekko podejrzane.
          Proszę przyjąć moją skruchę, błędy merytoryczne złożyć na karb niewiedzy i w
          uznaniu kajania - zwiększyć odrobinę "uzasadnianie" swoich postulatów np.
          jakimiś rzetelnymi wynikami badań. Coś w tym stylu jak ja robię to w tej
          chwili. Skoro powiedziałam, że nie wolno ssać, lizać ani w ogóle brać w usta to
          podaję na to odnośne linki pod spodem. Uważny czytelnik zauważy jednak, że
          wolno wyłącznie całować genitalia /rozróżniać z lizaniem/ po czym natychmiast
          należy wskakiwać w pochwę i oddawać nasienie. Żadnych plemników między zębami!!
          Jak do tych spraw ustosunkowuje się ww Stowarzyszenie i szanowni forumowicze?
          Otóż wbrew pozorom jest to bardzo ważna sprawa. Może się zdarzyć, że kastrowany
          pies, który nie czytał św. Augustyna, gustuje w oralu i każdą napotkaną suczkę
          zechce obwąchać i polizać, oczywiście po wargach sromowych. Może to być
          bardziej uciążliwe dla miłośnika zwierząt wyprowadzającego psa na spacer,
          pragnącego spokoju, rozwagi i kontemplacji od sikania na każde drzewo. Takie
          sikanie na tym forum kwalifikuje psa do kastracji, a co zrobić z miłośnikiem
          oralu? Może wystarczy wybić zęby, a może nie? Zaraz.... można przecież uciąć
          język jak Jurandowi ze Spychowa tylko...... czy znowu nie mówię czegoś
          niestosownego jako laiczka/? Proszę powiedzcie co na to SOPZ i może jak to
          wygląda w Kanadzie i innych krajach zachodu?
          Żeby nie byc gołosłowna, oto odpowiednie linki oralne:
          www.mateusz.pl/pow/pow991206.htm
          www.mateusz.pl/pow/pow_990306.htm

          Pozdrówka


          • Gość: Venus Re: ludzie przestańcie się kłócić! IP: *.vs.shawcable.net 11.07.03, 00:48
            >>>>>koty wyśpiewują swoje serenady, psy warują pod oknami kochanek i jakoś
            tak
            leci.... jest po staremu..... Dopiero tu! na forum miłośników
            zwierząt
            dowiedziałam się, że kastracja jest nie tylko zalecana, ale wręcz
            niezbędna. <<<<<<<<

            To ja wobec tego proponuje zebys wziela te wszystkie nadprogramowe szczeniaki,
            np Pawla z "...dam albo uspie" i wszystkie kocieta ktore rodza sie ludziom
            ktorzy potem drapia sie po glowie co z nimi robic - DO SIEBIE.

            Venus
            • Gość: Venus Re: ludzie przestańcie się kłócić! IP: *.vs.shawcable.net 11.07.03, 00:52
              >>>>>niestosownego jako laiczka/? Proszę powiedzcie co na to SOPZ i może jak
              to
              wygląda w Kanadzie i innych krajach zachodu? <<<<<<

              Bedac mieszkanka Kanady moge cie zapewnic ze tutaj wszystkie prawie psy sa
              wysterlylizowane, koty tez, sterylizuje sie nawet chomiki, a jesli ktos chce
              zamieszkac w apartamencie gdzie pozwalaja trzymac zwierzeta to czesto musi
              przedstawic zaswiadczenie ze pies/kot jest wykastrowany.


              Co na to kosciol? nic - nie wtraca sie do zwierzat.

              A pomimo sterylizacji schroniska sa przepelnione.
              venus
              • Gość: wesoły ślimak Re: ludzie przestańcie się kłócić! IP: *.pila.gazeta.pl / *.pila.agora.pl 11.07.03, 01:19
                I o to mi właśnie chodziło gdy pisałem o swojej radykalnej postawie w
                dyskusji "kastracja psa". W wiekszości rozwiniętych państw, psy (i nie tylko)
                które nie są przeznaczone do chodowli są sterylizowane. I mimo pozorów, taka
                postawa jest w/g mnie o wiele bardziej humanitarna od usypiania przypadkowego
                potomstwa.
                A co się tyczy pyskówek na forach w necie, to one były, są i będą. Tego nie
                zmienisz, akceptujesz to lub nie. Odróżnić należy pyskówę, czyli ostrą wymianę
                zdań nikogo nieobrażającą, często ubarwioną sarkazmem lub złośliwością, od
                zwykłego chamstwa, słania obelg pod konkretnym adresem (ale tego też nie
                unikniesz - cena anonimowości niestety).
                • Gość: Mustela Re: ludzie przestańcie się kłócić! IP: *.ima.pl 11.07.03, 09:21
                  Taaaa, można się było domyśleć, że w tak cywilizowanym kraju jak Kanada, przed
                  wejściem trzeba wysterylizować psa, kota a nawet chomika. Przypuszczam, że
                  Indian, Murzynów i mieszańców też to obowiązuje. Zawsze to estetyczniej
                  zwłaszcza dla kobiet dbających o wygląd zewnętrzny, mieć
                  niewidoczne "pustocipie" niż zerwany skalp z głowy. Brrrr... a peruki drogie.
                  Myślę, że nam jeszcze daleko do Kanady i długo musimy się uczyć od nich
                  kultury, porządku i w zasadzie wszystkiego.... Przy okazji, jak im idzie
                  restauracja bizona, którego swego czasu wybili w zbożnym celu. Jak zapewne
                  wiesz był to wynik ideologii protestanckiej propagującej kult pracy. Indianie
                  nie chcieli brać łopat do ręki jak każdy bogobojny Niemiec czy Anglik więc
                  naturalnym jest, że trzeba ich było pozbawić pożywienia. Cholera, znowu miesza
                  się nam ta religia z gorącą miłością do zwierząt. Może nie wszyscy pojmują
                  głębię tych zagadnień ale żywię nadzieję, że po ok. 10 latach w Unii wszystko
                  stanie się jasne. Rozwiążemy problem szczekania, wyskakiwania za bramkę
                  ogrodzenia i w ogóle durnego biegania. Ja już mam nawet pomysły ale
                  poczekam.... może uda się je opatentować za parę euro. Póki co będę głosić
                  kastrację pcheł a zwłaszcza tasiemców, taki to dopiero potrafi naskładać jaj...
                  • Gość: passer domesticus Re: ludzie przestańcie się kłócić! IP: *.revers.nsm.pl 11.07.03, 18:00
                    Noo, Mustelo muszę przyznać,że już daaawno moje mięśnie brzucha i twarzy w
                    tak dynamiczny sposób nie pracowały :) śmiechu Ci u mnie po
                    pachy....chachacha. OJ! żeby tak wszyscy potrafili pisać... oj.....
                    No, ale dośc o moich mięśniach... Jak zawsze trafnie poruszasz sprawy moralno-
                    etyczne i nie tylko... No cóż, skoro nie wszystkim bozia dała rozum, a jeśli
                    już dała, to nie wiedzą bidaki jak się z nim obchodzić... Ja, jak zawsze
                    podpisuję sie obiema rękoma pod Twoimi wpisami. Masz z mej strony absolutne
                    poparcie. Nie uwierzę, że tylko z mojej..... Czy nikt też tego nie może
                    napisać??????????
                  • Gość: Venus Re: ludzie przestańcie się kłócić! IP: *.vs.shawcable.net 11.07.03, 19:54
                    >>>>>>nie chcieli brać łopat do ręki jak każdy bogobojny Niemiec czy Anglik
                    więc
                    naturalnym jest, że trzeba ich było pozbawić pożywienia. <<<<<

                    Zacznijmy od tego zo to ci "bogobojni niemcy i anglicy (i Hiszpanie i
                    francuzi o czym zapomnialas) napadli na kraj tych "dzikusow" i ich w pien
                    wyrzynali.
                    Tacy bogobojni..
                    (przy okazji nauczyli sie od dzikich Indian uprawy kukurydzy...)
                    hmmmm..
                    oj Mustela ciemnoto ty ciemnoto!!

                    To kiedy bierzesz pieski od Pawla?
                    Venus
                    !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka