W moim miejscowym Wnśu nie było nic ciekawego (no, może poza Amandą z przekomicznym nazwiskiem spożywczym

). Ale właśnie to rzuciło mi się w oczy - SKARLET. Do owej Skarlet (rodzice oczywiście Polacy) nazwisko-rzeczownik. Brzmiało to załóżmy jak Skarlet Tłuczek, przy czym nazwisko oznacza, że tak powiem "coś" prawnego

Generalnie, tak czy siak, zestaw po pierwsze komiczny, a po drugie taki, że nie wiadomo, czy to chłopiec czy dziewczynka.
Mam pytanie - czy sądzicie, że rodzicom uda się zarejestrować Skarlet w urzędzie? Już nawet nie chodzi o to, że spolszczone. Ale przecież nie pozwala na odróżnienie płci dziecka. No i jak Wam się owa Skarlet widzi ?