Dodaj do ulubionych

wakacje a koty

27.07.03, 09:22
Chciałabym wyjechać na pięć dni i nie wiem co zrobić ze swoimi kotami. Mam
dwie możliwości: zostawić je w domu, gdzie codziennie będą dokarmiane przez
sąsiadkę lub dać je "na przechowanie" moim rodzicom. Druga wersja brzmi
lepiej, ale rodzice mieszkają w domu z ogrodem i boje się, że koty moga
uciec. Proszę poradźcie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: wakacje a koty IP: *.zwm.punkt.pl / 192.168.0.* / *.pl 27.07.03, 10:19
      ewelka1 napisała:

      > Chciałabym wyjechać na pięć dni i nie wiem co zrobić ze swoimi kotami. Mam
      > dwie możliwości: zostawić je w domu, gdzie codziennie będą dokarmiane przez
      > sąsiadkę lub dać je "na przechowanie" moim rodzicom. Druga wersja brzmi
      > lepiej, ale rodzice mieszkają w domu z ogrodem i boje się, że koty moga
      > uciec. Proszę poradźcie.

      Koty przywiązują się do miejsca. Musisz je zostawić w domu, pod opieką
      sąsiadki. Sąsiadkę poproś, żeby poza tym, że je nakarmi napoi i postrząta
      kuwetę, co najmniej je pogłaskała.
      • ewelka1 Re: wakacje a koty 27.07.03, 11:16
        Dziękuję, też tak myślę.
      • Gość: Maja Re: wakacje a koty IP: *.chello.pl 27.07.03, 11:48
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > Koty przywiązują się do miejsca. Musisz je zostawić w domu, pod opieką
        > sąsiadki. Sąsiadkę poproś, żeby poza tym, że je nakarmi napoi i postrząta
        > kuwetę, co najmniej je pogłaskała.

        Ha! Żeby tak moja kicia dała się pogłaskać komuś poza nami - wszelkie próby
        kończą się sykiem i prychaniem. Ale potwierdzam, nasza też lepiej znosi
        pozostawanie w naszym mieszkaniu niż przenosiny do rodziców.
      • babazgaga Re: wakacje a koty 27.07.03, 15:12
        A ja uważam że nie, z obserwacji mojego kota i kotow moich znajomych (lub tez -
        moich znajomych kotów) koty przyzwyczajają się po równo do miejsca i do
        właścicieli. Ja praktykuję zasadę, że jedno z tych dwóch powinno być
        zostawione. Więc - albo kot zostaje sam u mnie w domu, pod opieką dochodzącej
        sąsiadki lub mojej mamy, lub też zabieram go ze sobą. Raz spróbowałam zawieżć
        go do rodziców i zostawić tam na pół godziny - chciałam spokojnie umyć okna,
        bez łapania kota za oknem - było wycie pod drzwiami płacz i ogólna tragedia.
        Aha, mój kot nie został sam w domu na dłużej niż 3 dni. Nie wiem co byłoby przy
        dłuższym wyjeździe. Za to byłam z nim w zeszłym roku na wakacjach i zachowywał
        się bardzo porządnie.
        pzdr
        babazgaga
    • Gość: kaska Re: wakacje a koty IP: *.tele2.pl 27.07.03, 19:29
      ja zostawiam koty w domu z zamknietym balkonem. Dozorczyni je karmi, daje
      swieza wode i zmienia zwirek w kuwecie a w dniu mojego powrotu sprzata cale
      mieszkanie (za kase oczywiscie). Bo jak raz wrocilam i nie poprosilam o
      sprzatanie, to w domu byl istny sajgon i sie zalamalam. Od tamtej pory pani
      Wiesia zawsze tez sprzata i mam pewnosc, ze wracam do czystego mieszkania i
      najedzonych kotow;-)
      • Gość: Beata Re: wakacje a koty IP: *.crowley.pl 28.07.03, 08:10
        Tu bym się nie zgodziła. Moja kociczka o imieniu Fisia (imię odzwierciedla jej
        charakterek) bardzo chętnie zostaje w dwóch miejscach. Na codzień mieszka na
        drugim pietrze i nie wychodzi (no czasem na smyczy przed blok), ale mogę ją
        spokojnie "podrzucić" w dwa miejsca. Zostawiamy Ją u rodziców męża w bloku na
        parterze z ogródkiem. Lata po dworze, i nie ma problemu z domownikami. Drugie
        miejsce jest ciekawsze. Jedziemy do mojej rodziny. Najpierw ok 5,5 godziny
        samochodem a potem zostawiam Ją u mojej Mamy w domku z ogródkiem. Całe dnie
        spędza na dworze i przychodzi jak jest gorąco lub jest głodna. Nie oddala się
        za daleko, od czasu do czasu się pokazuje. na początku bardzo się bałam że nowe
        miejsce i nie wróci ale nie ma problemu. Teraj jedziemy na urlop i spędzi tam
        ze dwa tygodnie. Moja Mama już się "cieszy", ale nie nie mówi i udaje
        zadowolenie. Kocica skacze na Jej łóżko z meblościanki. Ale już się
        przyzwyczaiła i daje radę. Także nie mam problemu z moją kotką, jeżeli mnie
        nie ma lub mam jakiś remont. W sumie kotka jest trochę dzikowata ale
        klimatyzuje się SUPER.
        • Gość: mona Re: wakacje a koty IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.03, 21:13
          powiem szczerze...zostawiam koty same sobie,zawsze jakos sobie cos
          wykombinuja do jedzenia ,woda jest w oczku wodnym...dodam tylko,ze
          mieszkam w domku z ogrodkiem.
          • Gość: Rambo Re: wakacje a koty IP: *.wcp.pl 30.07.03, 22:12
            Gość portalu: mona napisał(a):

            > ...zostawiam koty same sobie,zawsze jakos sobie cos wykombinuja do
            jedzenia...

            Jak to sobie wykombinują? Nie możesz im zostawić miski suchego?
          • uwazna Re: wakacje a koty 30.07.03, 22:24
            Gość portalu: mona napisał(a):

            > powiem szczerze...zostawiam koty same sobie,zawsze jakos sobie cos
            > wykombinuja do jedzenia ,woda jest w oczku wodnym...

            Rzeczywiście szczerze... Mam nadzieję, że ten wpis to żart, ale jeśli nie, to
            lepiej oddaj zwierzaki komuś, kto ma pojęcie, co to jest odpowiedzialność.
            • adresb Re: wakacje a koty 31.07.03, 16:54
              Popieram! co za podejście i beztroska!
            • Gość: kluba1 Re: wakacje a koty IP: *.we.client2.attbi.com 31.07.03, 17:48
              uwazna napisała:

              > Gość portalu: mona napisał(a):
              >
              > > powiem szczerze...zostawiam koty same sobie,zawsze jakos sobie cos
              > > wykombinuja do jedzenia ,woda jest w oczku wodnym...
              >
              > Rzeczywiście szczerze... Mam nadzieję, że ten wpis to żart, ale jeśli nie, to
              > lepiej oddaj zwierzaki komuś, kto ma pojęcie, co to jest odpowiedzialność.
              Popieram!! Mona poza tym ma kociaki do oddania bo kotke nie tylko, ze nie
              karmi ale i nie wysterylizowala.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka