Pompejanna

28.11.12, 16:25
Kolejne imię z mojego drzewa genologicznego smile Jeśli się nie mylę, to Pompejanna jest rozbudowaną wersją Pompei, która jest żeńską formą Pompejusza.
Co myślicie o tym imieniu? Pompejanna bardzo mi się podoba, ale raczej nie wykorzystam.

Pozdrawiam smile
    • annajustyna Re: Pompejanna 28.11.12, 17:10
      Bardzo pretensjonalne imie uncertain.
    • paula.anna Re: Pompejanna 28.11.12, 17:14
      Nie podoba mi się. Jakaś taka "nadmuchana"
      • dalenia Re: Pompejanna 28.11.12, 17:18
        O, fakt - taka "napompowana" smile
    • dalenia Re: Pompejanna 28.11.12, 17:17
      Wg mnie jest brzydkie. Pompeja byłaby lepsza brzmieniowo, ale znowu zbyt jednoznaczna znaczeniowo. Miałaś Pompejannę w rodzinie? To ciekawe smile
      • ksiezna_pani1 Re: Pompejanna 28.11.12, 18:00
        dalenia napisała:

        > Wg mnie jest brzydkie. Pompeja byłaby lepsza brzmieniowo, ale znowu zbyt jednoz
        > naczna znaczeniowo. Miałaś Pompejannę w rodzinie? To ciekawe smile

        Tak. Przecież napisałam, że to imię z mojego drzewa wink Ciekawa historia: urodziła się jako Pompeiana, a zamarła jako Pompejanna. Miała siostrę Fabriziane/Fabriciane (Fabrycjan(n)ę), Ludovice (wiadomo - Ludwika), Marzie (umarła jako ... Kazimiera) i Antonię (?). Ta cała gromadka została przygarnięta przez mojego krewnego (Polaka) i chyba wtedy ich imiona zostały spolszczone (w przypadku 3 pierwszych) i zmienione (w przypadku Marzi/Kazimiery). Pompejanna i Fabrycjanna wyszły za mąż za innych moich krewnych, którzy byli braćmi. Marzia/Kazimiera także została żoną Polaka. Antonia zmarła bardzo młodo. Natomiast nie wiem, co stało się z Ludwiką.
        Podobno były one córkami albo urzędnika niskiego szczebla, albo żołnierza; nie wiadomo też, kiedy dołączyły do rodziny. Ja ich historię (a raczej małą część) znam dzięki kuzynowi mojej babci, bo to on zajmuje się historią rodzinną.

        --
        "Gdyby nie było cierpienia, człowiek nie znałby swych granic, nie znałby siebie." Lew Tołstoj.
        • dalenia OT 28.11.12, 18:29
          Ale rewelacja!! smile Ja sama chciałam się kiedyś zająć moim drzewem, ale nie wiem od czego mam zacząć i jakoś tak nie mogę się zebrać.
          • olianka Re: OT 28.11.12, 18:34
            Daleniu, zaczyna się od rozmowy z najstarszą gadułą w rodzinie wink A potem to już leci. Gwarantuje, że jak zaczniesz, to nigdy nie skończysz smile
            • ksiezna_pani1 Re: OT 28.11.12, 18:44
              olianka napisała:

              Gwarantuje, że jak zaczniesz, to nigdy nie skończysz smile

              Zgadzam się smile Z mojej śp. babci była niezła gaduła smile jak zaczęła, nie mogła skończyć. Nie pamiętała wydarzeń z poprzedniego dnia/tygodnia, ale dokładnie pamiętała co wydarzyło się w 1930, a miała wtedy 5 lat wink
            • dalenia Re: OT 28.11.12, 18:57
              Eee, no niby tak, ale mnie się nie chce kurde wink A tak w sumie, to mam kilka zasłyszanych historii czy to od siostry mojej prababci, czy to od mojego pradziadka (który z imienia i nazwiska wymienia swoich kolegów z podstawówki; a ja nawet swoich nie pamiętam wink); baaa .... ja nawet mam spore dojścia przy księgach parafialnych, które są mi udostępniane, jak tylko przyjdę - ale na co mi to wszystko, jak brakuje mi porządnego kopa w tyłek? tongue_out

              Chyba zwerbuję kogoś do pomocy, co bym sama nie musiała wszystkiego ogarniać wink
              • ksiezna_pani1 Re: OT 28.11.12, 19:10
                dalenia napisała:

                ale na co mi to wszystko, jak brakuje mi porządnego kopa w tyłek? tongue_out


                Proś a będzie Ci dane wink wink
                • dasza_dm Re: OT 28.11.12, 19:46
                  Daleniu, jeśli masz dostep do ksiąg parafialnych to tylko iść i spisywać. Ja, aby dowiedzieć się czegoś o moich przodkach, musiałabym jechać na Ukrainę oraz do Filadelfii - więc mam trochę gorzej... A bardzo chciałabym stworzyć drzewo genealogiczne mojej rodziny. Teraz mam tylko tyle, ile pamięta moja babcia, czyli wiadomości o prapradziadku... i na tym się niestety kończy sad
          • ksiezna_pani1 Re: OT 28.11.12, 18:36
            Życzę powodzenia a przede wszystkim wytrwałości! smile
    • gaudencja Re: Pompejanna 28.11.12, 17:29
      Powiedziałabym raczej, że to żeński odpowiednik Pompejana. Z kolei Pompejana jako imię kobiece zostało utrwalone np. tu.
      Myślę, że gdybym miala Pompejannę w rodzinie, starałabym się ją wykorzystac. Jednak bez nawiązań rodzinnych nie zdecydowałabym się na nią.
      • ksiezna_pani1 Re: Pompejanna 28.11.12, 17:32
        gaudencja napisała:

        > Powiedziałabym raczej, że to żeński odpowiednik Pompejana. Z kolei Pompejana jako imię k
        > obiece zostało utrwalone np. tu.



        Nie wiedziałam, że istnieje też Pompejan smile Swoją drogą, imię godnę uwagi smile Dziękuje za informację!


        > Myślę, że gdybym miala Pompejannę w rodzinie, starałabym się ją wykorzystac. Je
        > dnak bez nawiązań rodzinnych nie zdecydowałabym się na nią.

        >

        Chciałabym ją wykorzystać (brzmi dwuznacznie wink ) , ale "nakręciłam" się na inne imiona.
        • ksiezna_pani1 Koncówka "usz" i "an". 28.11.12, 18:13
          Odnoście końcówek "usz" i "an". Imiona zakończone na "usz" zostały utworzone od nazw rodów, a imiona z końcówką "an" tłumaczy się jako "należący do (rodu)...", tak czy coś pokręciłam?
    • dasza_dm Re: Pompejanna 28.11.12, 19:41
      Nie pdooba mi się. Jest taka... "napompowana".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja