Dodaj do ulubionych

bebeszjoza...:(

14.04.09, 08:50
Witam,
Wczoraj właśnie okazało się ze mój labek jest chory na bebeszjoze.
Byliśmy u weterynarza i dostał zastrzyk bo wet powiedział ze w porę
się zorientowaliśmy. Jedna ja uważam ze trochę za próżno iż zaczął
juz sikać krwią a słyszałam ze jak pies zaczyna już sikać krwią to
nawet żaden zastrzyk i kroplówki nie pomogąsadProblem w tym iż ja nie
znalazłam na nim żadnego kleszcza, a codziennie go oglądałam i nie
wiem jak długo rozwinął się u niego ta choroba. Bardzo się o niego
martwię bo widzę ze nie jest z nim jeszcze dzisiaj wszystko ok dalej
jest osowiały i nie ma radości w sobie. Czy możecie mi powiedzieć
czy to prawda ze za próżno wykryta ta wredna choroba może zabić mi
mojego psiaka?? sad
Obserwuj wątek
    • jaczarownica Re: bebeszjoza...:( 14.04.09, 09:03
      Niestety to prawda, że może zabić....ale bądź dobrej myśli. Ja miałam taką
      sytuację w październiku ubiegłego roku. Też moja sunia sikała krwią i była
      osowiała, nie jadła i prawie nie wstawała... Zastrzyk, kroplówki postawiły ja na
      nogi. Wszystko dobrze się skończyło i wierzę, że u Ciebie też tak będzie.
      Pozdrawiam Ciebie i Twojego psiaka.
        • tenshii Re: bebeszjoza...:( 14.04.09, 10:39
          Brak apetytu, osowiałość, temperatura, brak ochoty na cokolwiek, ciemny mocz.... Nie ma konkretnych objawów niestety wskazujących od razu na bebeszję sad Trzeba bardzo dobrze znać swojego psa i uważnie go obserwować. Każde odstąpienie od normy przy jedzeniu czy zabawie, w sezonie kleszczowym, powinno nas skłonić do zabrania psa do weta i zbadania mu krwi.
        • niomi13 Re: bebeszjoza...:( 15.04.09, 12:35
          Ja na kontrole jadę do wet dopiero po 17, ale mam nadzieje ze
          wszystko będzie dobrze. Na wczorajszym spacerze juz wracał do formy
          jak zwykle zjadł sobie patyczka, pobiegał za suczkami i nawet
          znalazł piłkę w parku. Jednak oczka ma jeszcze takie smutnesad
            • techmaster2004 Re: bebeszjoza...:( 15.04.09, 22:41
              Będzie dobrze, myśl pozytywnie.
              Zakupiłam Paczkowi odpowiednią obrożę i kupiłam preparat przeciwko kleszczom, pchłom i insektom podobnym. Preparat jest w sprayu.
              Ha ! Nie przewidziałam jednak pewnych reakcji.
              Wypsikałam, tzn starałam się wypsikać całą sierść bo dostał radosnego szału i ganiał jak głupek po całym mieszkaniu z podkulonym ogonem i diablikami w oczyskach. Finalnie tarzał się na dywanie wcierając ten zaaplikowany preparat.
              O mamo....ręce opadają..... tak mi się zachciało innowacji i pełnej ochrony przed robalami......
              Po spacerze przejrzałam sierściucha ale żadnych insektów nie znalazłam...
              Pozdrawiam i trzymam kciuki
              Anna i Paco
      • tenshii Re: bebeszjoza...:( 05.05.09, 13:28
        Przenoszą ją kleszcze.
        Ugryzienie kleszcza nie jest równoznaczne z jej podłapaniem.
        Bebeszjoza może rozwijać się do 2 lat, więc ważna jest profilaktyka antykleszczowa.
        W zaawansowanym stadum chorba trudna do wyleczenia
        • olgap82 Re: bebeszjoza...:( 05.05.09, 13:35
          O Boże. Milek ma kleszcza. Nie umiem go wyciągnąć. Smaruję go płynem
          na kleszcze ale to nie pomogło. Jak można ją szybko zdiagnozować? Są
          jakieś badania?
          • tenshii Re: bebeszjoza...:( 05.05.09, 18:36
            Spokojnie!
            Do wyciągania kleszczy kup otom:
            www.animalglob.pl/product_info.php?products_id=466
            Tu masz filmik pokazujący na czym polega usuwanie kleszczy tym urządzniem i dlaczego ważne jest aby kleszcza nie ściskać:
            www.youtube.com/watch?v=PnD6x0svOJE
            Obejrzyj film i spróbuj obecnego kleszcza wyciągnąć jakoś podobnie - generalnie chodzi o to, żeby kleszcza nie ściskać albo ściskać minimalnie skoro nie masz otoma.

            Po wyciągnięciu kleszcza zdezynfekuj ranę i obserwuj psa przez kilka tygodni. Jeśli będzie osowiały i bez apetytu - do lekarza.
            Jeśli mocz będzie ciemny to również oznacza bebeszjozę ale już w zaawansowanym stopniu - jeśli będziesz obserwować psa unikniecie przejścia choroby na wyższy lewel.
            Ale nie panikuj! To nie oznacza, że bebeszjozę będzie miał.

            Bebeszjozę diagnozuje się badając krew.

            Teraz zakrop go czymś przeciwkleszczowym a najlepiej kup obrożę lub jedno i drugie. Ja polecam obrożę Bayer Kiltix. Nie wolno jej jednak moczyć.
    • madzius97 Re: bebeszjoza...:( 15.05.09, 15:12
      Tak. U mojego Labladora który miał 7 lat za poźno wykryto ta
      chorobę. Wszystko było dobrze dało sie go wyleczyc ale niestety
      pewnej nocy zdechł najpierw załatwił się krwią a później zwymiotować
      i jak wstałam rano to juz nie żył crying Było mi bardzo smutno ale to
      dobrze że tak wcześnie u pani Labladora wykryto ta chorobę.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka