Dodaj do ulubionych

no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami dzieci

10.05.11, 11:23
... patrzac na to forum widze, ze nasi chlopcy pewnie byliby niemilosiernie wysmiewani w polskiej piaskownicy wink nawet nie z powodu pojedynczych imion, ale jako parka...

... na szczescie mieszkamy w niemczech, a - jak sie ze zdziwieniem sama przekonalam - tutaj powodu do smiechu nie ma (zaraz wyjasnie o co chodzi wink)

jestesmy mieszanym malzenstwem (polka-niemiec) i chcielismy dac dzieciom imiona, ktore w obu ejzykach tak samo sie pisze i wymawia. dla dziewczynek mielismy caly szereg pieknych imion, ktore obojgu nam sie podobaly... niestety trafily nam sie dwa chlopaczory smile

no i pierwszy jest "jan" (zero problemow z wyborem imienia), a z drugim mielismy wielki klopot... w koncu stanelo na... "sebastianie"...
... i teraz ludzie w polsce pytaja, czy coreczka (ewentualna!) bedzie bacha smile

mnie to niezmiennie bawi, zupelnie sie nie przejmuje smile
i nawet zazartowalam pare razy do meza (niemca) na ten temat... wydawalo sie, ze w ogole nie lapie, o czym ja tez mowie???

... no i wyszlo szydlo z worka - po niemiecku kompozytor zowie sie johannes sebastian bach!
a co to ma wspolnego z naszymi dziecmi??? tongue_out


a tak do rzeczy - chcialam sie zapytac, po co tak naprawde sa watki "podworkowe", czy inne wysmiewajace/przeinaczajace imiona? generalnie slyszy sie skargi, ze dzieciaki sie nabijaja z imion (i nie tylko) innych... a gdzie sie tego ucza? wedlug moich obserwacji - w domu... w niemczech sa duzo luzniejsze poglady na imiona, jest tez duzo emigrantow z totalnie innymi imionami i ludzi akurat to raczej nie wzrusza. u synow w przedszkolu dzieci oczywiscie nasmiewaja sie z innych (takj chyba zawsze bylo, jest i bedzie), ale akurat smiechow z imion w zasadzie nie zauwazam. a to dla polski dosc charakterystyczny powod - "dziwne" imie (cokolwiek to znaczy). nie uczmy tego dzieciako, po co? smile troche luzu w tej kwesti by nam sie przydalo smile ja sama mam swoje sympatie i upodobania, ale nic mi do oceny innych, a tym bardziej bardzo daleko mi do oceniania ludzi po imionach, albo po tym, jakie imiona nadaja swoim dzieciom.

wiem, ze takie watki pewnie juz tysiac razy na tym forum byly smile
ja tutaj dopiero co zawitalam, moze ktos ze mna pogada wink
Obserwuj wątek
    • aneladgam Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 11:31
      kura17 napisała:


      > no i pierwszy jest "jan" (zero problemow z wyborem imienia), a z drugim mielism
      > y wielki klopot... w koncu stanelo na... "sebastianie"...
      > ... i teraz ludzie w polsce pytaja, czy coreczka (ewentualna!) bedzie bacha smile
      >
      > mnie to niezmiennie bawi, zupelnie sie nie przejmuje smile

      mnie też rozbawiło, choć jak czytałam to nie miałam takiego skojarzenia wink
      fakt, sama nie wybrałabym dla dzieci imion "komplementarnych" w jakiś sposób, czyli Jaś i Małgosia czy Wolfgang i Amadeusz, ale co mi do tego jak kto nazwał wink

      > wiem, ze takie watki pewnie juz tysiac razy na tym forum byly smile

      a może i miliardy tongue_out big_grin

      > ja tutaj dopiero co zawitalam, moze ktos ze mna pogada wink
      >

      ja chętnie pogadam smile sympatycznie się Ciebie czyta smile
      wiesz, ja wolę na forum napisać o jakichś swoich obserwacjach, niż we wspomnianej przez Ciebie piaskownicy wytykać matce jakie moim zdaniem błędy popełniła wink tudzież westchnąć z zachwytem nad małą Blanką "o jak dobrze, że nie kolejna Julka", nie wiedząc, że za plecami mam rodziców dziewczynki o tym imieniu.

      a czemu nie możemy podyskutować tu o swoich gustach? kto nam broni? czy komuś to robi krzywdę? moje dzieci przecież nie widzą co tu piszę i nie znają moich poglądów na kwestię imienniczą. mój synek ma koleżanki o imionach, które wewnątrz wywołują we mnie tłumiony śmiech, ale w życiu nie okazałam tego "na żywo", ani przy nim, ani bez niego. co nie znaczy, że tu sobie o niektórych czasem nie poplotkuję.
      • kura17 Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 11:42
        > mnie też rozbawiło, choć jak czytałam to nie miałam takiego skojarzenia wink\

        zeby byl efekt, to trzeba chlopcow odpowiednio przedstawic, oczywiscie - to sa: jan, sebastian big_grin inaczej moze nie zrobic efektu, hehe

        > fakt, sama nie wybrałabym dla dzieci imion "komplementarnych" w jakiś sposób, czyli Jaś i
        > Małgosia czy Wolfgang i Amadeusz

        wiesz, mysmy sie nawet nie zorientowali przez jakis czas (tzn polska czesc rodziny, bo niemiecka to NIGDY sie nie zorientowala, hehe). po prostu w pewnym momencie (tydzien przed porodem) bylo to jedyne akceptowalne meskie imie... do konca liczylismy, ze bedzie coreczka-haneczka wink


        > wiesz, ja wolę na forum napisać o jakichś swoich obserwacjach, niż we wspomnian
        > ej przez Ciebie piaskownicy wytykać matce jakie moim zdaniem błędy popełniła wink
        >
        > a czemu nie możemy podyskutować tu o swoich gustach? kto nam broni? czy komuś t
        > o robi krzywdę?

        oczywiscie, ze o gustach mozna pogadac! wiekszosc rozmow w taki lub inny sposob jest o gustach przeciez smile

        chodzi mi o DUCHA, w ktorym sie rozmawia. mnie nie straszna krytyka, nawet ciezka, oby byla kulturalna, bez wysmiewania i z szacunkiem dla innych smile

        ja sama mam dosc mocno konserwatywny gust, jesli chodzi o imiona, nie dla mnie ani andzeliki, ani rozalie wink najlepiej jakby byly same anie i hanie, kaski, agnieszki i joanny wink ale przeciez nie wysmiewam sie z innych imion i nie komentuje ich "z pogarda", a ostatnio nawet obserwuje, ze coraz bardziej "dziwaczne" (wedlug mojej konserwatywnej nomentklatury) imiona mi sie bardzo podobaja - na przyklad matylda (uwielbiam!), czy kamila...

        wydaje mi sie, ze roznica w dyskusjach (w moim pojeciu) absolutnie akceptowalnych i tych nie-do-zaakcpetowania jest bardzo latwa do wylapania. na tym forum sa i takie i takie. buntuje sie przeciw tytm drugim wink

        > mój synek ma koleżanki o imionach, które wewnątrz
        > wywołują we mnie tłumiony śmiech, ale w życiu nie okazałam tego "na żywo", ani
        > przy nim, ani bez niego. co nie znaczy, że tu sobie o niektórych czasem nie po
        > plotkuję.

        no wiadomo, ja tez czasami "musze, bo sie udusze" wink
        i o ile takie podsmiechiwanie sie z imienia nie ma zadnych innych skutkow, to zapewne nikomu nie zaszkodzi. ale mysle, ze czesto ludzie wlasnie na takiej idiotycznej podstawie buduja bardziej ogolna niechec do kogos i "sprzedaja" to swoim dzieciom. zupelnie niepotrzebnie, jak dla mnie. w zadnen sposob nie pije do Ciebie, mam nadzieje, ze to oczywiste smile ale widzialam juz w zyciu wiele przykrych przypadkow, niestety sad
        • abiela Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 12:10
          Zupełnie nie wpadłam na to dlaczego imiona Twoich dzieci miałyby być wyśmiewane na tym forum. Dorabiasz teorię, bo trzeba by się bardzo wysilić, by mieć skojarzenie z kompozytorem. Jan zresztą jest imieniem bardzo popularnym wśród Polaków mieszkajacych w Niemczech.

          A imiona w Niemczech są owszem wyśmiewane, na znanym mi niemieckim forum immienniczym nawet o wiele mniej elegancko niż tutaj. Zapraszam do zapoznania sie choćby z tym linkiem.
          • quasi.modo Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 12:16
            abiela napisała:

            > A imiona w Niemczech są owszem wyśmiewane, na znanym mi niemieckim forum immienniczym nawet o wiele mniej elegancko niż tutaj.

            Abiela, mogłabyś mi polecić jakieś fajne, w miarę rzeczowe niemieckie fora imiennicze?
          • kura17 Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 13:12
            > Zupełnie nie wpadłam na to dlaczego imiona Twoich dzieci miałyby być wyśmiewane
            > na tym forum. Dorabiasz teorię, bo trzeba by się bardzo wysilić, by mieć skoja
            > rzenie z kompozytorem.

            troche zartowalam smile wybacz, prosze smile
            to mialo byc zagajenie rozmowy tongue_out
            widze, ze niezbyt mi wyszlo, chlip...

            > Jan zresztą jest imieniem bardzo popularnym wśród Polaków mieszkajacych w Niemczech.

            ja sie okazuje, nie tylko wsrod polakow wink mieszkam w niemczech polnocnych i sporo tutaj janow (niemieckich), czy ianow, czy tez jannow i iannow smile mam nawet kolege w pracy, ktory jest pol-niemcem i pol-portugalczykiem i tez ma na imie jan!

            > A imiona w Niemczech są owszem wyśmiewane, na znanym mi niemieckim forum immien
            > niczym nawet o wiele mniej elegancko niż tutaj.

            nie czytalam nigdy zadnych forow, opieralam sie na osobistym doswiadczeniu.
            szkoda, ze oni tez sie wysmiewaja z imion, JAKI to ma cel??? moze to powinno byc wlasciwe pytanie tego watku... wink
      • quasi.modo Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 12:11
        aneladgam napisała:

        > ja chętnie pogadam smile sympatycznie się Ciebie czyta smile
        > wiesz, ja wolę na forum napisać o jakichś swoich obserwacjach, niż we wspomnianej przez Ciebie piaskownicy wytykać matce jakie moim zdaniem błędy popełniła wink

        Pozwolę sobie podpisać się pod słowami aneladgam.

        Co do Jana i Sebastiana, to też od razu skojarzyło mi się z Bachem, ale chyba mniej by mi to przeszkadzało, niż rym. Mimo to uważam, że dokonaliście ładnego wyboru.

        Jeśli zaś chodzi o tolerancję imienniczą, odpowiedź jest prosta - tam gdzie są emigranci, tam ten wachlarz się rozszerza. Skądinąd Niemcy może i są bardziej wyluzowani, ale chyba tylko w pewnym zakresie. Sprobuj np. powiedzieć znajomym, że następne dziecko będzie nazywało się Adelheid albo Bronisława. Albo jeszcze z innej beczki - Muhamat. Zobaczymy, czy nikt nie otworzy buzi lub nie wyróci chociaż oczami.

        A teraz powiedz proszę, jakie mieliście przygotowane imiona dla dziewczynek. Bo u mnie jest podobna sytuacja: mąż Niemiec i chciałabym nadać imiona identyczne w obu językach. No i o ile dla chłopców pomysłów mam sporo, o tyle dla dziewczynki jak do tej pory tylko jeden uncertain
        • kura17 Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 12:57
          > Skądinąd Niemcy może i są bardziej w
          > yluzowani, ale chyba tylko w pewnym zakresie. Sprobuj np. powiedzieć znajomym,
          > że następne dziecko będzie nazywało się Adelheid albo Bronisława.

          wiesz co, ja jestem katarzyna i tak wlasnie sie przedstawiam (bo mam dosc "kaszy", "kasia" nikt w zasadzie nie jest w stanie wymowic wink). i nie spotykam sie z otwartymi buziami, czasem z komentarzami, ze to trudne imie i nie do konca wiedza, jak je napisac. moja siostra jest agnieszka i tez, jak tutaj bywa, nikt sie nie wykrzywia na imie smile

          moze jestem zepsuta tym, ze mieszkam na polnocy niemiec (ponoc mniej konserwatywnej), wsrod najrozniejszych emigrantow (spotkalam kiedys "u mnie na osiedlu" 2 siostry, murzynki czarne jak smola - bardzo watpie, by mialy bialego rodzica, ktore rozmawialy ze soba... po polsku smile) oraz tym, ze rodzina meza ma w wielu pokoleniach imiona totalnie z ksiezyca smile wiec tradycja luzu nazewniczego kwitnie wink

          jestem w stanie uwierzyc, ze sa imiona "na indeksie" (chocby muzulmansie po 11 wrzesnia), rowniez takie, ktorych niemcy sie wstydza (sztandarowy adolf...). akurat ja sie z tym nie spotkalam, co oczywiscie nie wyklucza istnienia problemu.

          > A teraz powiedz proszę, jakie mieliście przygotowane imiona dla dziewczynek. Bo
          > u mnie jest podobna sytuacja: mąż Niemiec i chciałabym nadać imiona identyczne
          > w obu językach. No i o ile dla chłopców pomysłów mam sporo, o tyle dla dziewcz
          > ynki jak do tej pory tylko jeden uncertain

          a czemu haneczka nie? uwielbiam to imie! szkoda, ze nie bede miec 3ciego dziecka...

          my mielismy: anna, hanna (smile nie przestane zachecac), maria, pola, lena, marianna, barbara, antonia (starszy syn ma kolezanke w przedszkolu o tym imieniu, jest to moja absolutna faworytka, jesli chodzi o charakterek smile)

          a jakie Wy macie typy dla chlopcow? u nas juz mleko sie rozlalo wink i bardzo jestesmy zadowoleni z naszych imion, ale NAPRAWDE trudno nam bylo cokolwiek znalezc, wiec pytam z ciekawosci, co pominelismy smile moim faworytem byl zawsze artur (uwielbiam to imie!), ale mezowi bardzo sie nie podobalo (tak jak i mi "hennig", hehe).
          • quasi.modo Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 13:41
            kura17 napisała:

            > wiesz co, ja jestem katarzyna i tak wlasnie sie przedstawiam (bo mam dosc "kaszy", "kasia" nikt w zasadzie nie jest w stanie wymowic wink)

            Po pierwsze, to trudno, żeby ktoś miał pretensje o imiona imigrantów. Bardziej chodziło mi o poglądy dotyczące nazywania dzieci urodzonych w Niemczech i z niemieckich rodziców (a przynajmniej jednego). Po drugie wykrzywianie się komuś "w twarz" na temat jego imienia, to chyba nawet w Polsce rzadko się zdarza.

            > a czemu haneczka nie? uwielbiam to imie! szkoda, ze nie bede miec 3ciego dziecka...

            Powód prosty, Haneczka to ja. Mój M. twierdzi wprawdzie, że to nie szkodzi i byłby gotów tak nazwać pociechę, ale ja jednak uważam, że to przeginka. Poza tym z nazwiskiem nie brzmi optymalnie (ja noszę podwójne, więc pół biedy).

            > my mielismy: anna, hanna (smile nie przestane zachecac), maria, pola, lena, marianna, barbara, antonia (starszy syn ma kolezanke w przedszkolu o tym imieniu, jest to moja absolutna faworytka, jesli chodzi o charakterek smile)

            Anna i Hanna u nas odpadają. Maria - mąż chce, ale tylko na drugie, po jego babci. Pola i Lena - dla mnie zbyt mało konserwatywne i za bardzo zdrobnieniowe. Marianna mi się podoba, ale już widzę minę M... Barbara podoba mi się, ale tylko na polskim gruncie, gdzie byłaby Basią (a propos, to jednak Bacha!). Antonia to właśnie ta moja jedyna nadzieja, że dojdziemy kiedyś z M. do zgody.

            > a jakie Wy macie typy dla chlopcow?

            Trudno powiedzieć o typach, skoro nie ma jeszcze dla kogo wybierać a mój mąż będzie się od takich rozmów migał tak długo, jak długo temat nie stanie się pilny. Mogę tylko stwierdzić, że podobają mu się imiona "tradycyjne", np. Peter, Simon.

            Ja jestem na razie zdecydowana walczyć o Joachima, Bruna, Damiana lub ewentualnie Anatola (nie wiem, czy nie nadto hardkorowy dla Niemców).
            Gdzieś tam przewija się też Jan (trochę drażni mnie wysoka popularność w Polsce). Oprócz tego niezły byłby np. Florian, Dominik, Roman, Leopold (niestety mój brat go tak jakby zaklepał), Linus (typ męża). Ostatnio coraz bardziej podoba mi się też Rudolf, ale jego szanse oceniam na marne w obliczu mężowskiego sądu.
            • kura17 Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 13:57
              > Po pierwsze, to trudno, żeby ktoś miał pretensje o imiona imigrantów. Bardziej
              > chodziło mi o poglądy dotyczące nazywania dzieci urodzonych w Niemczech i z nie
              > mieckich rodziców (a przynajmniej jednego).

              a! teraz rozumiem! wiesz co, "u nas" w przedszkolu akurat panuje wsrod niemieckich rodzicow moda na angielsko brzmiace imiona, myslisz, ze inaczej byloby z polsko brzmiacymi? moze masz racje, ale w druga strone bedzie podobnie. tutaj znaczenie moze miec historia polsko-niemiecka, nie ma co zaprzeczac, ze sporo sie za nami ciagnie, z obu stron sad

              > Po drugie wykrzywianie się komuś "w twarz" na temat jego imienia, to chyba nawet w Polsce
              > rzadko się zdarza.

              no ja wlasnie mam wrazenie, ze nie! i o tym tez pisze - ze tutaj jakos wiekszy luz jest, w polsce traktuje sie to (jak dla mnie) za powaznie. ale to moze byc kwestia miejsca zamieszkania i osobniczych relacji wink


              > Powód prosty, Haneczka to ja. Mój M. twierdzi wprawdzie, że to nie szkodzi i by
              > łby gotów tak nazwać pociechę, ale ja jednak uważam, że to przeginka.

              nosisz moje ukochane imie, moge Cie adoptowac, chocby dzis! smile
              tez uwazam, ze coreczka moglaby miec tak samo na imie, no ale to Wasza decyzja.
              u meza mojej przyjaciolki kazdy pierworodny syn od paru pokolen nosi imie andrzej i bardzo mi sie taka tradycja podoba. moze Wy rozpoczeniecie Wasza? smile

              > Barbara podoba mi się, ale tylko na polskim gruncie, gdzie byłaby Basią (a propos, to
              > jednak Bacha!). Antonia to właśnie ta moja jedyna nadzieja, że dojdziemy kiedyś z M. do
              > zgody.

              a co szkodzi Ci nazywac coreczke basia? ja na janka wolam janek wlasnie, i jasiek smile maz zaadoptowal janka, bo mu sie podoba bardzo (jasiek mniej). a w przedszkolu dostal ksywke "jani" i ta sie wszystkim bardzo spodobala, rowniez mojej rodzinie i najczesciej tak na niego mowimy. "jan" jest, gdy rozmawia, albo przy powaznej rozmowie wink

              za to sebastiana z niemiecka skracamy glownie - czyli jest basti smile ja czasem mowie na niego "seba". a "basti" przerobilam na "bastek" i to kroluje w rodzinie, polskiej i niemieckiej smile

              tak wiec, jesli chodzi o zdrobnienia, u nas jest pelna dowolnosc!

              aha, jeszcze myslelismy o helenie, bardzo fajne dla mnie imie, mam tak na drugie (mialam 2 babcie hele). jak bylam mala, to nie lubilam tego imienia, ale z wiekiem je pokochalam.


              > Ja jestem na razie zdecydowana walczyć o Joachima, Bruna, Damiana lub ewentualn
              > ie Anatola (nie wiem, czy nie nadto hardkorowy dla Niemców).

              joachim i bruno sa swietne! ale u meza w rodzinie jest achim, wiec odpadlo w przedbiegach, a bruno mu sie nie podobalo sad w zapasie mielismy daniela, ale sebastian wygral smile

              > Oprócz tego niezły byłby np. Florian, Dominik, Roman, Leopold (niestety mój
              > brat go tak jakby zaklepał), Linus (typ męża).

              Linus jest swietny!!! no ale to raczej nie "polsko-niemieckie" imie, co? nawet o nim nie pomyslelismy, a szkoda, bo super... florian i roman bardzo mi sie nie podobaja ("flori", ble wink), w dodatku mialam kolege w pracy floriana, ktory popelnil samobojstwo sad

              > Ostatnio coraz bardziej podoba mi się też Rudolf

              no cos Ty! mialby cale zycie czerwony nos wink
              • abiela Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 14:28
                kura17 napisała:

                > o nim nie pomyslelismy, a szkoda, bo super... florian i roman bardzo mi sie nie
                > podobaja ("flori", ble wink),

                I to według Ciebie, mimo emotikona, jest miły komentarz o imieniu?


                > no cos Ty! mialby cale zycie czerwony nos wink
                >
                I ten też?
                • kura17 Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 14:56
                  > > o nim nie pomyslelismy, a szkoda, bo super... florian i roman bardzo mi sie nie
                  > > podobaja ("flori", ble wink),
                  >
                  > I to według Ciebie, mimo emotikona, jest miły komentarz o imieniu?
                  >
                  >
                  > > no cos Ty! mialby cale zycie czerwony nos wink
                  > >
                  > I ten też?

                  to sa komentarze o IMIONACH, w MOIM mniemaniu. jesli ktos sie nimi - mimo emotek - poczul urazony, to przepraszam.

                  pisalam o tym - o imionach mozna dyskutowac do upadlego, ale wyrabianie sobie zdania o ludziach po imionach mnie mierzi.

                  nic nie poradze, ze zdrobnienie "flori" uwazam za straszne.
                  tak samo, jak zdrobnienie "sebastianek", a to imie mojego wlasnego dziecka!
                  "sebastianek", ble wink

                  wydaje mi sie, ze nie ma w tym komentarzu nic obrazliwego dla imienia, jedynie wyraznie mojej opini, w dodatku z usmieszkiem. wlasnie dlatego, zeby podkreslic, ze to MOJE jedynie zdanie i nikt sie nim nie powinien przejmowac!

                  a uwaga o rudolfie miala na celu raczej zwrocenie uwagi, ze niektore imiona sa w pewien sposob kulturowo "uwarunkowane" i trudno to pewnie przeskoczyc, zwlascza dziecku. akurat samo imie mi sie podoba, ale wiekszosc dzieci zna bajke o czerownonosym reniferze i rzeczywiscie moga dziecku dokuczac.

                  wydaje mi sie, ze zartobliwe, ale nie przesmiewcze komentarze o imionach sa dopuszczalne, sama sie takimi zupelnie nie przejmuje w stosunku do siebie, meza, czy dzieci (moj maz tez ma dziwaczne imie, w dodatku z bardzo nietypowa pisownia, chyba to jedyne tak pisane imie w niemczech wink. ja je traktuje raczej z sympatia, a nie jako obrazliwe, czy dowalajace.

                  ale poniewaz intencje nie zawsze sa czytelne - wiec przepraszam, jesli kogos urazilam smile
                  zapewniam, ze zupenie mnie nie obchodzi, jak inni nazywaja swoje dzieci i w ogole nie wplywa to na moj odbior danej osoby smile
                  • quasi.modo Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 15:02
                    kura17 napisała:

                    > wydaje mi sie, ze zartobliwe, ale nie przesmiewcze komentarze o imionach sa dopuszczalne

                    No ale przecież większość padających tu negatywnych wypowiedzi o imionach tak właśnie wygląda.
                    • kura17 Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 15:14
                      > No ale przecież większość padających tu negatywnych wypowiedzi o imionach tak w
                      > łaśnie wygląda.

                      nie wiem jeszcze, czy wiekszosc wink
                      czytam powoli, bo jestem nowa, ale jakos sporo wysmiewania sie znalazlam "od razu"... chocby watki piaskownicowe, czy chrzcielne takie na mnie sprawiaja wrazenie. moze nieslusznie, moze nie zlapalam jeszcze specyfiki forum - ale od tego jest dyskusja, prawda?
                      • quasi.modo Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 15:36
                        kura17 napisała:

                        > czytam powoli, bo jestem nowa, ale jakos sporo wysmiewania sie znalazlam "od razu"... chocby watki piaskownicowe, czy chrzcielne takie na mnie sprawiaja wrazenie.

                        Może masz rację. Ja chyba nie czytam zbyt wiele takich wątków. Wolę te z dobieraniem imion, bo tam dyskusja jest bardziej rzeczowa.
                        • kura17 Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 15:39
                          > Może masz rację. Ja chyba nie czytam zbyt wiele takich wątków. Wolę te z dobier
                          > aniem imion, bo tam dyskusja jest bardziej rzeczowa.

                          no widzisz, ja jestem nowa i czytam na razie "jak leci", bo mnie fascynuje sama idea forum o imionach smile
                          jak sie zorientuje, co i jak, to tez pewnie bede wiedziec, gdzie warto wejsc, a gdzie nie
                  • aneladgam Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 15:14
                    kura17 napisała:
                    > to sa komentarze o IMIONACH, w MOIM mniemaniu. jesli ktos sie nimi - mimo emote
                    > k - poczul urazony, to przepraszam.
                    >
                    > pisalam o tym - o imionach mozna dyskutowac do upadlego, ale wyrabianie sobie z
                    > dania o ludziach po imionach mnie mierzi.
                    >

                    no ale też tutaj piszemy czy imiona nam się podobają, czy nie, a nie ludzie je noszący. w sensie, mogę napisać, że nie lubię imienia Kamila, bo mi się kojarzy z tym czy tamtym (a właściwie z tą czy tamtą), ale nie piszemy raczej, że "nie lubię imienia Hania, bo Hanie są pyskate" czy "wszystkie Kasie mądre są!".
                    • kura17 Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 15:28
                      > no ale też tutaj piszemy czy imiona nam się podobają, czy nie, a nie ludzie je
                      > noszący. w sensie, mogę napisać, że nie lubię imienia Kamila, bo mi się kojarzy
                      > z tym czy tamtym (a właściwie z tą czy tamtą), ale nie piszemy raczej, że "nie
                      > lubię imienia Hania, bo Hanie są pyskate" czy

                      no ale spotkalam sie tez z opiniami, ze "fruzia to imie dla fryzjerki", czy cos w tym stylu (niekoniecznie tutaj na forum).
                      oraz z uwagami na temat imion, ktore wyraznie OCENIALY osoby je nadajace, badz - co chyba jeszcze gorsze i zupelnie bezsensowne - osoby je noszace wink
                      jak posty, zeby na boga jakos tam dziecku nie dawac na imie, bo bedzie mialo za swoje, albo ocenianie pretensjonalnosci rodzicow po imionach dzieci. nam na przyklad bardzo sie swego czasu podobalo imie "francesca" dla corki (we wloskiej wersji wlasnie) i pewnie w polsce zostalibysmy uznani za osoby pretensjonalne, a naprawde daleko nam do tego. po prostu imie nas zauroczylo...

                      nie pisze - bron boze - ze wylacznie tak tutaj jest, ale akurat pare takich "akcji" rzucilo mi sie w oczy i "zaciekawilo mnie", delikatnie mowiac, PO CO takie przesmiewcze komentarze. bo po co wymieniac sie normalnymi uwagami, to oczywisicie wiem smile

                      > "wszystkie Kasie mądre są!".

                      a to akurat swieta prawda!!! tongue_out
                  • gaudencja Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 11.05.11, 00:16
                    kura17 napisała:

                    > wydaje mi sie, ze zartobliwe, ale nie przesmiewcze komentarze o imionach sa dop
                    > uszczalne,

                    To ja chętnie posłucham, które są Twoim zdaniem dopuszczalne, a które niedopuszczalne, dlaczego prześmiewcze są ok, ale wyśmiewanie imion jest nie ok (i czym się różni jedno od drugiego), i poproszę o garść przykładów z forum - tego wyśmiewania, które krytykujesz (oraz wyjaśnienie, dlaczego to wyśmiewanie jest po stokroć gorsze, niż Twoje "ble"). Skończyłam. smile
                    • kura17 Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 11.05.11, 10:08
                      > To ja chętnie posłucham, które są Twoim zdaniem dopuszczalne, a które niedopusz
                      > czalne, dlaczego prześmiewcze są ok, ale wyśmiewanie imion jest nie ok (i czym
                      > się różni jedno od drugiego), i poproszę o garść przykładów z forum - tego wyśm
                      > iewania, które krytykujesz (oraz wyjaśnienie, dlaczego to wyśmiewanie jest po s
                      > tokroć gorsze, niż Twoje "ble"). Skończyłam. smile

                      przesmiewcze nie jest ok wink napisalam, ze JA akceptuje zartobliwe, przesmiewczego nie lubie.

                      i wydaje mi sie, ze juz pisalam, jakie jest MOJE zdanie na ten temat. podkreslam "ja" i "moje", bo wyrazam jedynie wlasne opinie, forum moze sie ze mna zupelnie nie zgadzac. a mam nadzieje, ze wlasna opinie moge wyrazic wink

                      pisalam, ze dla mnie zarty (malo dosane) z IMIENIA sa do zaakceptowania, natomiast zarty z osoby, ktora imie nadala, nosi, lub krytyka intencji itp. mi sie nie podobaja.

                      i przeprosilam rowniez tych, ktorzy sie moim ble poczuli urazeni, nie bylo to moim celem i jesli tak sie stalo, to mi glupio. rozne osoby rozne rzeczy odbieraja, to przeciez oczywiste. INTENCJE mialam czyste smile

                      nawet dalam przyklad samej siebie wiele lat temu - powiedzialam kiedys w towarzystwie, ze nie wyobrazam sobie, jak mozna dziecku dac na imie baltazar i sie (glupo) rozesmialam - nie z imienia wlasnie, a z rodzica, ktory "taki idiotyzm" zrobil... do dzis mi wstyd za tamta uwage sad i mam nadzieje, ze czegos takiego nie powtorze. natomiast stwierdzenie - z usmiechem, w milej rozmowie o imionach generalnie z mila osoba, ze jakies ZDROBNIENIE imienia uwazam za "ble wink" wydaje mi sie dosc niewinne. zwlaszcza, ze napisalam, ze za tak samo ble, albo i bardziej, uwazam jedno ze zdrobnien imienia mojego wlasnego dziecka. mam wrazenie, ze z wypowiedzi bardzo czesto WIDAC intencje - czy jest to zart ("ble wink"), czy chec wysmiania kogos/czegos (jak moja wypowiedz o baltazarze sad). moze to sprawa wyczucia? ktore - oczywiscie - moze byc czasem mylne, zwlaszcza w necie, gdzie srodkow wyrazu jest mniej, niz na zywo.

                      dla mnie dobrym testem na to, czy moge jakas opinie napisac/wypowiedziec jest przeniesienie jej na wlasne podworko. jakbym sie poczula, gdyby ktos tak o MOIM dziecku powiedzial, czy o MOIM planowanym imieniu? i w obu zarzuconych mi przypadkach (ble do zdrobnienia oraz bardzo rzucajace sie skojarzenie rudolfa i czerwonego nosa) nie uwazalabym takiej uwagi od kogos w stosunku do siebie za nic innego, jak zart. natomiast nie zyczylabym sobie uwagi o baltazarze. staram sie takie kryterium miec we wlasnych wypowiedziach, oczywiscie nie wszystkim musi pasowac.

                      zaczynam dopiero zaglebiac sie w forum. nie spodobaly mi sie watki "podworkowe", czy "chrztowe" - zrobily na mnie wlasnie takie lekko przesmiewcze wrazenie, nie rozumiem za bardzo ich celu - poza "pozartowaniem sobie". mozliwe, ze to moja wina - braku obycia na forum - juz o tym pisalam.

                      jest mnostwo watkow fajnych, pomocnych, podziwiam poziom niektorych porad i znajomosci tematu! niektore imiona nawet by mi do glowy nie przyszly, a jak o nich tutaj czytam, to zaluje, ze nie mam 1001 dzieci smile

                      ale sa tez watki "dziwne", o wysmiewaniu dzieci przez imiona, "po co nadajecie takie imie??", czy tez watki bardzo krytyczne w stosunku do jakis imion... one mi zgrzytaja i tyle.

                      jesli bywalczyniom forum ono odpowiada, to przeciez nic mi do tego smile mam zamiar tutaj troche pobyc, bo nie forum i imiona zafascynowaly (choc swoja "prace" mam juz za soba), mam nadzieje, ze moge tez czasem swoje zdanie wyrazic? wink nie tylko o imionach smile

                      ale sie rozpisalam sad
                      przepraszam
              • quasi.modo Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 14:46
                kura17 napisała:

                > a! teraz rozumiem! wiesz co, "u nas" w przedszkolu akurat panuje wsrod niemieckich rodzicow moda na angielsko brzmiace imiona, myslisz, ze inaczej byloby z polsko brzmiacymi?

                Myślę, że byłoby inaczej. Angielskie i francuskie imiona są modne a polskie byłyby pewnie odebrane jako dziwactwo.

                > nosisz moje ukochane imie, moge Cie adoptowac, chocby dzis! smile

                Dzięki! Przekażę rodzicom, na pewno się ucieszą big_grin

                > tez uwazam, ze coreczka moglaby miec tak samo na imie, no ale to Wasza decyzja.

                A mi się to trochę nudne wydaje. Jest tyle pięknych imion...

                > a co szkodzi Ci nazywac coreczke basia?

                Nic nie szkodzi. Ale dla większości pewnie i tak byłaby Barbarą a mi to jakoś nie brzmi, zwłaszcza z niemieckim akcentem na ostatnią sylabę.

                > aha, jeszcze myslelismy o helenie, bardzo fajne dla mnie imie,

                Mi też się podoba Helena, tym bardziej, że byłoby po moich prababciach. Ale M. miał starą ciotkę o tym imieniu i za bardzo mu się kojarzy.

                > Linus jest swietny!!! no ale to raczej nie "polsko-niemieckie" imie, co?

                Linus w Polsce nie jest nadawany, ale oficjalnie chyba istnieje (Święty Linus). Mi by taka ekstrawagancja nie przeszkadzała, bo nawet jeśli ktoś wcześniej nie słyszał, pisownia powinna nie pozostawiać wątpliwości. Gorzej, że mnie to imię aż tak nie zachwyca. Wolę nieco twardsze dźwięki.

                > no cos Ty! mialby cale zycie czerwony nos wink

                no właśnie
                • quasi.modo errata 10.05.11, 14:58
                  quasi.modo napisała:

                  > zwłaszcza z niemieckim akcentem na ostatnią sylabę.

                  Oczywiście na pierwszą sylabę.
                • kura17 Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 15:11
                  > Myślę, że byłoby inaczej. Angielskie i francuskie imiona są modne a polskie był
                  > yby pewnie odebrane jako dziwactwo.

                  moze moda sie zmieni smile bo mamy naprawde wiele pieknych imion, ktore nawet nie brzmia zbyt "pokretnie" dla obcokrajowcow... mialam kolege "przemyslawa" i byl w zasadzie nie-do-wymowienia dla osob zagranicznych, a szkoda, bo to piekne imie. pracowal w grupie miedzynarodowej, zrobil sobie przezwisko od nazwiska wink

                  ale myslisz, ze to przez mode, czy przez fakt, ze to imiona POLSKIE, a polska i niemcy to - wiadomo - wanda itp klimaty?

                  wlasnie, a moze wanda??? smile

                  > > a co szkodzi Ci nazywac coreczke basia?
                  >
                  > Nic nie szkodzi. Ale dla większości pewnie i tak byłaby Barbarą a mi to jakoś n
                  > ie brzmi, zwłaszcza z niemieckim akcentem na ostatnią sylabę.

                  w sumie racja, basia moze byc trudna do wymowienia sad "kasia", brzmiaca jak "kasza" mnie denerwowala strasznie, a ludzie przeciez zadnych zlych intencji nie mieli, starali sie, tylko dla nich nie bylo roznicy w wymowie...

                  > Mi też się podoba Helena, tym bardziej, że byłoby po moich prababciach. Ale M.
                  > miał starą ciotkę o tym imieniu i za bardzo mu się kojarzy.

                  musze szczerze powiedziec, ze to jeden z nielicznych argumentow imieniowych, ktorych NIE do konca rozumiem. nie potrafie sobie wyobrazic, ze jakies imie, ktore mi sie podoba, zepsuja mi wspomnienia o kims... jesli mi sie podoba, to podoba mi sie wink no ale ludzie sa rozni.

                  > Linus w Polsce nie jest nadawany, ale oficjalnie chyba istnieje

                  linus bardzo mi sie podoba! zwlaszcza, ze jestem zagorzala uzytkowniczka linuxa i mam pozytywne skojarzenia z tym imieniem!

                  > Gorzej, że mnie to imię aż tak nie zachwyca. Wolę nieco twardsze dźwięki.

                  to moze cos skandynawskiego? siostrzeniec meza ma bengt na imie wink nie moglam sie przyzwyczaic na poczatku, a teraz mi sie podoba! no ale polskie to na pewno nie jest wink

                  a tamara?
                  albo dagmara?
                  fajne imiona, mialam kolezanke daske, super babka wink
                  • quasi.modo Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 15:31
                    kura17 napisała:

                    > moze moda sie zmieni smile

                    Byłoby fajnie, ale mój M. chyba zbyt wielkim konserwatystą jest, żebyśmy mogli być prekursorami.

                    > ale myslisz, ze to przez mode, czy przez fakt, ze to imiona POLSKIE, a polska i niemcy to - wiadomo - wanda itp klimaty?

                    Myślę, że głównie przez nieciekawe skojarzenia z biednymi emigrantami z Europy Wschodniej. Niekoniecznie z Polski, bo przeciętny Niemiec i tak nie odróżnia imion polskich od np. rosyjskich.

                    > wlasnie, a moze wanda??? smile

                    No dobra, wyduszę z siebie. Barbara kojarzy mi się z barbarzyńcą a Wanda z wandalizmem. Co ciekawe, nie miałam tych skojarzeń, dopóki nie wyjechałam z PL i u polskich dzieci jak najbardziej mi się te imiona podobają. Dla moich odpadają.

                    > > miał starą ciotkę o tym imieniu i za bardzo mu się kojarzy.
                    >
                    > musze szczerze powiedziec, ze to jeden z nielicznych argumentow imieniowych, kt
                    > orych NIE do konca rozumiem.

                    Wiesz, to taki argument na odczep się, kiedy imię po prostu nie zachwyca. Bo z drugiej strony mój M. byłby skłonny nadać córce imię swojej byłej dziewczyny, pomimo tego, że wspomnienia ma dużo gorsze, niż po ciotce. Ale miecz ten jest obosieczny, bo mi się jego propozycja po prostu nie podoba, ale oficjalnie nie zgadzam się ze względu na byłą wink

                    > linus bardzo mi sie podoba! zwlaszcza, ze jestem zagorzala uzytkowniczka linuxa

                    To również jedna z głównych przyczyn entuzjazmu mojego M.

                    > to moze cos skandynawskiego?

                    Poza Olafem to raczej nie moja bajka.
                    • kura17 Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 15:38
                      > Byłoby fajnie, ale mój M. chyba zbyt wielkim konserwatystą jest, żebyśmy mogli
                      > być prekursorami.

                      no to dzieci "podjudzaj", moze bedziesz babka prekursorow? wink

                      > No dobra, wyduszę z siebie. Barbara kojarzy mi się z barbarzyńcą a Wanda z wand
                      > alizmem. Co ciekawe, nie miałam tych skojarzeń, dopóki nie wyjechałam z PL i u
                      > polskich dzieci jak najbardziej mi się te imiona podobają. Dla moich odpadają.

                      hehe, takich skojarzen nigdy nie mialam wink wanda mi sie raczej nie podoba, za bardzo mi sie kojarzy z monty paytonami i rybka wanda...

                      > Ale miecz ten jest obosieczny, bo mi się jego propozycja po prostu nie podoba, ale oficjalnie
                      > nie zgadzam się ze względu na byłą wink

                      haha, tak trzymac! a jakie to imie - jesli wolno spytac?

                      > To również jedna z głównych przyczyn entuzjazmu mojego M.

                      hmmm... to moze on MOIM M. powinien byc??? tongue_out


                      > Poza Olafem to raczej nie moja bajka.

                      ja mam kolege szweda, ktory ma na imie mikael. bardzo mi sie ta wymowa popularnego imienia podoba! no ale polskie to nie jest...
                      a olgierd? ja na 4 pancernych wychowana...

                      bylo jeszcze jakies skandynawskie imie, ktore mi sie podobalo, ale wylecialo mi z glowy... ale pewnie juz dawno o nim pomyslalas i skreslilas wink

                      no nic, zycze udanego wybierania! bedziecie znac plec, czy czekacie na jajko-niespodzianke? smile my czekalismy, dlatego mielismy 2 zestawy imion w pogotowiu.
                      • quasi.modo Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 15:43
                        kura17 napisała:

                        > haha, tak trzymac! a jakie to imie - jesli wolno spytac?

                        Proszę bardzo - Julia. Spoko imię, ale w PL tak okropnie popularne, że już mi się przejadło i to nie raz a 100 razy.

                        > hmmm... to moze on MOIM M. powinien byc??? tongue_out

                        I co ja mam na to odpowiedzieć? Co powiesz na "NIE" tongue_out ?
                      • quasi.modo Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 15:47
                        kura17 napisała:

                        > no nic, zycze udanego wybierania! bedziecie znac plec, czy czekacie na jajko-niespodzianke? smile my czekalismy, dlatego mielismy 2 zestawy imion w pogotowiu.

                        Jak na razie, w ogóle nie jestem w ciąży. Dzieci planujemy w nieodległej przyszłości, ale nie wiem, czy będziemy chcieli znać płeć. Z jednej strony fajnie jest mieć niespodziankę a z drugiej może znając płeć łatwiej jest to dziecko jakoś spersonifikować i wyobrazić jako człowieka. Pożyjemy, zobaczymy.

                        A na forum bujam się już kilka lat z czystego zamiłowania.
                        • kura17 Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 17:51
                          o kurcze, to niezle dalam popalic z ta ciaza, przepraszam big_grin

                          niemniej wyboru fajnego imienia nadal zycze!

                          przypomnialo mi sie, ze my jeszcze myslelismy o paru imionach z anna zwiazanych, typu: annika, aantje, anja smile wszystkie bardzo nam sie podobaly! ale nie wiem, czy w ogole wchodza w gre w Waszym przypadku?

                          a o mezu i linusie to musze z Twoim M. pogadac, nie z Toba! Twojego "nie" w ogole nie biore pod uwage, hehe...
          • dalenia Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 17:57
            kura17 napisała:
            > (spotkalam kiedys "u mnie na osiedlu" 2
            > siostry, murzynki czarne jak smola - bardzo watpie, by mialy bialego rodzica,
            > ktore rozmawialy ze soba... po polsku smile)


            Moja biała sąsiadka wyjechała za granicę i po jakimś czasie wróciła z małą córeczką - również czarniuteńką! Mulatki wyglądały przy niej bardzo blado wink Więc wszystko możliwe. A może dziewczynki bardzo lubią j.polski i namiętnie uczą się go po nocach? smile
            • kura17 Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 11.05.11, 10:12
              > Moja biała sąsiadka wyjechała za granicę i po jakimś czasie wróciła z małą córe
              > czką - również czarniuteńką! Mulatki wyglądały przy niej bardzo blado wink Więc w
              > szystko możliwe. A może dziewczynki bardzo lubią j.polski i namiętnie uczą się
              > go po nocach? smile

              no wszystko jest mozliwe smile ale polski brzmial BARDZO naturalnie, poprawnie, bez akcentu!
              strasznie milo wspominam ta historie, zaluje tylko, ze nie wymyslilam na szybko jakiego sympatycznego sposobu, zeby zagadac i poznac historie tych dziewczyn. takie "zwyczajne" zaczepienie na ulicy i zapytanie, jakim cudem rozmawiaja po polsku wydawalo mi sie niewlasciwe i niegrzeczne.
    • paula.anna Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 12:21
      kura17 napisała:

      > ... patrzac na to forum widze, ze nasi chlopcy pewnie byliby niemilosiernie wys
      > miewani w polskiej piaskownicy wink nawet nie z powodu pojedynczych imion, ale ja
      > ko parka...

      Kura, chyba przesadzasz, albo prowokujesz tongue_out
      dzieci w wieku "piaskownicowym", niezależnie od kraju, w którym mieszkają, chyba stosunkowo rzadko interesują się muzyką klasyczną
      więc to raczej rodzicom się chłopaki mogą z Bachem skojarzyć. a Ci, załóżmy jednak optymistycznie, że wyśmiewać głośno nie będą....
      bo pewnie niektórym to może "przeszkadzać"

      > a tak do rzeczy - chcialam sie zapytac, po co tak naprawde sa watki "podworkowe
      > ", czy inne wysmiewajace/przeinaczajace imiona?

      "podwórkowe" są wg mnie informacyjne, o realnych "trendach", nie suchych statystykach
      ale czy są one wyśmiewające? różne opinie się trafiają, jak wszędzie. nie każdy umie swoje zdanie wyrazić tak, żeby innych nie urazić, używając np komunikatu ja.

      siła sugestii czy naprawdę tak Ci się tu nie podoba?
      • abiela Quasi.modo 10.05.11, 12:29
        Kura napisała, że Hanię mieli przygotowaną więc u was odpada.
        Niemniej ja też imion dla dziewczynki miałam dziesiątki, a dla chłopca pustkasad
        Napiszę Ci na priva.
        • quasi.modo Re: Quasi.modo 10.05.11, 12:38
          Haneczka faktycznie u nas odpada, ale w pierwszym poście Kura napisała, że mieli cały szereg żeńskich imion.

          Ja w sumie też pomysłów mam wiele, ale w większości rozbijają się o skałę niechęci mojego męża (najlepszy przykład na brak otwartości wśród Niemców). I o ile o niektóre męskie byłabym w stanie walczyć, o tyle do żeńskich jakoś trudno mi się samej przekonać. Zaczynam się zastanawiać, czy to nie ma podłoża psychologicznego... wink

          W każdym razie zbieram cierpliwie artylerię i wszystkie sugestie przyjmuję z wdzięcznością.
          • abiela Re: Quasi.modo 10.05.11, 12:41
            Może będziesz mamą synów?
            Mnie się wydaje, że żeńskie imiona przede wszystkim prościej jest dopasować do obu języków. A niechęci bym nie szukała w narodowości, tylko w konserwatyzmie facetówsmile
      • kura17 Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 13:05
        > Kura, chyba przesadzasz, albo prowokujesz tongue_out
        > dzieci w wieku "piaskownicowym", niezależnie od kraju, w którym mieszkają, chy
        > ba stosunkowo rzadko interesują się muzyką klasyczną

        nie no, dzieciaki nie beda sie smiac, tylko mamy na forum big_grin

        oczywiscie tytul byl zartem, JA nie bardzo widze powod do nasmiewania sie z imion naszych synow, ale tez czesto nie widze powodow do tak ostrych ocen innych imion... no nie mam wyczucia (?) dlaczego niektore imiona sa akceptowane i zachwalane (chocby rozalia), a inne potepiane w czmbul (chocby brajan wink)

        > a Ci, załóżmy jednak optymistycznie, że wyśmiewać głośno nie będą....
        > bo pewnie niektórym to może "przeszkadzać"

        mi na szczescie wysmiewanie nie za bardzo przeszkadza. ale zdaje sobie sprawe, ze sa osoby, ktore traktuja to powazniej i moze byc im zwyczajnie przykro... dawno, dawno temu, jak bylam mloda i glupia, to kiedys, na jakiejs imprezie, zgadalo sie na temat "kosmicznych" imion... stwierdzilam ze smiechem, ze nie wyobrazam sobie dac dziecku na imie "baltazar", na co kolega odrzekl "moj syn ma tak na imie"... wiesz jak mi glupio bylo???


        > "podwórkowe" są wg mnie informacyjne, o realnych "trendach", nie suchych statystykach
        > ale czy są one wyśmiewające? różne opinie się trafiają, jak wszędzie. nie każdy
        > umie swoje zdanie wyrazić tak, żeby innych nie urazić, używając np komunikatu ja.

        troche tych trendow i statystyk widze, ale wysmiewanie tez (czasem). juz powyzej pisalam - mozna dyskutowac o wszystkim, tylko trzeba umiec to zrobic tak, zeby nikogo nie urazic (za bardzo, bo czasem sie nie da wink). a jak ktos jakas gafe palnie nieswiadomie, to an ogol potem wtraca "przepraszam" i nikt sie nie czepia. za to ci, co kpia swiadomie tak sie nie zachowuja wink

        dla mnie jest wyrazna roznica miedzy powiedzeniem "imie zuzia mi sie nie podoba", a stwierdzeniem "teraz wszystkie fryzjerki maja na imie zuzia" (nie mam pojecia, czy tak jest! przepraszam tez wszystkie zuzie! smile)

        wiesz, o co mi chodzi?

        > siła sugestii czy naprawdę tak Ci się tu nie podoba?

        a nie, nawet mi sie podoba smile niesamowite jest dla mnie, ile ciekawych rozmow mozna prowadzic o imionach, zupelnie nie moja bajka, ale Wasze dyskusje mnie zafascynowaly smile

        oczywiscie troche rzeczy mi sie tez nie podoba tongue_out
        • paula.anna Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 13:22
          > mi na szczescie wysmiewanie nie za bardzo przeszkadza. ale zdaje sobie sprawe,
          > ze sa osoby, ktore traktuja to powazniej i moze byc im zwyczajnie przykro

          mnie komentarze też raczej nie wzruszają. chyba że są wyjątkowo wredne, na niskim poziomie, ale to o osobie je wypowiadającej świadczy, nie o imieniu mojego dziecka tongue_out
          wszystkim nie dogodzę. nawet nie miałam zamiaru próbować
          a mnie się też nie wszystkie imiona podobają

          > dawno, dawno temu, jak bylam mloda i glupia, to kiedys, na jakiejs imprezie, zgad
          > alo sie na temat "kosmicznych" imion... stwierdzilam ze smiechem, ze nie wyobra
          > zam sobie dac dziecku na imie "baltazar", na co kolega odrzekl "moj syn ma tak
          > na imie"... wiesz jak mi glupio bylo???

          domyślam się smile
          cóż, zdarza się, przecież nic złego nie miałaś na myśli. gdybyś wiedziała o tym synu, to byś tego nie powiedziała (tylko pomyślała big_grin)
          dlatego ja unikam wyrażania głośno, nawet w żartach, zdania o moich "ulubionych" imionach.
          choć dyskutuję dość często. np ostatnio znajomej teściowej się wnuczka Julka urodziła. i rozmowa o imionach była. dowiedziałam się przy okazji, że świeżo upieczonej babci się Matylda nie podoba smile

          > dla mnie jest wyrazna roznica miedzy powiedzeniem "imie zuzia mi sie nie podoba
          > ", a stwierdzeniem "teraz wszystkie fryzjerki maja na imie zuzia"

          dla mnie też!
          właśnie o tym piszę.
          ja się staram pisać o MOIM zdaniu, tym bardziej, że zwykle jest ono różne od zdania "większości" wink (choć może tu tak bardzo nie odstaję)
          pewnie różnie mi to wychodzi, ale próbuję
          zresztą wiesz, że wkurzają mnie teksty w stylu "wszystkie Angielki to brzydule" tongue_out
          ale cóż....

          > oczywiscie troche rzeczy mi sie tez nie podoba tongue_out

          a jest miejsce, w którym Ci się wszystko podoba? tongue_out
          • kura17 Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 13:45
            > mnie komentarze też raczej nie wzruszają. chyba że są wyjątkowo wredne, na nisk
            > im poziomie, ale to o osobie je wypowiadającej świadczy, nie o imieniu mojego dziecka tongue_out

            no ale wlasnie tutaj bym sie sprzeczala!
            to znaczy tak - obiektywnie to swiadczy o wyrazajacym zdanie, nie o imieniu - zgoda. ale dzieci sa w wielkiej mierze ksztaltowane przez przyklad rodzicow i jesli rodzice wyrazaja sie o jakims imieniu (czy czymkolwiek innym!) pogardliwie, to dzieci to wylapuja i czesto zachowuja sie tak samo! dlatego wlasnie takie zachowanie moze byc grozne. i dlatego protestuje (troszeczke) wink

            a druga sprawa to osoby o wrazliwszej, niz nasza, konstrukcji psychicznej, ktore autentycznie przejmuja sie takimi uwagami. je na uwadze tez miec trzeba smile


            > > na imie"... wiesz jak mi glupio bylo???
            >
            > domyślam się smile
            > cóż, zdarza się, przecież nic złego nie miałaś na myśli. gdybyś wiedziała o tym
            > synu, to byś tego nie powiedziała (tylko pomyślała big_grin)

            no, sporo mnie to drobne niby zdarzenie nauczylo wink

            > dowiedziałam się przy okazji, że świeżo upieczonej babci się Matylda nie podoba smile

            moja droga, wolalabys nie wiedziec, co moja tesciowa (ktora generalnie lubie i szanuje) wydziwiala, jak sie dowiedziala (nasz blad!) jeszcze przed porodem, ze wybralismy dla chlopca imie jan, a dla dziewczynki lena lub anna big_grin co tydzien dostawalismy nowa liste fantastycznych imion, ktore moglibysmy nadac naszym dzieciom, zamiast tych BEZNADZIEJNYCH... nie docieralo do niej, ze jestesmy zupelnie zdecydowani i nie ma dyskusji smile
            ... w drugiej ciazy juz nie popelnilismy tego bledu i o imeiniu dowiedzieli sie po porodzie! a moja rodzina to nawet sporo po, bo dzwonil do nich moj maz i z przejecia zapomnial powiedziec, ze synek i jak ma na imie smile potem dzwonilam ja, bylam pewna, ze juz wiedza co i jak i tez nic nie wspominalam...
            ... a oni sie "bali" zapytac, hehe tongue_out


            > > oczywiscie troche rzeczy mi sie tez nie podoba tongue_out
            >
            > a jest miejsce, w którym Ci się wszystko podoba? tongue_out

            pewnie jest...
            ... ale jeszcze go nie znalazlam tongue_out

            choc pewnie jakims dunskim wybrzezem bym sie latwo zadowolila... rozmarzylam sie...
            • paula.anna Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 14:59
              kura17 napisała:

              > > mnie komentarze też raczej nie wzruszają. chyba że są wyjątkowo wredne, n
              > a nisk
              > > im poziomie, ale to o osobie je wypowiadającej świadczy, nie o imieniu mo
              > jego dziecka tongue_out
              >
              > no ale wlasnie tutaj bym sie sprzeczala!
              > to znaczy tak - obiektywnie to swiadczy o wyrazajacym zdanie, nie o imieniu - z
              > goda. ale dzieci sa w wielkiej mierze ksztaltowane przez przyklad rodzicow i je
              > sli rodzice wyrazaja sie o jakims imieniu (czy czymkolwiek innym!) pogardliwie,
              > to dzieci to wylapuja i czesto zachowuja sie tak samo! dlatego wlasnie takie z
              > achowanie moze byc grozne. i dlatego protestuje (troszeczke) wink

              no ja założyłam, że dyskusja dotyczy forum....
              albo poglądów ogólnie
              a nie tego, czy rodzice jadowite wink komentarze przy dzieciach wypowiadają. bo to i mnie się nie podoba

              > a druga sprawa to osoby o wrazliwszej, niz nasza, konstrukcji psychicznej, ktor
              > e autentycznie przejmuja sie takimi uwagami. je na uwadze tez miec trzeba smile

              twardym trzeba być, nie miętkim! jak mówi ktoś, ale nie pamiętam kto wink

              jeśli uwagi są "na poziomie" (np imię trochę nie w moim stylu, ale ważne, że Tobie się podoba wink, to raczej nie powinny ranić
              a te nie na poziomie to wiadomo, nie powinno ich być
              • kura17 Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 15:19
                > no ja założyłam, że dyskusja dotyczy forum....
                > albo poglądów ogólnie
                > a nie tego, czy rodzice jadowite wink komentarze przy dzieciach wypowiadają. bo t
                > o i mnie się nie podoba

                no ale poniekad to sie laczy z soba, nie sadzisz? jesli ktos pozwala sobie na jadowite komentarze, czy wysmiewanie na forum, to dosc latwo jest uwierzyc, ze na podobne komentarze pozwala sobie w domu, przy dzieciach. no chyba, ze ktos uzywa forum jako wentyla bezpeiczenstwa wink ale wtedy komentarze maja pewnie inny wydzwiek.

                przeciez i do dzieci mozna jakies imie/kolor/fryzure/cokolwiek skomentowac, wazne jest jak to robimy i jakie sami mamy podejscie do tematu. ja naprawde bardzo rzadko odczuwam do kogos/czegos pogarde, obrzydzenie, czy inne silne negatywne uczucia. i dlatego czasem dziwi mnie, jak duzo takich opini i wypowiedzi mozna znalezc w necie. moze to wina mojego "nudnego" charakteru, dalekiego od rozemocjonowania, tak samo negatywnego, jak pozytywnego (tak samo czesto chyba "nienawidze", jak "uwielbiam").


                > twardym trzeba być, nie miętkim! jak mówi ktoś, ale nie pamiętam kto wink

                a tu sie nie zgodze wink takie wezwanie to mozna so SAMEGO SIEBIE stosowac, ale nie do innych wink wedlug mnie, oczywiscie, hehe...
                • quasi.modo Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 15:40
                  kura17 napisała:

                  > ja naprawde bardzo rzadko odczuwam do kogos/czegos pogarde, obrzydzenie, czy inne silne negatywne uczucia. i dlatego czasem dziwi mnie, jak duzo takich opini i wypowiedzi mozna znalezc w necie.

                  Mam podobnie i całe życie się zastanawiam, kim są ci ludzie plujący jadem na sieci, bo ja takich w realu nie znam. Pewnie jestem naiwna.

                  Na szczęście (lub może raczej niestety) na forum o imionach poziom trucizny i tak jest umiarkowany.
    • Gość: Pola Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d IP: *.dynamic.chello.pl 10.05.11, 12:44
      Myślę, że nie byliby wyśmiewani, bo ile osób w Polsce słyszało o Janu Sebastianie Bachu? Te które słyszały raczej nie miałyby powodu się wyśmiewać, bo i czemu? To już bardziej dziwiliby synowie o imionach Wolfgang i Amadeusz, bo rzadziej spotyka się w "realu" te imiona. smile
      • aneladgam Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 15:16
        Gość portalu: Pola napisał(a):

        > Myślę, że nie byliby wyśmiewani, bo ile osób w Polsce słyszało o Janu Sebastian
        > ie Bachu? Te które słyszały raczej nie miałyby powodu się wyśmiewać, bo i czemu
        > ? To już bardziej dziwiliby synowie o imionach Wolfgang i Amadeusz, bo rzadziej
        > spotyka się w "realu" te imiona. smile

        o Janu Sebastianie to chyba faktycznie niewiele tongue_out
        o Janie Sebastianie zdecydowanie więcej tongue_out

        no i nie rób z nas kompletnych debili, jednak tych czołowych klasyków się kojarzy uncertain
        • kura17 Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 15:22
          > o Janie Sebastianie zdecydowanie więcej tongue_out

          no widzisz, a niemcy nie slyszeli wink
          przez chwile sie nawet zastanawialam "za kogo ja wyszlam???", gdy moj maz patrzyl na mnie tepym wzrokiem tongue_out a szkoda, ze sie nie zgadza, bo - wedlug mnie - fajny zart slowny. chlopcy tez juz zauwazyli, ze jeden ma bardzo krotkie imie, a drugi bardzo dlugie, w ktorego sklad wchodzi imie brata smile

          choc na codzien i tak ich zdrabniamy
          • quasi.modo Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 15:53
            kura17 napisała:

            > > o Janie Sebastianie zdecydowanie więcej tongue_out
            >
            > no widzisz, a niemcy nie slyszeli wink

            W ramach zamiłowania do imiennictwa muszę, bo się uduszę: w przypadku Bacha Jan wziął się od Johanna a nie Johannesa. Zdaje się, że to jest to samo imię, ale Johannes jest bardziej pierwotny. Niemniej jednak, kompozytor nazywał się Johann Sebastian.
            • kura17 Re: no to ja chyba okropnie wtopilam z imionami d 10.05.11, 17:48
              > W ramach zamiłowania do imiennictwa muszę, bo się uduszę: w przypadku
              > Bacha Jan wziął się od Johanna a nie Johannesa. Zdaje się, że to jest to samo
              > imię, ale Johannes jest bardziej pierwotny. Niemniej jednak, kompozytor
              > nazywał się Johann Sebastian.

              masz oczywiscie racje! nie wiem, skad mi sie ten johannes wzial! moze dlatego, ze moj syn ma takiego kumpla w sasiedztwie i jakos sie zafiksowalam na imieniu! wink

              moja wina!

              i jesli o mnie chodzi, to szczerze powiem, ze mnie poprawic mozna zawsze i wszedzie, jesli ktos mysli, ze cos zle napisalam, nie trzeba "musiec" wink ani sie nie obrazam, ani nie zloszcze - wrecz przeciwnie - chetnie ucze sie nowych rzeczy.
              • miss.swiss OT 10.05.11, 19:13
                Cześć Kura,

                pamiętam Cię z forum Polcafe, zastanawiałam się, co u Ciebie.
                A tu się okazuje, że jesteś już mamą dwóch synków.
                Gratulacje!

                Pozdrawiam
                dawna Agi40
                • kura17 Re: OT 11.05.11, 10:10
                  > pamiętam Cię z forum Polcafe, zastanawiałam się, co u Ciebie.
                  > A tu się okazuje, że jesteś już mamą dwóch synków.
                  > Gratulacje!

                  dziekuje za gratulacje smile synkowie maja 6 i 3 lata, jak ten czas leci...
                  jakos nie udalo mi sie zagrzac miejsca na polcafe, chyba w zlym momencie tam trafilam - bylo to wtedy forum bardzo zzyte, sporo znajomosci prywatnych i przyjazni, a ja sie nie potrafilam polapac, kto jest kto wink milo, ze ktos mnie zapamietal!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.