12.12.09, 20:17
Mam mały problem ze swoją suką. Nie zdarza sie to wprawdzie
codziennie ale od czasu do czasu. Wychodzę z nia tak koło 21.30-
22.00, załatwia sie a rano tak koło 6 rano już jest nasikane w domu.
Czemu tak sie może dziać? Już próbowałam ok 17 odstawić jej miskę
ale to nie za wiele pomogło. Podpowiedzcie cos
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: Problem 12.12.09, 21:15
      Cóż, musisz po prostu z nia bardzo wcześnie rano wychodzic na spacer. Ponad 8
      godzin bez sikania to jednak długo. A w jakim wieku pies?
      • tina51 Re: Problem 15.12.09, 11:12
        A może taka jej potrzeba,że w nocy musiała by wyjść na siku.Moja sunia ma 5lat i
        nie ma nocy aby o godz 1-2 nie obudziła nas że musi wyjść na siku.Z początku to
        był koszmar ale cóż kwestia przyzwyczajenia.
    • gato.domestico Re: Problem 15.12.09, 11:30
      moze warto wychodzic troszke pozniej moze godzinka zmieni sytuacje i
      wyjsc pol godziny wczesniej rano na siku.
      Warto kilka razy poswiecic sie i wyprubowac moze pomoze a jesli nie
      to do weta i na podst badanie moczu.A jak jest w ciagu dnia? zostaje
      sama w domu?
        • mala220 Re: Problem 16.12.09, 21:41
          nasza sunia ma 4 lata, wychodzimy z nia tez klo 22, a ok 2,3 w nocy i tak nasika
          (przylapalam ja kilka razy jak wstawalam do dziecka). wiec po prostu- zabeiramy
          dywanik z kuchni i scielimy szmatke na ktora sika. Po prostu nie wytrzymuje i juz.
          • tenshii Re: Problem 16.12.09, 22:01
            A ja myślę, że obie suki próbują zdobyć sikaniem Waszą uwagę.
            Tak wiem - wówczas śpicie, ale psi sposób myślenia jest trochę inny niż nasz.
            Co robiłyście do tej pory widząc, że pies sika w domu?
            Najprawdopodobniej rzucałyśćie wszystko najprędzej jak się dało i wycierałyście, żeby dywan albo deski nie przemokły, żeby nie śmierdziało, żeby nikt w to nie wlazł itd.
            I nie odseparowywałyście psa od siebie w czasie wycierania.
            Czyż nie?
            A pies szybko podłapie, i wykombinuje, że jak zesikam, to bezwględnie zwrócę uwagę panci i poprzeciągamy się szmatą do wycierania siuśków.
            Więc jak nie mogą spać w nocy bo na przykład wyspały się w dzień, podczas nieobecności pańci, to próbuję róznych metod, aby pancia wstała i się pobawiła. Nie potrafią tylko wykmbinować tego, że jak pancia śpi to sikania nie widzi, i znajduje kałuże rano, myślać, że pies nei wytrzymał...
            Takie zachowanie wzmacniają dodatkowo sytuacje, kiedy budzicie się do dziecka czy na własne siku, i akurat przyłąpujecie psa na sikaniu.
            Czyli działa!
            ;)
            • minniemouse Re: Problem 17.12.09, 07:29
              pies okolo roku to jest jeszcze wlasciwie szczeniak!
              ma prawo i trzy razy zechciec sie wysiusiac w nocy,

              a zabieranie mu wody o ktorejkolwiek porze to jest po prostu
              znecanie sie nad psem.
              pies, kot, ptak, chomik, jakiekolwiek zwierze do swiezej czystej
              wody to ma miec dostep 24 na dobe.
              nie chcesz miec klopotu, roboty NIE BIERZ PSA !!!!!

              moze sama sobie zabierz wode i zobaczymy jak ci sie bedzie podobalo
              jak ci sie zachce nagle strasznie pic ale nie nie dostaniesz bo
              jeszcze sie bron boze zesikasz. albo dziecku bo po co masz wstawac
              do niego w nocy, a niech nie szczy!

              Pies podrosnie, to wyrosnie z tego. ostatni raz powienien byc
              wyprowadzony jak najpozniej, kto ostatni idzie spac np o polnocy
              niech wyprowadzi psa. i tyle. im pozniej tym lepiej.
              poki co, musisz wykazac sie cierpliwoscia, niestety.


              Minnie
              • shecat Re: Problem 17.12.09, 19:03
                łooo, a po co tyle agresji? ona chce dobrze i dla psa i dla siebie.

                co do problemu myślę - spróbuj chociaż przesunąć ostatni spacer na później a
                pierwszy wcześniej (godzinę, półtora razem). zaobserwuj zachowanie psa, kolor
                moczu, jego ilość - czy coś się zmieniło? jeśli tak - wet. może zmieniłaś jej
                ostatnio karmę? może coś zaczęłaś dodawać?
                • minniemouse Re: Problem 20.12.09, 02:40
                  łooo, a po co tyle agresji? ona chce dobrze i dla psa i dla
                  siebie.


                  o tak, z pewnoscia, no, mhm.

                  szczegolnie dobrze piesek by sie mial gdyby tak sie przypadkiem
                  zlozylo ze po zabraniu miski z woda po 17 stej juz by sie nie
                  posiusial.
                  i od tej pory juz by nigdy nie mial wody w nocy jakby mu sie chcialo
                  pic.

                  ale dobrze, no.

                  Minnie
                  • shecat Re: Problem 20.12.09, 21:15
                    no tak, a ty już wszystko wiesz o tej pani. zauważ, że to jej doradził
                    weterynarz.nie napisała też czy chodzi o wodę czy jedzenie.
                    ktoś szuka rady a tu się go objeżdża. to bez sensu.
                    • minniemouse Re: Problem 21.12.09, 00:12
                      zauważ, że to jej doradził
                      > weterynarz


                      nie rozmieszaj mnie koteczku. tu masz caly post tej pani:
                      pokaz mi gdzie je weterynarz poradzil zeby zabrac psu wode na noc.
                      tak w ogole weterynarzowi ktory by takie cos doradzal powinno
                      zabrac sie licencje.


                      Mam mały problem ze swoją suką. Nie zdarza sie to wprawdzie
                      codziennie ale od czasu do czasu. Wychodzę z nia tak koło 21.30-
                      22.00, załatwia sie a rano tak koło 6 rano już jest nasikane w domu.
                      Czemu tak sie może dziać? Już próbowałam ok 17 odstawić jej miskę
                      ale to nie za wiele pomogło. Podpowiedzcie cos



                      Minnie
                      • shecat Re: Problem 21.12.09, 11:06
                        lubisz się kłócić? chyba bardzo. polecam na święta chociaż trochę więcej empatii
                        i zrozumienia dla innych. nie podoba mi się to, jak się do mnie zwracasz - per
                        'koteczku'. nie życzę sobie, żeby ktoś obcy tak się do mnie zwracał.

                        a wracając do rzeczy, faktycznie, nie było weterynarza, coś mi się pomyliło.
                        natomiast ta pani nie odpisała Ci, czy chodzi o jedzenie, czy picie, a ty
                        naskoczyłaś na nią tak:

                        "pies okolo roku to jest jeszcze wlasciwie szczeniak!
                        ma prawo i trzy razy zechciec sie wysiusiac w nocy,

                        a zabieranie mu wody o ktorejkolwiek porze to jest po prostu
                        znecanie sie nad psem.
                        pies, kot, ptak, chomik, jakiekolwiek zwierze do swiezej czystej
                        wody to ma miec dostep 24 na dobe.
                        nie chcesz miec klopotu, roboty NIE BIERZ PSA !!!!!

                        moze sama sobie zabierz wode i zobaczymy jak ci sie bedzie podobalo
                        jak ci sie zachce nagle strasznie pic ale nie nie dostaniesz bo
                        jeszcze sie bron boze zesikasz. albo dziecku bo po co masz wstawac
                        do niego w nocy, a niech nie szczy!

                        Pies podrosnie, to wyrosnie z tego. ostatni raz powienien byc
                        wyprowadzony jak najpozniej, kto ostatni idzie spac np o polnocy
                        niech wyprowadzi psa. i tyle. im pozniej tym lepiej.
                        poki co, musisz wykazac sie cierpliwoscia, niestety."

                        niestety, w wielu miejscach nie masz racji. nie wiem ile czytasz literatury
                        fachowej na temat zwierząt, a w szczególności psów, może jednak zbyt mało, bo w
                        wielu książkach polecają zabierać psom wodę na noc - nie oceniam teraz tego
                        stanowiska, jednak chcę ci zwrócić uwagę, że ktoś, kto trafił akurat na taką
                        książkę, może uważać, że to dobry pomysł - absolutnie nie ma potrzeby taką osobę
                        atakować, lecz spokojnie jej wszystko wyjaśnić, jak to robiły inne osoby.
                        po drugie - jak ktoś inny napisał, pies około roku to właściwie dorosły pies i
                        zdecydowanie nie powinien mieć problemów z trzymaniem moczu. i już na pewno
                        sikanie 3 razy w nocy sugeruje, że coś jest nie wporządku i NIE jest normalne.
                        oprócz tego nie ma potrzeby, żeby dorosłego psa wyprowadzać o północy -
                        większości psów ostatni spacer o 20-21, przy założeniu spaceru porannego o 6-7
                        rano wystarcza.

                        i jeszcze raz napiszę, co na początku - bardzo nie odpowiada mi ton Twoich
                        wypowiedzi i ich wymowa - atakowanie innych, osobiste wycieczki. jeśli naprawdę
                        zależy Ci na zwierzętach i na ich dobrobycie zastanów się, czy rzeczowa i
                        spokojna wypowiedź z poradą nie pomogłaby temu psu bardziej niż Twój atak. atak
                        powoduje zniechęcenie i złość. poza tym, aby komuś doradzać, trzeba mieć dużą
                        wiedzę w danym temacie. jeśli jej nie masz, a zgadujesz - lepiej wogóle nie
                        doradzać, bo zrobisz krzywdę. PSU!

                        Wesołych Świąt życzę!
              • sun_of_the_beach Re: Problem 20.12.09, 11:05
                minniemouse napisała:

                > pies okolo roku to jest jeszcze wlasciwie szczeniak!
                > ma prawo i trzy razy zechciec sie wysiusiac w nocy,

                Odezwała się forumowa fachmanka. Pies około roku to własciwie dorosły pies. A dobrze prowadzony pies trening czystości ma opanowany w okolicach 4 miesiąca. Wszystkie nawyki utrwalone do ukończenia roku bardzo trudno "odwrócic".
                Kluczem może byc rasa - jeśli to jamink albo basset, to raczej trzeba przywyknąc do takich niespodzianek.
                • minniemouse Re: Problem 21.12.09, 00:16
                  A dobrze prowadzony pies trening czystości ma opanowany w
                  okolicach 4 miesiąca. Wszystkie nawyki utrwalone do ukończenia
                  roku bardzo trudno "odwrócic".

                  Kluczem może byc rasa - jeśli to jamink albo basset, to raczej
                  trzeba przywyknąc do takich niespodzianek.


                  Wez ty lepiej w ogole sie nie odzywaj i nie pisz swoich zalosnych,
                  bez cienia rzetelnej wiedzy postow.
                  pojecia nie masz o czym piszesz, i tylko osmieszasz sie takimi
                  wypowiedziami.

                  Najlepszy dowod na to jak bardzo nie masz racji moze posluzyc ci
                  program Cezara Millana.


                  Minnie
                  • shecat Re: Problem 21.12.09, 11:13
                    czy możesz napisać, skąd ty bierzesz swoją rzetelną i jedyną słuszną wiedzę,
                    minnie? z oglądania programów cesara millana?
                    prawdą jest, że już wyuczone złe zachowania trudno odwrócić - na pewno
                    zdecydowanie trudniej, niż od początku uczyć zachowań poprawnych. nie wiem co
                    jest tu dla ciebie żałosne i bez cienia rzetelnej wiedzy. polecam książkę
                    'psychologia i życie' prof Zimbardo a w niej rozdział o warunkowaniu. tam są
                    podstawy tej 'nierzetelnej' wiedzy.
                    i prawdą też jest, że pies w okolicach 4-5 miesiąca umie już zachować czystość.
                    wpadki mogą się zdarzać, ale 6-7 miesiąc to już 'termin ostateczny' jeśli dobrze
                    uczysz psa czystości. jestem pewna, że większość trenerów, psich beahwiorystów i
                    cesar millan przyznają mi tu rację.
                    • sun_of_the_beach Re: Problem 21.12.09, 16:22
                      shecat napisała:

                      > czy możesz napisać, skąd ty bierzesz swoją rzetelną i jedyną słuszną wiedzę,
                      > minnie?

                      Jak to skąd? Z głębokiego przekonania o własnej nieomylności. Minnie na papieża!!!
                    • minniemouse Re: Problem 22.12.09, 07:56
                      czy możesz napisać, skąd ty bierzesz swoją rzetelną i jedyną
                      słuszną wiedzę,
                      minnie? z oglądania programów cesara millana?


                      Nie tylko, chociaz akurat Cesar Millan jest jednym z top znawcow
                      psow na ktorym wiedzy mozna prawie 100% polegac.
                      Poza tym, opieram sie tez na zdrowym rozsadku i obserwacji moich
                      wlasnych dwoch psow.

                      ty przy okazji nadmienie ze od kiedy mam swoje wlasne zwierzeta,
                      zauwazylam jak zaskakujaca niewielka liczba wlascicieli potrafi w
                      ogole obserwowac i wyciagac wlasciwe wnioski z obserwacji
                      swoich wlasnych pupili. stad, nawiasem mowiac bierze sie ta ogromna
                      liczba problemow jakie wlasciciele maja ze swoimi pupilami.
                      no coz nie kazdy urodzil sie Millanem czy Jane Goodall.

                      ktos kto pisze ze roczny pies to juz pies dorosly jest wlasnie
                      przykladem takiego wlasciciela bez daru obserwacji.
                      w'g kalendarza owszem piesek jest dorosly tak samo jak w'g
                      kalendarza 18 latek jest "dorosly".

                      jestem pewna, że większość trenerów, psich beahwiorystów
                      > i
                      > cesar millan przyznają mi tu rację.


                      bardzo watpie :)

                      zgodze sie ze czesc psow, moze nawet wiekszosc jest w stanie
                      nauczyc sie zachowania czystosci przed rokiem zycia ale wcale,
                      absolutnie NIE JEST TO REGULA,

                      i nie jest to wcale jakims evenementem ani oznaka choroby czy
                      opoznienia w rozwoju ani tym bardziej zaniedban w szkoleniu jesli
                      psu zajmuje dluzej niz rok aby ostatecznie przestac zalatwiac sie w
                      nocy w domu. skad wiem ? bo mam dwa psy.


                      Minnie

                      ps. daruj sobie kazania, jest wolnosc slowa i bede sie wypowiadac
                      jak mi sie podoba. jasne?
                      • shecat Re: Problem 22.12.09, 09:56
                        ahahahahahaaaaaaa! czyli masz dwa psy, ktore ci sikaja po nocach, wiec uwazasz
                        ze to normalne :D :D :D :D bardzo mi przykro!

                        roczny pies jest dorosly tak jak osiemnastolatek - oczywiscie: moze sie glupio
                        zachowywac i lubi sie bawic jak szczeniak, ale tak jak dziecko powyzej 10 lat (a
                        w szczegolnosci 18 lat) UMIE wstrzymywac mocz - a o tym jest tu dyskusja i w tym
                        kontekscie pisalam o 'dorolosci' psa. a ta dojrzalosc mozna nazwac ja
                        'psychiczna' przychodzi bardzo roznie, w zaleznosci od rasy, w przypadku
                        niektorych ras mowi sie dopiero o 2-3cim roku zycia, w przypadku niektorych - o
                        pierwszym roku.
                        ale sikanie to jest duzo prostsza sprawa, nie wymaga dojrzalosci 'emocjonalnej'
                        ani plciowej. dziecko niedojrzale plciowo nie sika w niekontrolowany sposob,
                        jesli juz odnioslas sie do ludzi.
                        i jesli faktycznie twoje ponadroczne psy sikaja po nocach to albo zle
                        prowadzilas nauke czystosci albo cos jest nie tak z ich zdrowiem. i w jednym, i
                        w drugim przypadku zalecam zwiekszona uwage, ktora tak sie chwalisz.
                        i jeszcze jedno: nie pouczaj innych i nie atakuj, jesli twoja wiedza opiera sie
                        na ogladaniu programow tv. potrzeba znacznie wiecej niz to i obserwacja swoich
                        dwoch psow, zeby cos powiedziec o innych psach i innym radzic. naprawde, po
                        twoich dwoch postach uwazam ze jestes osoba absolutnie niekompetentna, zeby
                        komukolwiek doradzac,a w szczegolnosci krytykowac. to jest smieszne.

                        ps. niestety, nie moge nie reagowac gdy ktos do mnie zwraca sie w brzydki
                        sposob. po prostu sobie nie zycze tego i juz. chyba, ze chcesz koniecznie
                        slownych przepychanek a nie merytorycznej dyskusji. pyskowac to kazdy potrafi.
                        aha, podejrzewam, ze wiekszosc osob na forum ma psa, albo dwa psy, albo psa i
                        kota, albo jeszcze wiecej zwierzat, nikogo nie czyni to jednak ekspertem.
                        • minniemouse Re: Problem 23.12.09, 05:51
                          ahahahahahaaaaaaa! czyli masz dwa psy, ktore ci sikaja po nocach, wiec uwazasz
                          ze to normalne :D :D :D :D bardzo mi przykro!


                          brawo, swietnie to wydedukowalas, po prostu znakomicie ah jaka cudowna inteligencja i przenikliwosc! :/
                          pewnie nawet wiesz ile moje psy juz maja lat i jak dlugo to trwa, co??? i na pewno tez wiesz, dwa tak robily czy tylko jeden?

                          roczny pies jest dorosly tak jak osiemnastolatek - oczywiscie: moze sie glupio
                          zachowywac i lubi sie bawic jak szczeniak, ale tak jak dziecko powyzej 10 lat (a
                          w szczegolnosci 18 lat) UMIE wstrzymywac mocz


                          no coraz lepiej, jak wspaniale i "blyskotliwie" rozwijamy porownanie czlowieka do psa - az dech zapiera z wrazenia.

                          wiesz koteczku do pewnego momentu mozna sobie podac dla zobrazowania cos z przykladu czlowieka aby lepiej opisac sytuacje zwierzecia ale tylko do pewnego momentu to raz a dwa roczny pies to nie 10 letnie dziecko, niestety.

                          reszta twojej napuszonej wypowiedzi przypominasz mi owego osla z przyslowia co lubil sluchac swojego ryku - duzo slow, malo tresci.


                          Minnie
                          • shecat Re: Problem 23.12.09, 10:31
                            tak, jestem niesamowicie inteligentna, przenikliwa i błyskotliwa, bardzo mi
                            miło, ze to zauważyłaś. wiedząc ze napisałaś:
                            1)że roczny pies który sika 3 razy w nocy to normalka
                            2) że to WSZYSTKO wiesz, bo obserwujesz swoje dwa psy
                            używając swojego wysoko rozwiniętego intelektu i zasad logiki wywnioskowalam, ze
                            twoje psy maja ponad rok i sikaja po nocach. tyle moglam w swojej przenikliwosci
                            dokonać, ale wiecej o twoich psach nie wiem, bardzo mi przykro.

                            sama zaczęłaś porównywać psa do człowieka, dlatego nie chcąc obciążać zbyt
                            twojego mózgu użyłam podobnego porównania, uznając ze tyle jest on w stanie
                            przyjąć, skoro nie przetwarza bardziej rzeczowych argumentów (z których
                            rozumiesz tyle, co z ryczenia osła, co nie znaczy ze osioł nie ma nic do
                            przekazania otoczeniu).

                            nie wiem czy spotkałaś kiedyś osła, to bardzo sympatyczne zwierze, ja
                            opiekowałam się jednym jakiś czas i nie przypominam sobie, żeby ryczało w ogóle.
                            daruj sobie wiec stare i głupie przysłowia.

                            wiesz, sama nie wiem, po co ci odpisuję, chyba tylko dlatego, że bardzo mnie
                            śmieszysz. zauważę tylko na koniec, że w wątku dotyczącym czyjegoś problemu
                            napisałaś naprawdę dużo rzeczy, a żadna z nich nie służyła pomocy. no i po co?
                            tak serio - po co ty w ogóle się odzywasz?
                            • minniemouse Re: Problem 23.12.09, 10:49
                              cy. no i po co?
                              tak serio - po co ty w ogóle się odzywasz[


                              no co ty, po tym belkocie jaki teraz zareprezentowalas juz daje sobie spokoj na
                              dyskysje z toba.

                              Minnie
    • beata0405 Re: Problem 22.12.09, 09:46
      Widze, że niezłą burze rozpetałam moim niewinnym pytaniem.A tak z
      nowości wczoraj pies wyprowadzony o 23 a o 6.15 już byłonasikane:-((
      Juz nie mam pomysłu
      • shecat Re: Problem 22.12.09, 10:03
        opisz dokladnie jak wyglada dzien psa, co je, czy mial jakies zmiany w karmie
        ostatnio, ile z nim spedzasz czasu, co to za rasa, czy dostaje jesc wg. zalecen
        na opakowaniu, czy duzo pije, od kiedy sika w nocach, zastanow sie - czy na
        pewno nic ostatnio sie nie zmienilo - moze to mrozy spowodowaly przeziebienie
        pecherza? moze pies w niskich temperaturach nie chce zalatwiac sie na dworzu?
        czy chetnie wychodzi na spacery? jak dlugie sa one i jak czeste? jak sie pies
        podczas nich zachowuje?
        w jakim wieku jest suka? cieczkuje juz? jak wyglada mocz? moze jest jasniejszy
        lub ciemniejszy niz zazwyczaj? jaka jest kondycja ogolna suki - chec do
        jedzenia, zabawy, wyglad siersci, zachowanie?
        powod moze byc zdrowotny lub psychologiczny. moze w domu sa jakies wieksze
        klotnie ostatnio? czy cos w stosunku do psa sie zmienilo? zastanow sie od kiedy
        pies sika w nocy i czy wczesniej cos sie nie wydarzylo. moze ktos z czlonkow
        rodziny go bije (przepraszam, ale wszystko nalezy uwzglednic), moze czuje sie
        mocno przez kogos zdominowana?
        niestety, znaczenie moze miec mnostwo rzeczy w takim przypadku. na pewno nie
        zabieraj psu wody po 17 - nie tedy droga.
        • rezurekcja moj tez leje 22.12.09, 20:13
          shecat napisała:

          > zastanow sie od kiedy
          > pies sika w nocy i czy wczesniej cos sie nie wydarzylo.

          Moj akurat w nocy nie leje, ale za to w dzien musze z nim teraz wychodzic
          czesciej. Duzo pije i duzo sika, Nie wiem dlaczego, domniemywamy z lekarzem, ze
          to z powodu dlugiej kuracji antybiotykowej.
          Wode ma oczywisce uzupelniana na biezaco.
      • j_adore Re: Problem 22.12.09, 10:14
        Ja poświęciłabym noc a nawet kilka nocy na obserwację psa. W momencie kiedy pies
        zabierałby się do sikania, albo zaczynał kręcić po domu, wychodziłabym z nim "na
        sikanko".
        Sama zawsze miałam duże psy i nie wyobrażam sobie, żeby roczny bokser co noc
        sikał w domu. Wiesz ile suczka, czy pies tej rasy potrafi nasikać?
        A na początek, jeśli weterynarz wykluczył problemy zdrowotne, poobserwuj ile w
        ciągu dnia pies wytrzyma bez wyjścia z domu. Jeśli wytrzyma 7, 8 godzin to tyle
        samo wytrzyma w nocy.

        Zdarzyło się, że moje psy budziły mnie w nocy i musiałam z nimi wychodzić, ale
        to była biegunka a nie sikanie.
        Moje psy jakoś szybko uczyły się załatwiać swoje potrzeby poza domem, ale
        uczyłam je tego od pierwszego dnia. I chyba po czterech miesiącach (a może
        wcześniej) wiedziały o co chodzi.

        • beata0405 Re: Problem 23.12.09, 09:13
          Suka ma rok i miała juz pierwsza cieczkę. W ciagu dnia potrafi nawet
          8- 9 godzin bez sikania wytrzymać. Napewno duza role odgrywa tu
          pogoda bo w lato jak duzo przebywała na dworzu nie sikała w nocy.
          • shecat Re: Problem 23.12.09, 10:03
            wiesz, tak to jest z radami na odleglosc ze moga byc bardzo bledne bo nie
            uwzglednia czegos, co mozna zauwazyc, a o czym nie napiszesz.
            jeszcze raz podstawowe elementy na ktore musisz zwrocic uwage to:
            - dieta psa, zmiany w niej - pamietam kiedys moj pies dostal taka karme po
            ktorej wypil chyba z litr wody, wygladal jak beczka i strasznie sikal
            - apetyt, zachowanie, czy jest osowialy - jesli pies zachowuje sie inaczej niz
            zwykle, ma zmniejszony apetyt albo brak, wymiotuje, jest osowialy - wskazuje to
            na jakies wieksze problemy zdrowotne i wtedy koniecznie wet - warto tez zmierzyc
            psu temperature, zeby sprawdzic czy jest w normie
            - mocz, jego wyglad, ilosc, moze zapach - zmiany w tych charakterystykach
            wskazuja na jakies nadmiary / niedobory witamin, mineralow. duzo moczu moze
            wskazywac na cukrzyce
            - dom, czy cos sie zmienilo, czy moze mniej uwagi poswiecasz psu, czy ktos
            ostatnio jakos inaczej w stosunku do psa sie zachowywal, czy regularne spacery i
            pozywienie jest zachowane - te elementy moga wskazywac na problem o podlozu
            'emocjonalnym'.
            a dobra rade dal ktos wczesniej, zeby sie poswiecic jednej nocy, obserwowac psa,
            i jak sie zacznie krecic - na dwor. podejrzewam, ze wystarczy, zebys z psem
            spala w jednym, mniejszym pokoju i on cie zbudzi w odpowiednim momencie.
            powodzenia!
          • minniemouse Re: Problem 23.12.09, 10:48
            Napewno duza role odgrywa tu
            pogoda bo w lato jak duzo przebywała na dworzu nie sikała w nocy.


            i tu moze byc podpowiedz ze za malo/ za rzadko wychodzicie z psem w dzien.
            czy pies jest nauczony "wolac" ze chce wyjsc?

            Minnie
          • moonshana Re: Problem 23.12.09, 10:56
            na odległość rzeczywiście trudno coś powiedzieć. przyczyna może być błaha albo nie.
            przypomniał mi sie przypadek dorosłego psa który zaczął 2 razy w tygodniu lać w
            nocy. zrobili mu badania, wszystko było ok. zaczęli wychodzic na ostatni spacer
            przed 24 - lał dalej.
            przyczyna okazała się prosta jak drut. otóż od pewnego czasu pies 2 razy w
            tygodniu dostawał do wieczorem do żarcia min odrobinę ugotowanych nerek. i po
            tych nerkach lał dalej niż widział:)
            zlikwidowali nerki z jadłospisu - skończył sie problem.
            pikanterii dodaje fakt że weterynarz wiedział o tej diecie i nie skojarzył nerek
            z laniem. podpowiedział im to znajomy, wieloletni psiarz.
    • beata0405 Re: Problem 23.12.09, 14:46
      No rzeczywiscie ona duzo pije. Poza tym rzeczywiscie mąz lekko
      zmienił do niej podejscie na lekko mówiac negatywne. Najpierw spał z
      nia w łókui nagle zaczął ja wyganiac na jej posłanie.Myslicie, że to
      też moze byc powodem
      • shecat Re: Problem 23.12.09, 14:54
        wiesz, jednoznacznie powiedziec tutaj nie mozemy, ale na pewno jest to jakis
        trop - zastanow sie jeszcze, jak to bylo rozlozone w czasie - tzn co pierwsze
        zaczelo sie dziac, pies sikac po nocach zaczal, czy maz ja wygonil? jesli to
        drugie to mamy podejrzanego.
          • minniemouse Re: Problem 24.12.09, 02:19
            Nie myslałam,ze zwierzeta mają takie samo odczuwanie jak małe
            dzieci !!!


            alez oczywiscie ze nie maja
            - zwierzeta nie sa ludzmi.
            nalezy miec odrobine zdrowego rozsadku zeby wiedziec kiedy mozna zastosowac porownanie zwierzecia do czlowieka a kiedy nie.
            no ale do tego trzeba miec oprocz rozsadku takze inteligencje a z tym juz u niektorycb gorzej.

            wracajac do rzeczy - z samego tego powodu ze pies nie moze dluzej spac na lozku z mezem pies nie bedzie w nocy sikal.


            Minnie
            • minniemouse Re: Problem 24.12.09, 03:05
              twoj pies jest jeszcze po prostu mlody.

              jesli bylas z nim u weterynarza i ten mu wydal dobre swiadectwo zdrowia,
              to znaczy ze pies potrzebuje tylko wiecej czasu aby nauczyc sie zachowywac czystosc w domu. i tyle.

              a wy, jako wlasciciele musicie wykazac sie cierpliwoscia w nauce szkolenia, ktora NIE polega na zabieraniu psy WODY czy jedzenia, a zwlaszcza wody w nocy.

              Pies po pierwsze nie siusia tylko dlatego ze chce mu sie siusiu. siusia takze jesli chce cos zakomunikowac np uleglosc.
              byc moze w nocy dzieje sie cos (choc watpie w to) co powoduje ze pies zaznacza teren lub okazac uleglosc - ale jak juz napisalam bardzo w to watpie.

              jest predzej prawopodobne ze po prostu nie wytrzymuje do rana, gdyz jak pisalas sama w lecie majac wiekszy dostep na dwor, zalatwiala sie tak czesto jak chciala i w nocy nie bylo problemu.
              a zatem wniosek jest taki ze teraz za rzadko wychodzi jak na swoje potrzeby.
              skoro przed szosta rano juz jest nalane - ktos musi o piatej wstac wyprowadzic ja. proste. nauka czystosci polega na tym zeby nie dopuszczac aby pies zalatwial sie w domu

              to prawda ze lepiej jest nie pozwalac aby zwierzeta nabieraly zle nawyki. mimo wszystko.

              Diecie mozna sie przyjrzec swoja droga, ale dla mnie jednak znamienne jest to ze w lecie bylo lepiej przez ten czas spedzany wiecej na zewnatrz.

              A tak przy okazji, czas suke wykastrowac. o ile juz nie jest.

              nic tak nie zapobiegnie niechcianej ciazy jak sterylizacja.
              jest bezpieczniejsza i zdrowsza od hormonow, i tansza na dluzsza mete.
              a schroniska sa przepelnione od niechcianych psow z ktorych kazdy zaczynal jako rozkoszny szczeniaczek.

              fakty i mity o sterylce:

              www.zwierzakowo.pl/artykul/kastracja-i-sterylizacja-psow.html
              www.zwierzaki-kielce.za.pl/sterylizacja.htm#mity%20dotycz%C4%85ce%20kastracji%20zwierz%C4%85t

              Minnie
            • tenshii Re: Problem 24.12.09, 10:02
              minniemouse napisała:

              > wracajac do rzeczy - z samego tego powodu ze pies nie moze dluzej spac na loz
              > ku z mezem pies nie bedzie w nocy sikal.

              Oczywiście, że MOŻE sikać z tego powodu. Mnie ten fakt jeszcze bardziej przekonał, że to zwykłe zwracanie na siebie uwagi.
              Ta uwaga była dla psa w nocy, a teraz jej brak, więc pies robi wszystko, aby tą uwagę przywrócić, bo wie i dobrze pamięta, że siki=natychmiastowa uwaga państwa, bo natychmiast zaczynają sprzątać.
              Pies niestety nie potrafi tylko wykombinować tego, że jak państwo śpi to nie widzi.
              • minniemouse Re: Problem 25.12.09, 10:54
                Ta uwaga była dla psa w nocy, a teraz jej brak, więc pies robi wszystko, aby tą uwagę przywrócić, bo wie i dobrze pamięta, że siki=natychmiastowa uwaga państwa, bo natychmiast zaczynają sprzątać.
                Pies niestety nie potrafi tylko wykombinować tego, że jak państwo śpi to nie widzi.


                zartujesz, prawda? zwykle bowiem piszesz z sensem.

                pies dluzej niz plus minus piec minut nie pamieta,
                wiec twoje rozumowanie ze sikanie w nocy jest po to zeby zwrocic na siebie uwage panstwa w zamian za "utrate spania z panem w lozku" mialoby sens jedynie gdyby owa uwaga byla psu powiecona w ramach tych pieciu minut. a nie jest.

                skonczmy juz z tym uczlowieczaniem zwierzat.

                Minnie
                • tenshii Re: Problem 25.12.09, 11:34
                  Nie Minnie, nie żartuję, pies bowiem kojarzy własne zachowanie z róznymi rekacjami.
                  Dlatego np metoda klikerowa jest taka dobra, bo pies wie, że jak usłyszy klik to dostanie nagrodę. I jak mu się kliker uwarunkuje raz to nie zapomni.
                  W tym wypadku pies skojarzył sobie że jak nasika zyskuje uwagę, czyli również nagrodę, bo jest dla niej nagrodą to, że ktoś zwrócił uwagę na to co robi, ściera, i pewnie jeszcze przy tym do niego gada.

                  Widzisz Minnie, mam teraz w domu szczenię, i PSI BEHAWIORYSTA, który pracował z m.in. Karen Pryor, Emma Parsons czy Julie Shaw, powiedział mi, że NIE MOŻNA sprzątać przy psie, bo sobie właśnie przyswoi że załatwianie potrzeb fizologicznych w domu jest doskonałym sposobem na zwrócenie uwagi właściciela.
                  A mądry pies uczy się szybko i dobrych i złych nawyków.
                  I wybacz, ale przekonują mnie bardziej argumenty specjalisty, niż Twoje - w tym wypadku.

                  I nie jest to uczłowieczanie, a zależność na zasadach AKCJA - REAKCJA
                  • venus22 Re: Problem 25.12.09, 11:48
                    I wybacz, ale przekonują mnie bardziej argumenty specjalisty, niż Twoje - w
                    tym wypadku.


                    ja rowniez swoje argumetny opieram na doswiadczeniu behawiorystow, nie tylko na
                    wlasnym doswiadczeniu.
                    nie zapominaj tylko ze nie kazdy trener i behawiorysta jest wart swojej
                    wyprawki. ja nie jestem oszolomiona byle nazwiskiem i byle teoria. ta np
                    uwielbiana Fennel dla mnie akurat nie jest autorytetem.

                    A Cesar Millan np skutecznie rehabilituje psy ktore inni "specjalisci", z
                    weterynarzami wlacznie, zalecali uspic jako niereformowalne. mam wiecej wiec
                    zaufania do takiego niz do takiego w/g ktorego sprzatanie przy psie to "be, be".

                    Owszem zgadzam sie sa rozne psy i maja rozne metody zwracania uwagi. ale wybacz
                    najprostsza metoda i najskuteczniejsza na zwrocenie uwagi na siebie jest po
                    prostu podejscie do lozka i tracanie lbem lub nosem, dyszenie albo skomlenie
                    albo wrecz szczekanie. przynosi to natychmiastowy skutek ktory pies od razy
                    skojarzy.

                    natomiast w jaki sposb pies ma skojarzyc ze jak gdzies nalal w nocy np o 3 rano
                    to to ze panstwo wstali po szostej i przy nim sprzataja to jest wynagrodzenie za
                    wyrzucenie z go z lozka? wez sie tak zastanow. ale tak na serio.

                    Minnie
                    • tenshii Re: Problem 25.12.09, 12:09
                      Co do behawiorystów, wiem, że nie każdy wart jest swojego tytułu, bo już raz miałam do czynienia z "behaffiorystą" który próbował mi złamać i zdominować psa w wieku 11 tygodni.
                      Tym razem wybrałam uważniej i spędziłam długie godziny na rozmowach, więc mam już o tej osobie jakieś pojęcie.

                      Mój szczeniak próbuje mnie w nocy trącać nosem, podgryzać, łazi po mnie, również szczeka i to długo i głośno, ale nie zwracam na to uwagi, bo wiem, że ignorowanie takiego zachowania sprawi, że zrezygnuje.
                      Takie zachowania można ignorować.

                      Sikanie to już inna historia - brudzi, śmierdzi, można wdepnąć, szczególnie jak ma się dzieci siki na podłodze są nie do przyjęcia.
                      I nie znam chyba ani jednej osoby, która nie sprzątałaby natychmiast po tym jak zobaczy że pies nasikał.

                      Więc tłumaczę Ci jeszcze raz. Pies nauczył wcześniej, że nasikanie w domu powoduje natychmiastową reakcję pańci. Teraz próbuje zwrócić na siebie ich uwagę i sika, ale nie wie że pańcia śpi i nie zauważy tego natychmaiast.
                      Natomiast w którymś poście autorka napisała, że przyłapała psa w nocy i to moglo wzmocnić to nocne sikanie, bo może znów zadziała - może pańcia znów wstanie (dla nas to czysty zbieg okoliczności, dla psa nie).

                      Myślę tak dlatego, że pies nie sika przez wiele godzin gdy jest sam w domu w dzień. Robi to natomiast w nocy, czyli w porze kiedy ludzie są w domu, i w porze w której kiedyś spał w łózku, dziś nie może.
                      • minniemouse Re: Problem 27.12.09, 05:54
                        > Więc tłumaczę Ci jeszcze raz. Pies nauczył wcześniej, że nasikanie w domu powod
                        > uje natychmiastową reakcję pańci. Teraz próbuje zwrócić na siebie ich uwagę i s
                        > ika, ale nie wie że pańcia śpi i nie zauważy tego natychmaiast.
                        > Natomiast w którymś poście autorka napisała, że przyłapała psa w nocy i to mogl
                        > o wzmocnić to nocne sikanie, bo może znów zadziała - może pańcia znów wstanie (
                        > dla nas to czysty zbieg okoliczności, dla psa nie).


                        popelniasz kilka bledow.
                        po pierwsze, nie natychmiastowa reakcje.
                        po drugie mylisz rozne psy. pies przylapany na sikaniu przy okazji wstawania do
                        dziecka to nie pies autorki.
                        po trzecie, jeszcze raz ci tlumacze: pies to nie czlowiek nie kojarzy
                        sprzatania kilka godzin pozniej po nasikaniu z wyrzuceniem go z lozka kilka
                        tygodni temu.

                        ale nawet zalozmy ze pojde ci na reke i zgodze sie pies tak kombinuje bo "bo
                        może znów zadziała - może pańcia znów wstanie". gydby tak bylo to psy nigdy nie
                        nauczylyby sie czystosci.

                        Minnie
                        • tenshii Re: Problem 27.12.09, 11:38
                          Nauczyłby się że się w domu nie sika.
                          Pies który ma odpowiednią ilość spacerów i uwagi nie musi sikać w domu by zwrócić na siebie uwagę.
                          Ten też nie musiał, do pewnego czasu.
                          • minniemouse Re: Problem 28.12.09, 04:59
                            Nauczyłby się że się w domu nie sika.
                            Pies który ma odpowiednią ilość spacerów i uwagi nie musi sikać w domu by
                            zwrócić na siebie uwagę.
                            Ten też nie musiał, do pewnego czasu.


                            i tu sie z toba zgadzam 1000% :)

                            Minnie
                        • shecat Re: Problem 27.12.09, 23:31
                          ależ ty jesteś mało domyślna! czy nie jesteś w stanie sobie wyobrazić
                          następującego ciągu zdarzeń:
                          - pies uczy się sikania poza domem, a jak sika w domu jest uwaga,
                          sprzatanie - czesto natychmiast jesli zostanie to zauwazone
                          - pies nauczyl sie czystosci
                          - pies zostaje wyrzucony z lozka
                          - pies zwraca uwage na siebie sikajac?
                          pies pamnieta nie tylko zapach, dzwiek. pamieta rowniez co zrobic,
                          zeby pojawila sie pewna reakcja. to jest drugi rodzaj warunkowania.
                          a ze psy jednak ucza sie sikania - nie kazdy pies zbuduje w sobie to
                          skojarzenie i 'zapamieta' je. poza tym psy zwracaja tez uwage na
                          siebie na inne sposoby.
                • rezurekcja eeeetam 25.12.09, 16:25
                  minniemouse napisała:


                  > pies dluzej niz plus minus piec minut nie pamieta,

                  To mnie sie trafil jakis wyjatek. Moj pamieta, gdzie lezal jakis "aromatyczny"
                  kawalek spozywczy i za kazdym razem, kiedy tam przechodzimy, ciagnie w tamto
                  miejsce.
                  Pamieta, ktoredy sie idzie do lekarza, ktory przez kilka dni dawal mu zastrzyki
                  i od kilku miesiecy odmawia chodzenia w tamtym kierunku.
                  Pamieta, ze keidy otwieram lodowke, moze cos mu "kapnac", wiec zrywa sie na
                  rowne nogi i leci dopilnowac sprawy.

                  Gdyby pies nie pamietal nie mozna by go niczego nauczyc...
                  • minniemouse Re: eeeetam 27.12.09, 05:59
                    > To mnie sie trafil jakis wyjatek. Moj pamieta, gdzie lezal jakis "aromatyczny"
                    > kawalek spozywczy i za kazdym razem, kiedy tam przechodzimy, ciagnie w tamto
                    > miejsce.


                    to jest co innego bo to jest zwiazane z zapachem,
                    pies ma bardzo mocno rozwiniety zmysl wechu, czego oczywscie nie musze ci
                    tlumaczyc. jak rowniez tego ze nawet jak w/g ciebie cos jest dobrze wymyte to
                    dla psa nadal ma jakies drobinki zapachu.
                    podobnie z wetem itd.
                    a z lodowka dodatkowo jeszcze zwiazany jest dzwiek.
                    np. moje psy poznaja juz z daleka ze wraca maz po dzwieku silnika jego samchodu.


                    dziwie sie ze tak oczywiste rzeczy nie sa dla was od razu jasne.

                    Minnie
    • beata0405 Re: Problem 29.12.09, 14:36
      Powiem Wam,że zrobiła pewne testy. Przedwczoraj sunia spała zemna i
      wytrzymała bez sikania az 12 godzin !!!! Mysle, że jej poprostu
      brakuje bliskości .
      • minniemouse Re: Problem 30.12.09, 01:49
        Powiem Wam,że zrobiła pewne testy. Przedwczoraj sunia spała zemna i
        wytrzymała bez sikania az 12 godzin !!!! Mysle, że jej poprostu
        brakuje bliskości .


        taaaaaa......

        tylko jeszcze nie wiadomo ile poza tym zmian zrobiliscie, ile byla wczesniej na dworze, co jadla i ile, jak sie nia zajmowaliscie tego dnia itd. itd.
        najlatwiej powiedziec "o spala ze mna, to dlatego" - bo tak ci pasuje.
        a tak przy okazji, uczysz suke spac z toba, co nie jest za dobrze.

        Minnie
        • tenshii Re: Problem 30.12.09, 11:54
          Byle tylko wyszło na Twoje ;)

          A że spanie w łóżku to co? Że zdominuje tak?
          A mi pozwolono aby moja suka ze mną spała, ma tylko znać komndę na zejście...
          • liiona Re: Problem 30.12.09, 13:07
            Nasza suka jest wielka jak piec i śpi z nami ,nie widę w tym nic złego.
            Mój pies, mój cyrk:)
            Wracajac do sprawy, suczka moze mieć silna nerwicę i dlatego sika w nocy. Suczce
            może się udzielić atmosfera jaka panuje w domu, nie jestem fachowcem to moje
            obserwacje mam suczkę ,jest moim przyjacielem rozumiemy się bez słow. Takim psom
            należy się szczególna uwaga w sylwestra.
            • minniemouse Re: Problem 31.12.09, 10:25
              Wracajac do sprawy, suczka moze mieć silna nerwicę i dlatego sika w nocy.

              wszystko moze byc. ale zauwaz, ze w ktoryms poscie autorka sama przyznala ze
              jak w lecie suka wiecej przebywala na zewntarz to w nocy w domu nie sikala.

              dlatego ja bym sie tutaj nie doszukiwala nie wiadomo jakich zawilych doznan
              psychologicznych a zwyczajnie zaniedbanie pod wzgledem wyprowadzania w dzien, i
              dostatecznej ilosci zajecia jak na jej wiek i moze rase. jakby nie bylo mamy
              zimno, wczesnie i dlugo ciemno, mokro.
              i tyle.

              Minnie
          • minniemouse Re: Problem 31.12.09, 09:59
            Byle tylko wyszło na Twoje ;)

            alez to samo mozna powiedziec w druga strone :)


            A że spanie w łóżku to co? Że zdominuje tak?

            wystarczy ze sie przyzwyczai. wziawszy pod uwage ze pies zyje nawet i 20 plus lat, jak w pewnym momencie bedzie to niewygodne to bedzie problem.
            no ale oczywiscie to juz kazdego prywatna sprawa.

            Minnie
            • tenshii Re: Problem 31.12.09, 10:49
              minniemouse napisała:

              > Byle tylko wyszło na Twoje ;)
              >
              > alez to samo mozna powiedziec w druga strone :)

              Tyle, że widzisz Minnie - jakby była zaniedbana, to nadal chicało by się jej w nocy sikać, więc zeszłaby z łozka, nasikała i wróciła.
              A jednak śpiąc z panią nie nasikała. Dla mnie to jest jednak dowód na brak bliskości.
              >
              >
              > A że spanie w łóżku to co? Że zdominuje tak?
              >
              > wystarczy ze sie przyzwyczai. wziawszy pod uwage ze pies zyje nawet i 20 plus l
              > at, jak w pewnym momencie bedzie to niewygodne to bedzie problem.
              > no ale oczywiscie to juz kazdego prywatna sprawa.
              >
              > Minnie

              Jak pies zna komendę na zejście z łóżka to raz, że z niego zejdzie, a dwa że nie poczuje się odepchnięty - po prostu wykona komendę.
              • minniemouse Re: Problem 01.01.10, 02:55
                tenshii napisała:

                >
                > Tyle, że widzisz Minnie - jakby była zaniedbana, to nadal chicało by się jej w
                > nocy sikać, więc zeszłaby z łozka, nasikała i wróciła.
                > A jednak śpiąc z panią nie nasikała. Dla mnie to jest jednak dowód na brak blis
                > kości.

                > Jak pies zna komendę na zejście z łóżka to raz, że z niego zejdzie, a dwa że ni
                > e poczuje się odepchnięty - po prostu wykona komendę.
                >
                >


                a jaka masz gwarancje ze pies ktory zwykle spi w lozku nie poczuje sie nagle odepchniety?

                no i widzisz- ty koniecznie chcesz udowodnic swoje wiec wytaczasz argumenty na swoje, na moje jestes mowiac metaforycznie- slepa.
                ja z kolei uwazam ze nie masz racji, bo pomijasz cala reszta ktora doskonale mogla miec znaczenie a jednorazowe przespanie jednej nocy moglo byc zupelnie przypadkowe, poza tym suka jednak mimo wszystko caly czas dorasta. :)

                i tak mozemy w nieskonczonosc :)

                Minnie
        • blue.berry Re: Problem 31.12.09, 13:04
          nie chce mi się brnąc przez cały wątek (duet minnie i tenshii jest czasem nie do
          przeskoczenia).
          czy badania moczu były? i problemy z drogami moczowymi zostały wykluczone?

          to ze sunia nie sika spiąć w łózko, a jak śpi poza nim to posikuje może jeszcze
          wskazywać na najprostsza kwestię - możne w nocy jest jej zimno? i dlatego śpiąc
          poza łóżkiem zdarza się jej posikać. a w łózko gdzie cieplej już nie.
          • minniemouse Re: Problem 01.01.10, 02:56
            to ze sunia nie sika spiąć w łózko, a jak śpi poza nim to posikuje może jeszcze
            wskazywać na najprostsza kwestię - możne w nocy jest jej zimno? i dlatego śpiąc
            poza łóżkiem zdarza się jej posikać. a w łózko gdzie cieplej już nie.
            • beata0405 Re: Problem 17.05.10, 13:01
              Wiecie co znowu to samo, jak spi na kanapie w salonie znowu każdej
              nocy sikai nie jest to posikiwanie tylko wielka kałuża, mimo, ze o
              23 jest wypuszczana to i tak o 6 jest juz nasikane :-(((
              • tenshii Re: Problem 17.05.10, 13:32
                Rozumiem, że spi bez Was tam w salonie. Więc nadal obstaję przy tym, że zwraca na siebie Waszą uwagę. Chce być z Wami. Widocznie wówczas czuje sie bezpiecznie
                • beata0405 Re: Problem 18.05.10, 09:01
                  tez mi sie tak wydaje, ale nie mpge z nia spać. Ja to bym jeszcze
                  wytrzymała ale mąż sie przeciwstawia, bo rzeczywiscie strasznie
                  linieje teraz i nie moge sobie z usuwaniem siersci poradzić, poza
                  tym przy tej pogodzie jaka teraz jest...sami rozumiecie. Nie mam juz
                  pomysłu co dalej.
                  • tenshii Re: Problem 18.05.10, 11:11
                    Po 1 kup furminator - najlepsze narzędzie do czesania psa jakie można sobie wyobrazić.
                    Po 2 możesz kupić klatkę, kennel i przeprowadzić porządny trening klatkowy - długo potrwa, ale przyniesie efekty na przyszłość. Dobry trening klatkowy czyli taki, który przyzwyczai psa do spania w klatce, nauczy psa, że to jego azyl, że tam nie ma prawa mu się nic stać, że to jego święte, spokojne miejsce. Postawicie klatkę przy swoim łóżku i tam sobie będzie spała. Ja bym tak zrobiła
                    • beata0405 Re: Problem 18.05.10, 12:10
                      Wiesz co to jest myśl, bo jak czasami spie na dole w salonie to ona
                      śpi w miare spokojnie na swoim legowisku. Oczywiscie kilka razy w
                      nocy musze ja upominać aby wracała na swoje miejsce ale cała noc
                      prawie tam przesypia. A jaka nabyc klatkę ?
                      • tenshii Re: Problem 18.05.10, 12:20
                        Przede wszystkim klatka musi być na tyle duża, aby pies mógł w niej swobodnie stać, leżeć, siedzieć, i obrócić się wokół własnej osi, taka aby było mu tam wygodnie.
                        Klatki są dwóch typów: metalowe, to dla psów, które niszczą i mogłyby klatkę zjeść, takiej na pewno nie zjedzą:
                        www.allegro.pl/item1036452946_klatka_dla_psa_cynk_najtaniej_63x55x61cm.html
                        Są też materiałowe, my taką mamy, to dla psów spokojnych, nie niszczących:
                        www.allegro.pl/item1027790999_transporter_102x70x74.html
                        Obie klatki można złożyć i zabrać ze sobą np na urlop. Klatka materiałowa jest o niebo lżejsza i zajmuje mniej miejsca po złożeniu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka