Gość: Maria K IP: 94.75.127.* 16.02.12, 12:28 Podoba mi się to imię, ale tyle się naczytałam, żeby nie nadawać imion wujkowatych, że nie wiem. Wielu chłopaków z mojego pokolenia ma na imię Tomasz, czy mały Tomek będzie odbierany wujkowato ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aneladgam Re: Tomek wujkowate ? 16.02.12, 12:30 Tomek jest na tyle popularny w każdym pokoleniu, że raczej uniknie "wujkowatości", tak mi się wydaje Odpowiedz Link Zgłoś
iceland.3 Re: Tomek wujkowate ? 16.02.12, 12:58 Piekne imię. Tomek , Tomasz to imię które zawsze jest na czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
luska.s Re: Tomek wujkowate ? 16.02.12, 13:41 Tomek jest dla mnie imnieniem ponadczasowym tak samo jak Piotr cy Michał Odpowiedz Link Zgłoś
quasi.modo Re: Tomek wujkowate ? 16.02.12, 14:02 luska.s napisała: > Tomek jest dla mnie imnieniem ponadczasowym tak samo jak Piotr cy Michał Rzadko, bo rzadko, ale czasem musze sie zgadzic z Luska.s. Co nie zmienia faktu, ze dla mnie Tomasz jest po prostu zbyt oklepany i ja bym nie nadala. Jesli jednak Tobie sie podoba, to wujkowatosci nie ma sie raczej co obawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
chce_bobo Re: Tomek wujkowate ? 16.02.12, 13:45 dla mnie Tomasz to klasyka klasyki Zawsze na czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
wyczyny Re: Tomek wujkowate ? 16.02.12, 14:30 wedlug mnie nie, poza tym imie to powraca do łask i rodzi się coraz więcej Tomków Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madzia Re: Tomek wujkowate ? IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.12, 14:51 Tomasz, Tomek, Tomuś, Tomcio, Tomi... moje ulubione imię męskie )) Mam nadzieję, że jakaś moda nie nastanie.... bo jak mi się trafi syn.. to nie chciałabym by był jednym z wielu... Odpowiedz Link Zgłoś
olinininka Re: Tomek wujkowate ? 16.02.12, 15:24 Imię samo w sobie ok. Znam samych fajnych Tomków. Obecnie trochę zapomniane, ale nigdy nie kojarzyło mi się ,,wujkowato". Wolałabym mieć obecnie Tomka niż Jakuba, Piotra, Jana, Stasia czy Franka te imiona wśród dzieci są bardziej powszechniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
domi_33 Re: Tomek wujkowate ? 16.02.12, 15:41 mi osobiście zawsze się będzie kojarzyć z nicponiem Tomaszkiem z 'nocy i dni'. ale co do tematu to wujkowate nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Tomek wujkowate ? 21.02.12, 17:16 Domi_33 napisała: > mi osobiście zawsze się będzie kojarzyć z nicponiem Tomaszkiem z 'nocy i dni'. Mnie bardziej z Tomkiem Wilmowskim. Przemądrzały był trochę, ale ogólnie w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa2 Re: Tomek wujkowate ? 16.02.12, 17:25 Nie uważam tego imienia za wujkowate. Odpowiedz Link Zgłoś
florianne Re: Tomek wujkowate ? 16.02.12, 17:51 Podoba mi się to imię , i według mnie nie będzie odbierane wujkowato . Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Tomek wujkowate ? 16.02.12, 20:18 Uważam, że trochę wujkowate, mimo że nie wyszło całkiem z mody. Poza tym śmiertelnie nudne. A może Tobiasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria K Re: Tomek wujkowate ? IP: 94.75.127.* 17.02.12, 11:43 Dziękuję za wypowiedzi. Cieszę się, że jest to imię dobrze odbierane, bo o to mi chodzi. Chcę dla synka imię klasyczne, odbierane pozytywnie przez ogół - nawet jeśli trochę nudne dla kogoś Tobiasz nie podoba mi się, bo jest zbyt dziwne. Moja koleżanka dała swojemu synkowi na imię Teodor - ładnie, ale potem spacerując po parku usłyszałyśmy, jak pan woła do pieska : teodorku! A nigdy nie słyszałam, żeby pies wabił się ania, czy piotruś (chociaż wiadomo różnie bywa) Koleżanka proponowała mi Tymka, że niby podobnie brzmi, ale oryginalniej. Druga z kolei wspominała o Augustynie, że można skracać do Tynka. Ale ja chyba tak nie chcę Odpowiedz Link Zgłoś
jagnaborynowa Re: Tomek wujkowate ? 17.02.12, 12:20 Ponadczasowe jak dla mnie imię. Znam rówieśników - panowie przed czterdziestką, dwudziestoparolatków i kolegów mojej ośmioletniej córki. Natomiast nigdy się nie spotkałam z Tomkami starszymi... Dla mnie wujkowato - dziadkowatymi imionami są Stanisław, Jan, Wojciech, Antoni (imiona które przecież wróciły!), a także Ryszard czy Zdzisław. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Tomek wujkowate ? 17.02.12, 19:53 jagnaborynowa napisała: > Ponadczasowe jak dla mnie imię. Znam rówieśników - panowie przed czterdziestką, > dwudziestoparolatków i kolegów mojej ośmioletniej córki. Natomiast nigdy się n > ie spotkałam z Tomkami starszymi... To znaczy, że nie jest ponadczasowe. Nota bene, znam dwóch 50-letnich Tomaszów, ale w ich pokoleniu i wczesniej to imię bylo nieczęste. Odpowiedz Link Zgłoś
dalenia Re: Tomek wujkowate ? 18.02.12, 15:50 Serio? Mam w rodzinie 50-letniego Tomasza i myślałam, że to było raczej dość popularne imię w tamtym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Tomek wujkowate ? 18.02.12, 16:57 Był przeskok popularności - lata 40. 5 624 nadań, lata 50. - 18 826, a lata 60. - 64 317. Należy sądzić, że na początku lat 60 liczba nadań była bliższa przeciętnej w końcy lat 50. Szczyt nadań to lata 70. - 198 654 nadań. Odpowiedz Link Zgłoś
jagnaborynowa pytanie do Gaudencji 18.02.12, 18:13 Gaudencjo, pisałaś o statystyce nadań imienia Tomasz w poszczególnych dziesięcioleciach. Czy możesz mi napisać jaka była "nadawalność" imienia Wiktor w tych że dziesięcioleciach? Mój trzytygodniowy synek tak ma na imię - ja znałam tylko jednego Wiktora, urodzonego zresztą na początku XX wieku, albo i pod koniec XIX (mój cioteczny dziadek). No i teraz chodzi jeden Wiktor do klasy z moją córką. Wiem, że teraz imię Wiktor jest dość popularne (w pierwszej 20 jakoś), ale jestem ciekawa jak to było wcześniej... Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Wiktor 18.02.12, 18:29 Ależ proszę: do 1920 r. - 5 279 lata 20. - 6 181 lata 30. - 5 646 lata 40. - 5 563 lata 50. - 5 725 lata 60. - 2 225 lata 70. - 2 200 lata 80. - 4 008 lata 1990-1994 - 1 533. Dla porównania, najczęściej nadawanym imieniem męskim w roku 1980 był Marcin (w roki 1990 był na 6. miejscu) i w całych latach 80. odnotował on 196 913 nadań. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Tomek wujkowate ? 17.02.12, 19:52 Kot koleżanki wabił się Tomasz, jeśli Cię to interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Tomek wujkowate ? 17.02.12, 19:54 Gość portalu: Maria K napisał(a): > Koleżanka proponowała mi Tymka, że niby podobnie brzmi, ale oryginalniej. Druga > z kolei wspominała o Augustynie, że można skracać do Tynka. Ale ja chyba tak n > ie chcę Zawsze możesz sie zdecydować na Tomisława, BTW Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Tomek wujkowate ? 21.02.12, 18:59 Maria K napisała: > Moja koleżanka dała swojemu synkowi na imię Teodor - ładnie, ale potem space > rując po parku usłyszałyśmy, jak pan woła do pieska : teodorku! > A nigdy nie słyszałam, żeby pies wabił się ania, czy piotruś Myśmy mieli Kubę, szwagier ma Borysa, znałem też Kajtusia, Bartka, Dianę, Tobiego i dwie Misie, jako też jednego Ramzesa. A tak przy okazji praprapraprapradziadek św. Józefa miał na imię Azor (Mat. 1:13) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba133 Re: Tomek wujkowate ? 17.02.12, 13:25 bardzo ładne imię, ponadczasowe i nie jest jakoś mega popularne teraz, nadawaj śmiało Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Re: Tomek wujkowate ? IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 17.02.12, 20:05 Dla mnie to imię jest oklepane, zwyczajne, nudne i uważam, że może być odbierane "wujkowato". Osobiście wolałabym Tobiasza niż Tomasza. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Tomek oklepane? 21.02.12, 17:14 Od lat w trzeciej dziesiątce (przynajmniej w Warszawie), nie przesadzajmy z tym oklepem. Nawiasem mówiąc imię mojego ulubionego apostoła. Facet powiedział głośno to, co pewnie reszta towarzystwa myślała, ale bali się zapytać. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Tomek oklepane? 21.02.12, 19:51 a_weasley napisał: > Od lat w trzeciej dziesiątce (przynajmniej w Warszawie), nie przesadzajmy z tym > oklepem. Od jak wielu? I własnie oklepane do bólu. Nie kilka ostatnich lat o tym decyduje, tylko -dzieści, albo -dziesiąt, dzięki ktorym Tomasz jest 6 co do częstości imieniem męskim w populacji. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Zależy z której strony klepać 22.02.12, 18:35 Gaudencja napisała: > Od jak wielu? Od ośmiu na pewno, a co dawniej, to pewnie wiesz lepiej ode mnie. W istocie nie pamiętam, kiedym ostatni raz spotkał jakiegoś małego Tomka. > I własnie oklepane do bólu. Nie kilka ostatnich lat o tym decyduje, > tylko -dzieści, albo -dziesiąt, Wszystko zależy od definicji. Ja dla potrzeb takich rozważań patrzę raczej na ogół dzieci, a nie na ogół obywateli. Być może > Tomasz jest 6 co do częstości imieniem męskim w populacji. ale ósmy jest Józef, a po stronie żeńskiej szósta jest Krystyna przed Barbarą. Faktycznie oklepane imiona Za to wcale nie jest wedle takiej definicji oklepany Mateusz (miejsce 25), Jakub (38), a tym bardziej Julia (poza pierwszą 50 imion żeńskich). więcej Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Zależy z której strony klepać 23.02.12, 00:50 a_weasley napisał: > Od ośmiu na pewno, a co dawniej, to pewnie wiesz lepiej ode mnie. > W istocie nie pamiętam, kiedym ostatni raz spotkał jakiegoś małego Tomka. Ja znam/słyszałam o kilku. > > I własnie oklepane do bólu. Nie kilka ostatnich lat o tym decyduje, > > tylko -dzieści, albo -dziesiąt, > > Wszystko zależy od definicji. Ja dla potrzeb takich rozważań patrzę raczej na o > gół dzieci, a nie na ogół obywateli. Być może > > > Tomasz jest 6 co do częstości imieniem męskim w populacji. > > ale ósmy jest Józef, a po stronie żeńskiej szósta jest Krystyna przed Barbarą. > Faktycznie oklepane imiona Tak, bardzo oklepane. Józefów i Krystyn jest jak mrówków. > Za to wcale nie jest wedle takiej definicji oklepany Mateusz (miejsce 25), Jaku > b (38), a tym bardziej Julia (poza pierwszą 50 imion żeńskich). Faktycznie. W moim odbiorze oklepane są te imiona, które osłuchały mi się do bólu, czyli imiona popularne i zwłaszcza bardzo popularne w moim i wcześniejszych od mojego (ale żyjących w czasach mojego świadomego funkcjonowania) pokoleń. Krystyna i Józef - jak najbardziej. Natomiast nie są oklepane - mimo bardzo dużej popularności w najmłodszym pokoleniu - te imiona, które nie zdązyły mi się osłuchać, czyli Mateusz i Julia. Nie mam bowiem częstej styczności z nastolatkami i młodszymi dziećmi, z wyjątkiem grona kolegów i koleżanek mojego syna. Myślę, ze odbierałabym je jako oklepane, gdybym była o pokolenie młodsza. Odpowiedz Link Zgłoś
zabulin a nawet jesli oklepane, to co z tego??? 22.02.12, 14:55 Niektórzy na tym forum maja obsesję na tym tle. Zeby tylko imie nie bylo zbyt popularne. Bo co? Bo będzie jedną z 5 Anek, jednym z 6 Jakubów. Smutne, bo osoby którą tak bardzo chca mieć/nadawać dzieciom oryginalne imiona chyba nie wiedza ze z tłumu można wyrozniać sie nie tylko poprzez imię. Przykre jesli tylko imie ich wyróznia. To za mało, można miec bardzo oryginalne i rzadkie imię a pozostac szarakiem. Widac niektórzy rozpaczliwie chca byc zauważalni a innego sposobu nie widza Ilu wybiitnych ludzi ma oklepane imiona, w niczym im to nie przeszkodziło Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: a nawet jesli oklepane, to co z tego??? 22.02.12, 15:21 Tu nie chodzi o wyróżnianie się z tłumu tylko o praktyczne życie. Miałam przyjemnośc być jedną z 11 osób o tym samym imieniu, w 30-osobowej grupie. Dla mnie Tomasz jest tak oklepany, że stracił cały urok, znam chyba ze 20 Tomków. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: a nawet jesli oklepane, to co z tego??? 23.02.12, 00:43 zabulin napisała: > Niektórzy na tym forum maja obsesję na tym tle. > Zeby tylko imie nie bylo zbyt popularne. > Bo co? > > Bo będzie jedną z 5 Anek, jednym z 6 Jakubów. Jeśli o mnie chodzi, to bo: ziewać mi się chce, jak je słyszę i nie widzę w nim nic pięknego. Tylko tyle i aż tyle. > Smutne, bo osoby którą tak bardzo chca mieć/nadawać dzieciom oryginalne imiona > chyba nie wiedza ze z tłumu można wyrozniać sie nie tylko poprzez imię. > Przykre jesli tylko imie ich wyróznia. Smutne są, że niektórzy nie rozumieją, że wyróżnianie kogoś nie jest jedynym celem nadania imienia. Można takie a nie inne imię nadawać z tysiąca powodów. Na przykład dlatego, ze jakieś imię się komuś podoba w odróżnieniu od innych, które mu się nie podobają. A najsmutniejsze jest IMO wybieranie dla dziecka imienia, które rodzica nie zachwyca, tylko z tego powodu, żeby dziecko nie wyrózniało się z tłumu. Odpowiedz Link Zgłoś
zabulin Re: a nawet jesli oklepane, to co z tego??? 24.02.12, 12:00 Jeśli o mnie chodzi, to bo: ziewać mi się chce, jak je słyszę i nie widzę w nim > nic pięknego. Tylko tyle i aż tyle. Oczywiście, rozumiem osobiste odczucia. To jest powód. Mnie np.no może nie ziewać, ale śmiać mi się chce jak słysze niektore polecane przez ciebie imiona. Z drugiej strony rozumiem, z twoim imieniem trzeba jakoś sie pocieszać, ze oryginalne, ciekawe, interesujące... Smutne są, że niektórzy nie rozumieją, że wyróżnianie kogoś nie jest jedynym ce > lem nadania imienia. Można takie a nie inne imię nadawać z tysiąca powodów. Na > przykład dlatego, ze jakieś imię się komuś podoba w odróżnieniu od innych, któr > e mu się nie podobają. Owszem, smutne. Jeszcze smutniejsze jest to, że niektórzy nie rozumieją słowa pisanego. Nawet tego pisanego przez siebie. Sorry, ale wielokrotnie ktoś tu pyta o opinię nt imienia. Jesli nie jest to imię z "ogona"listy popularności, tylko miesci się w pierwszej 20 tce z reguły odpowiadasz (nie tylko ty): "Nieładne, bo popularne/ zbyt popularne/oklepane" To daje pelne prawo przypuszczać, że wg ciebie sama popularność przesadza o tym, ze imię jest nieładne. A nie to że dla ciebie jest po prostu niefajne, bo ci się nie podoba. Piszesz, ze jest "be", BO jest popularne. A najsmutniejsze jest IMO wybieranie dla dziecka imienia > , które rodzica nie zachwyca, tylko z tego powodu, żeby dziecko nie wyróznia > ło się z tłumu. Nie wiem, nie znam takich. Dla mnie jeszcze smutniejsze jest to, ze ludzie o dziwacznych imionach pocieszają siebie krytykując wszystko co jest nieco mniej dziwaczne Odpowiedz Link Zgłoś
dalenia Re: a nawet jesli oklepane, to co z tego??? 24.02.12, 17:09 zabulin napisała: > Dla mnie jeszcze smutniejsze jest to, ze ludzie o dziwacznych imionach pociesz > ają siebie krytykując wszystko co jest nieco mniej dziwaczne A ludzie o popularnych imionach pocieszają siebie krytykując wszystko, co jest nieco bardziej oryginalne - to działa w obie strony, Zabulin. Odpowiedz Link Zgłoś
zabulin Re: a nawet jesli oklepane, to co z tego??? 28.02.12, 13:35 A ludzie o popularnych imionach pocieszają siebie krytykując wszystko, co jest > nieco bardziej oryginalne - to działa w obie strony, Zabulin. O imionach lubię czytać, słuchac,. Zagladam tu czesto. Rożne ludzie mają poglądy, rozne gusta. Normalne. Ale impertnencja gaudencji i jej nachalne krytykowanie wszystkiego co popularne jest az meczace i nuuuudne. Nie przepusci okazji, zeby wytknać, ze "to jest brzydkie BO popularne" A najgłupsze jest to, że pisze ona że imiona z pierwszej 20 tki są oklepane do bólu i przez to nudne, a sama do ZNUDZENIA powtarza jedno i to samo, w kazdym watku który dotyczy imienia popularniejszego niż Baltazar. Krytykować nudne i byc nudnym??? Toz to zwyczajna głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
olianka Re: a nawet jesli oklepane, to co z tego??? 29.02.12, 08:15 Zabulin, zamilcz proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
zabulin Re: a nawet jesli oklepane, to co z tego??? 29.02.12, 10:36 Cóz cię tak bulwersuje, olianko? Prawda? Nie spodziewam sie obiektywnego podejscia do tematu. Wszak to wasza psiapsióła. Prosisz mnie o zamilkniecie. Poczytaj proszę wypowiedzi szacownej g..... i popros ją o to samo. Zobacz jak pokazuje swe prawdziwe oblicze. Jaka jest zwistna i złośliwa TYLKO DLATEGO, ze ktos śmie skomentowac jej nachalne i niegrzeczne krytykowanie wszystkiego co popularne. jej może się nie podobac popularne imię, a mnie sposób w jaki je krytykuje. Gdybyście wysilily sie na odrobinę obiektywizmu, inaczej byś reagowała. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: a nawet jesli oklepane, to co z tego??? 24.02.12, 18:36 zabulin napisała: > Oczywiście, rozumiem osobiste odczucia. To jest powód. Mnie np.no może nie ziew > ać, ale śmiać mi się chce jak słysze niektore polecane przez ciebie imiona. No to się śmiej, podobno śmiech to zdrowie. Nikt ci tego nie zabrania. > Z drugiej strony rozumiem, z twoim imieniem trzeba jakoś sie pocieszać, ze oryg > inalne, ciekawe, interesujące... Kochaneńka, to że ty nie cierpisz swojego imienia (zresztą doskonale to rozumiem w twoim przypadku), nie oznacza, że musisz swoje nieszczęście projektować na innych. Ja swoje imię bardzo lubię i w odróżnieniu od ciebie pociechy nie potrzebuję, a za to nudzą mnie piosenki, które już znam za dobrze - tak już mam i tyle. > Jesli nie jest to imię z "ogona"listy popularności, tylko miesci się w pierwsze > j 20 tce z reguły odpowiadasz (nie tylko ty): > > "Nieładne, bo popularne/ zbyt popularne/oklepane" Imiona z pierwszej 20-tki są już faktycznie do bólu osłuchane (i nie rozumiem, co w tym kogo zaskakuje), a zatem nudne i bez uroku, a imiona, które spopularyzowały się teraz, będą takimi dla naszych dzieci. > A najsmutniejsze jest IMO wybieranie dla dziecka imienia > > , które rodzica nie zachwyca, tylko z tego powodu, żeby dziecko nie wy > róznia > > ło się z tłumu. > > Nie wiem, nie znam takich. Choćby poczytaj forum - ile osób wybiera imiona nie takie, jakie im się podobają, tylko "bezpieczne" i jedyne, co je interesuje, to dalsze zwiększanie poziomu bezipeczeństwa. Był też wątek na temat imienia, które się foremkom podoba, ale na które by się nie odważyły. Odpowiedz Link Zgłoś
zabulin Re: a nawet jesli oklepane, to co z tego??? 28.02.12, 13:27 Kochaneńka, to że ty nie cierpisz swojego imienia ( > zresztą doskonale to rozumiem w twoim przypadku), Rozumiesz to w moim przypadku, a nawet nie wiesz jak mam na imię. Zapewniam cię, ze obiektywnie rzecz ujmując ładniejsze od twojego. na twoim miejscu raczej bym sie nie chwaliła imieniem. nie oznacza, że musisz swoje > nieszczęście projektować na innych. Ja swoje imię bardzo lubię i w odróżnieniu > od ciebie pociechy nie potrzebuję, a za to nudzą mnie piosenki, które już znam > za dobrze - tak już mam i tyle. Nie, ja nie jestem nieszczesliwa ze swoim imieniem. Nie lubie go, owszem, ale nie pocieszam się jak ty, że wszystko co oryginalne lepsze od popularnego. Jesteś zywym dowodem na to, ze nie. Zbyt nachalnie podkręslasz, ze lepsze oryginalne badziewie od popularnego ale ładnego imienia. Krzyk skrzywdzonego. gdybys rzeczywiście akceptowala swoje imie nie byłabyś tak wrogo nastawiona do wszystkiego cio popularne. Zachowujesz się jak typowe wyszydzane dziwadło. Moim zdaniem sa imiona piękne i popularne oraz piekne i oryginalne/rzadkie zarazem. Ty skreslasz wszystko co popularne. Ziewac si sie chce, bo cos jest oklepane. tak myslalam, ze ciągle masz lekko otwartą buzie, zgadza się ? Narzucasz innym swój tok myslenia. Ciagle podkreslasz, że popularność działa im minus. Nie rozumiesz, ze nie dla wszystkich. Jak widac oryginalne imię nie idzie w parze z intelektem. Znam przynajmniej 6 Anek lotniejszych od ciebie, dzecinko. Lepiej byc jedną z 10 Kasiek i miec odrobinę intlektu i empatii niz zahukanym dziewczeciem o dziwacznym i brzydkim imieniu, które na siłe pragnie przekonac wszystkich że jest piękne bo oryginalne. Więcej wiary w siebie to ci nie będa przeszkadzac popularne imiona. Choćby poczytaj forum - ile osób wybiera imiona nie takie, jakie im się podobaj > ą, tylko "bezpieczne" i jedyne, co je interesuje, to dalsze zwiększanie poziomu > bezipeczeństwa. Był też wątek na temat imienia, które się foremkom podoba, ale > na które by się nie odważyły. Ty sobie poczytaj forum. Wiele osob lubi tu imiona rzadkie, ale nie "jada" po wszystkim co popularne, tylko dlatego że jest popularne. Rozumiesz róźnice, perełeczko? Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: a nawet jesli oklepane, to co z tego??? 28.02.12, 22:16 zabulin napisała: > [i]Kochaneńka, to że ty [url=https://forum.gazeta.pl/forum/w,12924,122677905,122 > 809 > > 557,Re_IGA_czy_naprawde_takie_dziwne_.html]nie cierpisz swojego imienia[/ > url] ( > > zresztą doskonale to rozumiem w twoim przypadku), [/i] > > Rozumiesz to w moim przypadku, a nawet nie wiesz jak mam na imię. Jak to nie? > Zapewniam cię, ze obiektywnie rzecz ujmując ładniejsze od twojego. na twoim mie > jscu raczej bym sie nie chwaliła imieniem. Nie będę wiele komentować - IMO różnica jest druzgocąca na niekorzyść twojego imienia, ale nie będziemy się przeciez licytować - a zwłaszcza nie zamierzam dyskutować z samozwańczą posiadaczką jedynej obiektywnej wiedzy na temat urody imion. Nie jestem lekarzem na tego typu przeświadczenia, sa od tego inni profesjonaliści z odpowiednią specjalizacją. > nie oznacza, że musisz swoje > > nieszczęście projektować na innych. Ja swoje imię bardzo lubię i w odróżn > ieniu > > od ciebie pociechy nie potrzebuję, a za to nudzą mnie piosenki, które już > znam > > za dobrze - tak już mam i tyle. > > Nie, ja nie jestem nieszczesliwa ze swoim imieniem. Nie lubie go, owszem, ale n > ie pocieszam się jak ty, że wszystko co oryginalne lepsze od popularnego. No i nie dziwota, bo twoje imię oryginalne nigdy nie było - już w dniu twoich narodzin było ogromnie popularne, tyle że ciotkowate i przez cały czas swojej kariery w polszczyźnie - sezonowe, niczym dzisiejsza Lena albo Nadia. Reszty tych żałosnych wypocin na temat tego, ze w rzeczywistości nienawidzę tego imienia, o czym mnie dopiero zabulin raczyła poinformować prawie w czterdziestej wiośnie mego nędznego żywota (wcześniej byłam nie tylko skrzywdzona imieniem, ale i jeszcze bardziej skrzywdzona jakims otumanieniem, które powodowało, ze bardzo lubiłam swoje imię, choć, o czym nie wiedziałam, tymczasem zabulin oświecił Pan Bóg i poinformował o jakże straszliwej prawdzie - że jest ono obiektywnie, podkreslam - obiektywnie okropne) - nie będę dalej komentować, gdyż musiałabym się wypowiadać na temat cech osobniczych konkretnej foremki, cech ujawnianych przez tę osobę już w nie pierwszej dyskusji na tym forum - a byłoby to chyba nie na miejscu. Pewna część cech jest silnie uzależniona od dziedzictwa genetycznego i to naprawdę nie czyjaś wina, że ma taki garnitur genów, a nie inny. > Moim zdaniem sa imiona piękne i popularne oraz piekne i oryginalne/rzadkie zar > azem. > Ty skreslasz wszystko co popularne. Jakże trudno ci zrozumieć, że ludzie się różnią. > Narzucasz innym swój tok myslenia. Ciagle podkreslasz, że popularność działa im > minus. Cóż, rozumiem, że o pozwolenie na wypowiadanie swojego zdania muszę zapytać zabulin i poprosić ją o zatwierdzenie treści. Jeśli treści nie będą zgodne ze zdaniem mojej drogiej, od lat już poszarzałej zabulin, będzie to niezbitym dowodem na narzucanie przeze mnie swojego zdania Rozumiem, zabulin, ze choć sama nie cierpisz swojego imienia, boli cię to, iż konsekwentnie je krytykuję; że chciałabyś choć trochę poczuć się z nim oryginalna, bo budziłaś zdziwienie, że nosząc to imię nie jesteś o co najmniej 20 lat starsza; że boli cię również i to, iż zawsze pisałam o imieniu twojego syna, że jest śmiertelnie nudne, ale wiesz, takie personalne ataki tytułem odwetu są naprawdę małostkowe. Żegnam i bez odbioru, na najbliższy czas wygaszam wątki i posty osób obecnie wyszarzonych, a zatem nie będę miała okazji przeczytać twojej odpowiedzi (czego, muszę wyznać, zupełnie mi nie żal). Odpowiedz Link Zgłoś
zabulin Re: a nawet jesli oklepane, to co z tego??? 29.02.12, 08:11 IMO różnica jest druzgocąca na niekorzyść twojego i > mienia, ale nie będziemy się przeciez licytować I najsmieszniejsze jest to, że tylko ty tak myslisz. Znów sie pocieszasz. Masz imię, które nawet nie brzmi jak imie - raczej jak nazwa środka na przeczyszczenie. IMO- baedzo do ciebie pasuje. No i nie dziwota, bo twoje imię oryginalne nigdy nie było - już w dniu twoich n > arodzin było ogromnie popularne, tyle że ciotkowate Lepiej ciotkowate - no bo skoro wyrocznia tak twierdzi, to tak jest- niż osmieszające jak twoje. Z reszty twoich wypocin będących żałosną próba bycia oryginalną i zabawną (bez rezultatu jak zwyle) wynika tylko ze jestś bezdennie g..pia. To, ze wg ciebie (= dla mnie wg zera) jest moje imię ciotkowate znaczy tyle co zeszłoroczny snieg. Wyrocznia nie jestes. Raczej żałośnie próbujesz. Jakże trudno ci zrozumieć, że ludzie się różnią. tobie to trudno zrozumieć. Gdyby nie imię nic by cię nie wyrózniło. Jesteś zwyklya sekutnicą- zlośliwa, nuuuuudna i byle jaką. nosząc to imię nie jesteś o co najmniej 20 lat st > arsza; Nie, nikt nigdy nie dziwił się że z moim imieniem nie jestem 20 lat starsza. Ale słysząc twoje na pewno dziwili się, ze nie zmienilas i pytali czemu rodzice cie nie kochali. , iż zawsze pisałam o imieniu twojego syna, że j > est śmiertelnie nudne, Nie wiem, nie kojarze co pisalas o imieniu mojego syna. Z jakiegos powodu boli cię co piszę, skoro zadajeszc sobie trud, zeby szukac moich wpisów. Zabolało cię tu i ówdzie, Wiedziałam Imie mojego syna jest wspaniałe jesli ktoś o tak szkaradnym guście je krytykuje, tym bardziej się cieszę. Założe się ze tój syncio ma na imie Baltazar albo Ambroży. Nie nudnie i szkaradnie. jak mamcia. No, kobieto z obsesją na punkcie imion w mojej rodzinie. Poszukaj lepiej. Pisąłam jeszcze o innych imionach wsród moich bliskich./ . Żegnam i bez odbioru, na najbliższy czas wygaszam wątki i post > y osób obecnie wyszarzonych, a zatem nie będę miała okazji przeczytać twojej od > powiedzi Nie wygasisz. Musialabys wygasic siebie. bardzo nadępnełam ci na odcisk, krytykujac co piszesz. Dowody? -Przeszukujesz forum wynajdując jak mam na imię ja i mój syn -Bredzisz cos o ciotkowatości, jakby kogoś interesowalo co myslisz. -Bardzo się zpaieniłas. Powiem ci jak jest. Zawsze była dzieki imieniu dziwadłem, chciałas z niego zrobic tu atut i trach. Nie udało się. Nie wmowisz nikomu, ze twoje imię jest ładne. Wmówilas sobie. Cóż, rozumiem. Z takim czymś trzeba jakoś się pocieszac. Odpowiedz Link Zgłoś
aneladgam Re: a nawet jesli oklepane, to co z tego??? 29.02.12, 10:41 > IMO różnica jest druzgocąca na niekorzyść twojego i > > mienia, ale nie będziemy się przeciez licytować > > I najsmieszniejsze jest to, że tylko ty tak myslisz wcale nie, ja też uważam, że Bożena brzmi dużo gorzej niż prawdziwe imię Gaudencji i sądząc po ilości nadań w ostatnich czasach, to większość tak sądzi Odpowiedz Link Zgłoś
zabulin Re: a nawet jesli oklepane, to co z tego??? 29.02.12, 13:58 wcale nie, ja też uważam, że Bożena brzmi dużo gorzej niż prawdziwe imię Gauden > cji Tylko, ze jako towarzystwo wzajemnej adoracji tutejszego forum zupełenie nie jestescie obiektywne. W zasadzie wsztsko jedno czy napisze cos gaudencja ty, czy olianka. jakby się czytało uedną osobe. I gdzie tu wasza uwielbiana oryginanośc. Zwykla szarówka-masówka. ja zapytalam w pracy, które imię brzydsze i 8 osób na 10 odpowiedziało ze jej. Odpowiedz Link Zgłoś
aneladgam Re: a nawet jesli oklepane, to co z tego??? 29.02.12, 14:43 nie należę do towarzystwa wzajemnej adoracji, rzadko sekunduję propozycjom gaudencji, bardziej zbliżony mam gust do olianki, choć też odległy one też rzadko się ze mną zgadzają w kwestiach imienniczych a ja akurat gust mam dość "zachowawczy", więc nie mów, że czyta się mnie jak gaudencję, bo to śmiechu warte a odbiór imion jest zawsze subiektywny, więc jak mam być obiektywna mówiąc, że jakieś imię podoba mi się mniej, a któreś bardziej? Odpowiedz Link Zgłoś
olianka Re: a nawet jesli oklepane, to co z tego??? 29.02.12, 21:57 Twierdzisz, że TWOI znajomi, których TY zapytałaś o urodę TWOJEGO imienia są obiektywni? Zabawne. Moja Teściowa nosi to samo co Ty, ale go bardzo nie lubi, często używa swojego drugiego, natomiast u przyszłej wnuczki chętnie widziałaby to noszone przez Gaudencję Odpowiedz Link Zgłoś
azyli Re: Tomek wujkowate ? 28.02.12, 12:28 Dla mnie tez Tomasz jest imieniem uniwersalnym i ponadczasowym, podobnie jak Piotr, Paweł czy Michał. Mysle ze nie staną sie sezonowo modne, bo są osłuchane. Dla mnie dyskwalifikujące byly imoina modne wlasnie w czasie nadzin dzieci, bo potem gdzie nie spojrzec bawil sie jakis mały Kuba czy Julka. Sama jestem Agnieszką ze szczytu popularnosci w latach 70. Gdziekolwiek sie nie pojawilam, w kazdej grupie spotykalam swoją imienniczkę. Mimo ze wg statystyk popularnosci Tomasz jest dosc wysoko w populacji, to wsród dzieci jest popularny, ale nie wyjątkowo, wiec wg mnie to bezpieczne imię. Mama Tomka (7,5l) Odpowiedz Link Zgłoś