tina123
10.08.20, 14:28
Dzień dobry, już od jakiegoś dłuższego czasu nie ma wróbli w moim mieście. Kiedyś spacerując z psem można było spotkać je gromadnie na wszystkich okolicznych krzakach. Zastanawiałam się czy to nie przez gołębie, które są zmorą większości mieszkańców bloków. Jedni je systematycznie koło śmietnika dokarmiaja chlebem inni systematycznie wyganiaja z balkonów. Od pół roku mieszakam na wsi i nareszcie odnalazłam wrobelki. Nie mogę się napatrzec na te towarzyskie, wesołe ptaszki. Mam dwa karmniki, dwa duże poidełka i dwie budki lęgowe. Jedak większość mieszka w rynnach wkoło dachu. Niestety od wczesnej wiosny wypadają im jajka, potem nieopierzone pisklaki - prawie codziennie jeden. Niestety juz martwe kiedy je znajduje. Czy mozna temu zapobiec?