roala
26.06.07, 11:43
Od paru dni obserwowałam parkę małych ptaszków, jak wlatywały do wąskiego
jałowca. Domyśliłam się że mają tam gniazdo. Po dzisiejszej ulewie i dużym
wietrze zauważyłam ze gniazdo wypadło. Znalazłam jednego ptaszka leżącego obok
gniazda na ziemi a trzy w środku jałowca. Były bardzo zmarznięte prawie nie
otwierały dziubków. Gniazdko wysuszyłam suszarką ptaszki lekko ogrzałam i
włożyłam z powrotem do gniazdka i w środek jałowca. Myślę że mogłam je
bardziej ogrzać ale spieszyłam się bo bałam się że przy dłuższej ich
nieobecności rodzice nie będą przylatywać. Widzę że rodzice przylatują tam ale
boję się zobaczyć czy one żyją (aby nie wypłoszyć rodziców). Boję się również
że przy większym wietrze gniazdko ponownie wypadnie. Jałowiec jest długi i
chudy a przy wietrze trzepie się jak chorągiewka. Napiszcie co mam robić i
błagam polećcie mi jakąś książkę o ptakach w której znajdę informację o pomocy
ptakom które wypadły z gniazda. Dziękuję