sulimira Re: 16 dzieci - zabawa 20.09.21, 07:01 Nadganiam teraz z N Nawoja Nadar Namir i Ninogniew Niepełka, Nasław, Niestanka, Niceta i Nikandra Nestor, Nicefor i Nikodem Nimfodora, Narcyza i Nikon Odpowiedz Link Zgłoś
juta.malcolm Re: 16 dzieci - zabawa 20.09.21, 15:28 O kurczę, spróbuję na M Maja Mieszko Maciej, Marcin Miłosz, Mieczysław, Matylda, Marcelina, Marta Mateusz, Mikołaj, Miron Magdalena, Malwina, Malkolm Odpowiedz Link Zgłoś
decadent46 Re: 16 dzieci - zabawa 20.09.21, 21:06 Dekadent spróbuje literki L: Ligia Leonard Lambert i Ludwik Lucyna, Leokadia, Lucjan, Ludomir i Leszek Leopold, Lewi i Longin Lawinia, Lilla i Licyniusz Do majonezu z tym wszystkim, powiedział Dekadent. Mieszanka (bardzo) mało strawna. Szaleństwo - i wcale nie Majki Skowron Lecimy po kolei. Ligię uwielbiam od dawna, bardzo chętnie mogłabym nazwać tak moją córkę (obecnie na drugim miejscu na liście moich ulubionych imion żeńskich - zaraz po Florentynie). Imię to spodobało mi się zaraz po przeczytaniu "Quo vadis" - bardzo lubiłam tę książkę. Teraz nieco mi przeszło z tym "QV", ale Ligię nadal uwielbiam pasjami. Nadaję z przyjemnością, serduszkami zamiast oczu i najszerszym uśmiechem na świecie Leonarda też uwielbiam, ostatnimi czasy bez przerwy o nim myślę. Nawet wpakował się na listę moich ulubionych imion męskich. Byłby na cześć aktora Leonarda Pietraszaka, którego bardzo lubię. Nie ma to jak imię z lubianym przeze mnie imiennikiem Bardzo podoba mi się też włoska wersja Leonardo (da Vinci zrobił swoje, nie ma co). Samo imię kojarzy mi się trochę z jakimś wiecznie natchnionym artystą Nadałabym z ogromną przyjemnością. Idziemy dalej. Lamberta lubię, ale dla syna bym nie rozważała. Ludwik ok, chociaż podoba mi się znacznie mniej niż kiedyś. Lucyna dla mnie neutralna. W dzieciństwie znałam jedną, mieszkała na moim osiedlu, miała syna Tomka. Tomek miał około roku, może półtora, kiedy go poznałam. Borze, jakie toto było marudne! Leokadia w porządku, mam miłe skojarzenia z piosenką "Chodź na Pragę", chociaż dla córki bym nie rozważała. Lucjan ok - plusem jest to, że znam tylko jednego Lucjana. Ludomir z lekkiego musu - może i Ludomir Slendziński, może i zacny imiennik-artysta, może i te szkolne wycieczki do Galerii Slendzińskich (vel Galerii Śledzia, jak ją nazywały dzieciaki z podstawówki), ale... Ludomir to prawie jak Lodomir, a oglądałam kiedyś bajkę, w której był niedźwiadek Lodomir. Leszek dla mnie neutralny, nadaję tylko i wyłącznie z musu. Leopolda uwielbiam, bardzo chętnie nazwałabym tak syna. Imię z mojego "top 10" dla chłopca. Kojarzy mi się z Leopoldem Kozłowskim - kompozytorem, już świętej pamięci, prawdziwym mistrzem (zdetronizowanym przez Szelutę, he he). Lewi z musu, i to niekoniecznie z owocowego. Kiedyś (w okresie fascynacji kulturą żydowską - pięć lat temu) było to jedno z moich ulubionych imion, teraz zdecydowanie nie wchodzi w rachubę. Longin nie jest zły, aczkolwiek skojarzenie z Longinusem Podbipiętą jest zbyt silne, żebym mogła spokojnie nazwać tak dziecko. Lawinia fajna, choć raczej bym nie nadała. Mojej mamie skojarzyła się raz z lazanią Lillę lubię, ale w realu odpada, ponieważ wszystkie te Lilkowe imiona są dla mnie za popularne. Licyniusz z lekkiego musiku, wolę żeńską wersję Mógłby być też Leon (jak ukochany Léo Ferré, wiadomo), ale gdyby nie ten wysyp Leonów w moim rejonie... Ostatecznie... #soschrzanowy Poproszę tylko Ligię, Leonarda i Leopolda. Resztę sobie odpuszczę Odpowiedz Link Zgłoś
decadent46 Re: 16 dzieci - zabawa 22.09.21, 22:50 Dekadent spróbuje literki R. Rozalia Roman Rafał i Roch Ruben, Radzimir, Róża, Ruta i Regina Ryszard, Remus i Remigiusz Roma, Rachela i Radosław Wybór, oczywiście, do musztardy. A w realu wygląda to tak: - Róża, Rozalia - bardzo chętnie, rozważam dla potencjalnej córki (chociaż dawno już spadły z podium - na rzecz Ligii i imion "florkowych") - Ruta - bardzo mi się podoba, ale dla córki zdecydowanie bym nie nadała - Regina, Roma, Rachela - mocno naciągane (chociaż kiedyś uwielbiałam Rachelę pasjami) - Roman - nawet mógłby być, na cześć Wilhelmiego - Rafał - miłe osobiste skojarzenia, ale nie nadam - Roch, Radzimir, Remus - lubię, ale syna bym tak nie nazwała - Ruben - kiedyś mocno na "tak", teraz odpada - Ryszard - neutralne, raczej bym nie nadała - Remigiusz, Radosław - naciągane Musiałam mocno kombinować. Nawet przeglądałam inne wpisy z literką R w tym wątku, szukałam w zakamarkach mózgu... ale nic mi nie pasowało. Tyle imion na R... a tyle u mnie odpada. Rycheza nie w moim guście, Ramona to pies Kory, Ryksy w moim otoczeniu używano jako synonimu beksy... Rupert - misio z bajki, Roksana - nielubiana Węgiel, Ronald - prawie jak Roald, a tu przypomina się nielubiany Dahl... Katastrofa. Bida z nyndzoł Odpowiedz Link Zgłoś
decadent46 Re: 16 dzieci - zabawa 23.09.21, 20:12 Dekadent leci z literką F - zobaczymy, czy gryzie, czy połyka w całości Florentyna Fryderyk Fabiusz i Florian Franciszek, Filibert, Flawia, Franciszka i Felicja Flawiusz, Feliks i Faust Filomena, Fryderyka i Fortunat To powiedziawszy, Dekadent westchnął najciężej jak potrafił. Tyle się ten Dekadent nakombinował... a tu efekt końcowy raczej niezadowalający. Lecimy po kolei. Florentynę uwielbiam, to jedno z moich najulubieńszych imion żeńskich (obecnie pierwsze miejsce na podium), śmiało mogłabym nazwać tak córkę. W ogóle uwielbiam imiona "florkowe" - bardzo lubię też Florę, a ostatnio przekonałam się też do Florianny. Fryderyka uwielbiam od zawsze. Od dawna mam na liście ulubionych imion, co prawda poza ścisłym "top 5", ale jednak... Fabiusz na cześć bohatera filmu "Pieśń triumfującej miłości", którego zagrał mój ukochany Andrzej May. Po Fabiuszu zaczyna się kombinowanko. Dekadencie, co ty wyrabiasz, wstydź się!... Tak kombinować?... Brzydko!... Idziemy dalej. Florian z lekkiego musu - lubię, ale zdecydowanie nie nazwałabym tak swojego synka. Franciszek mocno naciągany - imię samo w sobie jest ok, ale w moim rejonie Franków jak mrówków - swojego czasu często spotykałam na spacerach mamę dwóch chłopców (bliźniaków), z których jeden ma na imię Franek (imienia drugiego nie poznałam, niestety). Dekadencie, przestań wreszcie kombinować. Filibert z przeogromnego musu. Nie zachwyca mnie ni trochu. Dodatkowo, przez ten początek "Fili", kojarzy mi się z Filidorem - i natychmiast przypomina mi się "Ferdydurke" Gombrowicza. A żebyście wiedziały, jak Dekadent nienawidził tej lektury. Brrr. Brrr, pomyślał Dekadent, i aż się otrząsnął. Idziemy dalej. Flawię kocham, kocham i jeszcze raz kocham. Pokochałam to imię w okresie fascynacji Starożytnym Rzymem (czytajcie: osiem lat temu) - i nadal je kocham, nadal mi nie przeszło. Aczkolwiek w "top 3" nie sieczi. Franciszkę lubię coraz bardziej (Mamaitwinsy, to Twoja sprawka!), ale nadal jeszcze nie doszła do takiego stopnia lubienia, żebym mogła nazwać tak córeczkę. Felicja - super, "Lalka" zrobiła swoje. I tu znowu kombinowanie. Flawiusz spoko, aczkolwiek dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo bardziej wolę żeńską wersję. Feliksa lubię, aczkolwiek nie mogłabym nazwać tak synka Faust?... Niby ok, ale... A gdyby pewnego dnia, podczas długiej przerwy, ów Faust zaprzyjaźnił się z chłopcem, który ma ksywkę Diabeł?... I gdyby zawarli razem pakt o zaprzestaniu robienia żartów z pani od matematyki?... Dobra, teraz serio. Imię samo w sobie mi się podoba, ale te skojarzenia... Filomena z musu. Fryderyka mnie nie zachwyca, chociaż męski odpowiednik uwielbiam. Fortunat z ogromnego musu - u mnie odpada przez osobiste skojarzenia, ale skoro nic lepszego się nie wymyśli... Tu też szukałam na listach imion... Z męskimi było trudno. Początkowo nasunęli mi się: Filip, Fabian i Fabrycy, ale każde odpada w przedbiegach: Filip zbyt popularny, a Fabianów znam od groma, z czego jeden miał bardzo gadatliwą i denerwującą babcię. A Fabrycy z kolei sam w sobie nie jest zły, ale brzmienie i skojarzenia... Wyobraźcie sobie bogatego fabrykanta w stylu Zuckera z "Ziemi obiecanej", króla łódzkiej bawełny, któremu nagle rodzi się syn. Fabrycy pasowałby idealnie jako imię dla tego dzieciątka. Z żeńskimi jeszcze większy dramat... Przypomniała mi się Filipa (ostatnio była w którejś z zabaw kalendarzowych), ale kojarzy mi się tylko z książką "Dzieci lampy i dżinn faraona", za którą nieszczególnie przepadałam. Musiałam mocno naciągać. Ech, bieda. Do majonezu, musztardy, keczupu, sosu czosnkowego, soli, pieprzu i czego-tam-jeszcze z takim wyborem. #podwójnysoschrzanowy Odpowiedz Link Zgłoś
oliwiakleczekgmail.com Re: 16 dzieci - zabawa 24.09.21, 01:10 Skoro wszyscy próbują na różne literki to Polcia spróbuję z literką M😁💕 Marcelina Mateusz Michał i Miłosz Mikołaj, Maksymilian, Matylda, Marika i Malina Maciej, Marcin i Maurycy Maja, Melania i Makary No to lecimy, jak to powiada nasz Dekadent😀😅 Marcelinka - jedno z moich najbardziej ulubionych imion od kilku lat (podobnie jak Rozalia), mam miłe skojarzenia i szalenie podoba mi się zdrobnienie Marcysia Tylko no właśnie...jedyne, co stoi mi na przeszkodzie do możliwości nadania tego imienia córce to ta popularność😕 Ale w zabawie bez najmniejszego zastanowienia nadaję Mateusz od zawsze mi się podobał, również mam miłe skojarzenia, które dodatkowo wpływają na moją sympatię do tego imienia😊 Poza tym bardzo lubię zdrobnienie Mati. Ale niestety...no znowu ta popularność😂 Dlatego w realu nie do nadania, ale w zabawie jak najbardziej, bo jak tu nie wybrać ulubionego imienia😏❤️ Michał tak samo jak Mateusz od zawsze mi się podobał, znowu mam miłe skojarzenia😁 Tylko o tej popularności może już nie będę wspominać🤣 Z kolei do Miłosza przekonałam się niedawno, bo zawsze słyszałam w nim tylko wyrazy "miły, miło", ale ostatnio jakoś przestałam trochę odczuwać to skojarzenie i coraz bardziej podoba mi się Do Mikołaja również przekonałam się nie tak dawno i teraz bardzo lubię to imię, które niestety bardzo zyskuje na popularności😢 Naprawdę dlaczego większość ludzi ma taki sam gust jak ja? 😂🤣 Że praktycznie już większość imion z mojej listy jest albo robi się popularna No po prostu masakra jakaś😅 Zły Polson...A nawet wściekły😎 Maksymilian z kolei odpada w realu przez zajęcie w rodzinie, ale naprawdę lubię to imię i podoba mi się, odkąd tylko dowiedziałam się o jego istnieniu😀 Dobra, idziemy dalej...Matylda - to w sumie moja "świeża" miłość, bo od jakiegoś roku Bardzo mi się podoba, niestety też rośnie na popularności😕 Ale w realu mimo wszystko jak najbardziej do nazwania tak córeczki😊❤️ Marika - muszę przyznać, że chyba jestem jedyną osobą na tym forum, która nie lubi imienia Maria i woli pochodną od niej Marikę😅 Ale taka prawda😀 Nie znam osobiście żadnej Mariki, za to Marii na pęczki. Wiem tylko, że moja mama miała kiedyś w przedszkolnej grupie dziewczynkę o tym imieniu Miło ją wspomina. Podoba mi się to imię i to, że nie jest zbytnio popularne. Jak najbardziej do rozważenia w realu😁 Zdrabniałabym Marcysia. Malinka również mi się podoba, kojarzy mi się tak apetycznie i słodko😂 Wiadomo dlaczego...W dodatku nie jest popularna, dlatego nadałabym z przyjemnością Maciek z kolei jest okej, ale nie zachwyca mnie jakoś szczególnie. Powiedziałabym, że jest dla mnie neutralny😊 Marcin podoba mi się z brzmienia i o dziwo nie kojarzy mi się "wujkowato" jak niektóre inne imiona z tamtego pokolenia. W sumie teraz już nie jest chyba za bardzo popularny, po namyśle mogłabym go nadać A jeśli chodzi o Maurycego i Makarego to oboje niezbyt mi podchodzą, chociaż może wystarczyłoby mi się do nich przyzwyczaić. Dodatkowo ten drugi kojarzy mi się z makaronem, a już mówię z góry, że Pola uwielbia makaron pod różnymi postaciami, ale za to nienawidzi większości warzyw (co widać po mnie, bo jestem chuda jak patyk służący do zabawy z pieskiem)😛 Dlatego w sumie jakby nie patrzeć to nie jest złe skojarzenie😂❤️ Ale no nie wiem, na tą chwilę ani Maurycy ani Makary mnie nie przekonuje i nie chwyta za serce. Za to Maja bardzo mi się podoba i gdyby nie ta duża popularność+występowanie w rodzinie śmiało mogłabym ją nadać I to z uśmiechem na ryjku😁 To takie sympatycznie brzmiące imię i tak też mi się kojarzy😀 Chociaż zdaje sobie sprawę, że Maja i Marika w 1 zestawie to nie najlepszy pomysł😅 No, ale cóż, tak jakoś wyszło XD I na koniec pozostała nam Melania. Hmm...mnie akurat nie przekonuje, niezbyt mi się podoba. I stwierdzam, że to już chyba wolę tą do bólu oklepaną Amelkę, którą też można na luziku zdrabniać do Meli🤣💗 Ale u kogoś w sumie doceniam, bo jednak jest mało popularna😀 O boże, no Polka poleciałaś z tym wpisem😱😱😱 To Twój chyba najdłuższy post, odkąd udzielasz się na tym forum🤣 Brawo ty. Ogólnie czekam na gratulacje, wzięłam przykład z naszego Dekadenta😂😍😘 Ale dobra, to dziękuję kochani za przeczytanie tego mini bloga😀 Dobranoc. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
decadent46 Re: 16 dzieci - zabawa 24.09.21, 08:45 Dekadent też nie lubi warzyw 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
oliwiakleczekgmail.com Re: 16 dzieci - zabawa 24.09.21, 08:51 Oo kurcze to pjonteczka Dekadencie😂🖐️❤️ Odpowiedz Link Zgłoś
decadent46 Re: 16 dzieci - zabawa 24.09.21, 22:36 oliwiakleczekgmail.com napisała: > Oo kurcze to pjonteczka Dekadencie 🖐️❤️ Pjonteczka kochana 🖐️❤️ Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić dekadenta jedzącego warzywa. Chociaż ja wszystko potrafię sobie wyobrazić ❤️ Odpowiedz Link Zgłoś
decadent46 Re: 16 dzieci - zabawa 24.09.21, 11:06 Gratuluję tak długiego wpisu, Polciu!... Dekadent pęka z dumy 😍😍😍 Odpowiedz Link Zgłoś
oliwiakleczekgmail.com Re: 16 dzieci - zabawa 24.09.21, 11:27 A dziękuję bardzo, też jestem z siebie dumna haha🤣😅💕 Odpowiedz Link Zgłoś
decadent46 Re: 16 dzieci - zabawa 02.10.21, 20:48 A, przypomniało mi się, że moja koleżanka z podstawówki ma siostrę Marikę. Rocznik bodajże 2012. Do kompletu starszy brat (rocznik bodajże 2001). Rodzina pochodzi z Czeczenii, przez parę lat mieszkała w Polsce. Później przenieśli się do Francji. Nie wiem, czy jeszcze tam mieszkają, bo kontakt się urwał zaraz po przeprowadzce Odpowiedz Link Zgłoś
oliwiakleczekgmail.com Re: 16 dzieci - zabawa 02.10.21, 21:02 Oo, ale suupeer Ja osobiście niestety nie znam żadnej Mariki. Wiem tylko, że moja mama miała kiedyś w swojej przedszkolnej grupie dziewczynkę o tym imieniu (rocznik chyba 2007, więc teraz może mieć już 14 lat). Dobrze ją wspomina, podobno była bardzo grzeczna w porównaniu do innych dzieci Naprawdę wielka szkoda, że urwał się wam kontakt...To jest właśnie najgorsze w przyjaźni😕 Odpowiedz Link Zgłoś
decadent46 Re: 16 dzieci - zabawa 24.09.21, 21:39 A teraz spojrzymy, czy literka G gryzie, czy połyka w całości Gloria Gniewomir Giedymin i Gustaw Grzegorz, Gedeon, Gerda, Gryzelda i Gabriela Gotard, Gerwazy i Gotfryd Gracja, Gizela i Gajusz Dekadent ciężko westchnął, zmęczony kombinowaniem. Żadna literka nie dała mu tak w kość, jak właśnie to niewdzięczne G. G, literka czystej niewdzięczności. Le G du mal, pomyślał Dekadent, przeglądając swoją listę imion. Ale cóż. Jak nie urok, to kiepski wybór. Lecimy po kolei. Glorię uwielbiam, bardzo mi się podoba to imię. W sumie mogłabym nazwać tak córeczkę, ale dopiero wtedy, gdybym miała tych córeczek z piętnaście. Bardzo miło mi się kojarzy. Było kiedyś takie słuchowisko z Ewą Gawryluk i Jerzym Kamasem, w którym główna bohaterka miała na imię Gloria. A konkretnie: Gloria Nowak. Jakby ktoś miał ochotę posłuchać - toto jest na YouTube, tytuł to "Cyrograf". Jako że dość długo było to moje ulubione słuchowisko - sentymencik do Glorii pozostał. Gniewomira lubię. Mam kolegę Gniewka (tylko w jego przypadku to pełna forma). Co ciekawe - o ile imiona z "gniewną" końcówką nie trafiają w wyrafinowany gust Dekadenta, o tyle te z "gniewnym" początkiem to akurat bardzo mu się podobają - i wcale nie wydają się takie "zagniewane" Giedymin - bardzo sympatyczne imię, takie... książęce. Takie szlachetne. Dekadent lubi to. Skojarzenie z Litwą na ogromny plus - byłam kiedyś na obozie na Litwie, do dziś wspominam dodawanie keczupu do każdej potrawy, oprócz sernika i płatków śniadaniowych Gustaw spoko, chociaż dla syna bym nie rozważała. Lubię Holoubka. Po Guciu zaczynają się schody. I to niekoniecznie schody ku drodze wiecznego spełnienia i niespełnionych snów Dekadenta. Grzegorza lubię, ale jakoś nie czuję. Gedeon z wielkiego musu, chociaż kojarzy mi się raczej pozytywnie - bo z Gideonem z książki "Księga domu Szeferów", którą bardzo lubiłam. Ale dzisiaj z musu i niekoniecznie z owocowego. Gerda nie jest zła, w końcu lubiło się "Królową Śniegu". Ale trochę za bardzo kojarzy mi się z firmą produkującą zamki do drzwi czy co to tam jest. Musik. Gryzelda?... Dekadent ma lekko mieszane odczucia. Z jednej strony - imię samo w sobie jest ładne, ale z drugiej strony trochę brakuje mi zdrobnień. Gryzia?... Fajnie by pasowało jako pieszczotliwe określenie bobasa płci żeńskiej, któremu właśnie wychodzą pierwsze ząbki i teraz z ciekawością podgryza wszystko, co popadnie, łącznie z pilotem do telewizora i najnowszym wydaniem "Gazety Wyborczej". Niby git, ale jednak odpadka. Gabriela w realu zdecydowanie odpada, miałam w gimnazjum i w liceum od groma koleżanek o tym imieniu. Jakieś zatrzęsienie, nie ma co. Gotard?... Bardzo lubię, ale te skojarzenia... W filmie "Sanatorium pod Klepsydrą" był doktor, który miał tak na nazwisko. Gerwazy w porządku, choć dla syna bym nie rozważyła. Gotfryd z ogromnego musu. Gracja też, chociaż imię samo w sobie lubię. Gizela dla mnie neutralna, ani ziębi ani grzeje. Gajusz z musiku Dekadent westchnął jeszcze raz, za czym wyrzucił z siebie jedno krótkie słowo, stanowiące idealne podsumowanie owego wyboru: do majonezu z takim wyborem. #soschrzanowy Odpowiedz Link Zgłoś
sulimira Re: 16 dzieci - zabawa 24.09.21, 22:25 Teraz ciezkie C Czębira Cieszymir Czcibor i Czedrog Cyriak, Cyryl, Celina, Celestyna i Częstobrona Czesław, Cezary i Cyprian Cymbarka, Chryzanta i Choroman Polowa imion mocno naciagana. Odpowiedz Link Zgłoś
decadent46 Re: 16 dzieci - zabawa 24.09.21, 22:31 U mnie wszystkie byłyby naciągane... #dekadentkombinuje Odpowiedz Link Zgłoś
sulimira Re: 16 dzieci - zabawa 25.09.21, 01:33 Ja Cymbarke, Celine, Czcibora, Cypriana, Czeslawa czy Cieszka moglabym nadac. Takze kilka mozliwych, ale tylko przy 16 stce dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
emnilda.wolna Re: 16 dzieci - zabawa 24.09.21, 22:32 O, to nazwisko Choromański pochodzi od Choromana? Nie znałam tego imienia. Odpowiedz Link Zgłoś
sulimira Re: 16 dzieci - zabawa 25.09.21, 01:30 Tak to dzialalo w przeszlosci wiec pewnie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
emnilda.wolna Re: 16 dzieci - zabawa 24.09.21, 23:33 Chyba jeszcze zostało mi P. A jak nie, to będę mieć dla drugiego kompletu dzieci. Paulina Piotr Polidor i Prosper Przecław, Przemir, Pelagia, Petronela i Prakseda Paladiusz, Prokop i Ptolomeusz Palmira, Penelopa i Prot Najgorsza litera, w sam raz na koniec. Realnie nie nadałabym chyba nic. Odpowiedz Link Zgłoś
sulimira Re: 16 dzieci - zabawa 25.09.21, 01:36 Prakseda moglaby mnie skusic jako 40-ste dziecko moze Odpowiedz Link Zgłoś
emnilda.wolna Re: 16 dzieci - zabawa 25.09.21, 01:43 Dla mnie z tego zestawu stanowczo nie jest najgorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
sulika Re: 16 dzieci - zabawa 25.09.21, 14:31 Na F Flora Fidelis Faro i Feliks Flawia, Filipa, Franciszka, Fulko, Falibor Festus, Filemon, Filibert Fejenna, Fryderyka, Florian Odpowiedz Link Zgłoś
sulika Re: 16 dzieci - zabawa 25.09.21, 15:08 Na E Eunika Efraim Eliasz i Edwin Eryka, Estera, Eleonora, Ezdrasz, Emmeran Elizeusz, Ewaryst, Euchary Emilia, Ewa, Ernest Odpowiedz Link Zgłoś
sulika Re: 16 dzieci - zabawa 25.09.21, 15:16 Na H Hiacynta Hieronim Hugo i Hipolit Hersylia, Honorata, Helena, Hermes, Heliodor Hiob, Habakuk, Herbert Hilaria, Hortensja, Heliasz To było trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
sulika Re: 16 dzieci - zabawa 25.09.21, 15:26 C Celina Cieszymir Celestyn i Cyryl Cymbarka, Chionia, Cezaria, Cedmon, Cyprian Czabor, Cedryk, Chwalibog Chloe, Cecylia, Czesław Odpowiedz Link Zgłoś
oliwiakleczekgmail.com Re: 16 dzieci - zabawa 25.09.21, 18:16 To teraz Pola spróbuje z najprostszą możliwą literką, czyli A😀💕 Córka- Aurelia Syn- Aleksander Bliźnięta- Antoni i Adam Pięcioraczki- Adrian, Andrzej, Aniela, Alina i Agnieszka Trojaczki- Artur, Arkadiusz i Amadeusz Trojaczki- Aleksandra, Adelajda i Aleksy Dobra, tym razem postaram się nie rozpisać za bardzo😂😅 Aurelia, Aniela, Agnieszka i Alina - wszystkie te imiona nadałabym z ogromną przyjemnością😁 No może oprócz Aliny, bo jednak moja mama to Alicja, a babcia Ala i wnuczka Ala to chyba odrobinę za wiele🤣🤣 Niestety do pozostałych już mam jakieś "ale". Aleksander, Antoni, Adam- bardzo mi się podobają, ale są zdecydowanie zbyt popularni. Adrian, Artur - w ogóle mi się nie podobają, wybrałam ich, bo musiałam😕 Andrzej- podobnie jak przy Adrianie i Arturze, ale Jędrzeja już lubię Arkadiusz- w sumie może być, jest dla mnie neutralny. Arek fajnie brzmi, ale raczej nie nadałabym go synowi😁 Amadeusz- jak na razie niezbyt mi podchodzi, ale może muszę się przyzwyczaić😅 Aleksandra- ładne imię, podoba mi się zdrobnienie Ola, ale zdecydowanie za popularne. W mojej okolicy mam wrażenie, że co 2 dziewczyna, jaką spotykam to Ola. Adelajda- piękne imię, moja "świeża" miłość, bardzo, ale to BARDZO mi się podoba😀😍❤️ Jednak nie sądzę, że kiedykolwiek niestety się na nią odważę😢 Aleksy- bardzo mi się podoba, w sumie na równi z Aleksandrem, myślę, że po namyśle mogłabym nazwać tak synka😊 Uff...Brawo ja, na szczęście udało mi się zbytnio nie rozpisać XDD Odpowiedz Link Zgłoś
oliwiakleczekgmail.com Re: 16 dzieci - zabawa 25.09.21, 18:22 Aha i jeszcze pomińmy fakt, że jest Aleksander, Aleksandra i Aleksy😂😂🤣🤣🤣 Dopiero teraz się skapłam hahah, co tu się wydarzyło😅 Odpowiedz Link Zgłoś
decadent46 Re: 16 dzieci - zabawa 02.10.21, 20:42 Coś z tymi Olami jest... Swojego czasu też bez przerwy spotykałam mnóstwo dziewczynek o tym imieniu Dwa lata temu byłam nad morzem i bez przerwy słyszałam "Ola, nie syp piaskiem", "Ola, nie wchodź do wody", "Ola, chodź tutaj" i tym podobne Koleżanka ze studiów miała kiedyś w klasie sześć dziewczynek o tym imieniu, co stanowiło równo 1/5 klasy. Obserwowałam kiedyś na FB profil pewnego przedszkola w moim mieście - i niedawno dowiedziałam się, że do jednej z grup doszła nowa dziewczynka - oczywiście Ola Jakieś szaleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
decadent46 Re: 16 dzieci - zabawa 03.10.21, 20:47 "Czy P gryzie, czy też łyka w całości?..., zastanawiał się w myślach Dekadent, układając kolejny zestaw. Po kolei rozkładał na czynniki każde spośród wybranych przez siebie imion, obserwował je tak bacznie, jakby spoglądał przez szkło powiększające na skrzydełka motyla. Rozkładał i składał z powrotem, starając się stworzyć pełną harmonii całość, stanowiącą przykład sztuki układania zestawów z wybranych naprędce imion..." Dobra, lecimy z tym koksem. Penelopa Paweł Polikarp i Prot Ptolemeusz, Przemysław, Poliksena, Petronela i Pelagia Prosper, Patryk i Przecław Petra, Prakseda i Prokop Idziemy po kolei. Penelopę baaardzo lubię. W ogóle mam dziwną słabość do imion pochodzących z mitologii. Jest to jedno z nielicznych imion, które po latach nadal bardzo mi się podoba. Mam tylko drobny problem ze zdrobnieniami. Gdybym mieszkała za wielką wodą, nazywałabym moją małą Penelopę Penny, ale w Polsce?... Penia?... Co za profanacja szlachetnej sztuki zdrabniania. Popka?... Mam zbyt silne skojarzenie z głupkowatymi przeróbkami kreskówek, oglądanymi przez moich kolegów. Nela?... Pewnie zginęłaby w tłumie "samodzielnych" Neli i innych nelopodobnych wynalazków XXI wieku. Pomimo tej całej sympatii, w realu jednak nie mogłabym mieć córki Penelopy. Paweł na cześć ukochanego Paula Verlaine'a, bardzo chętnie. W realu jednak odpada, ze względu na popularność, ostatnio spotkałam trzech czy czterech małych Pawełków i wydaje mi się, że to może nie być koniec. Polikarp nie jest zły, bardzo lubię "Rozmowę mistrz Polikarp ze śmiercią", ale w realu bym nie nadała. Prot tylko i wyłącznie ze względu na wierszyk "Prot i Filip", który lubię. Ptolemeusz?... Całkiem przyjemny, ale jednocześnie go nie czuję. Przemysław ze względu na miłe osobiste skojarzenie. Poliksena trochę naciągana. Z imion, które można zdrabniać do Poli, gazylion razy bardziej wolę Apolonię (bardzo mi się podoba) i Apolinarię (chyba nie muszę się tłumaczyć?...). Petronela ok, aczkolwiek przeszkadza mi pewne dość osobiste skojarzenie. Pelagia dla mnie neutralna, w realu bym nie nadała. Ale w zabawie - dlaczego nie?... Kojarzy mi się z grą komputerową z dzieciństwa - w tej grze kolorowało się obrazek ze śpiącą kaczuszką, która miała na imię Pelagia. Do dziś to imię kojarzy mi się z taką malusią, żółciutką kaczusią. Prosper mooocno naciągany. Z musu, i to niekoniecznie z owocowego. Patryka lubię, mam miłe osobiste skojarzenia, ale w rzeczywistości nie mogłabym nazwać tak syna. Przecław - mus poczwórny Petra też naciągana, przeszkadzają mi silne skojarzenia z jordańską Petrą. Prakseda nie jest taka zła, ale brakuje mi zdrobnień. Zdrobnień niezakrawających o profanację szlachetnej sztuki zdrabniania. Prokop w porządku, ale przeszkadza mi jedno osobiste skojarzenie Mógłby być jeszcze Piotr, po Fronczewskim, ale w rodzinie mam już Piotrka. #potrójnysoschrzanowy "Do sosu grzybowego z takim wyborem, pomyślał Dekadent, wzdychając ciężko. Tymczasem jego serce powoli podpowiadało mu, że z każdą literą zabawa będzie coraz trudniejsza..." PS: Może by tak założyć bloga, gdzie będę zamieszczać te swoje wypociny?... Kto jest za?... Odpowiedz Link Zgłoś