cereusfoto
06.02.05, 18:56
Witam. Dzisiaj zabrałam sikorkę bogatkę do domu. Trochę podlatywała, trochę
biegała, była chyba w lekkim szoku; przypuszczam, że może uderzyła o szybę.
Zabrałałam ją pod wieczór do domu. Wyścieliłam wilkinowy koszyk szmatkami,
dałam trochę słonecznika. Nakryłam szmatką. Niedawno zaglądnęłam do niej;
spała słodko z nastroszonymi piórkami. Mam nadzieję, że jutro odzyska siły i
ją wypuszczę na wolność. Gdyby nie, to zostanie u mnie jescze na trochę. Ja
nie mam nic przeciwko...