Dodaj do ulubionych

Pies bez ogona?!

IP: *.hnet.pl / *.waw.cdp.pl 07.11.03, 21:19
Beznadziejnym pomysłem wydaje mi się kopiowanie psom uszu i ogonów. Skoro
pies taki się urodził, to niech taki umrze! Kiedy widzę jak mój pies macha
swoim kikutkiem, gdy chce okazać mi radość, to robi mi się przykro. Czemu
psom dalej obcina się ogony? Przecież nie jest to nikomu potrzebne, a może
wyrządzić wiele szkody! (Pies nie może ukazać uległości, cieszyć się i tp)
Okropne!
Obserwuj wątek
    • soczewica Re: Pies bez ogona?! 07.11.03, 21:28
      a czy niektóre rasy nie rodzą się z krótszym ogonem? terierowaty Pies Mojego
      Ojca ma krótką, grubą pałkę (won skojarzeniowcy :)))) której nikt mu nie
      obcinał nigdy.
      co do uszu - zgadza się. czasem aż widac po psie, że ma spaprane, zbyt
      radykalnie przycięte uszy.
      to podobno miało jakieś uzasadnienie, nie wiem czy dobrze mówię, ale u
      niektórych psów - nie pamiętam, czy chodziło o myśliwskie czy bojowe, żeby nie
      narażać na rozerwanie? tylko z drugiej strony wyżły i setery irlandzkie mają
      kłapciate uszy i jakos to nie przeszkadza. może chodzi o ich budowę, taki
      bokser ma cienkie i słabo owłosione, a już seter ma na nich jakąś ochronę.
      • asia.su Re: Pies bez ogona?! 07.11.03, 22:13
        terierom też się obcina ogony, odcina się tylko 1/3 ogona, może dlatego pies
        wygląda jakby miał nieobcięty ogon.
        • soczewica Re: Pies bez ogona?! 07.11.03, 23:12
          asia.su napisała:

          > terierom też się obcina ogony, odcina się tylko 1/3 ogona, może dlatego pies
          > wygląda jakby miał nieobcięty ogon.

          ale mój pies był znaleziony jako szczeniak. koncówka ogona jest w porządku a
          nie obcięta. taka uroda :)
          • Gość: Venus Re: Pies bez ogona?! IP: *.vs.shawcable.net 08.11.03, 06:16
            mam owczarka australijskiego, jest bezogonowcem, ale to kompletnie.
            psom tym obcina sie je zaraz po urodzeniu do 4cm czy jakos tak. W kazdym razie
            pies ten jest super.
            podobno robi sie to z dwoch powodow po piersze jako psy pasterskie ponoc byly
            w ten sposb chronione przed zlapaniem za ogon ( przez wilka? owce?) a po
            drugie bo rodza sie czasem tak, to reszcie sie "wyrownuje".
            mam tez z ogonem - ale szczerze mowiac, bezogonowiec wyglada lepiej.
            venus

            www.australianshepherds.org/images/wynlg.jpg
            www.australianshepherds.org/images/riolg.jpg
            www.petsmart.com/aspca/images/dogs/australian_shepherd.jpg
            www.pepedog.com/friends/ash2.jpg
            www.maculated.com/3/b.jpg
            www.foxfels.ca/handpics/Quinn.jpg
            To sa super, super psy!!
            Venus

            • Gość: Iza Re: Pies bez ogona?! IP: *.dip.t-dialin.net 08.11.03, 08:56
              No cale szczescie ze w niektorych krajach jest ta glupota juz zabroniona.
              Moze to i prawda ze kiedys jakies tego powody byly dla ochrony przed
              skaleczeniami ale ludzie pomyslmy logicznie czy teraz jest to konieczne?
              Jestem zdecydowanie przeciw kopiowaniu uszu i obcinaniu ogonow.
              Mysle ze w koncu lidziska zmadrzeja i przestana meczyc te biedne szczeniaczki.
              • Gość: słoń bim-bom Re: Pies bez ogona?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 11:11
                Ja słyszałam że psom bojowym obcina się ogony, żeby były skore do walki. Kiedy
                są dwa psy, to ten z obciętym ogonem nie może pokazać uległości, i ten drugi
                się na niego rzuca
                • Gość: Monika Re: Pies bez ogona?! IP: *.futuro.pl 08.11.03, 19:06
                  Uważam że obcinanie psom ogonów to kretyński pomysł,zwłaszcza że robi się to w
                  okrutny sposób- nie wierzcie w to że pieski dostają znieczulenie! Bzdura!
                  Szczeniaczkowi ucina się po prostu ogon na żywca- nie zapominajmy że jest to
                  kość, a więc wiąże się to z okropnym bólem. Tata mojej koleżanki zajmuję się
                  tym- podłoga jej domu kilka razy do roku przypomina krajobraz bo bitwie-
                  mnóstwo krwi, poucinane ogony. Reszta rodziny na ten czas wynosi się z domu.
                  To okpropieńswo to nic innego jak tylko "widzimisię" ludzi, którzy ustalili że
                  dany pies lepiej wygląda bez uszu czy ogona. W naszych czasach
                  te "udoskonalenia" nie mają juz żadnego praktycznego zastosowania, o ile te
                  kiedykolwiek istniały. Ostatnio widziałam rottweilera z ogonkiem- jak miło
                  zobaczyć niekaleczonego pieska! Sama mam psa i nie wypbrażam sobie żebym mogła
                  się zgodzic na obcięcie mu czegokiolowiek! Czemu ludzie nie obcinaja sobie
                  uszu albo nóg? Ten sam ból, zwierze nie cierpi mniej ale nawet bardziej, bo
                  niepotrzebnie.Pozdrawiam wszystkich przyjaciol zwierzat! Monika M
                  • Gość: Lenka Re: Pies bez ogona?! IP: *.chello.pl 09.11.03, 14:47
                    Czy ty aby nie przesadzasz? Ogonki ucina sie w pierwszych dniach zycia,kiedy
                    zakonczenia nerwowe nie sa jeszcze w pelni uksztaltowane,bol jest niewielki
                    porownywalny do skaleczenia.Nie rozumiem czemu niektorzy tak sie czepiaja tego
                    kopiowania.A tatuowanie psow to co nie boli? A po sterylizacji to pies nie
                    czuje bolu?
                    Zamiast zajmowac sie takimi blachostkami spojrzcie moze na prawdziwe problemy,
                    kiedy zwierzak naprawde cierpi i to czesto przez cale zycie.
                    Pozdrawiam
                    • kicia7 Re: Pies bez ogona?! 09.11.03, 22:53
                      Gdzieś się doczytałam, że dawnymi czasy obcięty ogon charakteryzował psa
                      pracującego, za którego, w przeciwieństwie do psa ozdobnego, nie płaciło się
                      podatku. I stąd się to wzięło. Ja ma psa bez ogona, ale to jest PON-ka i taka
                      się urodziła. Z braku ogona merda całą tylna połową ciała i wygląda to po prosu
                      uroczo. Skutek jest taki, że jak pies mojej siostry, witając się ze mną, merda
                      ogonem, to coś mi w nim nie pasuje.
                      • Gość: Venus Re: Pies bez ogona?! IP: *.vs.shawcable.net 10.11.03, 00:08
                        No wiec ja wiem ze moj pies (suka) tak miala - zaraz przy urodzeniu, bol
                        prawdopodobnie porownywalny do ucinania pepowiny jak sie rodzi dziecko.
                        (chodzi o obciecie ogona)
                        Nie slyszalam aby w pozniejszym wieku ktos to robil bez znieczulenia.
                        Chocby dlatego ze za znieczulenie trzeba by zaplacic..
                        Venus
                    • polly Re: Pies bez ogona?! 10.11.03, 00:30
                      Mówicie co chcecie!
                      Ja tam raz byłam pośrednim świadkiem obcinania psu ogona. Było to robione przez
                      bardzo dobrego weterynarza (specjalizuje sie w chirurgii)więc nie ma mowy o
                      spartaczeniu. No więc siedziałam w kolejce z moim psiakiem do szczepienia.
                      Przede mną byli ludzie ze szczeniaczkiem do obcięcia ogona. Wet z pielęgniarką
                      wyszli z maluchem do osobnego pomieszczenia, zamknęli drzwi, a mimo to na całą
                      lecznicę przez dłuższy czas rozlegało się ZAWODZENIE (bo nie nazwę tego
                      piskiem). Psiak tak krzyczał, że aż mi ciarki chodziły po plecach...
                      Według mnie powinni tego ZAKAZAĆ!
                      Dobrze, że wchodzimy do UO bo kiedyś coś mi isę o uszy obiło, że w UO mają
                      zakazać okaleczania (bo można to tylko tak nazwać) zwierząt.
                      • Gość: trawka Re: Pies bez ogona?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 00:51
                        Ja jestem za zakazem obcinania psom uszu i ogonków!!! Uważam, tak jak
                        poprzedniczka, że to jest zwykłe okaleczanie zwierząt! Mam nadzieję, że to się
                        w końcu zmieni.
                        Pamiętam, kiedy mojej koleżanki pies (Sznaucer) miał obcięte uszy... zwierzak
                        się poprostu męczył i tyle! Uszy mu się strasznie paprały, a koleżanka i jej
                        rodzina żałowali, że narazili psa na taki straszliwy ból. Powiedzieli, że
                        gdyby wiedzieli jak pies będzie cierpiał, to nigdy by nie pozwolili aby
                        obcięto mu uszy...
                        To samo uważam, jeśli chodzi o obcinanie ogonków. Równie dobrze można by
                        noworodkowi obciąć np. palec, tak? Ludzie jednak nie mają w ogóle rozumu!
                        Jeszcze raz powtarzam, że obcinanie pieskom uszu i ogonów powinno być
                        ZABRONIONE!!!! I TO JAK NAJSZYBCIEJ!!! TO JEST ZWYKŁE ZBĘDNE CIERPIENIE
                        NIEWINNYCH, BEZBRONNYCH, CZUJĄCYCH TAK JAK MY ZWIERZĄTEK! Ludzie niech siebie
                        okaleczają, a psy i inne zwierzaki zostawią w spokoju!
                      • polly pomyłka :) 10.11.03, 16:12
                        tfffuuu! w UE ! sorki za błąd - pomyłka z UO Ultima Online :)
                    • Gość: Iza Re: nie zgadzam sie IP: *.dip.t-dialin.net 10.11.03, 07:53
                      Z twojej wypowiedzi wynika ze porownujesz obcinanie ogona ze sterylizacja czy
                      tatuowaniem psa, zapominasz przy tym o jednym.
                      1. Sterylizacja to jedyny i moim zdaniem najskuteczniejszy sposob na
                      zapobieganie "cierpienia psa (psy bezdomne i niechciane: wywodzi sie to z mitu
                      ze suczka musi sie co najmniej raz oszczenic a co ze szczeniakami sie bedzie
                      dzialo to juz nie moja sprawa)o zapobieganiu chorob macicy i sutkow nie
                      wspomnne.
                      2. Tatuarz lub Chip to czasami jedyny sposob na odnalezienie i zidentyfikowanie
                      zaginionego psa.

                      Obcinanie uszu i ogonow to glupota ludzka a ta nie zna granic;)
                      • Gość: Iza Re: nie zgadzam sie IP: *.dip.t-dialin.net 10.11.03, 07:55
                        Cos mi nie wyszlo ten ostatni post mial byc do Lenki.
                        Sorry:)))
                      • Gość: Lenka Re: nie zgadzam sie IP: *.chello.pl 10.11.03, 12:10
                        Domyslam sie ze do mnie.
                        Tatuaz to tez tez zadawanie niepotrzebnego bolu, sa inne metody na
                        identyfikacje wlasciciela psa.Tylko potrzebna jest tu konsekwencja.
                        Sterylizacji tez nie trzeba by bylo wykonywac gdyby ludzie nie mnozyli
                        bezmyslnie swoich zwierzat.I nie pisz prosze ze sterylizacja zapobiega
                        chorobom sutkow bo to nie do kona jest prawda.
                        Moja suka zostala wysterylizowana w wieku 5 lat i ma obecnnie 2 guzki na
                        sutkach. Sterylizacja zmniejsza ryzyko powstania guzka ale jedynie(!) gdy jest
                        wykonana naprawde bardzo bardzo wczesnie(przed 1 cieczka).
                        Nie rozumiem tez czemu niektorzy pisza ze jak pies ma kopiowany ogon to nie
                        moze okazac uleglosci czy cieszyc sie? Co za bzdura!! Moja sunia wyraza
                        zarowna radosc jak i uleglosc i krotki ogonek jej w tym nie przeszkadza.I
                        wyglada to naprawde slodka jak rusza dupcia gdy sie cieszy.
                        Zawsze obcinalo sie ogony i uszy pewnym rasom i z pewnoscia nie chodzilo tylko
                        o wzgledy estetyczne i jakosc nie bylo to dla nikogo dziwne.Teraz nagle
                        zrobila sie wokol tego krzyk.Nie mowie ze nic to nie boli, ale bol trwa krotko
                        i jest niewielki.
                        Moja sunia to nawet podczas robienia zastrzyku (a nawet podczas czesania )
                        piszczy i co moze mam jej nie szczepic(czesac) bo to ja boli?
                        Pozdrawiam
                        • polly Re: nie zgadzam sie 10.11.03, 16:22
                          Ok - ja powiem tak: Nie jest to może strasznie bolesne, ale zabiegi typu
                          zastrzyk, sterylizacja itp(z wyjątkiem tatuażu - bo tego też nie popieram) jest
                          to zadawanie jakiegoś tam bólu i okaleczenia w myśl... estetyki? widzimisia? że
                          pies fajnie wygląda?
                          To jest główna przyczyna dla której mi się to nie podoba: jest to całkowicie
                          niepotrzebne... i to wszystko...
    • Gość: Robertos Re: Pies bez ogona?! IP: *.hnet.pl / *.waw.cdp.pl 21.11.03, 18:44
      Tak, zgadzam sie z Polly. Po prostu: po co?... Bez sensu, a zwierzęta mają
      dodatkowy ból.Widziałem boksera z ogonkiem-cudo. I on się zapewne lepiej czuł,
      bo miał czym pomachać na mój widok...
    • Gość: EX widziałem dziewczę z kolczykiem w nosie... IP: 212.76.39.* 21.11.03, 19:19
      może by tak zakazać ;), przecież to musi boleć...
      • Gość: Venus Re: widziałem dziewczę z kolczykiem w nosie... IP: *.vs.shawcable.net 23.11.03, 01:01
        Psy i koty TRZEBA sterylizowac jesli nie prowadzi sie hodowli.
        I tyle.
        Venus
        • Gość: Monika Re: widziałem dziewczę z kolczykiem w nosie... IP: *.futuro.pl 28.11.03, 20:05
          Nie porównuj dziewczyny z kolczykiem w nosie do psa bez ogona. Ona przebiła
          sobie nos na własne życzenie, nikt jej nie obciąl ręki ani nogi żeby "fajnie
          wyglądała i radośnie merdała dupcią " na czyjś widok. I na litość boską- nie
          porównujcie szczepionki do obcięcia ogonu czy uszu- chyba nie muszę tłumaczyć
          dlaczego?? POzatym. ktoś użył argumentu że pies rodzi się z niewykształconymi
          zakończeniami nerwowymi- BZDURA!!!
          • Gość: anonimowy Re: widziałem dziewczę z kolczykiem w nosie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 20:46
            POzatym. ktoś użył argumentu że pies rodzi się z niewykształconymi
            > zakończeniami nerwowymi- BZDURA!!!

            No właśnie, też tak uważam. Równie dobrze można by powiedzieć, że noworodek
            nie ma jeszcze dobrze wykształconych nerwów i co? Można mu ot tak sobie obciąć
            rękę, nogę lub choćby palec i tłumaczyć tym, że przecież ból nie jest aż taki
            okropny, jakby się nam wydawało?

            Obcinanie psom uszu i ogonków powinno być zabronione i to jak
            najszybciej!!!!!!!! To zwykłe okaleczanie zwierząt, doprowadzanie ich do
            niepotrzebnego bólu, cierpienia i stresu! Sami sobie poobcinajcie różne części
            ciała, a zwierzęta zostawcie w spokoju!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka