mjot1
28.05.06, 17:33
Już zrezygnowany myślałem, że w tym roku „nasze” krucze gniazdo pozostanie
pustostanem...
Aż tu nagle dziś usłyszałem ich bojowy okrzyk!
Są! Przyleciały! Spóźnione troszkę (zresztą jak wszystko w tym roku) lecz są!
Hm... Może w tym roku doczekam się maleńkiego kobuziątka...
Najniższe ukłony!
Baaardzo zadowolony M.J.