trufelka
06.08.03, 01:17
Tak sobie mysle ze jak sie juz ma psa, to zycie przestawione w jakims
sensei.Musze isc na spacer, chociazbym padala z nog, bo nie moglabym przezyc
tego rozczarowania w jego oczach. Emocjonalny szantaz :))
On tak bardzo czeka - nie moge zawiesc.
Co Wy robicie jezeli z jakichs powodow nie mozecie wziac psa na spacer?
(bardzo rzadko ale zdarzaja mi sie takie sytuacje). Wtedy probuje go zajac i
dac jakis smakolyk/kosc, by odciagnac jego uwage.