gala-retka 04.05.15, 19:15 Niebawem na świat przyjdzie druga córa. Długo nie mogliśmy wymyślić imienia. Najpierw była Hania, ale sporo ich, potem Aniela, ale dramatycznie mi się kojarzy i jakoś tak bez charakteru. W końcu padło na Anastazję. Problem miałam ze skracaniem, ale do starszej i tak mówię misiu czy kocie, więc stwierdziłam, że to nie aż tak istotne. A tu kurcze niespodziewanie problem w społeczeństwie: że ruskie, że nie da się zdrabniać itd itp. Niby mam to w nosie, ale nikt nie powiedział nam, że ładnie! Najwyżej jest taktowne "aha". Frustruje mnie to, a szczególnie szwagierka, która nie ukrywa, że jej się imię nie podoba i zapytała bez obciachu, czy się nie obrażę jak nie będzie tego imienia używać!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olinininka Re: W czym problem? 04.05.15, 19:35 Szczerze ,,olej to". Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził. To Wasze dziecko i nikt a nikt nie powinien się do tego mieszać. Osobiście wszystkie Wasze typy są w moim guście. Hania, Aniela i Anastazja są fajne Ostatnio będąc w aptece spotkałam kobietę z bardzo ładną córeczką (taka mała śliczna blondyneczka z warkoczykami) I o dziwo mała miała na imię Anastazja gdy ją ujrzałam jeszcze bardziej spodobało mi się to imię. Ps Moi znajomi skracają Anastazję do Nastki lub mówią Ana. Hania też jest fajna, ale dla mnie zbyt popularna Anielkę też lubię Odpowiedz Link Zgłoś
dolcevita007 Re: W czym problem? 04.05.15, 20:14 Anastazja piekne, szwagierce odpowiedzialabym ze sie obraze. Odpowiedz Link Zgłoś
carduus Re: W czym problem? 17.06.15, 17:33 Kiedy moja siostra wybierała imię dla swojego syna, a potem córki, oba mi się nie podobały. Ale rzecz jasna nie wydziwiałam, w końcu nie mnie się miały podobać A teraz nie wyobrażam sobie, żeby Ignacy nie był Ignacym, a Rozalka Rozalką... Moje dzieci noszą imiona niestety szalenie popularne, choć Kuby udało mi się uniknąć, ale na swoją obronę mam to, że mogę sobie przypisać jakąś częśc zasługi w wykreowaniu trendu (nadawałam im je już jakiś czas temu). A szwagierka może i niepięknie się zachowała, mogłaby faktycznie nieco popracować nad formą przekazu, ale naprawdę wolałabyś, żeby Ci kłamała w żywe oczy, że "przepiękne imię" ??? Odpowiedz Link Zgłoś
angelina7-83 Re: W czym problem? 04.05.15, 20:20 Szczerze, to Twoi znajomi i rodzina mają problem I że tak powiem, to są nawet nie lekko, ale poje... (bez obrazy). Moi znajomi nadają dzieciom popularne imiona, po któryh mam odruch wymiotny i takie po usłyszaniu, którego myślę "znowu..., nuda". Jednakże w życiu im tego nie powiedziałam, zawsze kwituję stwierdzeniem "fajne". Nie chciałabym ich urazić. Poza tym, to nie moje dzieci i "lotto mi to" jak mają na imię. Tak negatywnie komentować szczęśliwej mamie mogą tylko chamy i buraki. No, ale nic na to nie poradzisz, "są ludzie i taborety, a że ktoś urodził się krzesłem" Anastazja to moje ulubione imię, numer jeden Moja prababcia miała na imię Anastazja, była bardzo ciepłą, życzliwą, mądrą i pracowitą kobietą. Wszyscy zwracali się do niej pełnym imieniem. Natomiast ja w ogóle zdrabniać imion nie lubię, jeśli już bym musiała to byłaby Nastką lub Anaszką. Hanię odrzuciłabym ze względu na popularność, która i Tobie przeszkaza. Aniela to ładne imię, jednak skoro źle Ci się kojarzy, to bym odrzuciła. Imię ma się podobać przede wszystkim Wam - rodzicom Odpowiedz Link Zgłoś
angelina7-83 Re: W czym problem? 04.05.15, 20:23 Sorki, "c" zjadłam w "których". Nooo, ale to po moim zdziwieniu po przeczytaniu, iż ktoś śmie wydziwiać takie piękne, dostojne imię Normalnie szok Pewnie, jakbyś powiedziała Lena, Maja i inne na topie to ludzie pialiby z zachwytu. Żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-beth Re: W czym problem? 04.05.15, 20:29 Anastazja jest w porządku, ładnie brzmi, łatwo się zdrabnia (tradycyjnie Nastka, ale i inne wspomniane wyżej), więc wygodne w użyciu. Szwagierce odpowiedziałabym, że oczywiście się nie obrażę, ale że ja nie będę używać jej imienia, bo mi się nie podoba i czy w związku z tym możesz się do niej zwracać per "ej, ty"... Swoją drogą ciekawe, jak się szanowna szwagierka zwracać do dziecka zamierza, jeśli nie po imieniu, może będzie wołać "dziewczynko" Odpowiedz Link Zgłoś
gala-retka Re: W czym problem? 04.05.15, 22:43 lily-beth napisała: > Szwagierce odpowiedziałabym, że oczywiście się nie obrażę, ale że ja nie będę u > żywać jej imienia, bo mi się nie podoba i czy w związku z tym możesz się do nie > j zwracać per "ej, ty"... > Haha trafiłaś bo dokładnie tak zrobiłam I nie była to ściema bo serio nie przepadam za jej imieniem. Ona tylko skwitowała że woli być szczera.... ciekawe jak sama nazwie swoje dzieci bo jeszcze się swoich pociech nie doczekała. Ale już się nie mogę doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
lily-beth Re: W czym problem? 05.05.15, 07:46 Brawo "Uwielbiam" ludzi, którzy uważają, że szczerość z gatunku "walę prawdę prosto w oczy" jest nadrzędna nad uprzejmością i rozmówcy atakowani ich szczerymi opiniami powinni jeszcze być wdzięczni... Odpowiedz Link Zgłoś
paula.anna Re: W czym problem? 05.05.15, 07:54 gala-retka napisała: > lily-beth napisała: > > > > Szwagierce odpowiedziałabym, że oczywiście się nie obrażę, ale że ja nie > będę u > > żywać jej imienia, bo mi się nie podoba i czy w związku z tym możesz się > do nie > > j zwracać per "ej, ty"... > > > > Haha trafiłaś bo dokładnie tak zrobiłam I nie była to ściema bo serio nie pr > zepadam za jej imieniem. > Ona tylko skwitowała że woli być szczera.... ciekawe jak sama nazwie swoje dzie > ci bo jeszcze się swoich pociech nie doczekała. Ale już się nie mogę doczekać : Ona z tych co to "nie jestem chamska, po prostu nie lubię być sztucznie miła" , nie kumacie? Nie doceniacie? Odpowiedz Link Zgłoś
yslsl Re: W czym problem? 17.06.15, 10:02 Ale o co chodzi? Ja SERIO wolę ludzi, co mi powiedzą prawdę prosto w oczy, a nie kręcą za plecami albo sa sztucznie mili. Dzięki temu, że np kiedyś, jako jedyna powiedziałam kumpeli, że naprawde ch..owo wygląda w długich włosach (serio... dramat, mysie cienkie włosy wydłużające i tak długą, szczurzą twarz, wszyscy to mówili, tylko nie w oczy) poszła do fryzjera i ma świetną półdługą fryzurę, dodającą jej objętości i uroku... Odpowiedz Link Zgłoś
szarrak Re: W czym problem? 20.06.15, 15:48 Wszystko da się przekazać na różne sposoby - i krytykę, i aprobatę. To nie wyrażanie zdania zdradza buraka, tylko sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-beth Re: W czym problem? 20.06.15, 19:51 Wiesz, może jak człowiek sobie wybiera fryzurę, to mu zależy, żeby się innym podobała. Ale imię dziecka nie ma się podobać wszystkim, tylko rodzicom, opinie pociotków nikogo nie obchodzą. Wiedza, kiedy przemilczeć swoją opinię, to kwestia kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: W czym problem? 09.05.15, 17:06 gala-retka napisała: > Haha trafiłaś bo dokładnie tak zrobiłam I nie była to ściema bo serio nie pr > zepadam za jej imieniem. > Ona tylko skwitowała że woli być szczera.... ciekawe jak sama nazwie swoje dzie > ci bo jeszcze się swoich pociech nie doczekała. Ale już się nie mogę doczekać : > ) W takim razie powinna docenić także Twoją szczerość Odpowiedz Link Zgłoś
malga.p Re: W czym problem? 04.05.15, 20:51 Anastazja to piękne imię. Jest znane, ale niezbyt popularne. Zdrobnienia dla Anastazji: Nastka, Nastusia, Nastia. A rodzina podsuwa jakieś pomysły na imię? Zachowanie szwagierki... lepiej pozostawić bez komentarza. Jeszcze zapewne nie raz usłyszysz, że to piękne imię. Ważne żeby imię podobało się rodzicom, by nie ulegać presji otoczenia, bo nie raz pojawiały się na forum historie o tym, że rodzice nadawali dziecku inne imię niż chcieli, bo nikomu oprócz nich się podobało a później żałowali. Były również historie o tym jak rodzice stawiali na swoim, a rodzina przyzwyczaiła się do imienia, a później nawet niektórzy chwalili wybór Często dane imię nabiera uroku dzięki osobie, która je nosi. Odpowiedz Link Zgłoś
psim2 Re: W czym problem? 04.05.15, 21:57 Problem jest raczej u ciebie a nie w społeczeństwie. Imię to kwestia gustu, więc wielu osobom nie będzie się podobać, to przecież normalne. Jeżeli chcesz usłyszeć "że ładnie!" to nadaj jedno z tych, które od lat są w czołówce. Odpowiedz Link Zgłoś
nowalij_ka0 Re: W czym problem? 04.05.15, 22:28 Wszystkie 3 typy są ładne, Hania najbardziej popularna więc chyba bym ją odpuściła. Anastazja pięknie brzmi jak dla mnie "bakowo" Anielę też lubię jest taka "lekka". Niestety albo na szczęście się powtórzę żeby nie dawać się prowokować co do wyboru imienia, nie dogodzi się wszystkim choć by się chciało a często żałuje się zmiany decyzji. Ja też popełniłam ten błąd i słuchałam opinii będąc w ciąży. Szkoda że jeszcze wtedy nie odkryłam tego forum bo wtedy myślałam że to tylko moje typy imion tak kwituje otoczenie, teraz wiem że tak ma każdy chyba w efekcie wybraliśmy imię zupełnie inne przed samym porodem i oznajmiliśmy wszystkim po urodzeniu synka. Odpowiedz Link Zgłoś
dolcevita007 Re: W czym problem? 04.05.15, 22:52 Wystarczy juz ze z mezem trzeba wybrac jedno imie i to czasem latwe nie jest calemu swiatu sie nie dogodzi. A szwagierce brakuje taktu, rece opadaja jak sie czyta taki komentarz. Odpowiedz Link Zgłoś
paula.anna Re: W czym problem? 05.05.15, 06:54 psim2 napisała: > Problem jest raczej u ciebie a nie w społeczeństwie. Imię to kwestia gustu, wię > c wielu osobom nie będzie się podobać, to przecież normalne. Jeżeli chcesz usły > szeć "że ładnie!" to nadaj jedno z tych, które od lat są w czołówce. Nie ujęłabym tego lepiej. Imię ma się podobać RODZICOM, niekoniecznie otoczeniu. A na chamskie komentarze idealnie byłoby asertywnie reagować, albo w ogóle reagować tak, żeby ukrócić bezsensowne dyskusje. REAGOWAĆ lub olać, ale tak na serio, z przekonaniem- żeby się nimi nie gryźć, nie rozkładać na czynniki itp. A z lektury tego forum wynika, że niestety wiele osób nie jest na odpornych na różne nieprzychylne, czy choćby neutralne (czyli bez zachwytów) komentarze... Wyrób sobie przekonanie do Anastazji (czy innego rzadziej spotykanego), że to jest TO imię dla twojej córki, niezależnie od reakcji otoczenia albo nadaj coś bezpiecznego, znanego, co się będzie "wszystkim podobać". Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
lily-beth Re: W czym problem? 05.05.15, 07:58 > A z lektury tego forum wynika, że niestety wiele osób nie jest na odpornych na różne nieprzychylne, czy choćby neutralne (czyli bez zachwytów) komentarze... Bo to się wydaje łatwe, ale w praktyce... Ja na różne tematy jestem odporna na cudze opinie, więc myślałam, że przy imieniu też pozostanę niewzruszona. Ale jak poczytam na forum opinie, że Olaf to imię z grupy Natan-Patryk-Oskar, to się zaczynam bić z myślami, mimo że doświadczenie nie potwierdza tej opinii. Bo a nuż się mylę i krzywdę robię dziecku... Odpowiedz Link Zgłoś
paula.anna Re: W czym problem? 05.05.15, 10:50 lily-beth napisała: > > A z lektury tego forum wynika, że niestety wiele osób nie jest na odporny > ch na różne nieprzychylne, czy choćby neutralne (czyli bez zachwytów) komentarz > e... > > Bo to się wydaje łatwe, ale w praktyce... Wiem, łatwo mi pisać, bo w tym temacie jestem absolutnie niewzruszona. Nawet mile mnie łechcą pytania "skąd wytrzasnęłaś takie imię?!", szczególnie z ust rodziców Kubusiów i Julek. Lubię szokować moimi pomysłami imienniczymi. I nadałam "imię dla krowy" ew. grubej baby i inne kojarzące się niektórym z orzeszkami w puszcze, albo z Dzierżyńskim i świetnie mi z tym. I takiej odporności na opinie innych z całego serca życzę innym rodzicom! Odpowiedz Link Zgłoś
martita851 Re: W czym problem? 05.05.15, 00:55 Uważam, że nie ma imienia, którym dogodziłoby się całemu społeczeństwu. Niemniej reakcja Twojej szwagierki jest nie tyle opinią ile chamskim i nie na miejscu zachowaniem!!! Ja, choć imiona dzieci wielu znajomych nie zawsze przypadały mi do gustu, nigdy nie odważyłabym się ich tak skomentować. Może szwagierka zazdrości ci, że masz plan, aby Twoja córeczka była wyjątkowa?? Osobiście imię Anastazja jest jednym z moich ulubionych. Sama myślałam też, obok Anastazji, o oryginalnym imieniu dla swojej córci i przez opinie takich "życzliwych" (w tym szwagra i pewnych znajomych, że nie ma jak zdrabniać, że udziwnione, że brzydkie itp) zrezygnowałam ze swojego typu a teraz błąkam się tu po forum z misją nawracania takich niezdecydowanych rodziców jak ja! Zostańcie przy małej Nastusi <3 Brzmi ślicznie. Zdrobnień też jest wiele i trzeba nie mieć w ogóle fantazji i być ćwierćinteligentem, żeby nie umieć znaleźć sobie zdrobnienia. A komentarz o tym, że Anastazja to imię "ruskie" jest już w ogóle paskudny. Dla mnie imię to już tak wpisało się w nasz język (tak jak: Tamara Olga Sonia Tatiana Borys), że w ogóle nie mam skojarzeń z "ruskością". Zresztą bardziej przeszkadzają mi spolszczone imiona amerykańskie typu Nikola, Brajan itp. Ale też nigdy bym się nie odważyła na skrytykowanie i nazwanie np. "amerykanusami" Odpowiedz Link Zgłoś
dalenia Re: W czym problem? 05.05.15, 21:25 Nie przejmuj się. Ja bym "kulturalnie" powiedziała szwagierce, że dzięki Bogu to nie jej dziecko i nie ona wybiera dla niego imię. Jak chce sobie dla kogoś wybrać, to niech sobie "zrobi" swoje, albo niech kupi psa. Nie rozumiem, jak można takie opinie wygłaszać? Ja rozumiem, że nie wszystko się wszystkim podoba, ale nigdy nie miałabym śmiałości w taki sposób skomentować czyjegoś wyboru. Gdy ktoś z bliskiej rodziny powiedział mi, że planuje nadać Maję (za którą średnio przepadam), to rzuciłam coś w stylu "O, Majeczka? Znam fajną Maję." i tyle - na tym wg mnie polega dobre wychowanie. A Anastazja jest prześliczna - uwielbiam ją Choć pewnie nie nadam, bo przyszły ojciec moich dzieci średnio zachwycony Odpowiedz Link Zgłoś
luska.s Re: W czym problem? 06.05.15, 11:45 imię powinno podobać się tobie, ale sama mówisz, że będziesz miała problem ze skracaniem i będziesz się zwracać do córki misiu, czyli de facto sama nie będziesz używać tego imienia!! dla mnie to trochę dziwne, bo Anastazja na papierze wygląda ładnie ale w użyciu może być problematyczna Odpowiedz Link Zgłoś
gala-retka Re: W czym problem? 06.05.15, 13:29 Napisałam tak nie dlatego, że nie wymyśliłam żadnych skrótów, ale przy starszej miałam pomysłów dużo, a w praktyce i tak jest misiem. Dlatego cokolwiek nie wymyślę, to może się okazać, że na co dzień nie będę tak mówić...się zobaczy . I stąd wniosek, że jest to mało istotne. Jak dla mnie najfajniejsze skróty dla malucha są takie jak z imieniem Anna, bo Anusia, Ana, Ancia, a dla starszej Nastka, Tusia itp. Odpowiedz Link Zgłoś
liliowewzgorze Re: W czym problem? 06.05.15, 18:51 Współczuję i zupełnie nie rozumiem reakcji Twojego otoczenia!! Imię Anastazja jest piękne, bardzo mi się podoba i jest pochodzenia greckiego, a nawet jeśli kojarzy się rosyjsko to co w tym złego?! Ja bym się nie sugerowała opiniami Twoich bliskich z Twoich propozycji Anastazja jest stanowczo najlepsza i zapewne większość z nas to potwierdzi!!!! Trzymam kciuki za Nastkę - nie poddawaj się Odpowiedz Link Zgłoś
meriyem Re: W czym problem? 07.05.15, 03:13 Anastazja od dawna jest moim ulubionym imieniem. Moja prababcia właśnie tak miała na imię i jako dziecko chciałam tak nazwać swoją córkę, ale moja siostra już to zrobiła może nie od początku wszystkim się ono podobało, pewnie dlatego że jest to imię nieosłuchane, jednak z czasem wszyscy zaczęli się zachwycać jakie to piękne imię wybrała. Zawsze gdy się przedstawia reakcje są : o jakie masz piękne imię. Szwagierkę bym zignorowała, to Twoje dziecko nie jej i jeżeli nie chcę to niech w ogóle się do niej nie zwraca. A co do pochodzenia imienia to wcale nie jest "ruskie" tylko greckie i oznacza zmartwychwstała. Co do zdrobnienia to nie rozumiem tych wszystkich pytań : a jak to się zdrabnia? Imię to imię , po co je zdrabniać , tym bardziej takie piękne. My mówimy do niej Anastazja i nikomu to nie sprawia problemu. Podoba mi się jednak rosyjskie zdrobnienie Nastia. Gratuluje wyboru i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
citrixx Re: W czym problem? 17.06.15, 07:59 Osobiście to imię mi się nie podoba ale zachowanie szwagierki było bardzo niekulturalne. Przede wszystkim nadając imię dziecku powinno się myśleć o nim, o jego przyszłości. Jak będzie sobie z danym imieniem radziło. Czy imię nie będzie wyśmiewane, przekręcane itd. Dlatego postępowanie paula.anna wg mnie jest nieodpowiedzialne. "Lubię szokować moimi pomysłami imienniczymi. I nadałam "imię dla krowy" ew. grubej baby i inne kojarzące się niektórym z orzeszkami w puszcze, albo z Dzierżyńskim i świetnie mi z tym." Jej z tym świetnie, jaka to ona oryginalna i nie poddająca się trendom ale ciekawe jak dziecko a potem dorosły będzie sobie radził z imieniem Feliks czy Feliksa. Może nadaj dziecku imię Bidet albo Pisuaressa. To dopiero będzie oryginalne i odjechane. Głupota niektórych rodziców jet porażająca. Imię Anastazja jest oryginalne ale nie udziwnione więc myślę że spokojnie może być. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-beth Re: W czym problem? 17.06.15, 08:50 Imię Feliks jest ładne, normalne i nieudziwnione (zresztą znam też innego małego Feliksa), imię Matylda robi się coraz popularniejsze, też żadne ekstremum. Jak ktoś zechce, to i Jakuba będzie przekręcał i przezywał (w końcu Felix - orzeszki, a Kubuś - soczek). Serio widzisz w tym jakąkolwiek nieodpowiedzialność? Odpowiedz Link Zgłoś
non.ens Re: W czym problem? 17.06.15, 09:11 Nie odbieram Felicji jako szczególnie udziwnionej. Mało popularne, fakt, ale całkiem ładne imię. Odpowiedz Link Zgłoś
paula.anna Re: W czym problem? 17.06.15, 09:40 citrixx napisał: > Osobiście to imię mi się nie podoba ale zachowanie szwagierki było bardzo nieku > lturalne. Przede wszystkim nadając imię dziecku powinno się myśleć o nim, o jeg > o przyszłości. Jak będzie sobie z danym imieniem radziło. Czy imię nie będzie w > yśmiewane, przekręcane itd. Dlatego postępowanie paula.anna wg mnie jest nieodp > owiedzialne. "Lubię szokować moimi pomysłami imienniczymi. I nadałam "imię dla > krowy" ew. grubej baby i inne kojarzące się niektórym z orzeszkami w puszcze, a > lbo z Dzierżyńskim i świetnie mi z tym." Jej z tym świetnie, jaka to ona orygin > alna i nie poddająca się trendom ale ciekawe jak dziecko a potem dorosły będzie > sobie radził z imieniem Feliks czy Feliksa. Może nadaj dziecku imię Bidet albo > Pisuaressa. To dopiero będzie oryginalne i odjechane. Głupota niektórych rodzi > ców jet porażająca. Ubawiłaś mnie, naprawdę . Dziękuję za podzielenie się opinią o moim "nieodpowiedzialnym" zachowaniu Masz jakiś kłopot z tym, jak nazywam MOJE dzieci? Naprawdę zbędna jest twoja troska o to, jak poradzą sobie one z takimi imionami. Absolutnie podtrzymuję opinię, że imiona te nie muszą się podobać innym, także wiesz . A jeśli nie rozumiesz zdania z wyrazem "szokować", nie widzisz różnicy, między nadanymi przeze mnie imionami a bidetem, to naprawdę tylko o tobie świadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
1012ja Re: W czym problem? 17.06.15, 08:50 Moja córka ma na imię Anastazja. Ma już 10 lat i jak do tej pory spotkałyśmy 2 inne dziewczynki o tym imieniu. Jedynie, zaraz po jej narodzinach, koleżanka stwierdziła, że jest pretensjonalne. Druga córka ma na imię Jadwiga i wiele razy słyszałam jak "piękne imiona mają twoje dzieci". Wybierz imię, które tobie pasuje do dziecka. P.S. W jej 19-osobowej klasie są 3 Wiktorie, 2 Roksany, 2 Aleksandry. Odpowiedz Link Zgłoś
lewania Re: W czym problem? 17.06.15, 10:05 Anastazja to albo Nastka, Natka albo Ania Odpowiedz Link Zgłoś
rowno Re: W czym problem? 17.06.15, 11:40 Nastka kojarzy mi się z sierotką pasącą krowy (lub gęsi, jak kto woli). Ania to Ania - każdy kojarzy z Anną; cóż za sens byłoby nadawać imię Anastazja i zdrabniać od Anny? Natka wyłącznie do rosołu. Nie ma zdrobnień od takich dostojnych imion. Jeszcze jedno: jeśli nazywasz się Wesołowska lub Kowalska - o.k. Ale jak brzmi Anastazja Duda... Anastazja Krupa... Anastazja Flak?... Nie wiem dlaczego uważasz/uważacie "tradycyjne" imiona za brzydkie: (w zasadzie każde imię jest tradycyjne, bo ktoś już je nosił. Tzn imiona nadawane w naszej kulturze - bo w Azji czy USA możesz sobie nazwać dziecko "kwiatuszek", "Radość", ""Srebrna mgiełka" czy inne Jabłuszko.) Czy Krysia albo Basia jest brzydkie? - moim zdaniem nie i wcale nie jest dziś takie popularne; zwłaszcza Krysia. Przedmówczyni ma Jadwigę - śliczne! Jest też coś takiego, jak ciągłość rodowa - rodzinna... Ja to uważam za ważne; nie, żebym się upierała żeby nazwa c dziecko koniecznie po przodkach, ale zawsze znajdzie się miła ciocia, kochana babcia którą chciałoby się w pewien sposób mieć za "wzorzec" mając nadzieję, że córka wyrośnie też na taką mądrą, miłą, zaradną, piękną i co tylko się Wam kojarzy z TĄ akurat osobą... (A szwagierka wyjątkowa chamka!) Odpowiedz Link Zgłoś
gala-retka Re: W czym problem? 17.06.15, 16:27 Mała już na świecie i jest Anastazją Nazwisko moim zdaniem pasuje. Co do tradycyjnych imion też je lubię, chciałam nawet wymienioną przez ciebie Krysie, ale mój mąż kategorycznie zaprotestował, bo mu się takie imiona z paniami z urzędów kojarzą...Jeśli chodzi o nadawanie po kimś bliskim to robię tak z drugim imieniem. Starsza córka ma po mnie, młodszej dałam po mojej mamie. Odpowiedz Link Zgłoś
angelina7-83 Re: W czym problem? 17.06.15, 18:38 Super, że pozostaliście przy Anastazji Piękne imię. Gratulacje! Odpowiedz Link Zgłoś
adriankaa.s Re: W czym problem? 26.06.15, 11:09 A jak nazywa się pierwsza corka ? Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: W czym problem? 11.07.15, 08:57 Bardzo serdecznie gratuluję Dobrze, ze się nie ugięliście. Odpowiedz Link Zgłoś
edheene Re: W czym problem? 17.06.15, 10:17 Teraz to już może za późno, ale mi ktoś kiedyś powiedział, że imienia dziecka lepiej nie zdradzać przed urodzeniem, właśnie dlatego, że ludziom się wydaje, że to taka własność wspólna i zupełnie nie krępują się z tego typu komentarzami. Ciekawe czy szwagierka urodzonemu juz dziecku powiedziałaby "ale się brzydko nazywasz, mogę do Ciebie mówić inaczej?" Odpowiedz Link Zgłoś
czasem_slonce_czasem_deszcz Re: W czym problem? 17.06.15, 11:56 pl.wikipedia.org/wiki/Anastazja Odpowiedz Link Zgłoś