Dodaj do ulubionych

ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!!!!!!!

IP: 155.37.231.* 19.09.03, 20:35
Prosze
Obserwuj wątek
    • Gość: popieram Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! IP: 2.4.STABLE* / *.mirasoft.pl 19.09.03, 20:50
      popieram! Nie mozna przejsc po trawie, zeby sie nie natknac na psie gowna.
      Roznorodnosc ogromna.
      • Gość: kijek ZOSTAWIAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!! IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 21:06
        No to jednak dobrze, że tam są. Nie będziesz tej trawy tak wydeptywał.
      • Gość: rita Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.03, 13:54
        TO PATRZ POD NOGI!!!!!!!!!!
    • orvokki Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! 19.09.03, 22:44
      No bardzo chetnie, tylko powiedz mi co ja ma z tym dalej zrobic? Mieszkam na
      duzym wroclawskim osiedlu, nie ma tu kublow na zwykle smieci, a co dopiero na
      psie kupy (podczas gdy np. w angielskich parkach co 100 m jeden i drugi)- przy
      czym zsypy sa zamykane na klucz, mam tylko od swojej bramy. Wezme taka kupke w
      woreczek i co, mam z nia paradowac przez cale osiedle? na co do cholery, jest
      ten podatek od psa (poza oczywiscie pensja dla urzednikow pierdzacych w
      stolki). Na razie pilnuje zeby moj pies nie zalatwial sie w okolicy piaskownicy
      ani na placach zabaw...
      • Gość: martynka Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! IP: *.lukowa7.waw.pl 21.09.03, 14:12
        Owszem , ja zbieram i wyrzucam do zwykłych koszy na śmieci - to nowe osiedle i
        kosze jescze są...no ale z tego co zauważyłam oprócz mnie może robi to jeszcze
        5 właścicieli psów...
        Przydałyby się specjalne pojemniki na odchody zwierząt, no ale o tym można
        sobie tylko pomarzyć, zanim polskie miasta się tym zajmą, wiele lat upłynie!
    • Gość: malidar Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.03, 18:35
      Świetnie, zbierajmy w torebki plastikowe, wiążmy je szczelnie (wszak do
      kubełka kawałek drogi) a potem czekajmy trzysta lat aż się plastik rozłoży ...
      Ludzie!!
    • Gość: malidar Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.03, 18:40
      I już tak bez gniewu i ironii ... Pozbieram, bez uszczerbku na dumie i
      honorze, jeśli będę miała gdzie wyrzucić, coś mi się kosz na śmieci tuż przy
      placu zabaw dla dzieci nie wydaje najlepszy. I tak właśnie rzeczywistość
      skrzeczy ... ja mam psicę ...nie lubię tych co nie mają psów ... i to jest
      nasze piekiełko, musimy powoli wyleźć ze skwierczącej słomy, więcej
      tolerancji, pozdrawiam
      • Gość: bj Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! IP: 155.37.231.* 22.09.03, 14:30
        Dobra masz psa a masz dzieci? czy twoje dziecko przyszlo kiedys do domu
        wytarzane w psim gownie bo gralo w pilke na trawie?
        Jezeli nie to serdecznie ci tego zycze.
        • Gość: Flora Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! IP: 213.25.91.* 22.09.03, 14:37
          Gość portalu: bj napisał(a):

          > Dobra masz psa a masz dzieci? czy twoje dziecko przyszlo kiedys do domu
          > wytarzane w psim gownie bo gralo w pilke na trawie?
          > Jezeli nie to serdecznie ci tego zycze.

          A Ty masz dzieci ????

          Co Twoje dziecko robiło na trawie ??? Pilnuj dzieci żeby nie niszczyły trawy i
          innych rzeczy, zeby nie tłukły szyb sąsiadom, a jezeli już, to płać za szkody
          wyrządzone przez milusińskich
          pozdrówka
          PS też jestem za tym żeby sprzatać po psach, ale widzę, że dobrze, że rżną na
          trawę, przynajmniej dzieci tam się nie będa tak intensywnie pchać
          • Gość: 14:45 Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! IP: 2.4.STABLE* / 62.29.137.* 22.09.03, 14:43
            Współczuję, moi znajomi mieli psa który tarzał się w gównie, chodzili z nim do
            weta.
          • Gość: antyflora glupota ludzka nie zna granic IP: 2.4.STABLE* / *.mirasoft.pl 22.09.03, 15:24
            Wedlug ciebie obsrane trawniki stanowia skuteczny sposob na odstraszanie dzieci
            od chodzenia po nich? No pewnie i w pewnym stopniu stanowia, ale to dlatego ze
            po swiecie chodzi wiecej ludzi podzielajacych twoje poglady. Nie zgadzam sie z
            tym w 100%!!! Po pierwsze trawniki powinny byc dla ludzi, nie dla zwierzat. Nie
            podoba ci sie, ze ktos depcze trawnik? To se zasadz trawe w doniczce, pielegnuj
            ja i na pewno nikt ci po niej nie bedzie lazic. Po drugie uwazam (jest to
            oczywiscie awykonalne), ze powinny byc w kazdym miescie i na kazdym osiedlu
            pojemniki na psie gowna, najlepiej wyposazone w ekologiczne torebki, zeby mozna
            je bylo do czegos pakowac. Jest tylu bezrobotnych: zatrudnic ich do pilnowania
            porzadku. Pies nasra, a wlasciciel nie posprzata, walic mandat! Zaraz by
            poskutkowalo. To samo odnosnie psow sikajacych do piaskownic. Ludzie, nie dajmy
            sie zwariowac, w innych krajach psy nie maja wstepu do parkow, i dobrze! Tam
            ludzie wychodzac na lunch siadaja na trawie i wcinaja kanapki bez obawy, ze sie
            ubrudza. Marze o chwili kiedy bede mogla przejsc spokojnie chodnikiem (nawet
            nie trawnikiem droga Floro) bez narazania sie na widok psich kup.
            • Gość: bj Re: glupota ludzka nie zna granic IP: 155.37.231.* 22.09.03, 16:47
              a najpiekniejszy jest widok na wiosne gdy topi sie snieg gowna wylaza jak
              przebisniegi!!!!!!!!
              • Gość: bj boisko IP: 155.37.231.* 22.09.03, 16:49
                gralo na boisku do pilki noznej z ktorego szanowni wlasciciele pieskow zrobili
                sobie toalete dla psow. HOUK
            • Gość: Kate Re: glupota ludzka nie zna granic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.03, 19:49
              Gość portalu: antyflora napisał(a):

              > Wedlug ciebie obsrane trawniki stanowia skuteczny sposob na odstraszanie
              dzieci
              >
              > od chodzenia po nich? No pewnie i w pewnym stopniu stanowia, ale to dlatego
              ze
              > po swiecie chodzi wiecej ludzi podzielajacych twoje poglady. Nie zgadzam sie
              z
              > tym w 100%!!! Po pierwsze trawniki powinny byc dla ludzi, nie dla zwierzat.
              Nie
              >
              > podoba ci sie, ze ktos depcze trawnik? To se zasadz trawe w doniczce,
              pielegnuj
              >
              > ja i na pewno nikt ci po niej nie bedzie lazic. Po drugie uwazam (jest to
              > oczywiscie awykonalne), ze powinny byc w kazdym miescie i na kazdym osiedlu
              > pojemniki na psie gowna, najlepiej wyposazone w ekologiczne torebki, zeby
              mozna
              >
              > je bylo do czegos pakowac. Jest tylu bezrobotnych: zatrudnic ich do
              pilnowania
              > porzadku. Pies nasra, a wlasciciel nie posprzata, walic mandat! Zaraz by
              > poskutkowalo.

              1. Niszczenie trawników przez ludzi to w pewnym stopniu też niszczenie
              środowiska naturalnego (są niektóre miejsca, w których nie należy chodzić po
              trawie...)
              2. Np. W takich krajach jak Anglia istnieją specjalne parki dla zwierząt
              (oczywiście i tam jest obowiązek zbierania odchodów po swoich psach). Przecież
              również i zwierzęta mają prawo do przyjemnego spacerku, nie tylko ludzie!
              Niektóre duże psy potrzebują też wybiegania się itd...
              3. Ja osobiście nie mam nic przeciwko sprzątaniu odchodów po swoimu ulubieńcu,
              ale prawdą jest, że u nas ma się nie wiadomo jakie wymagania, a warunków
              stworzonych ku temu niestety nie ma... W Angli, owszem są bardzo wysokie kary
              za nieposprzątanie po swoim psie, ale są tam warunki do tego procederu np. są
              specjalne kosze na psie odchody itd...
              4.
              >To samo odnosnie psow sikajacych do piaskownic. Ludzie, nie dajmy

              > sie zwariowac, w innych krajach psy nie maja wstepu do parkow, i dobrze!
              > Tam
              > ludzie wychodzac na lunch siadaja na trawie i wcinaja kanapki bez obawy, ze
              sie
              >
              > ubrudza. Marze o chwili kiedy bede mogla przejsc spokojnie chodnikiem (nawet
              > nie trawnikiem droga Floro) bez narazania sie na widok psich kup.

              Tak się składa, że zarówno pies, jak i np. jakiś pijak może się wysikać do
              piaskownicy lub w parku, jest to nawet nierzadki widok... ja np. widziałam też
              wielokrotnie, jak mamusie pozwalały swoim dzieciakom sikać np. do wody nad
              jeziorem, gdzie inni się kąpali, albo też na trawie pod jakimś drzewkiem...
              ludzie, co o tym powiedzieć...? Pies np. do wody nigdy by się niezałatwił...

              5. Wszyscy mają pretensje, że po psach się nie sprząta itd... ale ciekawa
              jestem dlaczego nikt nie czepia się kotów? Mam na myśli oczywiście te, które
              mają swoich właścicieli, którzy mają obowiązek o nie dbać... Mieszkam na
              osiedlu, gdzie prawie każdy ma psa lub (i) kota. Psy chociaż załatwiają swoje
              potrzeby na ulicy, ale koty potrafią nawet w sąsiedzkim ogródku... Sama mam i
              kota i psa... Mój kot dla swojego bezpieczeństwa nie wychodzi sam na dwór
              (chyba, że pod moim nadzorem)... ale za to koty sąsiadów do nas przychodzą i
              zrobiły sobie toaletkę z naszego ogródka... Mójego psa też czasami puszczam do
              ogródka, żeby się załatwił, ale mój to mój... lecz dlaczego mam sprzątać po
              kotach, które mają swoich właścicieli, którzy powinni być odpowiedzialni za
              swoje zwierzęta...?

              Najbardziej boli mnie to, że gatunek ludzki dał sobie prawo do wszystkiego...
              praktycznie nie ma miejsca, gdzie człowiek by nie gnębił zwierząt...
              przywłaszczył sobie niemal każdy zakątek na świecie, wygonił zwierzęta z ich
              naturalnego środowiska (z ich domów) itd... a nawet domowi ulubieńcy, którzy
              oddali by życie za swoich właścicieli są, jak się okazuje pozbawieni wszelkich
              przyjemności (przynajmniej Ty antyfloro tak uważasz, że powinno być!)... Tak
              jest, że musimy dzielić tą planetę z różnymi stworzeniami... i bardzo dobrze,
              bo jakie to byłoby smutne, beznadziejne życie bez zwierzaków... one wnoszą do
              naszego życia tyle radości i miłości... Przedewszystkim PAMIĘTAJMY, że nie
              jesteśmy sami we wszechświecie!
              Aha, jeśli ludzie mogą chodzić po trawnikach, to dlaczego zwierzęta miały być
              pozbawione tej przyjemności...?

              • szkoda_lata Re: glupota ludzka nie zna granic 22.09.03, 19:53
                psy ROWNIEZ zalatwiaja sie do wody, jest to nierzadki widok
                pozdr.
                • Gość: Kate Re: glupota ludzka nie zna granic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.03, 20:00
                  szkoda_lata napisała:

                  > psy ROWNIEZ zalatwiaja sie do wody, jest to nierzadki widok
                  > pozdr.

                  Ciekawe, to może powiesz jak pies to robi? Chyba, że ze strachu się z
                  siusia... A może się do tego przygotowuje, specjalnie kuca i bezczelnie
                  rozgląda się, czy nikt nie widzi...? To co w tej chwili napisałam, to może i
                  śmieszne, ale mam psa i on ot tak sobie się nie załatwi, ponieważ psy mają
                  trochę inne "obrzędy" niż ludzie przed tą czynnością?
                  • szkoda_lata Re: glupota ludzka nie zna granic 22.09.03, 20:21
                    zasadniczo tak, ale stare psy, szczeniaki i mlode psy zdarza sie ze zalatwiaja
                    sie do wody, stare, bo byc moze zaczynaja chorowac i siada pecherz, albo
                    zwieracz odbytu, mlode czesto w ferworze zabawy 'sie zapominaja'
                    wlasnie tak to robia - kucaja i rozgladaja sie, nie wiem czy bezczelnie
                    nie pisze, ze jest to zjawisko nagminne, podobnie jak nie uwazam, ze ludzie
                    leja do wody jak tylko maja z nia kontakt

                    napisalam gwoli scislosci, a nie po to, zeby sie licytowac kto jest wiekszym
                    zwierzakiem - czlowiek czy pies
                    mam nadzieje, ze nie oczekujesz bardziej szczegolowego opisu 'jak pies to robi'?
                    pzdr.
                    • Gość: Kate Re: glupota ludzka nie zna granic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.03, 20:29
                      szkoda_lata napisała:

                      > zasadniczo tak, ale stare psy, szczeniaki i mlode psy zdarza sie ze
                      zalatwiaja
                      > sie do wody, stare, bo byc moze zaczynaja chorowac i siada pecherz, albo
                      > zwieracz odbytu, mlode czesto w ferworze zabawy 'sie zapominaja'
                      > wlasnie tak to robia - kucaja i rozgladaja sie, nie wiem czy bezczelnie
                      > nie pisze, ze jest to zjawisko nagminne, podobnie jak nie uwazam, ze ludzie
                      > leja do wody jak tylko maja z nia kontakt
                      >
                      > napisalam gwoli scislosci, a nie po to, zeby sie licytowac kto jest wiekszym
                      > zwierzakiem - czlowiek czy pies
                      > mam nadzieje, ze nie oczekujesz bardziej szczegolowego opisu 'jak pies to
                      robi'
                      > ?
                      > pzdr.

                      Dzięki za odpowiedź na głupie pytanie... Nie brałam pod uwagę szczeniaków i
                      bardzo starych psów, bo takich nie powinno się raczej brać do zimnej wody,
                      ponieważ mogłyby przecież się poważnie rozchorować...

                      Pozdrawiam Cię,
                      Kate

                  • astrit Re: glupota ludzka nie zna granic 23.09.03, 09:24
                    Hmmm... Jeden z moich psów uwielbia sikać do wody. Jak po deszczu dopadnie
                    kałuży to jej nie przepuści. Jest przy tym zupełnie zdrowym psem w średnim
                    wieku. Inna sprawa, że robi to na zamkniętym terenie, więc nikomu t6o nie
                    przeszkadza.
              • Gość: Dorota Re: glupota ludzka nie zna granic IP: 194.181.60.* 23.09.03, 17:47
                Kate masz 100% racji, popieram w całej rozciągłości
      • hellio Re: lubię Malidar 07.10.03, 14:09
        Gość portalu: malidar napisał(a):

        > ... ja mam psicę ...nie lubię tych co nie mają psów ... i to jest
        > nasze piekiełko, musimy powoli wyleźć ze skwierczącej słomy, więcej
        > tolerancji, pozdrawiam
        A ja cię lubię, Malidar. Mimo, że od paru lat nie mam psa, H
    • szkoda_lata Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! 22.09.03, 19:17
      Kochani wszyscy, po co to zacietrzewienie!
      Zaznaczam od razu, ze mam ogromnego ONa, ktory zalatwia sie do trzech razy
      dziennie i mam tez dzieci, wiec rozumiem Wasze stanowiska
      primo. kupki sprzatac trzeba, w gowna wchodzic nikt nie lubi - ani Pan, ani
      Rodzic, ani dzieci
      secundo. trawniki powinny byc dla WSZYSTKICH, jesli sie o nie odpowiednio dba,
      to nic sie nie wydeptuje (gwarantuje, bo mam wlasnie taki trawnik pod domem,
      troszcze sie o niego osobiscie i nikogo nie przeganiam)
      przeciez chodzi o to, zeby bylo milo, a naprawde wiele mozemy zrobic we wlasnym
      zakresie,
      marzac o wybiegach dla pieskow jakie sa np. w Skandynawii (subtelnie ogrodzony
      teren wysypany zwirkiem + kubly na odchody, gdzie psy moga sobie pobiegac az
      sie zalatwia i potem na 'normalnym' trawniku nikomu nie przeszkadzaja) mozemy
      przeciez nekac nasza spoldzielnie tak dlugo az ustawi dostateczna ilosc kublow
      sredecznie wszystkich pozdrawiam i zycze milych spacerow na swiezym powietrzu
      poki pogoda piekna - nie zloscmy sie na siebie tylko wspolpracujmy
      • Gość: mkhj Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.03, 14:48
        W zasadzie popieram ale...

        1/ sprzatac powinny słuzby za to odpowiedzialne (fakt powinny byc psie toalety
        takie jak widzialam we Włoszech)- po to sa podatki.Nieściągalne?! A.. to juz
        inna bajka. Jeżeli nie ma to gdzie ten pies ma się załatwić? Raczej na trawie
        niz na chodniku.

        2/ Najpierw zajmijmy sie sami soba a potem czepiajmy się psów i ich właścicieli-
        zobaczcie jak wygląda brzeg jeziora po letnim słonecznym dniu, albo skraj lasu
        obok szosy. Tam tez nie nalezy smiecic, ale jeżęli juz jakaś fleja (na pewno
        nie pies)nasmieci to powinny być od tego słuzby, które to sprzątną. A czy
        są???? I nie uwierze, że nie ma pieniędzy. Zbyt dużo ciekawych rzeczy
        widziałam żeby w to uwierzyć.

        3/ No i jeszcze jedno, moje dziecko nagminnie rozbija kolana na szkle po
        flaszkach z wińskiem. Gdzie? Na boisku szkolnym. O ile mi wiadomo psy wina nie
        piją.

        pozdrawiam
        mkhj


        • Gość: Dorota Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! IP: 194.181.60.* 23.09.03, 17:54
          Tak jest, szkło to większy koszmar niż psie kupy a nikt o tym nie zakłada
          wątków
          • mike_mike Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! 24.09.03, 10:35
            Gość portalu: Dorota napisał(a):

            > Tak jest, szkło to większy koszmar niż psie kupy a nikt o tym nie zakłada
            > wątków

            Dokładnie, trzeba znaleźć forum 'PIJAK' i napisać im, żeby butelek nie
            rozbijali jak już wypiją.
    • Gość: bj Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! IP: 155.37.231.* 23.09.03, 18:02
      Reasumujac czy kupa jest psia czy ludzka nie ma znaczenia
      Najwazniejsza jest KULTURA !!!

      Ktorej nabycia serdecznie zycze wszystkim CHAMOM - bez obrazy
      • Gość: ewa Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! IP: 212.87.3.* 24.09.03, 11:50
        Egoizm niektorych wlascicieli pieskow jest naprawde
        ogromny. Piesek musi kupe robic a od sprzatania jest
        'sluzba'. No i te argumenty ze 'torebka jest
        nieekologiczna', 'ze nie ma warunkow' i ze jak dzieci
        moga deptac trawe to pies moze robic kupe. Sorry ale
        glowny problem to brak dobrej woli a nie te torebki czy
        kubly na smieci. Tak naprawde to mozna te kupe zebrac z
        ulicy i wyzucic u siebie w domu, tak robia moj znajomi w
        Szewecji i Tokjo i NY, i nie widza w tym zadnego
        przesladowania pieska, tylko swoj obowiazek wobec
        zwierzaka i sasiadow.
        Mieszkalam na warszawskim Ursynowie kilka lat na parterze
        budynku przed ktorym byl duzy trawnik, psy wyprowadzono
        tuz pod mojm oknem. Blagalam, grozilam i NIC nie
        pomagalo. Po jakims czasie zastaniawialam sie czy nie
        kupic procy i nie zaczac strzelac do glupich wlascieli.
        ewa

        • Gość: wadera2 Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! IP: 62.148.86.* 24.09.03, 12:56
          mieszkam na nowym osiedlu, pod moim oknem jest (był)bardzo ładny trawnik, na
          który moi sąsiedzi wyrzucają z oken resztki po remoncie mieszkania (typu gruz).
          Jak to wygląda i jest prz tym niebezpieczne!
          Kilka razy prosiłam o zaprzestanie, ale jakoś nie pryszło mi do głowy, żeby do
          kogos z czegos stzrelać. Dlaczego?
          Bo uważam, że moim obowiązkiem jest SAMEJ postępowac właściwie, a nie
          wychowywać dorosłych ludzi. Jezeli po raz zwróconej uwadze nie zmieniają
          swojego zachowania, to widać nie chcą. W takiej sytuacji pozostają tylko kary,
          a od nich są specjalne służby.
          Podsumowując: gdyby każdy niezadowolony obywatel sam robił wszystko jak należy,
          a nie atakował innych i wytykał im winy (rodzice - właścicieli psów, kociarze -
          psiarzy, itd)to nasz kraj byłby chyba przyjemniejszym miejscem, prawda?
          • szkoda_lata prawda! ntxt 24.09.03, 13:09
          • Gość: ewa Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! IP: 212.87.3.* 24.09.03, 16:37
            no i co udalo ci sie sciagnac straz miejska, mnie nie. Od
            tych psich kup smorod i muchy milam takie ze nie moglam
            otworzyc okna. W koncu sie wyprowadzialam, no ale na to
            rozwiazanie nie kazdego stac.
            Prosze wiec sprzatajcie i nie szukajcie glupich wymowek
            by tego nie robic, nie wszyscy chca podziwiac
            biodegradacje odchodow waszych pupilkow.
            ewa
        • hellio Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! 07.10.03, 14:32
          Gość portalu: ewa napisał(a):

          > Egoizm niektorych wlascicieli pieskow jest naprawde
          > ogromny.
          To nie egoizm, to brak nawyków. Nie zapominaj, że większość mieszkanców
          Warszawy to ludność napływowa, już może nie pierwsze pokolenie, ale drugie. Na
          wsiach nie zbiera się kupy którą zrobiła krowa na pastwisku czy kon na
          drodze.Nie sprząta się więc po psie, jedynym przedstawicielu żywiny w obcym
          środowisku. I karmi kurki, tfu!gołębie z balkonu.

          Blagalam, grozilam i NIC nie
          > pomagalo. Po jakims czasie zastaniawialam sie czy nie
          > kupic procy i nie zaczac strzelac do glupich wlascieli.

          I co? Kupiłaś? Nie emocjonujmy się głupotami. Pozdrawiam, H
          >
    • Gość: bj Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! IP: 155.37.231.* 24.09.03, 21:02
      KTO NIE KARZE ZLA KAZE JE CZYNIC !

      Leonardo Da Vinci
    • cii Nigdy!Po co ja płace podatek za psa?Za maszynę!! 03.10.03, 22:34
      Nie bedę zbierac psich kup, wymiocin i sików.Nie licz na to.Po to płacę podatek
      za psa,żeby w ramach niego kupino maszynę do czyszczenia psich
      ekstrementów.Zapewniam,że jest dokładniejsza niż grzebanie w źdźbłach trawy
      itd. Czemu nei ma maszyny - miej pretencję do władz miast, któr takie podatki
      ściągają,bo ja do tej porty nie wiem na jaki cel idą (ani m\nei ma więcej
      śmietników, ani sprzątających)
      Inna sprawą jest to, gdzie te nasze zwierzaki wyprowadzamy.Ostrzegam - kopnę w
      tyłek każdego właściciela psa,który będzie go wyprowadzał na boisku czy placu
      zabaw dla dzieci.
      • Gość: kitekat Re: Nigdy!Po co ja płace podatek za psa?Za maszyn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.03, 13:14
        Mamy psa. Mój chłopak często zbiera kupki (a właściwie kupska, bo to owczarek)
        do woreczków, ale - przyznaję - nie zawsze. Przyznaję też, że ja nie zbieram.
        Brzydzę się po prostu. Nie zamierzam się usprawiedliwiać.
        Zastanawia mnie tylko jedno. Mieszkam na dużym osiedlu. Jest sporo zieleni.
        Ścinane trawy, krzaczki, drzewka itp. A wśród nich nie rzucają się bynajmniej w
        oczy psie kupy, ale tony śmieci - butelki plastikowe i szklane, wszechobecne
        reklamówki, zmięte torby z McDonalda, rozbite szkło... Wiele z nich jest
        wyrzucanych wprost z okien. Nikt tego nie sprząta! Czy naprawdę uważacie, że
        psia kupa, która dość szybko się rozkłada, jest groźniejsza od tego zalewu
        odpadków na trawnikach? To dopiero kłuje w oczy!
        Z własnego dzieciństwa pamiętam zabawy wśród psich kupek i nie mam z ich powodu
        żadnej traumy. Bardziej nas - dzieciaków - brzydziły śmierdzące śmietniki na
        podwórkach, rozbite butelki pod blokami, pijacy i ludzkie rzygowiny na
        chodnikach...
        Weźcie sobie to pod rozwagę, proszę.
    • grazynap4 Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! 04.10.03, 19:45
      Mam psy od 18 lat.Dotychczas wyprowadzalam je poza osiedle,ale od tego roku juz
      nie.Zauwazylam,ze mamusie przesiadujace z dziecmi po kilka godzin na placu
      zabaw nie pedza do domu,gdy dzieciaka przycisnie tylko biegna z nim w pobliskie
      krzaki lub do smietnika.Ich dzieciaki sraja na trawie to moj pies tez moze.
      Ja place i za posiadanie psa i chociaz nie korzystam za budowanie i utrzymanie
      placu zabaw-one tylko za to drugie.Czuje sie usprawiedliwiona.Dotyczy to takze
      pijaczkow(mam obok 2 sklepy monopolowe calodobowe) i na okraglo zasikana
      klatke ,a pijacy wiadomo sa w tym kraju pod ochrona.
      • Gość: KLARA Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.03, 14:13
        Zgadzam sie. ja mam psy od 10 lat. i nie wyobrazam sobie zbierac gówna. wszyscy
        czepiaja sie biednych zwierzaków, że smierdza, że sraja itd. a człowiek co
        robi? jak sra do kibla to mysli że gdzie te gówna płyną. potem ide nad Wisłę i
        smierdzi gorzej niz w oborze. człowiek moze wyrzucać śmieci, pluc na ulicy,
        srac jak mu sie zechce na trawę. a pies? mozna mu zabronic tego czy tamtego bo
        to łatwe, sam sie przecież nie obroni, człowiek ma władze nad zwierzęciem,
        człowiek rządzi swiatem i on ustala zasady by mu było dobrze a nie wszystkim
        żyjacym stworzeniom. człowiek to najgorszy gatunek na ziemi. ja osobiscie
        chodze z psem nie pod samymi oknami ludzi czy przy placach zabaw. sama zyje w
        bloku i nigdy te psie gówna w oczy mi sie nie rzuciły. i nigdy nie wdepnełam w
        kupe bo zawsze patrze pod nogi, a po trawnikach nie chodzę. wkur..... mnie
        takie osoby które są egoistami i którzy pewnie nie jeden raz wyrzucili butelke
        w lesie. to gdzie psy maja spokojnie srac jak człowiek wyrabał wiekszość
        zieleni? a w rzekach kapac sie nie mozna bo to tak jakbys kąpał się w
        odchodach? albo wysypiska śmieci zajmuja tyle miejsca, ze mozna by stworzyc
        nowe panstwo. LUDZIE! najpierw zmienijcie siebie a potem świat. tak jak
        traktujemy zwierzaki swiadczy o tym kim jesteśmy(św. Franciszek) niemam zamiaru
        sprzątać gówna. nie po to płace podatki. i tak "ci na górze" sciągają z nas ile
        wlezie do wlasnych kieszeni.walę ich.
        pozdro
        • Gość: a ja mam pytanie Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 11:01
          Jak ma sie odnosci do tych co sraja pokatnie ?? tez kazac matce zeby posprzala
          po dziecki lub zonie aby po pijanym mezu posprzatala?

          Mam psa - wszystkie psy lubia sie tarzac w trawie juz dwa razy zdarzylo mi sie
          ze pies upieprzyl sie ludzkim gownem i to w parku? Do kogo mam miec pretensje/
          Ludzkie gowno jest bardziej trujace od zwierzecego!!

          bez pozdrowien bo mnie mdli
          • Gość: a ja mam pytanie Re: ZBIERAJCIE ODCHODY PO SWOICH PSACH!!!!!!!!!! IP: *.mirasoft.pl 09.10.03, 20:17
            skad wiesz,ze to bylo ludzkie gowno?
        • l2m może nie będziemy się wkurzać, tylko ... 09.10.03, 19:36
          ...porozmawiamy logicznie?

          Gość portalu: KLARA napisał(a):

          > sama zyje w bloku i nigdy te psie gówna w oczy mi sie nie rzuciły.
          > i nigdy nie wdepnełam w kupe bo zawsze patrze pod nogi...

          Wiesz, mam kumę, psiarę jak się patrzy. Psy kocha naprawdę i prawie że "od
          zawsze" miała jednego czy nawet parę. Teraz ma dziecko. I oto co mi kiedyś
          powiedziała:
          "Wiesz, jak nie miałam dziecka, to tych psich kup w ogóle nie zauważałam. Psy
          mi się załatwiały na trawnikach, i nic złego w tym nie dostrzegałam, bo "to
          przecież tylko trawę użyżnia". A teraz, jak mi synek prawie za każdym razem w
          te gówna się ubabrze, to już odbieram to całkiem inaczej, i wolałabym, żebyśmy
          jednak mieli zwyczaj sprzątać po swoich psach"

          > ...a po trawnikach nie chodzę.

          Dziewczyno, przecież trawniki w normalnych krajach są właśnie po to, by po nich
          chodzić! I ludziom, i zwierzętom! Używa się specjalnych mieszanek traw, które
          się latwo nie wygniatają. Na taki trawnik wolno usiąść, wolno po nim się
          przejść. Po to jest.

          > wkur..... mnie takie osoby które są egoistami
          > i którzy pewnie nie jeden raz wyrzucili butelke w lesie.

          Nie wyrzucam ani butelek w lesie, ani papierków pod krzaczki, ani śmieci na
          chodnik, choc i jest dla Ciebie takie pewne, że to nagminnie robię. Egoistką
          też nie jestem. Po prostu - sama nie śmiecę i bardzo zadowolona byłabym, gdyby
          inni też nie śmiecili.

          > ...a pies? mozna mu zabronic tego czy tamtego bo
          > to łatwe, sam sie przecież nie obroni...

          Dlaczego od razu - zabraniać psu tego czy tamtego? Oczywiście, pies musi i
          wybiegać się, i się załatwić, nikt temu nie przeczy. Autor wątku (i, właściwie,
          wszystcy, kto go poparł) mówi nie o _zabranianiu_ psu, tylko o _sprzątaniu_
          przez właścicieli, bo pies sam tego zrobić nie potrafi, choc moze by i
          chciał. :-)
          Skoro bierzemy do swego domu zwierzę, to bierzemy na siebie określone obowiązki
          i przed nim, i przed ludzmi, wśród których mieszkamy.

          A te wszystkie łamenty na temat "to po co podatki płacę, niech władze miastowe
          sprzątają!", są, co najmniej, nieprzemyślane. Bo wtedy wychodzi, że powinniśmy
          śmiecić, ile się da, bić butelki ob drzewa w parku, rzucać byle gdzie
          opakowania po lodach, rzygać tam, gdzie nam na mdłości się zbierze, pluć, "bo
          to urząd miejski ma sprzątać, nie my". A jak miasto tego nie będzie robiło, to
          co - mamy zasrajać się po uszy i we własnych śmieciach utonąć? Może jednak
          lepiej, byśmy coś tam dla siebie sami robili, by sobie życie uprzyjemnić, a nie
          żebysmy siedzieli w kupie odpadków i czekali, że przyjdzie pan z urzędu i nam
          posprząta? Jesteśmy przecież dorosłymi ludzmi!

          Przypominam, kochani, czysto jest nie tam, gdzie sprzątają, tylko tam, gdzie
          nie śmiecą.
          • szkoda_lata Re: może nie będziemy się wkurzać, tylko ... 10.10.03, 01:13
            sto procent poparcia!

            Matka i Psiara (fanatycy moga zmienic kolejnosc ;))
            • Gość: mn twoje.. IP: 155.37.231.* 10.10.03, 14:08
              TWOJE STOPY TWOJE SLADY
              TWOJ PIES TWOJA KUPA
          • Gość: KLARA Re: może nie będziemy się wkurzać, tylko ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.03, 22:40
            Drogi LOGICZNY człowieku. po 1:
            >A teraz, jak mi synek prawie za każdym razem w
            te gówna się ubabrze, to już odbieram to całkiem inaczej, i wolałabym, żebyśmy
            jednak mieli zwyczaj sprzątać po swoich psach.

            Skoro dziecko babrze sie w gównia to niech go lepiej wychowa. to dziecko niewie
            co to jest gówno? po placach dla dzieci psy nie chodzą.

            po2:Używa się specjalnych mieszanek traw, które
            > się latwo nie wygniatają. Na taki trawnik wolno usiąść, wolno po nim się
            > przejść. Po to jest.
            Chyba nie mówisz o Polsce. wszędzie trawy sa ogrodzone. po co? to sie domysl.i
            Polska nie jest normalnym krajem.
            po 3:
            Nie wyrzucam ani butelek w lesie, ani papierków pod krzaczki, ani śmieci na
            > chodnik, choc i jest dla Ciebie takie pewne, że to nagminnie robię.

            takie sciemy to wciskaj komu innemu. poza tym nie powiedziałam ze wszyscy, bez
            wyjatku śmiecą. wystarczy ze sie wysrasz w wc. tylko u ludzi to ładnie spływa.
            pies ma tylko trawę.

            po 4
            >Dlaczego od razu - zabraniać psu tego czy tamtego?

            wiem o czym pisał autor tego postu. to ty chyba nie zrozumiałas o czym ja
            pisałam. miałam na mysli ze człowiek ustala zasady dla swojego poczucia
            estetyki kosztem innych stworzeń i ludzi którzy kochaja te stworzenia. nie ze
            pies ma zakaz srania tylko, że gdyby ktos mógł zabronic psom srania to by
            napewno to zrobił. człowiek ustala tak dlatego bo liczy sie jego wygoda: np.
            trzeba sciąc pół lasu bo mi sie widok nie podoba. to było ogólnie napisane.
            czepiasz sie słówek.

            po5:

            > Skoro bierzemy do swego domu zwierzę, to bierzemy na siebie określone
            obowiązki

            moim obowiązkiem majac psa jest zapewnienie bezpieczeństwa innym ludziom.

            > A te wszystkie łamenty na temat "to po co podatki płacę, niech władze
            miastowe
            > sprzątają!", są, co najmniej, nieprzemyślane. Bo wtedy wychodzi, że
            powinniśmy
            > śmiecić, ile się da, bić butelki ob drzewa w parku, rzucać byle gdzie
            > opakowania po lodach, rzygać tam, gdzie nam na mdłości się zbierze, pluć, "bo
            > to urząd miejski ma sprzątać, nie my".

            W jakim ty swiecie żyjesz!!!!!!!!!!!!! przeciez tak właśnie jest od dawna.nie
            mówie że tak byc powinno. a my po to płacimy podatki by szły na jakis cel. to
            są pieniadze po to żebyśmy my nie musieli tego robić. wiekszosć ludzi woli
            zapłacić i to robi bo zbierac gówno nie jest miłe. więc powinnam płacic
            podatek, za torebki na kupy i łopatkę jeszcze? każdy szuka najlepszego dla
            siebie rozwiązania. najłatwiej jest zaplacić.

            i na koniec:
            A jak miasto tego nie będzie robiło, to
            > co - mamy zasrajać się po uszy i we własnych śmieciach utonąć? Może jednak
            > lepiej, byśmy coś tam dla siebie sami robili, by sobie życie uprzyjemnić, a
            nie
            >
            > żebysmy siedzieli w kupie odpadków i czekali, że przyjdzie pan z urzędu i nam
            > posprząta?

            no pewnie. bardzo przyjemne musi byc zbieranie kup. to jest twoim zdaniem
            uprzyjemnianie życia? kupa sie rozlozy. butelka nie. torebka nie. aluminium
            nie. lub po kilku latach. wiec siedzenie w kupach przez lata nam nie grozi. MI
            KUPY NIE PRZESZKADZAJĄ. to jest moje zdanie. więc co ja mam dla siebie zrobic?
            aaaaaa. mam pomyslec o innych. juz dawno sie tego nie praktykuje. nie w tych
            czasach. LIFE IS BRUTAL.

            Człowiek juz dawno wymeczył własne srodowisko do cna.
            • l2m ech, KLARO... 13.10.03, 13:56
              Gość portalu: KLARA napisał(a):

              > Drogi LOGICZNY człowieku. po 1:
              > Skoro dziecko babrze sie w gównia to niech go lepiej wychowa. to dziecko
              niewie co to jest gówno? po placach dla dzieci psy nie chodzą.

              Klarciu, dziecko _wie_, co jest gówno, za to ty najwyraźniej _nie wiesz_, co
              jest dziecko. Też musi się wybiegać. Tak samo, jak i pies. A według ciebie
              wychodzi, że pies ma prawo wybiegać się, gdzie zechce, dziecko zaś nie może
              tego zrobić w parku, a musi siedzieć na placu zabaw, jak w rezerwacie.
              Niekonsekwentna jesteś.

              > Chyba nie mówisz o Polsce. wszędzie trawy sa ogrodzone. po co? to sie
              domysl.i

              Dziecko, gdzie ty widziałaś ogrodzone trawy w parku? Zresztą, niech nawet. No
              to jeśli są ogrodzone, to i psom tam nie wolno wchodzić. Nie tylko ludziom.

              > Polska nie jest normalnym krajem.

              To stwierdzenie pozostawiam na twym sumieniu.

              > po 3:
              > takie sciemy to wciskaj komu innemu.

              Ja ci tam nic nie wciskam. Jeśli sama śmiecisz, to nie uważaj, ze i ja to
              koniecznie muszę robić. Zresztą, po tym twym postingu twoje zdanie na
              jakikolwiek temat stało się dla mnie zupełnie obojętne.

              > pies ma tylko trawę.

              To o tym właśnie mowa.
              Niech sobie sraja na trawę, skoro nie ma ku temu specjalnego miejsca. Tylko,
              skoro to _twój_ pies, to _ty_ musisz po nim posprzątać.

              > po 4
              > wiem o czym pisał autor tego postu. to ty chyba nie zrozumiałas o czym ja
              > pisałam.

              Ja bardzo dobrze zrozumiałam, o czym ty piszesz. I odpisałam (wcale nie
              czepiając się słówek), że to nie jest na temat wątku (i tak w istocie jest). A
              tak w ogóle to nie uogólniaj, bo wychodzi ci, że skoro nie podobają mi się
              gówna, to niechybnie powycinałabym lasy, gdybym mogła. Czy też, że kochanie
              psów jako część nieodzowną włącza zamiłowanie do widoku gówn na trawnikach i
              chodnikach oraz niesprzątania takowych w żadnym przypadku, bo są przecież takie
              estetyczne.

              > po5:
              > moim obowiązkiem majac psa jest zapewnienie bezpieczeństwa innym ludziom.

              To nie jest jedyny twój obowiązek, tylko jeden z nich. A jeśli myślisz, że jest
              jedyny, to nie oburzaj się, jak ktoś ci na trawniku zacznie myć swój samochód.
              Nie przejechał cie nim przecież.

              > W jakim ty swiecie żyjesz!!!!!!!!!!!!! przeciez tak właśnie jest od dawna.nie
              > mówie że tak byc powinno.

              A skoro tak być nie powinno, to należy coś robić, by tak nie było, a nie
              łamentować się: "Gdzie ten urząd miejski patrzy!" Bo inaczej tak i zostanie.
              Nasuwa się pytanie, w jakim _ty_ świecie żyjesz. Naprawdę uważasz, że miasto
              zacznie aktywnie sprzątać, jak my tego nie będziemy robić? Naiwna.

              > a my po to płacimy podatki by szły na jakis cel. to
              > są pieniadze po to żebyśmy my nie musieli tego robić.

              Znasz może taki wyspecjalizowany podatek na sprzątanie gówna? Bo ja nie.
              Zresztą, patrz wyżej. Nikt nam tego nie będzie sprzątał. Więc mamy dwie drogi -
              sprzątać samym lub żyć w brudach.

              > i na koniec:
              > no pewnie. bardzo przyjemne musi byc zbieranie kup. to jest twoim zdaniem
              > uprzyjemnianie życia? kupa sie rozlozy. butelka nie. torebka nie. aluminium
              > nie. lub po kilku latach. wiec siedzenie w kupach przez lata nam nie grozi.

              Psia kupa się rozkłada miesiące. I co, oglądanie jej - to taki szczególny
              rodzaj uprzyjemniania życia? Istnieje takie dobre rosyjskie przysłowie: "lubisz
              jezdit', to lubi i sanoczki wozit'", co się wykłada w ten sposób - chcesz mieć
              przyjemność, to masz godzić się na połączony z tym wysiłek. To jest stanowisko
              człowieka dorosłego.
              A w ogóle, to jesteś nieuważna. Nie pisałam o siedzieniu w kupach wyłącznie
              psiego gówna, tylko odpadków wszelkich rodzajów.

              > MI KUPY NIE PRZESZKADZAJĄ. to jest moje zdanie. więc co ja mam dla siebie
              zrobic?

              No to znajdź sobie taką większą, po bernardynie, na przykład, i lepiej, taką
              świeższą, ustaw sobie stołek naprzeciwko, usiądź i kontempluj to do woli. Nie
              wiem, co by ci jeszcze poradzić.

              > aaaaaa. mam pomyslec o innych. juz dawno sie tego nie praktykuje. nie w
              > tych czasach. LIFE IS BRUTAL.

              Odpowiada ci to? To po co w ogóle zabierałaś głos? "aaaaa. mamy pomyśleć o
              psach i tych, kto je kocha. juz dawno sie tego nie praktykuje. nie w tych
              czasach. LIFE IS BRUTAL." Widzisz, twoje dowody zwracają się przeciwko tobie
              samej. A to znaczy, że są do bani.

              I na zakończenie. Takie stanowisko, jak ty tu prezentujesz, to może tylko
              skompromitować słuszną sprawę uświadomiena niektórym ludziom, że muszą dbać nie
              tylko o swą chwilową wygodę i przyjemność. Pomyśl nad tym przed ewentualnym
              napisaniem odpowiedzi treści "człowiek - to najszkodliwsze stworzenie na ziemi".
              • Gość: Klara Ech, 12m......... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.03, 21:52
                >A według ciebie
                > wychodzi, że pies ma prawo wybiegać się, gdzie zechce, dziecko zaś nie może

                Tak własnie uważam. z tym że nie napisałam że pies może ganiać gdzie zechce,
                tylko że w pobliżu placów zabaw nie powinien.czyli i pies i dziecko ma swoje
                miejsce. Nie konsenkwentnie czytasz. i jak miło że do mnie piszesz "Klarciu-
                dziecko".
                >Dziecko, gdzie ty widziałaś ogrodzone trawy w parku?

                ach. ja pisałam o trawnikach przy blokach. jeżeli napisałaś w poprzednim
                poście "park" to bije się w pierś.
                > > Polska nie jest normalnym krajem.
                >
                > To stwierdzenie pozostawiam na twym sumieniu

                a co ma do tego sumienie. jeżeli ty to sobie przepowiedziałaś na swój sposób że
                pisałam że ludzie są nienormalni to , dziecko, trzeba rozumiec co sie czyta.
                chodziło o zasady jakie rządzą w tym kraju. i one sa nienormalne.

                >Zresztą, po tym twym postingu twoje zdanie na
                > jakikolwiek temat stało się dla mnie zupełnie obojętne.

                tylko sie załamać i powiesić.

                > > moim obowiązkiem majac psa jest zapewnienie bezpieczeństwa innym ludziom.
                >
                > To nie jest jedyny twój obowiązek, tylko jeden z nich. A jeśli myślisz, że
                jest
                >
                > jedyny, to nie oburzaj się, jak ktoś ci na trawniku zacznie myć swój
                samochód.
                > Nie przejechał cie nim przecież.

                nie oburzam się jak ktos myje swój samochód przed miom domem. i uważam że mam
                jeden podstawowy obowiązek. to że pies sra to naturalne. ty tez srasz i co? nie
                na trawnikach, ale do wc. potem to już magia. sraj do reklamówki bo mój pies
                nie może w rzece sie wykąpać.

                >Naprawdę uważasz, że miasto
                > zacznie aktywnie sprzątać, jak my tego nie będziemy robić? Naiwna.

                alez ja nie oczekuje tego bo mnie kupy przed moim domem nie przeszkadzają.

                > Znasz może taki wyspecjalizowany podatek na sprzątanie gówna? Bo ja nie.
                > Zresztą, patrz wyżej. Nikt nam tego nie będzie sprzątał.

                ale znam podatek który nie ma nazwy i który płacę. i jest on odprowadzany od
                każdego psa.

                > No to znajdź sobie taką większą, po bernardynie, na przykład, i lepiej, taką
                > świeższą, ustaw sobie stołek naprzeciwko, usiądź i kontempluj to do woli. Nie
                > wiem, co by ci jeszcze poradzić.
                >

                jak ide ulica to nie wypatruje kup na trawnikach i dlatego ich nie zauważam.
                jezeli ty je widzisz to chyba czesto sie im przyglądasz. więc z ty stołkiem to
                ze swojego doświadczenia?

                > I na zakończenie. Takie stanowisko, jak ty tu prezentujesz, to może tylko
                > skompromitować słuszną sprawę uświadomiena niektórym ludziom, że muszą dbać
                nie
                > tylko o swą chwilową wygodę i przyjemność. Pomyśl nad tym przed ewentualnym
                > napisaniem odpowiedzi treści "człowiek - to najszkodliwsze stworzenie na
                ziemi"
                > .

                myslałam i nadal twierdze że człowiek robi więcej szkody niż pożytku. dlatego
                środowisko ulega zagładzie i niedługo nawet nie bedzie co pić od naszych gówien
                pływających w rzekach. zwierzaki nic nie robią ze chciwości, zemsty itd. zawsze
                ma to jakis sens. by przetrwac a nie nachapać się np: kasy. itd. itd.

                > Odpowiada ci to? To po co w ogóle zabierałaś głos? "aaaaa. mamy pomyśleć o
                > psach i tych, kto je kocha. juz dawno sie tego nie praktykuje. nie w tych
                > czasach. LIFE IS BRUTAL."

                o psach i ogólnie o zwierzakach nigdy sie nie myślało i nie praktykowało czegos
                co mogłoby im pomóc. szczególnie w Polsce. dla polaków pies to rzecz. jak
                słyszałam kiedyś; " jest od tego by szczekał i pilnował" a zabierałam głos by
                wyrazic swoje zdanie na temat tego postu. a ty po co? to mieli sie tylko
                wypowiadać osoby które sie z tobą zgadzają?

                i na zakończenie. z tego wszystkiego wynika, ze twoje zdanie jest do większej
                bani niż moje.

                • l2m KLARO, zastanawiam się,... 14.10.03, 15:16
                  ...czy to środowisko cię naprawdę obchodzi? Bo z twych wypowiedzi to wcale nie
                  wynika.

                  Gość portalu: Klara napisał(a):

                  > Tak własnie uważam. z tym że nie napisałam że pies może ganiać gdzie zechce,
                  > tylko że w pobliżu placów zabaw nie powinien.czyli i pies i dziecko ma swoje
                  > miejsce.

                  A, no to trudno. Ale skoro tak, to ty też nie możesz chodzić wszędzie tam,
                  gdzie uważasz za potrzebne. Ja zaś uważam, że i psy, i koty, i dzieci, i ludzie
                  dorosli są wolni i mogą chodzić gdzie im się żywnie podoba, za jedynym
                  warunkiem, że nie zagraża to ich lub czyjemuś jeszcze życiu i zdrowiu.

                  > i jak miło że do mnie piszesz "Klarciu-dziecko"

                  No skoro ci to nie odpowiada, to będę cie nazywała babcią Klarą.

                  > ...jeżeli ty to sobie przepowiedziałaś na swój sposób...

                  Wyrażaj się jednoznacznie, to nikt cię opacznie nie zrozumie.

                  > nie oburzam się jak ktos myje swój samochód przed miom domem.

                  No, znów trudno. Jednak nie jesteś konsekwentna. Tu rzucasz oskarzeniami, że to
                  podli ludziska niszczą środowisko, a jak dochodzi do konkretów, to zniszczona
                  trawa nic a nic cie nie obchodzi. Nasuwa się wniosek, że całe twe zamiłowanie
                  do natury jest tylko pozą, i niczym więcej.

                  > ty tez srasz i co? nie na trawnikach, ale do wc. potem to już magia. sraj do
                  > reklamówki bo mój pies nie może w rzece sie wykąpać.

                  A o kanalizacji, na odmianę ode mnie, nie masz zielonego pojęcia. Najpierw
                  dowiedź się, co jest i jak (tylko nie z byle gazety, a od ludzi, którzy tam
                  pracują) a potem wypowiadaj się. Bo się tylko ośmieszasz.

                  > alez ja nie oczekuje tego bo mnie kupy przed moim domem nie przeszkadzają.

                  No to przecież już powiedziałam - żyj sobie z kupami. Tylko jak ktoś ci taką
                  kupę po twoim psie zaniesie pod twe drzwi, to będziesz musiała to zaakceptować.
                  W ogóle, jak będziesz odnosiła się do ludzi z swego otoczenia, tak też oni będą
                  odnosili się do ciebie. Naprawdę. Jak ci to odpowiada - to rób jak uważasz.
                  Jesteś panią swego zycia.

                  > ale znam podatek który nie ma nazwy i który płacę. i jest on odprowadzany od
                  > każdego psa.

                  Już na ten temat pisałam:
                  > > Zresztą, patrz wyżej. Nikt nam tego nie będzie sprzątał.
                  Masz wątpliwości w tej kwestii? Bo ja nie. A, byłabym zapomniałam. Tobie
                  przecież odpowiada gówno. No to już milczę.

                  > jak ide ulica to nie wypatruje kup na trawnikach i dlatego ich nie zauważam.

                  Ja tam też nic specjalnie nie wypatruję, ale widzę to, co się w oczy rzuca.

                  > więc z ty stołkiem to ze swojego doświadczenia?

                  Ja tam wolę inne widoki. Ale ty przecież uważasz gówno za fenomen estetyczny
                  (bo inaczej nie da się wyjaśnić cały ten twój gniewny pasaż na temat naginania
                  kryteriów estetycznych do ludzkiej wygody w odniesieniu do kwestii
                  niesprzątania gówna). Więc radzę ci, jak się przypatrywać czemuś, co uważasz za
                  piękne.

                  > myslałam i nadal twierdze że człowiek robi więcej szkody niż pożytku. dlatego
                  > środowisko ulega zagładzie... zwierzaki nic nie robią ze chciwości, zemsty
                  > itd. zawsze ma to jakis sens. by przetrwac a nie nachapać się np: kasy. itd.
                  > itd.

                  Ahahaha. No to skoro jesteś człowiekiem, to też jesteś szkodliwa.
                  I jakie masz propozycje? Wytępić wszystkich ludzi? Uważaj, bo większość psów
                  wtedy też wyginie. Wypływa to z podstawowych zasad ekologii.
                  W dziedzinie zoopsychlogii też lepiej się nie wypowiadaj przed otrzymaniem
                  podstawowych wiadomości w tym zakresie. Bo cały ten pean na cześć zwierząt i ku
                  pohańbieniu ludzi jest śmieszny i naiwny.
                  Zresztą, jak _naprawdę_ cię obchodzi stan środowiska, to rób coś użytecznego,
                  by go ulepszyć. Na przykład, zorganizuj sprzątanie w pobliskim parku lub na
                  ulicach swego osiedla. Zasadź parę drzew. Urządź trawnik. Zbieraj podpisy (lub
                  też środki) na rzecz jakiejś konkretnej sprawy (montaż urządzeń oczyszczających
                  w pobliskiej fabryce, założenie przedsiębiorstwa z przetwarzania śmieci,
                  zaprzestanie nieuzasadnionego wyrąbu drzew itede). Bo inaczej całe twe
                  wystąpienie będzie kwalifikowało się jako hipokryzja czysta i niczym nie
                  skalana.

                  > o psach i ogólnie o zwierzakach nigdy sie nie myślało i nie praktykowało
                  > czegos co mogłoby im pomóc... a zabierałam głos by
                  > wyrazic swoje zdanie na temat tego postu. a ty po co? to mieli sie tylko
                  > wypowiadać osoby które sie z tobą zgadzają?

                  A jak _naprawdę_ obchodzą cię zwierzęta, to lepiej, na przykład, zrób coś na
                  rzecz miejscowego azylu, a nie rzucaj się nie wiadomo po co na ludzi, którzy
                  proponują właścicielom po swych zwierzakach sprzątać (bo to właśnie był temat
                  mego postu, zarówno jak i całego wątku). Sprzątanie po psie żadnej krzywdy
                  zwierzęciu przecież nie wyrządza.

                  > i na zakończenie. z tego wszystkiego wynika, ze twoje zdanie jest do większej
                  > bani niż moje.

                  Dzieciniada. To już jesteśmy na poziomie "sama jesteś głupia"? No to się
                  wyłączam.
                  • astrit Człowieku, nie irytuj sę ;-))) 14.10.03, 15:28

                    • l2m Ależ wcale se nie irytuję :-))) 15.10.03, 11:56
                      Pozdr.
                  • Gość: klara Re: KLARO, zastanawiam się,... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.03, 17:33
                    >Ja zaś uważam, że i psy, i koty, i dzieci, i ludzie
                    >
                    > dorosli są wolni i mogą chodzić gdzie im się żywnie podoba, za jedynym
                    > warunkiem, że nie zagraża to ich lub czyjemuś jeszcze życiu i zdrowiu.

                    więc kupy zagrażają zyciu i zdrowiu? i skoro wszyscy są wolni niech nikt nie
                    ogranicza nikomu to czy tamto co znaczy kupa to beeeeeeee bo brzydka i psia, a
                    ludzkie śmieci i kupy to człowiecze, mogą być.

                    > > i jak miło że do mnie piszesz "Klarciu-dziecko"
                    >
                    > No skoro ci to nie odpowiada, to będę cie nazywała babcią Klarą.

                    no przecież napisałam ze to miło.

                    > Wyrażaj się jednoznacznie, to nikt cię opacznie nie zrozumie.

                    to ty się wczytuj lepiej. to że ty nie zrozumiałaś nie oznacza że wszyscy.

                    >a jak dochodzi do konkretów, to zniszczona
                    > trawa nic a nic cie nie obchodzi.

                    przed moim domem nie ma trawy. jest miejsce gdzie się stawia samochody i tam
                    tez ludzie myją.

                    > A o kanalizacji, na odmianę ode mnie, nie masz zielonego pojęcia. Najpierw
                    > dowiedź się, co jest i jak (tylko nie z byle gazety, a od ludzi, którzy tam
                    > pracują) a potem wypowiadaj się. Bo się tylko ośmieszasz.

                    wynika z tego że ty duzo wiesz więc słucham!!!


                    Tylko jak ktoś ci taką
                    > kupę po twoim psie zaniesie pod twe drzwi, to będziesz musiała to
                    zaakceptować.
                    >

                    rozmawiamy o kupach przed drzwiami czy na trawnikach???

                    > Ja tam też nic specjalnie nie wypatruję, ale widzę to, co się w oczy rzuca.

                    dziwne że tobie się rzuca a mnie nie? to gdzie ty mieszkasz?


                    > Ahahaha. No to skoro jesteś człowiekiem, to też jesteś szkodliwa.
                    > I jakie masz propozycje? Wytępić wszystkich ludzi? Uważaj, bo większość psów
                    > wtedy też wyginie. Wypływa to z podstawowych zasad ekologii.
                    nie. mam propozycje zmienić podejscie ludzi do zwierzaków, poprzez edukacje. a
                    człowiek który nie ma serca do zwierząt bo z racji swego bytu jest silniejszy
                    od niego, dla mnie nie jest człowiekiem.

                    > Zresztą, jak _naprawdę_ cię obchodzi stan środowiska, to rób coś użytecznego,
                    > by go ulepszyć. Na przykład, zorganizuj sprzątanie w pobliskim parku lub na
                    > ulicach swego osiedla. Zasadź parę drzew. Urządź trawnik.


                    a co ty możesz o mnie wiedziec? skąd możesz wiedzieć czy cos nie robie dla
                    zwierzaków? specjalista ds ochrony srodowiska i jasnowidz w jednym?

                    a nie rzucaj się nie wiadomo po co na ludzi, którzy
                    > proponują właścicielom po swych zwierzakach sprzątać

                    ależ czy ja sie rzucam? jak narazie to widze że ty sie pienisz.wyrazilam swoje
                    zdanie inne niz twoje i co??

                    Sprzątanie po psie żadnej krzywdy
                    > zwierzęciu przecież nie wyrządza.
                    oczywiscie, że nie. ale mi wyrządza. gdyby było więcej traw, zieleni itd. kupy
                    nie rzucały by sie w ogóle w oczy. a to że rozpisałam sie na inny tez temat, to
                    co ci przeszkadza.

                    > Dzieciniada. To już jesteśmy na poziomie "sama jesteś głupia"? No to się
                    > wyłączam.
                    ojjeejj. taaaaaakie ze mnie dziecko? znowu idę się powiesić.
                    • szkoda_lata no, fakt, straszne z ciebie dziecko 14.10.03, 19:13
                      ale to nie powod, zeby sie od razu wieszac, jeszcze wszystko przed toba
                      pzdr
                    • l2m faktycznie, dziecko. 15.10.03, 11:43
                      Gość portalu: klara napisał(a):

                      > więc kupy zagrażają zyciu i zdrowiu?

                      KLARO, ty czytać w ogóle potrafisz? Bo mam wrażenie, żeś dyslektyk. _Chodzenie_
                      psa po trawniku nie zagraża niczemu. Tak samo, jak _chodzenie_ człowieka. Jak
                      człowiek śmieci, to jest nie w porządku. Jak pies wypróżnia się na trawniku, na
                      chodniku itede, a nikt tego po nim nie sprząta - to też nie w porządku. Nie
                      pies jest nie w porządku, tylko właściciel. Zrozumiałaś wreszcie, co ja ci
                      próbuję powiedzieć?

                      > co znaczy kupa to beeeeeeee bo brzydka i psia, a ludzkie śmieci i kupy to
                      > człowiecze, mogą być.

                      A gdzie ja taki idiotyzm powiedziałam? I jedno, i drugie jest dla mnie nie do
                      przyjęcia.

                      > przed moim domem nie ma trawy. jest miejsce gdzie się stawia samochody i tam
                      > tez ludzie myją.

                      Jednak nie umiesz czytać. Pisałam wyraźnie: jak kto myje samochód na trawniku.

                      > wynika z tego że ty duzo wiesz więc słucham!!!

                      Nareszcie trafny wniosek. Poczytaj sobie sama, bo ja nie mam ochoty robić ci
                      półtorajgodzinny wykład na ten temat.

                      > rozmawiamy o kupach przed drzwiami czy na trawnikach???

                      Wyjaśniam popularnie. Twój pies zrobił kupę na trawniku. Ty ją tam zostawiłaś,
                      bo ci odpowiadają kupy na trawnikach. Ktoś inny, kto już ma tych kup (i ciebie
                      też) powyżej uszu, pozbierał to i zaniósł pod twe drzwi. Ma racje.

                      > dziwne że tobie się rzuca a mnie nie?

                      No, chyba nie jestem winna, że ty nie zauważasz tego, co cię otacza.

                      > nie. mam propozycje zmienić podejscie ludzi do zwierzaków, poprzez edukacje.

                      I w ramach tego podejmujesz się akcji ochrony gówien? Na tym forum są wątki,
                      które bezpośrednio dotyczą stosunku ludzi do zwierząt. Tam twe wypowiedzi
                      byłyby bardziej na miejscu. A tak nasuwa się wniosek, że jedynym przejawem
                      niewłaściwego stosunku do zwierząt, który potrafisz dostrzeć, jest apel do
                      sprzątania. Lub też, że gówno uważasz za żywe stworzenie.

                      > a co ty możesz o mnie wiedziec? skąd możesz wiedzieć czy cos nie robie dla
                      > zwierzaków?

                      Radzę ci raz jeszcze. Swą energię lepiej użytkuj w pokojowych celach.

                      > ależ czy ja sie rzucam?

                      Oczywiście.

                      > jak narazie to widze że ty sie pienisz.

                      Wcale nie. Jestem bardzo spokojną osobą.

                      > > Sprzątanie po psie żadnej krzywdy zwierzęciu przecież nie wyrządza.

                      > oczywiscie, że nie. ale mi wyrządza.

                      Według twej własnej zasady (life is brutal, pamiętasz?) co mię może obchodzić
                      twa krzywda? A jak tę zasadę odrzucamy, to wychodzi, że niesprzątanie wyrządza
                      krzywdę innym ludziom (przeczytaj sobie postingi w tym wątku)

                      > gdyby było więcej traw, zieleni itd. kupy nie rzucały by sie w ogóle w oczy.

                      Głupstwo. Mieszkam w Kijowie, to miasto jest bardzo zielone, jedno z
                      najleprzych pod tym względem w świecie. Kup jest wiele. Rzucają się w oczy.

                      > a to że rozpisałam sie na inny tez temat, to co ci przeszkadza.

                      A jak powiedziałam, że nie na temat, że jako komentarz do tego wątku twe
                      wystąpienie brzmi glupio i obraźliwie, to co ci przeszkadza? To jest moje
                      zdanie. Każda następna twa wypowiedź jedynie go podtwierdza. Czy chcesz, żeby
                      ci jedynie przyklaskiwano?
                      • Gość: klara Re: faktycznie, dziecko. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.03, 12:30
                        ależ wszystko co pisałam było ironiczne. wiem co napisałas. cytowałam twoją
                        wypowiedź a na dole dodawałam swoje zdanie.nie zauważyłaś????????

                        > Jednak nie umiesz czytać. Pisałam wyraźnie: jak kto myje samochód na trawniku.
                        a ja opisałam ci że nie walcze o trawę bo u mnie nie ma trawnika i jak myja to
                        jej nie niszczą.

                        > > co znaczy kupa to beeeeeeee bo brzydka i psia, a ludzkie śmieci i kupy to
                        > > człowiecze, mogą być.
                        >
                        > A gdzie ja taki idiotyzm powiedziałam? I jedno, i drugie jest dla mnie nie do
                        > przyjęcia.

                        czy ja napisałm ze tak powiedziałaś? to było ironiczne pytanie do ciebie, o
                        czym swiadczy znak zapytania. a te pytanie to stąd że tak wywnoskowałam z
                        twojej wypowiedzi, nie że dosłownie napisałaś.

                        > Nareszcie trafny wniosek. Poczytaj sobie sama, bo ja nie mam ochoty robić ci
                        > półtorajgodzinny wykład na ten temat.

                        no i dobrze, bo słuchac twoich bzdur też mi sie nie chce.

                        > I w ramach tego podejmujesz się akcji ochrony gówien?
                        czy ja tak napisałam?(ironicznie)
                        bronię prawa do tego, by nie sprzątać po psach gówien bo to jest nie przyjemne.
                        a gówna i tak sie rozłożą.
                        > Radzę ci raz jeszcze. Swą energię lepiej użytkuj w pokojowych celach.

                        nie prosiłam cie o rady.

                        > Głupstwo. Mieszkam w Kijowie, to miasto jest bardzo zielone, jedno z
                        > najleprzych pod tym względem w świecie. Kup jest wiele. Rzucają się w oczy.
                        >
                        a ja mieszkam w Warszawie i nigdy mi sie nie rzucają.

                        > No, chyba nie jestem winna, że ty nie zauważasz tego, co cię otacza.

                        zauważam to co przedemna a nie patrze w boki i nie wypatruję gówien. jeżeli
                        lubisz to je wypatruj.

                        i dziecko w moich 29 - letnich uszach brzmi jak piosenka. fajnie by było. ale
                        niestety juz trzeba się stykać z takimi mądralami jak ty. i mnie twoje
                        argumenty nie przekonują. a że uwazasz moje za obraźliwe to może przyłóż się do
                        czytania bo ja nic w nich obraźliwego nie widzę.





                        • l2m wszyscy chętni w tym wątku ... 16.10.03, 20:53
                          ...się wypowiedzieli już dwa dni temu. Ze mną i z tobą włącznie. Podalsze
                          windowanie go nie uważam za celowe, bo i tak nikt tu nikogo o niczym nie
                          przekona. Więc poniższy posting z mojej strony będzie ostatnim. Ze swej strony
                          zamykam temat. Jak chcesz go kontynuować, to życzę powodzenia. Baw się dobrze.

                          Gość portalu: klara napisał(a):

                          > ależ wszystko co pisałam było ironiczne.

                          No to, skoro jesteś taka ironiczna, to może tak, z łaski swej, zauważysz ironię
                          i w mych wypowiedziach? Czy uważasz, że masz na to monopol?

                          > a ja opisałam ci że nie walcze o trawę bo u mnie nie ma trawnika i jak myja
                          > to jej nie niszczą.

                          No tak. Przecież jestem jasnowidzącą. Musiałam wiedzieć, jak przytaczałam ten
                          przykład z trawnikiem, ze brak takiego przy twym domu. Karygodne zaniedbanie. A
                          tak, swoją drogą, jak kto myje samochód na dowolnym trawniku lub na brzegu
                          rzeki, to cię oburza? Bo jeśli nie - to, jednak, jesteś nieszczera w tym
                          swym "akcie oskarzenia". A jeśli jednak oburza - to przeczysz sama sobie, bo
                          jak _ty_ śmiecisz, to jest ok, a jak kto inny - to egoista.

                          > a te pytanie to stąd że tak wywnoskowałam z twojej wypowiedzi

                          No to jesteś bardzo nieuważna. Pisałam kilkakrotnie i wypraźnie, że
                          uważam "ludzkie" śmiecie za niedopuszczalne zjawisko. Chyba uraz masz.
                          Wszystko, co się mówi, tłumaczysz sobie jako chęć skrzywdzenia zwierzaków, choc
                          tak naprawdę to w tym wątku mowy nie było o niczym podobnym.

                          > no i dobrze, bo słuchac twoich bzdur też mi sie nie chce.

                          A, owszem. Ech, znów nie przewidziałam w jasnowidzeniu, a powinnam była.
                          Przecież wszystko, o czym _ty_ nie wiesz, to, oczywiście, bzdury, niewarte
                          wzmianki. Ty wiesz wszystko, co powinien człowiek wiedzieć, i nie potrzebujesz
                          niczego się uczyć.

                          > bronię prawa do tego, by nie sprzątać po psach gówien bo to jest nie
                          przyjemne.

                          Ahaha! I ty jeszcze mówiłaś o czyimś tam egoizmie? No i kto tu jest egoistą?
                          Ty, i tylko ty. Nie chce ci się posprzątać po _swym_ psie, bo to, patrzcie
                          no, "przykre", bronisz prawa to obsyrania trawników, i nie chcesz uszanować
                          prawa innych do mieszkania w czystych miastach. Więc jesteś akurat taka sama,
                          jak ci, co to papierki po sobie rzucają.

                          > a gówna i tak sie rozłożą.

                          W końcu jednak wszystko się rozłoży. I papier, i folia. I ja, i ty też. To co,
                          zwłoki też będziemy porzucali na ulicach? Zresztą, gówno nie rozkłada się tak
                          szybko, jak chce ci się uważać.

                          > nie prosiłam cie o rady.

                          Prawdę mówią, że dobrą radę można dać tylko temu, kto potrafi ją przyjąć. Ty -
                          nie potrafisz. Jesteś zbyt wpatrzona w swe urojone krzywdy. To jest śmieszne i
                          dziecinne. Gówno po _własnym_ psie, zdrowym, czystym i zadbanym, ci przykro
                          łopatką (nie ręką przecież) wrzucić do torebki i wyrzucić to do byle śmietnika,
                          wstydziłabyś. Czy ty tego psa w ogóle kochasz? A jak, za przeproszeniem, sobie
                          pupę podcierasz? Czy jak, "to ludzkie, to może być?" Ja tam po swym kocie
                          codziennie sprzątam, i jeszcze gówna wynosiłam i prałam po dzieciach (nie
                          swoich nawet), i po inwalidce babci - przez przeszło rok. I, zapewniam cię, nic
                          mi się od tych gówien złego nie stało, żadna korona z głowy mi nie spadła.

                          > zauważam to co przedemna a nie patrze w boki i nie wypatruję gówien. jeżeli
                          > lubisz to je wypatruj.

                          Jak _ciebie_ nie interesuje nic z tego, co cie otacza, to nie znaczy, że tak
                          jest u wszystkich. Jak _ty_ chodzisz, opuszczając oczy w dół, i nie patrząc na
                          stronę, to nie uważaj, że to jest taka zaleta. Bo takie postępowanie ogólnie
                          określa się jako niespostrzegawczość, a nawet obojętność.

                          > i dziecko w moich 29 - letnich uszach brzmi jak piosenka.

                          Jeżeli istotnie tak jest - to dlaczego tak boleśnie na to reagujesz? Zresztą,
                          29 - to wcale nie żaden wiek aksakali kaukaskich. Ja, na przykład, mam 32 i za
                          starą wcale się nie uważam, a jak kto mnie nazywa dzieckiem, nie wywołuje to u
                          mnie żadnej, ale to żadnej reakcji już od lat. Właśnie z tego czasu, jak
                          przestałam być dzieckiem.

                          > niestety juz trzeba się stykać z takimi mądralami jak ty. i mnie twoje
                          > argumenty nie przekonują.

                          No to co z tego? Uważasz, że mnie to martwi lub w ogóle w jakiś sposób
                          obchodzi? To się mylisz. Jest mi to najzupełniej obojętne. Naprawdę. I żadnych
                          emocji w stosunku do ciebie nie czuję. Ni dobrych, ni złych.

                          > a że uwazasz moje za obraźliwe to może przyłóż się do czytania bo ja nic w
                          > nich obraźliwego nie widzę.

                          Uważam za obraźliwe, istotnie (nie dla mnie, bo ja się na anonimowe byle co nie
                          obrażam). I za niemądre. Moje prawo. Jak chcesz wiedzieć, dlaczego tak uważam,
                          to przeczytaj sobie jeszcze raz moje postingi, bo mi się nie chce powtarzać. A
                          jak nie chcesz - to nie czytaj. Naprawdę nie umrę ze zmartwienia.
                          A, jeszcze. Te twe nieudolne próby złościwości pod moim adresem ("słuchac
                          twoich bzdur mi sie nie chce", "trzeba się stykać z takimi mądralami jak ty")
                          zapewniły mi parę chwil dobrej zabawy. Ale, proszę cię, nie powtarzaj tych
                          samych wyrazów po raz drugi, bo będzie to już nudne. Lepiej postaraj się
                          znaleźć coś bardziej oryginalnego.
                          No to pa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka