Dodaj do ulubionych

kot w domu

25.09.03, 15:03
To pytanie do kociarzy trzymających swoje futrzaki tylko w domu. Jak
zapewniacie kotu rozrywkę? Jak się z nim bawicie? Mój domowy ma ulubioną
pluszową ośmiornicę, którą uwiązałam na długiej gumce i kot ma masę radochy.
Często też bawimy się w gryzionego - kocisko udaje, że mnie zagryza, ja
udaję, że z nim walczę i oboje mamy niezłą zabawę. Aha - czasem też jest
zabawa w " gdzie jest kotek" ( kot chowa sie pod łóżko, pod kołdrę albo do
szafy, ale tak, żebym go widziała i mogła znaleźć - wtedy zabawa przekształca
sie w "dawać kotka!" czyli dziką gonitwę po pokojach i meblach zakończoną
przy miseczkach).
Obserwuj wątek
    • Gość: kaska Re: kot w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 15:21
      moj sie bawi sztucznymi myszkami. Znosi tez piora z balkonu i szaleje z nimi.
      Lubi tez jak leze pod kocem i ruszam stopa, potem reka a on skacze jak
      oszlalaly.....
    • mysikluliczek Re: kot w domu 25.09.03, 21:30
      Mam kotka w domu dopiero od dwóch miesięcy. Kotek najbardziej lubi:
      - piłeczki gumowe - rzucam je, a kicia goni za nimi jak szalona. Najlepsze są
      takie miękkie, Emi bierze je do pyszczka i wkłada je do butów domowników
      (dlaczego nie wiem?:)))), a potem przebiera łapkami i je stamtąd wyciąga
      - sztuczne myszki - ma parę większych szczurków i kilka mniejszych myszek,
      które goni po podłodze. Mam też rękawiczkę, do których przyczepione są gumką
      kolorowe gryzonie i te też uwielbia
      - papierki - najchętniej po gumach mamba. Porywa mi je i "jeździ" na nich po
      podłodze. Lubi też skrawki gazety, które powstają po wyścieleniu dna kuwety.
      - światełko z latarki - to dobra gimnastyka dla Emi, kiedy ja nie mam już siły
      za nią biegać
      - gonitwę i zabawę w chowanego - tzn. ja wchodzę do pokoju, a kicia czai się za
      rogiem i potem atakuje znienacka moje nogawki
      - zabawę w gryzienie mojej ręki - tu jednostronnie, ja zawsze uciekam:)))
    • navajo1 Re: kot w domu 26.09.03, 09:59
      oczywiście piłeczki, papierki, kuleczki, światełko na ścianie wszystko za czym
      można gonić a to ucieka.
      ale myszka ze sklepu wcale nie jest taka fajna lepsze jest piórko z balkonu,
      którego potem strzępy znajduję wszędzie.
      Od pewnego czasu kicia siada przed pralką, jak sie pierze, i próbuje złapać
      przez szkiełko rzeczy.
      No i myzianie, czochranie, gryzienie, przez obie strony a jakże!!! kicia tez
      jest czasami leciutko podgryzana przez mojego meża, który jej nie popuszcza,
      kicia wtedy się wydziera ale nie ucieka wcale.
      Kocia natura jest zagadkowa.
      Lubię mieć kotka:)
      • Gość: ewa Re: kot w domu IP: 212.87.3.* 26.09.03, 10:06
        Moj uwielbia polowac na cienie, jak dzies pada na sciane slonce to siada pod nie
        i mialczy wymownie ogladajac sie za czlowiekiem zachecajac do pokazywania cieni.
        No ale ze kota ma juz swoje lata wiec je ulubiona rozrywka jest spanie ;-)
        ewa
        • Gość: kaska Re: kot w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 11:01
          moj jeszcze kocha rozrywac na strzepy papier totaletowy i pol dnia walczy,
          zeby dostac sie do akwarium....
    • Gość: kaska wlasnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 11:07
      wpadl do akwarium, na szczescie tylko tylkiem (daszek jest w naprawie i
      przykryte jest prowizorcznie), co mu nie przeszkadza dalej sie tam krecic.
      • Gość: kluba1 Re: wlasnie IP: *.we.client2.attbi.com 26.09.03, 17:40
        Oj uwazaj z tym akwarium!!! Radze jak najpredzej zainstalowac solidna pokrywe
        i gonic kota z akwarium !!
    • Gość: kluba1 Re: kot w domu IP: *.we.client2.attbi.com 26.09.03, 17:41
      a nie boisz sie, ze sie kociak w ta dluga gumke zaplacze i zadusi ?
      • Gość: kaska Re: kot w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 19:51
        nie, nie ma gumki, jest inaczej. Ale generalnie sie boje po dzisiejszym i musi
        to byc natychmiast zrobione.
    • Gość: alka Re: kot w domu IP: *.itcomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.03, 23:19
      Czy kot może ugryść właściciela jak on śpi.
      • Gość: Bajeczka Re: kot w domu IP: 213.199.204.* 27.09.03, 10:58
        Może, oj może :)
        Kiedy właściciel na przykład z nieznanych bliżej powodów nie wstaje
        wystarczająco wcześnie rano i nie szykuje nam śniadanka na czas, to najpierw
        daje mu się do zrozumienia delikatnie, że w brzuszku pusto. Gdy właściciel
        nierozumny (czytaj baaaardzo zaspany) i nie wykazuje należytego zachwytu,
        trzeba pozwolić mu usnąć głęboko z powrotem. Wtedy podkradamy się...
        podkradamy ... łapiemy czubek nosa właściciela między kiełki i... śniadanko za
        pięć minut w miseczce. Oczywiście, może się zdarzyć, że gburowaty właściciel
        nie doceni finezji naszego pomysłu i przetrzepie futerko, albo i inną
        restrykcję zastosuje, ale na cóż nam dwanaście żywotów, gdyby nie można było
        troszkę zaryzykować dla pysznego jedzonka?
        Poważnych prób gryzienia właściciela w czasie snu (jego snu ma się rozumieć) w
        tym konkretnym kocio - ludzkim stadle nie stwierdzono :D
    • Gość: Jolka Re: kot w domu IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 27.09.03, 19:49
      Moja dwumiesięczna kociczka,(od tygodnia u mnie) świetnie bawi się fragmentem
      koralików z choinki. Podrzuca je, sama skacze nad nimi. Nie muszę ingerować w
      zabawę, wystarczy obserwować jak kocię szaleje. Powiedzcie, czy wasze koty też
      tak wcześnie wstają? U mnie to jest 4.30. Nawet jeśli dam jej jeść o tej
      porze, to i tak nie idzie spać, tylko wymyśla kolejne zabawy, łącznie z
      polowaniem na wzory pościeli, pod którą śpię. Czy to się kiedyś zmieni? Jakie
      macie doświadczenia?
      • navajo1 Re: kot w domu 27.09.03, 20:00
        tak zmieni sie troszeczkę jak kicia podrośnie, potem to już bedzie cię budzić o
        6.30 ;)
        trzeba wstać nie zapalac światła kupić taką latareczję z punkcikiem i kotek jak
        po sznurku idzie do łazienki gdzie jest zamknięty do czasu aż właściciel się
        wyśpi czyli jeszcze jakieś 15 minut spokojnego snu, to jedynie pomaga na kocie
        nocne charce.
        I uwierzcie to nie jest bezduszne, poprostu kotek też musi wiedzieć kto rządzi
        w domu, bo potem rośnie taki mały terrorysta i autokrata, chociaz i tak takie z
        natury sa koty.
        Po pół roku kotek będzie sie budził później, ale natychmiast cię o tym
        powiadomi np. liżąc po oku lub zaczepiając łapką za rękę, nogę lub nos.
        Ale pomimo wszystko wolę kota niż psa.
        Pozdrawiam
      • Gość: Rambo Re: kot w domu IP: *.wcp.pl 28.09.03, 20:07
        Im starszy kot tym więcej śpi. Wszystkie moje cztery koty są przyzwyczajone,
        że w nocy się śpi i nie rozrabia. Rano też dają pospać. Jak już same się
        wyspały to idą sobie z łóżka ale nigdy mnie nie budzą.
        Jeśli kot budzi bo jest głodny to trzeba mu dawać jeść późno wielczorem, tuż
        przed spaniem i ewentualnie zostawić coś na noc.
        Z maluszkami jest trochę inaczej bo mają mnóstwo energii ale z wiekiem się
        uspokoją.
      • astrit Re: kot w domu 29.09.03, 12:45
        Spoko, zmieni się za jakiś miesiąc. Mój kocio tak samo szalał, nawet mąż
        zagroził, że wystawi kota na dwór ( pobudka o 3:00, 3:30, 4:00 itd).
        Szaleństwa do białego rana już mu przeszły, teraz budzi mnie tylko gdy ma pustą
        miseczkę.
      • Gość: Bajeczka Re: kot w domu IP: 213.199.204.* 30.09.03, 09:47
        Nie podzielałabym optymizmu przedmówców :D
        Z moich trzech kotów dwa są w zasadzie zrównoważone i doceniają rozkosze
        wysypiania się. Gdy za wcześnie wstaję, to miewam problemy z wyproszeniem koty
        z łóżka (druga sypia byle gdzie). Trzecie kiciorstwo jest całkowicie szalone i
        nawet po zatkaniu rozmiauczanego dzioba śniadankiem rozrabia dalej w sposób
        możliwie najbardziej frustrujący - na przykład wspinaczka po wieży na CD,
        takiej wysokiej, na 150 płytek, albo "granie" łapą po metalowej kratce w
        drzwiach łazienki. Jak Państwo wstaną, ekscesy kończą się jak nożem uciął.
        Wtedy kot może wreszcie pospać :D
        Jeśli chodzi o polowanie na wzory na pościeli, to moja najstarsza (9 lat) robi
        to z takim samym upodobaniem, jak wtedy, gdy była malutka. No, może trochę
        rzadziej. Po zdjęciu prześcieradła traci zainteresowanie pościelą, za to do
        rozróby włącza się najmłodszy kot, dla którego celem w życiu jest znalezienie
        się w skrzyni wersalki. Rano, no to jeszcze w porządku, bo tyłem odkrytej
        skrzyni wylezie, ale przed nocą muszę uważać, żeby mi wersalka nie miauczała :D
        • Gość: kaska Re: kot w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.03, 16:24
          moje spia tak dlugo jak ja. Albo gdzies kolo mnie albo w fotelu. Dopiero jak
          uslysza, ze cos mamrotam to podchodza i witaja sie. A bywa, ze pozno wstaje.
          Moj maz, ktory wychodzi do pracy o 9 daje im jesc, wiec pewnie dlatego
          spokojnie potem spia ze mna i czekaja, az sie obudze..........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka