Maleństwo w drodze. Oboje jesteśmy zachwyceni, ale problemem jest imię- nie
możemy się zgodzić, żadna z propozycji drugiej strony nam się nie podoba. Może
uda Wam się pomóc?
Ja lubię imiona długie, niekoniecznie z mojego pokolenia, mogą być
słoweiańskie (rocznik '86- Kasie, Asie, Michały, Magdy, Tomki, Marciny i
Anie), odpadają Nikole, Oliwie i Jessiki oraz Ingi, Kingi i reszta twardych imion.
On lubi przede wszystkim krótkie, nieudziwnione (jak sam je nazywa), takie, z
którymi się osłuchał i żadnych starych.
Moje typy dla dziewczynki:
Krysia (moje najukochańsze od czasu fascynacji Wańkowiczem. Waham się,
obrzydziła mi je reklama ery i ta słodka mało rozgarnięta dziewczynka oraz
potoczne nazywanie głupiutkich dziewczyn Krysiami)
Łucja (ze zdziwieniem zauważyłam, że modne)
Florentyna
Lilianna
Maria/Marianna
Leokadia
Halszka
jego:
Anna
Inga
Ewa
Iza
Ela
Marta
moje dla chłopca:
Tymon
Jan
Kazimierz
Ziemowit
Mieszko
Idzi
Arkady
jego:
Artur
Szymon
Piotr
Adam
Hubert
Są to na pewno piękne imiona, ale nie potrafię sobie wyobrazić mojego dziecka
noszącego jedną z propozycji męża. On kategorycznie odmawia nazwania maleństwa
czymkolwiek z mojej listy.
Pomóżcie, bo inaczej do osiemnastego roku życia na Słoneczko będzie się wołać:
Hejty