Dodaj do ulubionych

seks dzienny/seks nocny

11.10.06, 13:11
Co lepsze? A może pora nieistotna jest?
Obserwuj wątek
    • lambert77 Re: seks dzienny/seks nocny 11.10.06, 13:11
      a co to jest seks smile??
      • anxiety3 Re: seks dzienny/seks nocny 11.10.06, 13:32
        Dolaczam sie do pytania >prosze nie zadawac trudno sformulowanych pytan.
        Tu nie kazdy ma doktorat z filozofii.
        smile
        • stukam_kopytkami Re: seks dzienny/seks nocny 11.10.06, 13:50
          Seks? bosz, kiedy to było?
          • lambert77 Re: seks dzienny/seks nocny 11.10.06, 14:15
            własnie smile kiedy smile z kim i dlaczego nie ma fotostory na misiu z tego seksu smile
        • bleman No ty chyba napewno nie masz :P 11.10.06, 14:22

    • jacko1971 Re: seks dzienny/seks nocny 11.10.06, 14:15
      pewnie że nie ma żadnego znaczenia! a niby dlaczego seks o poranku ma byc
      lepszy/gorszy od seksu podczas przygotowywania obiadu lub po wieczornej
      kąpieli? Każdy ma swoje niezaprzeczalne uroki!
    • bleman Niestety nie moge zabrac glosu w tej dyskusji :( 11.10.06, 14:21

      • jacko1971 Re: Niestety nie moge zabrac glosu w tej dyskusji 11.10.06, 14:26
        no i co sie przejmujesz? ja tez napisałem to bardziej z przeszłości niż chwili
        obecnej - ostatnio nie udzielam sie przy tworzeniu obiadu ha ha ha
        • skorpionica11 Re: Niestety nie moge zabrac glosu w tej dyskusji 11.10.06, 15:17
          hmmm no własnie co tj. jest sex ;P
          Nie ma znaczenia to o jakiej porze czy w dzien czy w nocy.
          Nigdy mi takie cos nie przyszlo do głowy ze to ma jakiej znaczenie hehee
          • anxiety3 Wbrew pozorom głupie pytanie >> ale .. 11.10.06, 17:07
            Zastanowcie sie> co to jest sex? Co jeszcze nie jest, a co jest? etc
            Wiecie, ile `obrazow` sexu mozna stworzyc...
            • bleman No wlasnie, czy mozna mowic o seksie 11.10.06, 17:27
              jesli uczestniczy w tym tylko 1 osoba wink?
              • hultaj78 Re: No wlasnie, czy mozna mowic o seksie 11.10.06, 19:15
                Woody Allen twierdzi nawet ze ten jest najlepszy, bo jest uprawiany z jedyną
                osobą którą NAPRAWDĘ się kocha wink))
                • anxiety3 Re: No wlasnie, czy mozna mowic o seksie 11.10.06, 19:16
                  wierz mi lub nie, ale nie wszyscy siebie kochaja >> ale to juz ludzie z
                  powaznymi zaburzeniami są.

                  Ja do nich nie naleze, mimo to, wole jednak miec towarzystwo :-p
                  • hultaj78 Re: No wlasnie, czy mozna mowic o seksie 11.10.06, 19:17
                    A któż nie woli?! ;p
                    • anxiety3 Re: No wlasnie, czy mozna mowic o seksie 11.10.06, 19:20
                      wink
            • hultaj78 Re: Wbrew pozorom głupie pytanie >> ale . 11.10.06, 19:17
              To co najwazniejsze w seksie zawsze dzieje się w naszych głowach...
              • anxiety3 Re: Wbrew pozorom głupie pytanie >> ale . 11.10.06, 19:20
                w naszych glowach dzieje sie nawet bez sexu >> jestem tego 200% przykladem :p
                reszta to juz tylko ukoronowanie i wcale nie dzieje sie wtedy w głowie...wtedy
                jest calkowite nastawienie na odbior tego , co dzieje sie fizycznie i na druga
                osobe.
                Fantazje sa na kiedy indziej :p
                Ale co osoba , to i racja...smile
                • hultaj78 Re: Wbrew pozorom głupie pytanie >> ale . 11.10.06, 19:25
                  Dla mnie to co w głowie i to co poza nią to jedność. I nie musi być fizycznego
                  kontaktu bym mógł mówic o seksie. Są spojrzenia, są słowa, przy których czułem
                  większe napięcie i podniecenie niż podczas prawdziwego zbliżenia... i nie mówie
                  o fantazjach.

                  Ale masz absolutną rację - to co się potrafi dziać w głowach jest...
                  niesamowite wink
                  • anxiety3 Re: Wbrew pozorom głupie pytanie >> ale . 11.10.06, 19:28
                    > Dla mnie to co w głowie i to co poza nią to jedność. I nie musi być
                    fizycznego
                    > kontaktu bym mógł mówic o seksie. Są spojrzenia, są słowa, przy których
                    czułem
                    > większe napięcie i podniecenie niż podczas prawdziwego zbliżenia... i nie
                    mówie
                    >
                    > o fantazjach.

                    ciekawy głos w kwestii mojego pytania, czym jest sex i dla kogo. Pisze
                    powaznie, na prawde ciekawy.


                    Ale masz absolutną rację - to co się potrafi dziać w głowach jest...
                    > niesamowite wink

                    smile))
    • slimaczek14 Re: seks dzienny/seks nocny 11.10.06, 16:19
      każdy coś ma w sobie, czy dzienny czy nocny.
    • mysza55 Re: seks dzienny/seks nocny 11.10.06, 17:52
      w nocy, o poranku, w południe, po południu, wieczorem... nieważne, byle
      przyjemnie
      • hultaj78 Re: seks dzienny/seks nocny 11.10.06, 19:13
        nie da się nie zgodzić wink

        O poranku, w półsnie... a sny potrafia dodać magii i nierealności...
        W południe, w pełnym słońcu, i w pełni szczęścia
        Po południu, na spokojnie, powoli, bo nie trzeba się spieszyć, można sie
        nacieszyć sobą nawzajem do woli. Połączony z konsumpcją pysznego podwieczorku z
        bitą śmietaną i wisienkami wink
        Wieczorem, w blasku zachodzacego słońca złocącym ciała kochanków i przydając im
        dodatkowego ciepła.
        Nocą, w blasku świec lub w ciemnościach, kiedy dotyk i słuch otrzymują
        dodatkowe rozkoszne zadania, kiedy zamiast wzroku działa po wielokroć bardziej
        wytężona wyobraźnia, kiedy dłonie krążą jak szalone, by być wszędzie naraz, by
        sprawiać że dwoje staje się jednością, by być posłańcami miłości...
        • anxiety3 Re: seks dzienny/seks nocny 11.10.06, 19:17
          Bravo...
          • skorpionica11 Re: seks dzienny/seks nocny 11.10.06, 20:05
            Podsumowujac
            Sex jest Fajny smile) nie wazne o jakiej porze sie go uprawia ;P
            • hultaj78 Re: seks dzienny/seks nocny 11.10.06, 20:32
              Jak mawiał Stu z "Ich troje" (filmu, nie pseudo-kapeli):

              "Seks jest jak pizza - nawet zimny jest dobry" wink
              • jacko1971 Re: seks dzienny/seks nocny 11.10.06, 20:40
                eeee sex na zimno wcale dobrze nie smakuje ..bleeee
                • hultaj78 Re: seks dzienny/seks nocny 11.10.06, 21:16
                  Mi to trudno powiedzieć - takiego jeszcze nie próbowałem wink
                  • jacko1971 Re: seks dzienny/seks nocny 11.10.06, 21:17
                    i nic nie straciłeś...przynajmniej moim zdaniem
                • suczka78 Re: seks dzienny/seks nocny 11.10.06, 21:43
                  haha na zimno??? a jaki to jest na zimno?? ;p
                  hmm taki przy - 30 ? ;p
                  • jacko1971 Re: seks dzienny/seks nocny 11.10.06, 21:47
                    na zimno to taki kiedy widzisz przed soba kobietę do której nic a nic nie
                    czujesz i wchodzisz w nią wykonujac gimnastykę;-P
                    • suczka78 Re: seks dzienny/seks nocny 11.10.06, 22:07
                      hmmm;p
          • hultaj78 Re: seks dzienny/seks nocny 11.10.06, 20:33
            > Bravo...

            <dyg>
        • eleni80 opis robi wrażenie 18.10.06, 16:18
          myślałeś kiedyś o napisaniu książki? wink
          Podczas czytania aż mi ciarki po plecach przeszły. Aż strach pomyśleć, co by się
          działo, gdyby doszło do realizacji tego wszystkiego wink
          • eleni80 Re: opis robi wrażenie 18.10.06, 16:56
            Tyle tych odnośników, że sama się nie mogę połapać. To co wyżej napisałam
            odnosiło się do wiadomości:

            hultaj78 napisał:

            > nie da się nie zgodzić wink
            >
            > O poranku, w półsnie... a sny potrafia dodać magii i nierealności...
            > W południe, w pełnym słońcu, i w pełni szczęścia" ....itd...."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka