Dodaj do ulubionych

do mam małych dzieci o rzadkich imionach:)

10.08.04, 10:25
Mam do Was pytanie-czy Wasze dzieci pozytywnie przyjmują swoje rzadkie imię?
Czy to,że są jedną/jednym X w przedszkolu/podstawówce jest dla nich źródłem
cierpienia czy wręcz przeciwnie-dumy?
Na forum pojawiają się opinie,że małe dzieci wolałyby być 1 z wielu,że nie
lubią swojego rzadkiego imienia.Ja dałam córce Lilianna,ale na 2-gie mocno
popularne w W-wie Maja;prawie wszyscy pozytywnie ragują na imię Lili,ale czy
w przyszłości nie będzie żałowała,że nie jest kolejną Oliwką czy Zuzką?
Mam nadzieję,że niesmilePozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gaudencja Re: do mam małych dzieci o rzadkich imionach:) 10.08.04, 11:20
      megi79 napisała:

      > Mam do Was pytanie-czy Wasze dzieci pozytywnie przyjmują swoje rzadkie imię?
      > Czy to,że są jedną/jednym X w przedszkolu/podstawówce jest dla nich źródłem
      > cierpienia czy wręcz przeciwnie-dumy?

      Myślę, że dzieci w wieku przedszkolnym są jeszcze troszkę za małe, żeby
      rozumieć szerszy kontekst imion, chyba że zostaną uświadomione przez inne
      dzieci, które zostaną uswiadomione przez doroslych. W podstawówkowym mają silną
      tendencję do identyfikacji z grupą. Dlatego najprawdopodobniej w tym wieku (nie
      znam na ten temat żadnych badań, ale tak przypuszczam) albo odnoszą się do
      swoich imion neutralnie, albo nie lubią ich (szczególnie w wieku
      podstawówkowym). Myślę, że wazna jest postawa rodziców. Jeśli dadzą dziecku
      jakąś opowiesc o ich imieniu, z którą dziecko może się identyfikować i może byc
      dumne, to odczuwa pozytywne emocje. Obserwuje też, czy my jesteśmy dumni z ich
      imienia, czy nie.

      Stosunek do rzadkiego imienia najczęściej diametralnie się zmienia w liceum i
      później, kiedy większość osób je noszacych staje sie z nich bardzo dumna, bo
      jest to coś, co je wyróżnia spośród reszty osób. Są łatwiej zapamiętywane,
      zwraca się na nie uwagę od razu, od chwili poznania itd. itp.

      Oczywiście jest jakiś odsetek osób, które nie będa akceptować swojego imienia,
      ale dotyczy to w co najmniej równej mierze osób noszących pospolite imiona.

      Pisząc to, oparłam się na moich własnych doswiadczeniach z moim rzadkim
      imieniem. Na początku odnosiłam się do niego neutralnie (w końcu dla dziecka to
      normalne, że nosi dane imie, czy jest to Wieńczysław, czy Piotruś), ale
      zdecydowanie byłam zadowolona już w przedszkolu, że nie jestem piąta Agnieszka
      i z lekka współczułam tym biedaczkom. Później zaczęłam dostrzegać w posiadaniu
      rzadkiego imienia mnóstwo dobrych stron. Tak naprawdę trzeba jeszcze odróżnić
      imiona nieco rzadsze od bardzo rzadkich, bo to też jest co innego; przy czym
      ocena rzadkości imienia jest bardzo subiektywna - co widać, kiedy się spojrzy
      na zestawienia liczbowe, które są czasem zupełnie różne od naszego intuicyjnego
      wrażenia.

      A co do mojego synka, to ma teraz 6 lat i na razie nie skarżył się; chciał
      tylko ostatnio poznać swojego imiennika, co moze być bardzo trudne, zważyszy że
      w 2001 r. były 24 osoby o tym imieniu. Na razie poczęstowałam go historią o
      praprapra... przodku, który nosił to imię, co mojego synka całkowicie
      uspokoiło. To imię jest symbolem uczestnictwa w tradycji rodzinnej i w
      rodzinie, więc myślę, że bedzie posiadał w zupełności wystarczającą na początek
      grupę identyfikacyjną.
      • aniadm Re: do mam małych dzieci o rzadkich imionach:) 10.08.04, 11:29
        A ja dorzucę doświadczenia posiadaczki bardzo popularnego imienia... smile

        Pamiętam, że w przedszkolu i podstawówce wcale mi nie przeszkadzało, kiedy
        spotykałam imienniczkę (osobiście albo w literaturze na przykład) - wręcz
        przeciwnie, byłam nawet zadowolona, że spotkałam kogoś podobnego do mnie. Takie
        wrażenie przestałam mieć pod koniec podstawówki, ale w dalszym ciągu
        imienniczki mi nie przeszkadzały. Przed maturą zaczęłam używać we wszystkich
        oficjalnych okazjach dwóch imion, głównie ze względu na popularne nazwisko
        (nadal tak robię).
        Moja cioteczna siostra wyznała niedawno dla odmiany, że mniej-więcej do liceum
        miała do mamy żal, że dała jej imię, którego nie ma nikt inny (akurat tak się
        złożyło, że nie natrafiła na żadną Marię w swoim wieku), potem jej przeszło.
        • gaudencja Re: do mam małych dzieci o rzadkich imionach:) 10.08.04, 11:32
          aniadm napisała:

          > A ja dorzucę doświadczenia posiadaczki bardzo popularnego imienia... smile

          Aniu, ja wiem, ze popierasz popularne imiona, ale megi79 zapewne orientuje się
          w tym, jak to jest mieć popularne imię. Pytała, żeby wiedzieć, jak to jest mieć
          niepopularne imię smile
          Pozdrówka smile
          Gaudencja
          • aniadm Re: do mam małych dzieci o rzadkich imionach:) 10.08.04, 11:37
            Wiem - chciałam tylko dorzucić "drugą stronę" smile
            Nie powiedziałabym, że aż popieram popularne imiona. Po prostu nie wierzę, że
            sa one najgorszą krzywdą, jaka może spotkać dziecko.
            Natomiast Lilianna wydaje mi się "w sam raz" - nie będzie się wszędzie natykać
            na imienniczki, ale też ludzie nie będą otwierać szeroko oczu ze zdziwienia.
            • gaudencja Re: do mam małych dzieci o rzadkich imionach:) 10.08.04, 11:43
              aniadm napisała:

              > Nie powiedziałabym, że aż popieram popularne imiona. Po prostu nie wierzę, że
              > sa one najgorszą krzywdą, jaka może spotkać dziecko.

              Ja też nie smile
              Ale cieszę się, że mam rzadkie imię smile

              Pozdrówka
      • megi79 Re: do mam małych dzieci o rzadkich imionach:) 10.08.04, 11:36
        Gaudencjo-dzięki za wyczerpującą odpowiedźsmile))Pocieszyłaś mnie tym,że już w
        przedszkolu byłaś zadowolona,że nie jesteś jedną z kilku.Myślę,że masz rację z
        podstawówkową
        tendencją do identyfikacji z grupą.Ale to też jest tak,że u jednych ta
        potrzeba "wtopienia się w grupę" jest silniejsza,u innych słabsza.Pamiętam z
        podstawówki np.jedyną Aldonę i jedyną Dobromiłę(Miłkę),którym nie
        przeszkadzało,że są jedne(neutralne podejście),Kaję,która b.lubiła swoje imię i
        Nadzieję,która nie znosiła swojego imienia.A tak w ogóle-to jestem ciekawa jak
        Ty masz na imię?smilePozdrawiam
      • gaudencja Re: do mam małych dzieci o rzadkich imionach:) 10.08.04, 11:40
        gaudencja napisała:

        > Stosunek do rzadkiego imienia najczęściej diametralnie się zmienia w liceum i
        > później, kiedy większość osób je noszacych staje sie z nich bardzo dumna, bo
        > jest to coś, co je wyróżnia spośród reszty osób. Są łatwiej zapamiętywane,
        > zwraca się na nie uwagę od razu,

        Dopiszę pewien przykład dot. zapamiętywania. Jestem w dosć wąskim środowisku
        zawodowym, raczej babskim. Z Krakowem były jakieś kontakty, ale dawno temu i
        mało. Jest tam kilkanaście babek; przy czym pamiętam z nich wszystkich tylko
        dwie: jedną o imieniu Honorata i jedną o wyjątkowej karnacji (Marta, ale przez
        długi czas nie pamiętałam, jak ma na imię, tylko kojarzyłam twarz). Cała reszta
        mi się zamazała w pamięci i zginęła w tłumku (małym, bo małym, ale zawsze).
        Aha, jeszcze jedna się wyróżniła zachowaniem, ale czy miała na imię Marzena,
        czy Małgorzata, czy Mariola, tego teraz juz nie mogę odtworzyć. Honoratę
        zapamiętałam od razu, kojarzę ją z wygądem i pamiętam do dziś.
    • megi79 Re: do mam małych dzieci o rzadkich imionach:) 10.08.04, 11:44
      Aniadm-ja też mam popularne imię,Małgosia,a na drugie jeszcze bardziej(Kasia).
      Zawsze w klasie trafiały się jeszcze ze dwie,a poza tym-każdy zna kilka
      Goś.Przeszkadzało mi to trochę,bo b.nie lubię jak np.ktoś mówi "Gosia
      Kowalska",a inny pyta,która to-i zaczyna się opisywanie-to ta
      gruba,chuda,wysoka,blondynka itp.A jak ktoś powie np.Noemi(była 1 u mnie na
      studiachsmile-to każdy od razu wie o kogo chodzi.Może więc lepiej ewentualnie
      trochę pocierpieć w dzieciństwie a potem przez resztę życia być zadowolonym z
      imienia-tak myślę.
      pozdrawiam
    • megi79 Re: do mam małych dzieci o rzadkich imionach:) 10.08.04, 11:47
      Aniadm-cieszę się,że uważasz Liliannę za 'w sam raz'smile))))))Właśnie takie imię
      chciałam wybrać(bo np.na jedną z propozycji męża-Idalia-wszyscy się b.dziwili).
    • smieszek Re: do mam małych dzieci o rzadkich imionach:) 10.08.04, 12:26
      Szczerze powiedziawszy nie wiem jak w przyszłości reagować będzie na swoje imię
      moja córka. Niby jest rzadkie, ale na szczęście nie jest za bardzo wymyslne.
      Przyznaję się zresztą, że razem z mężem chcieliśmy, żeby nasze dziecko miało
      oryginalne imię. Nie przepadamy za falą Julek, Wiktorii itp. (nie chcę nikogo
      urazić). Mąż również nosi rzadkie imię. Nigdy dotąd nie spotkał osoby noszącej
      takie samo imię. Twierdzi, że zawsze dobrze się z tym czuł. Fakt, raz poznany
      pozostawał w pamięci dzięki imieniu. Ja miałam już gorzej - Katarzyn w moim
      wieku trochę chodzi po tej ziemi.
      Poza tym myslę, że ludzie którzy noszą rzadkie imiona są bardzo specyficzni -
      bardzo tajemniczy i są jedyni w swoim rodzaju. Oni doskonale dają sobie radę ze
      swoim imieniem.

      Pozdrawiam

      Moja córcia Oktawia
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14472887
    • smieszek Re: do mam małych dzieci o rzadkich imionach:) 10.08.04, 12:28
      Ach! Najważniejsze - Twoja córcia ma prześliczne imię! Było na liscie tych z
      których wybieralismy imię dla nszego dziecka.

      Pozdrwiam
    • smieszek Re: do mam małych dzieci o rzadkich imionach:) 10.08.04, 12:30
      Ach! Najważniejsze - Twoja córcia ma prześliczne imię!
      Pozdrwiam
    • maja77 Re: do mam małych dzieci o rzadkich imionach:) 10.08.04, 12:59
      Pozwólcie że dołączę się do dyskusji. Co prawda moje pierwsze dziecko dopiero w
      drodze ale ja sama mam doświadczenie w tym temacie ponieważ mam na imię Sandra
      Maja. Wiem że teraz nie są wyjątkowo oryginalne imiona ale 27 lat temu budziły
      różne reakcje. Ja sama zawsze byłam z nich dumna, czy to w wieku przedszkolnym,
      czy na studiach.Otrzymywałam wiele komplementów i wystarczyło że raz się
      przedstawiłam i od razu wszyscy zapamiętywali, po prostu czułam sie wyjątkowa
      co myślę że miało duży wpływ na moją pewność siebie.Dlatego też od zawsze byłam
      zwolenniczką nietuzinkowych imion i takowe mam zamiar nadać mojemu synkowi-ale
      jakie?Z tym sie właśnie borykam.Jednakże zdaję sobie sprawe że podejście do
      własnego imienia to sprawa bardzo indywidualna i ryzykuję bo nie wiem czy mój
      synek również będzie miał w przyszłości moje podejście.Niemniej jednak, podejmę
      je.....smileGorąco pozdrawiam wszystkie forumowiczki
    • kubuspuchatek18 Re: do mam małych dzieci o rzadkich imionach:) 10.08.04, 13:11
      Sama jestem "nosicielką" rzadkich imion. Pierwsze w dzisiejszych czasach
      rzadkim już nie jest ale drugie, o tak. Pierwsze imię mam po ukochanej babci
      mojej mamy a drugie po ukochanej babci taty. W rodzinie nikogo taki wybór nie
      dziwił, aale juz poza, hmmm. "Julia Anastazja?? Widać, że bardzo lubicie
      Szekspira. A drugie to co?? Jakieś ciągoty do Rosji??"Rodzice nie tłumaczyli
      się znajomym z wybory. W koncu to ich sprawa byłą jak nazwali dziecko. Do dziś
      jestem jedyną Julką w liceum. W podstawówce i przedszkolu było podobnie.
      Jedynie w gimnazjum spotkałam swoją imienniczkę. Rok młodszą. Jestem bardzo
      wdzięczna rodzicom, że nadali mi takie a nie inne imiona. Nie dość, że tradycja
      rodzinna to jeszcze dosyć oryginalne jak na osobę osiemnastoletnią, ot cowink
    • zaino Re: do mam małych dzieci o rzadkich imionach:) 10.08.04, 14:49
      Nie martw się na zapas. Jeśli najbliższe środowisko, w którym przebywa dziecko
      np. rodzina zwraca się do malucha o rzadkim imieniu z szacunkem to dziecko jest
      zadowolone ze swojego imienia. I nawet jeśli w szkole czy gdziekolwiek indziej
      ktoś zwróci uwagę na "rzadkie" imię dziecka to teraz dochodzi do głosu to o
      czym pisałam wcześniej. Jeśli rodzice lubią imię dziecka ono też je lubi. A
      nawet jeśli maluch przeżyje kiedyś "kryzys imieniowy" to będzie krótkotrwałe.
      Podam przykład:
      Córka znajomych ma na imię Dobrochna. Na małąą mówi się Dosia. Pierwszy dzień w
      szkole, pani sprawdza obecność i wyczytuje Dobrochna X. A mała wstała i
      powiedziała "poprostu Dosia". Nauczycielka była pod wrażeniem Dosi. I wszyscy w
      szkole znają Dosię, nauczyciele, koledzy i ich rodzice. Dziecko ma siłę, którą
      dał mu dom rodzinny na odpieranie atków "ale masz imię" i radzi sobie
      doskonale.
    • gusianka Re: do mam małych dzieci o rzadkich imionach:) 10.08.04, 15:41
      Może moje dzieci Iga i Maks sa jeszcze za małe ,zeby się wypowiadać ale z
      właśnych obserwacji mogę powiedzieć że sa bardzo dumne ze swoich imion i Igula
      przedstawia sie " Jestem Igusia ale dla znajomych po prostu Iga "
      • zaino Re: do gusianka 10.08.04, 19:25
        to jest właśnie super
        • gagarin3 Re: do gusianka 10.08.04, 22:12
          Ale Iga i Maks wcale nie są oryginalnymi imionami... Znam co najmniej kilkoro
          dzieci, które je noszą smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.