Dodaj do ulubionych

Odważniejsi rodzice?

22.12.04, 20:00
Wydaje mi się, że obecni rodzice są albo odważniejsi w nadawaniu dzieciom
imion, albo mają większą wyobrażnię i szersze horyzonty.W moim pokoleniu
imiona ograniczały się do kilkunastu żeńskich i kilkunastu męskich, mało kto
się wyłamywał i nazywał dziecko inaczej.
Dziewczynki były: Małgorzaty, Magdaleny, Anny, Beaty, Moniki, Katarzyny, Ewy,
Agnieszki, Joanny, Renaty, Doroty, Marty i Edyty
Chłopcy: Andrzej, Adam, Bogdan, Grzegorz, Krzysztof, MIchał, Marcin, Marek,
Mariusz, Janusz, Piotr i Paweł
Teraz imiona są dużo bardziej urozmaicone, wielu rodzicom zależy, aby dziecko
miało imię oryginalne, choć nie wszystkim, o czym świadczą setki Julek.

Ile z Was ma naprawdę oryginalne imiona? (jak na lata 60-70)?
Obserwuj wątek
    • forencja Re: Odważniejsi rodzice? 22.12.04, 20:36
      W tym, co napisałaś jest dużo racji. Myślę, że świat byłby o wiele piękniejszy,
      gdyby każdy nosił inne imię... Jeśli chodzi o te, które podałaś, to podoba mi
      się naprawdę bardzo niewiele z nich. Są po prostu zbyt popularne. Kiedy ja będę
      miała dzieci, na pewno nadam im oryginalne imiona. Trochę mnie denerwuje, że
      pomimo wszystko większość rodziców i tak nadaje obecnie swoim dzieciom imiona z
      pierwszej dziesiątki najbardziej obecnie popularnych, no ale cóż... Każdy ma
      przecież inny gust. Jednym podobają się imiona zwyczajne i pospolite, a inni
      zaś wolą być bardziej oryginalni.
      Pozdrawiam, Magdalena
      • tatjana Re: Odważniejsi rodzice? 22.12.04, 20:43
        Zawsze przy kolejnej Julce czy Kubie przypomina mi się:"ja jestem umysł ścisły,
        podoba mi się to, co juz słyszałem"

        A Tatiana chyba jest oryginalna?
        • mamasebunia Re: Odważniejsi rodzice? 22.12.04, 22:18
          Tak, oryginalna smile Znałam Tatjanę miała siostre bliźniaczkę Aline
          • jowita771 Re: Odważniejsi rodzice? 28.05.08, 10:08
            Tatianę też znam, Tacjanę również. I Tamarę. Chyba wszystkie dość oryginalne,
            wszystkie z przełomu lat 70-tych i 80-tych.
            • gaudencja Re: Odważniejsi rodzice? 28.05.08, 17:06
              jowita771 napisał:

              > Tatianę też znam, Tacjanę również. I Tamarę.

              Tamarę też znam, moją rówieśniczkę, ale nigdy nie postrzegałam tego
              imienia jako rzadkiego, lecz jako popularne rosyjskie. Zawsze
              podejrzewałam ją o rosyjskie korzenie, które zaowocowały - by
              powtórzyć tę informacje - pospolitym rosyjskim imieniem.
      • reynevan_a Re: Odważniejsi rodzice? 07.09.06, 15:20
        Myślę, że wielu osobom podobają się oryginalne imiona, ja sama do nich należę.
        Kiedy byłam panienką wydawało mi się, że swoim dzieciom nadam imiona niezwykle
        oryginalne, jedyne w swoim rodzaju. Teraz mam dzieci i wcale nie chciałam, żeby
        miały imiona szalenie oryginalne. Używanie takich pięknych "dziwactw" na
        codzień byłoby dla mnie szalenie męczące.
    • chuda_w-w Re: Odważniejsi rodzice? 22.12.04, 20:39
      andaba napisała:

      > Wydaje mi się, że obecni rodzice są albo odważniejsi w nadawaniu dzieciom
      > imion, albo mają większą wyobrażnię i szersze horyzonty

      A moim zdaniem te 3 rzeczy naraz smile

      > Ile z Was ma naprawdę oryginalne imiona?

      Ja nie mam oryginalnego imienia. Mieszczę się w wymienionych powyżej wink ale
      mimo wszystko lubię je, zwłaszcza za zdrobnienia smile Choc przyznaję że czasami
      chciałabym nosić imię oryginalne, nietypowe... ale co za dużo to nie zdrowo wink
      Wystarcza mi bardzo oryginalny wygląd wink Przyciąganie uwagi ludzi jeszcze
      imieniem byłoby już przesadą wink
    • reirei Re: Odważniejsi rodzice? 22.12.04, 21:19
      Ja mam imię średnio popularne, ale napewno nie odważne-Marta. nie mam nic do
      imion typu Kasia, Ola czy Kuba, ale spotkałam już tyle ludzi o tym imieniu, że
      mi po prostu zbrzydły uncertain Świat byłby piękniejszy gdyby rodzice nie bali się
      nadawać dzieciom mało popularne, niebanalne imiona. Podejrzewam, że większość
      ludzi się po prostu boi, że ich dziecko będzie wyśmiewane czy szkalowane, bo ma
      dziwne i głupie imię; dlatego wybieraja imiona popularne i "bezpieczne". Tylko
      potem będzie 10 Kubusiów w przedszkolu uncertain
      • mamamichalka1 Re: Odważniejsi rodzice? 22.12.04, 22:36
        Ja urodziłam się pod koniec lat siedemdziesiątych. W moim pokoleniu też były
        nadawane oryginalne imiona, np. w podstawówce miałam w klasie Elwirę, Aurelię,
        Sonię, Klaudię, Wiesława (to ostatnie niewątpliwie z innej bajki, ale w moim
        roczniku b. rzadkie. Nie było natomiast żadnej Agnieszki, Małgorzaty i jeszcze
        wielu z wymienionych w pierwszym poście imion.
        • andaba Re: Odważniejsi rodzice? 22.12.04, 22:44
          Odpowiadasz na :
          mamamichalka1 napisała:

          > Ja urodziłam się pod koniec lat siedemdziesiątych. W moim pokoleniu też były
          > nadawane oryginalne imiona, np. w podstawówce miałam w klasie Elwirę,
          Aurelię,
          > Sonię, Klaudię, Wiesława (to ostatnie niewątpliwie z innej bajki, ale w moim
          > roczniku b. rzadkie. Nie było natomiast żadnej Agnieszki, Małgorzaty i
          jeszcze
          > wielu z wymienionych w pierwszym poście imion.


          Może jesteś jednak trochę młodsza, bo spośród wymienionych imion nie spotkałam
          się wśród swoich rówieśników z żadnym z nich, oprócz... Wiesława, który
          występował dość często. W ogóle mam wrażenie, że jednak imiona chłopców były
          ciut bardziej zróżnicowane.
    • gaudencja Re: Odważniejsi rodzice? 22.12.04, 23:40
      Ja mam oryginalne imię, i takich też miałam duzo w szkole. Było np. imię nadane
      według Rymuta 3 razy. Pojawiła się też pewna Anna Maria, ktora jakoś do 25 roku
      życia cały czas była bardzo zwyczajną Anką ;-P No, ale cóż, powiedzmy, ze to
      była dosyć specyficzna szkoła.

      Szukałam tego artykułu, bo był tu cytowany, ale niestety wyszukiwarka była
      bezradna, a ja razem z nią, więc nie mogłam sobie odświezyć; jak przez mgłę
      WYDAJE mi się, że mówił on o zwiększaniu się w ostatnich czasach (a nie -
      zmniejszaniu) procentu rodzących się dzieci, którym nadaje sie imię spośród
      grona 10 (30?) najpopularniejszych. No, ale nie pamiętam dokładnie.

      O tyle stan ten mógł się w ostatnich kilku latach zmienić, ze mamy wydawnictwa
      takie jak Grzenia, a także mamy statystyki takie, jak nasze forumowe Cysi. Kto
      wie, gdzie szukać informacji oraz to robi, dowie się, ze Mateusz to wieloletni
      nr 1, a nie "takie oryginalne, ciekawe imię" - i zrezygnuje z tego imienia,
      jeśli rzeczywiscie szuka czegoś spoza pierwszej dziesiątki popularności. Gdyby
      pełne statystyki były dostępne na bieżąco, każdy by zdecydował czy nadaje imię
      z pierwszej piątki, czy raczej rzadsze, i wyeliminowany by został zupełnie
      problem braku informacji, leżący u źródła ulegania modom, spod panowania
      których chciało się akurat umknąć. Kwestia konformizmu chyba nadal jednak jest
      żywa, a poziom wtrącania się wysoki - każda osoba postronna, której zaslyszane
      imię się nie podoba, uważa, że ma prawo poinformować niepytana potencjalną
      mamusię, jakoby ta "krzywdziła dziecko".

      Trudno powiedzieć, czy obecność na naszym forum mam, które nadały oryginalne
      imiona lub o nich myślą, jest wyrazem zmiany tego stanu rzeczy, czy też raczej
      większego zainteresowania forum ze strony osób, które wybierają rzadsze
      imiona...
      • abiela Re: Odważniejsi rodzice? 23.12.04, 00:02
        Andabo, moze cos w tym jest, z pewnoscia role dogrywaja duze wplywy z
        zagranicy, ale z drugiej strony moge podac fakty dotyczace mnie. Pochodze z
        raczej malego miasta, szkola calkiem zwyczajna, rocznik polowa lat 70. W liceum
        mialam w klasie takie imiona:
        Oliwia, Ksenia, Karina, Wieslawa, Jolanta (ani jednej Kasi, jedna Ania, jedna
        Agnieszka)
        szkola podstawowa: Zenon, Sonia, Slawomir
        i teraz musze sie przyznac, ze mnie amnezja ogarnela.
        Wsrodk szeroko pojetych znajomych (ur. raczej polowa lat 70) wlasnie w owym
        miescie mialam Elwire, Mirele (2 razy), Brygide, Luberate, Dobromile, Stefanie,
        Jozefa.
        Natomiast gdy patrze na imiona nadawne teraz przez moich znajomych ze szkoly,
        to nie spostrzegam nic originalnego: Kubusie, Mateusze, Maciusie, Malgosie itd.
        • lukrecja_mniam Re: Odważniejsi rodzice? 23.12.04, 11:12
          Hmm, Jolanta i Sławomir to dośc typowe imiona.
      • andaba Re: Odważniejsi rodzice? 23.12.04, 00:06
        Ale ja nawet nie mam na myśli forum, tylko imiona wokół. Naprawdę oprócz
        wymienionych na początku imion żeńskich w SP i liceum była jeszcze Izabela.
        I to wszystko.
        Koleżanki moich dzieci to: Klaudia, Wiktoria, Izabela, Katarzyna , cztery
        Julie, Anna, Hanna, Magdalena, Weronika, Dominika, Zofia, trzy Barbary, Paula,
        Paulina, Edyta, trzy Justyny, Faustyna, Nadia, Marlena, Martyna, Marta,
        Patrycja, Adrianna, Karolina, Kornelia, Gabriela, Jowita, Julita, Anita,
        Miłosława, Jagoda, Oliwia, dwie Natalie i jeszcze pewnie wiele zapomniałam...
        To jednak trochę więcej imion, niż nosiły moje koleżanki. Może te imiona nie
        są dziś uważane za orginalne, ale na pewno są dość zróżnicowane.
        • gaudencja Re: Odważniejsi rodzice? 23.12.04, 00:25
          andaba napisała:

          > Koleżanki moich dzieci to: Klaudia, Wiktoria, Izabela, Katarzyna , cztery
          > Julie, Anna, Hanna, Magdalena, Weronika, Dominika, Zofia, trzy Barbary,
          Paula,
          > Paulina, Edyta, trzy Justyny, Faustyna, Nadia, Marlena, Martyna, Marta,
          > Patrycja, Adrianna, Karolina, Kornelia, Gabriela, Jowita, Julita, Anita,
          > Miłosława, Jagoda, Oliwia, dwie Natalie i jeszcze pewnie wiele zapomniałam...
          > To jednak trochę więcej imion, niż nosiły moje koleżanki. Może te imiona nie
          > są dziś uważane za orginalne, ale na pewno są dość zróżnicowane.

          O to to, w tej chwili z tych imion do oryginalnych zaliczyłabym Faustynę,
          Kornelię, Jowitę, Miłosławę i Jagodę. I wsio. Są zróżnicowane, ale czy
          bardziej, niż za naszych czasów? Trudno mi powiedzieć...
          • andaba Re: Odważniejsi rodzice? 23.12.04, 00:43
            Dla mnie zróżnicowane. W liceum na 38 dziewuch było:
            8 Agnieszek
            3 Anny
            2 Katarzyny
            2 Izabele
            3 Małgorzaty
            3 Moniki
            2 Marty
            2 Doroty
            3 Barbary
            2 Edyty
            2 Marzeny - nie wspomniałam wcześniej-było to dość rzadkie imię
            1 Magdalena
            1 Joanna
            2 Renaty
            2 Ewy
            Mało orginalne, prawda? Zwłaszcza te Agnieszki...
            • aniadm Re: Odważniejsi rodzice? 23.12.04, 11:29
              Ja tam nie wiem.
              Teraz jest więcej możliwości i wzorów - np. zalew zachodniej (i latynoskiej)
              produkcji filmowo-telewizyjnej i możliwość jeżdżenia po całym świecie daje
              możliwość do zapoznania się z większą ilością imion. Także rozwój krajowej
              produkcji serialowej (moja teoria) - scenarzyści musza jakoś ponazywać te
              wielkie ilości postaci, więc wyszukują coraz to nowe imiona, które publiczność
              podchwytuje.

              Także zwiększenie aspiracji towarzyskich bądź światowych pewnych grup prowadzi
              do wydobycia z zapomnienia niektórych imion. Nie zawsze mi się to podoba - np.
              nowobogackie traktowanie dzieci jako wizytówek.
              Wyjaśniam: w Łodzi była niedawno afera z kliniką chirurgii plastycznej.
              Założycielka i właścicielka tejże była też posiadaczką wnuczki o imieniu
              Afrodyta. To mi sie nie podoba. I to już pomijam fakt, że w ogóle unikałabym
              tego imienia, bo jesli śliczna dziewczynka wyrośnie na pryszczatą,
              zakompleksioną nastolatkę z aparatem na zębach i figurą daleką od ideału, to
              takie imię na pewno jej nie pomoże zyskać na pewności siebie). Prędzej bym je
              darowała profesorowi historii klasycznej.

              U mnie w klasie było z jednej strony 6 Agnieszek, z drugiej była Oliwia (wtedy
              bardzo rzadka), Weronika (takoż), Roland, Patrycja (jedyna mi wtedy znana),
              Lilianna a w podstawówce była Angelika (niestety potwierdzająca wszystkie
              teorie co do takich imion). Znałam też Mirjam, Patrycjusza (nie Patryka,
              chociaz tak wszyscy do niego mówili), Biankę, Przemysława i mnóstwo innych
              osób, które mi chwilowo wyleciały z głowy (ale wiem, że były, pewnie sobie
              przypomnę smile)

              Ja jestem Anna, a moi rodzice z pełną świadomością uznali, że lepiej nadać imie
              popularniejsze, bo wydumane służą bardziej próżności czy aspiracjom rodziców
              niż samym dzieciom. Można się z tym zgadzac albo nie, ale przynajmniej
              przemyśleli kwestię smile Szczerze mówiąc, wolę być Anna niz Izaura (pomijając
              fakt, że to niemożliwe, bo sama ten serial pamiętam).

              (nawiasem mówiąc, dwie cioteczne siostry mojego taty mają bardzo oryginalne
              imiona, a cała czwórka ich dzieci te z Top 10 - moim zdaniem to nie jest do
              końca przypadek, może to właśnie na niego wpłynęło).

              Ja zamierzam szukać imion umiarkowanie oryginalnych - może nie najbardziej
              popularnych, ale też nie takich, żeby ludzie słysząc je otwierali szeroko oczy
              ze zdumienia.
              • aniadm Re: Odważniejsi rodzice? 23.12.04, 11:49
                Dodam jeszcze coś, co wyczytałam na amerykańskim forum w odpowiedzi na częsty
                argument, że w dzisiejszych czasach ludzie bardziej zwracają uwage na
                indywidualizm, więc szukają imion jedynych w swoim rodzaju (to się odnosi nie
                tyle do kwestii, czy Katarzyna jest lepsza od Kwiatosławy, ale do amerykańskiej
                tendencji do wymyślania dziwolągów w stylu Emmullee [Emily} Dyzztynee [Destiny]
                albo Bry'Shuana A'Nya).

                Streszczam z pamięci, ale zdaniem autorki wyowiedzi, ludzie nie stają się coraz
                bardziej zindywidualizowani, ale wręcz przeciwnie. Zanikają różnice kulturowe,
                geograficzne, klasowe i jakiekolwiek inne (zwłaszcza w Ameryce),
                makdonaldyzacja postępuje. W związku z tym ludzie zaczynają się trochę czuć jak
                trybiki w maszynie albo jednakowe lalki w sklepie i szukają najprostszych metod
                odróżnienia się od innych.

                Polska to nie Ameryka, ale coś w tym może być.
            • gaudencja Re: Odważniejsi rodzice? 23.12.04, 15:22
              wij-drewniak dobrze podniosła, że w dzieciństwie zna się na ogół nieco mniej
              osob, niż w dorosłości, i prawdopodobnie bierzemy pod uwagę mała liczbę osób. Z
              kolei Agnieszki, Izabele, Doroty czy Renaty to są imiona, które dziś są
              rzadkie. Zostały wyparte przez Julie, Wiktorie i Oliwie, które dla nas brzmią
              atrakcyjnie, ale zapewne dla naszych dzieci będą równie mało oryginalne, jak
              dla nas współczesne nam Moniki czy Agnieszki, a dla pokolenia naszych mam -
              Bożeny, Haliny i Krystyny.
            • glista_ludzka Re: Odważniejsi rodzice? 31.05.05, 16:41
              W mojej klasie w liceum sprawy miały się tak:
              Michał x 2
              Renata x 2
              Dagmara
              Joanna x 2
              Barbara
              Agnieszka x 3
              Katarzyna x 4
              Magdalena x 3
              Dariusz
              Dominik
              Paulina
              Marianna
              Małgorzata
              Aleksandra
              Andrzej
              Anna
              Maciej
              Jan
              Dorota
              Ewa
              Tomasz x 2
              Iwona
              Julianna

              A w podstawówce tak:
              Monika
              Joanna
              Anna
              Paweł x 2
              Xawery (tak, tak, przez X)
              Rafał
              Jacek
              Katarzyna x 2
              Agnieszka
              Magdalena
              Marcin x 2
              Tomasz
              Marzena
              Cecylia
              Bogusław (lub Bogumił, nie pamiętam)
              Bartłomiej
              Maja
              Izabela

              (pokolenie końca lat '70)
          • bonnie75 Gaudencjo! 31.05.05, 15:33
            Ja nie bardzo rozumiem, czy wg Ciebie oryginalne to znaczy rzadziej nadawane???
            • gaudencja Re: Gaudencjo! 31.05.05, 16:46
              Mowa była o dzisiejszych kilkulatkach, i wśród nich często się spotyka wiele
              imion oryginalnych w pokoleniu mam. Teraz Oliwii nie można uznać za imię
              rzadkie, jeśli jest w pierwszej dziesiątce nadań. Oczywiście, oryginalne to
              rzadziej nadawane smile
          • pluskotka Re: Odważniejsi rodzice? 04.09.07, 14:07
            gaudencja napisała:
            > O to to, w tej chwili z tych imion do oryginalnych zaliczyłabym
            > Faustynę, Kornelię, Jowitę, Miłosławę i Jagodę. I wsio. Są
            > zróżnicowane, ale czy bardziej, niż za naszych czasów? Trudno mi
            > powiedzieć...
            Jowitę znam właśnie 30-letnią, Jagodę też, czy orginalne hm...
      • theodorka Następny wątek teoretyczny dla rara_avis ;-) 09.04.06, 09:23
      • paula_do Re: Odważniejsi rodzice? 03.04.07, 10:24
        gaudencja napisała:

        > Ja mam oryginalne imię, i takich też miałam duzo w szkole. Było np. imię nadane
        >
        > według Rymuta 3 razy. Pojawiła się też pewna Anna Maria, ktora jakoś do 25 roku
        >
        > życia cały czas była bardzo zwyczajną Anką ;-P No, ale cóż, powiedzmy, ze to
        > była dosyć specyficzna szkoła.
        >

        Odbiegajac od tematu, czy to byla moze szkola na ul.Krasińskiego? smile

        pozdr
        Paula
        • gaudencja szkoła 03.04.07, 18:00
          W rzeczy samej. Chodziłaś do niej?
          • paula_do Re: szkoła 04.04.07, 09:55
            gaudencja napisała:

            > W rzeczy samej. Chodziłaś do niej?
            >

            smile tak, choc tylko przez dwa lata, ale za to moj TŻ starszy ode mnie o 11
            przechodzil tam cala podstawowke i liceum, a wspomniana przez Ciebie Ania byla
            od niego o klase czy dwie nizej. Moze sie znaciesmile
            • gaudencja Re: szkoła 04.04.07, 09:56
              Z widzenia na 100% smile Anka jest ode mnie jakieś 3 czy 4 lata starsza, ale jak
              wiesz, ta szkoła jest 12-letnia.
              • paula_do Re: szkoła 04.04.07, 10:07
                odpisalam Ci na priv
    • wij-drewniak Re: Odważniejsi rodzice? 23.12.04, 11:35
      Myślę, że bardzo trudno autorytarnie stwierdzić, czy dzis jesteśmy odważniejsi.
      Na pewno pojawiają się inne prądy, których kiedys nie było (Dżesiki, Nikole).
      Imiona niegdyś mało popularne zaczeły być nadawane i po krótkim okresie
      oryginalności okazały się być przeeksploatowane (vide Mateusz jeszcze 10 lat
      temu, potem Weronika i Wiktoria, dziś Maja)
      Poza tym pamiętajcie, że my dyskutujemy w gronie internautów (zupełnie inna
      świadomość) no i głównie aglomeracji. Inna sprawa,to czy 25 lat temu moja
      znajomość liczby osób (a tym samym istotność statystyczna próbki) była taka
      sama jak dziś.
      Śmiem twierdzić, że i w czasach mojego dzieciństwa rodzice starali się być
      oryginalni - oczywiście jakaś część z nich, ale jaki to odsetek nie sposób
      ustalić. Sama mam na imię Patrycja, rodzice wyszukali imię w kalendarzu,
      rozważali też Arnikę (thanks God odpadła). Imię było dla mnie obciążeniem, raz
      matka koleżanki określiła je jako "strasznie pretensjonalne", dziś też chyba
      nie jest zbyt dobrze postrzegane, ale nie mam zamiaru się tym przejmować. Z lat
      szkolnych pamiętam Żanetę, Ireneusza, Miłosławę, Wiesława, Jowitę, Wiolettę,
      Maksymiliana.
    • aurelia_b Re: Odważniejsi rodzice? 23.12.04, 14:48
      Ja mam na imię Aurelia, moja siostra jest Amelia, urodziłyśmy się w połowie lat
      siedemdziesiątych i wszyscy uważali wtedy, że nasi rodzice wspięli się na
      szczyt ekstrawagancji imienniczej smile. Moje imię jest nadal dosyć rzadko
      spotykane i bardzo to sobie chwalę. A Amela się złości, że z powodu serialu
      straciła na oryginalności.

      Pozdrawiam,
      Aurelka
    • minerwamcg Re: Odważniejsi rodzice? 23.12.04, 21:49
      Przez moją klasę w podstawówce (lata 70.) przewinęły się następujące imiona:

      2 Beaty
      4 Doroty
      2 Renaty
      2 Barbary
      1 Jolanta
      1 Marta
      1 Aneta
      1 Anita
      1 Alicja (to ja!)
      1 Agata
      1 Iwona
      1 Katarzyna
      1 Celina
      1 Janina
      1 Danuta
      1 Anna
      1 Małgorzata
      1 Agnieszka
      2 Piotrów
      1 Marek
      1 Mariusz
      1 Leszek
      1 Tomasz
      2 Maciejów
      1 Paweł (bliźniak Piotra)
      2 Jerzych
      2 Zbigniewów
      1 Robert
      1 Wiesław
      1 Ryszard
      1 Andrzej
      1 Henryk
      1 Stanisław

      Ponadto z ciekawszych imion pojawiły się (na krótko) Iboj i Papusza (Cyganki).

      W liceum (wczesne lata 80.) było trochę ciekawiej:

      1 Jolanta
      2 Agaty
      1 Aleksandra
      1 Beata
      1 Anna
      2 Moniki
      1 Grażyna
      1 Alicja (wiadomo)
      1 Elżbieta
      1 Katarzyna
      1 Izabela
      1 Joanna
      1 Donata
      1 Anita

      1 Arkadiusz
      1 Dariusz
      1 Robert
      1 Sławomir
      1 Wacław (tak!)
      1 Piotr
      1 Krzysztof
      1 Rafał
      1 Jacek
      1 Janusz

      Na studiach w grupie (2 połowa lat 80.)miałam tak:

      2 Małgorzaty
      2 Aldony
      3 Ewy
      2 Alicje (nareszcie nie sama!)
      1 Izabela

      1 Adam
      1 Piotr
      1 Jarosław
      1 Robert
      1 Dariusz
      1 Jacek
      1 Maciej
      • grzalka Re: Odważniejsi rodzice? 25.12.04, 12:50
        Z mojego dzieciństwa, oprócz mnóstwa Magd i Agnieszek pamietam też Olimpię,
        Brygide, Sonię, Oskara, Konrada, Szymona...Moja nauczycielka w klasach 1-3
        miała na imię Aurelia, kolejna była Adrianna, w świetlicy była pani Mirella i
        pani Nela (?). Było tych oryginalnych imion sporo. Nie sądzę, żeby teraz było
        ich więcej- ze znanych mi dzieci najbardziej oryginalny wydaje mi sie Teodor,
        reszta to raczej imiona z pierwszej 20-tki.
    • anaesthes Re: Odważniejsi rodzice? 26.12.04, 11:50
      Mam na imię Weronika. Imię teraz popularne, ale w moim roczniku rzadkie. Z
      jednej strony często zastanawiałam się, czy nie brzmi zbyt dziwnie, za to
      plusem było to, że nigdy nikt mnie nie mylił z nikim innym- nie spotkałam
      innej Weroniki w przedszkolu,szkole ani na studiach. Mogłąm się podpisywać
      tylko imieniem i zawsze wiadomo było o kogo chodzi.
    • tawananna Re: Odważniejsi rodzice? 26.12.04, 13:23
      Ja jestem z rocznika z połowy lat osiemdziesiątych. Hitem imienniczym tego
      pokolenia (i nie tylko tego zresztą smile) jest zdecydowanie Anna. W klasie w
      podstawówce były 4 Anny (na niespełna 20 osób!), w drugiej podstawówce - o
      dziwo, ani jednej - w liceum znów 4. Hit męski - bez wątpienia, Piotr, ale
      sporo było też Michałów, Marcinów, Bartków, Arków. Inne popularne imiona
      żeńskie to z całą pewnością Agnieszka, Katarzyna, Monika (w mojej klasie w
      liceum było aż 5 Monik! Wcześniej nigdy to imię nie wydawało mi się szczególnie
      popularne, im też nie smile), Natalia, Marta, Karolina, Agata, Magdalena. Moje
      imię też plasuje się wysoko - Joanna, ale uważam, że jest piękne i nigdy mi
      jego popularność nie przeszkadzała. smile

      Imiona, które uważam za rzadkie (lista zbiorcza z różnych etapów mojej edukacji
      i znajomości wink)

      Część z nich może wydawać się Wam mało oryginalna, ale ja znałam/znam zwykle
      pojedyncze egzemplarze (z osób mniej więcej w moim wieku, żeńskie, nad męskimi
      jeszcze pomyślę wink)

      Beata, Ilona, Dominika, Ewelina, Maja, Jagoda, Ariadna, Irmina, Anika, Aurelia,
      Dagmara, Ligia, Lidia, Żaneta, Mirosława, Lilianna, Ksenia, Sandra, Olga

      Mój rok na studiach: Hanna, Fabiola, Sława, Michalina, Bogusia, Klaudyna,
      Klementyna, Zofia, Alicja, Elżbieta

      Forum MISH
      Forum polonistyczne i filologiczne
      • kawusia76 Re: Odważniejsi rodzice? 28.12.04, 10:35
        moi rodzice się wykazalismile przez cała podstawówkę, liceum i studia nie spotkałam
        ani jednej swojej imienniczki i zawsze bardzo mnie to cieszyło. w pracy poznałam
        osobę o tym imieniu - panią ok. 60 - tki! no i teraz jest baaaardzo modne...

        kawusia czyli Kaja
      • theodorka Re: Odważniejsi rodzice? 04.11.06, 13:33
        tawananna napisała:

        > Imiona, które uważam za rzadkie (lista zbiorcza z różnych etapów mojej
        edukacji
        >
        > i znajomości wink)
        >
        > Część z nich może wydawać się Wam mało oryginalna, ale ja znałam/znam zwykle
        > pojedyncze egzemplarze (z osób mniej więcej w moim wieku, żeńskie, nad
        męskimi
        >
        > jeszcze pomyślę wink)
        >
        > Beata, Ilona, Dominika, Ewelina, Maja, Jagoda, Ariadna, Irmina, Anika,
        Aurelia,
        >
        > Dagmara, Ligia, Lidia, Żaneta, Mirosława, Lilianna, Ksenia, Sandra, Olga

        Beat, Dominik, Ewelin i Sandr nawet w poprzednich rocznikach było całkiem
        sporo. Zresztą teraz Beata czy Ewelina jest już od dawna w odwrocie, a chodzi
        głównie o imiona, które teraz się spotyka, a kiedyś były rzadkie (chociaż nie
        zawsze) smile. Myślę, że występuje czasem spora różnica pomiędzy imionami _czasem
        spotykanymi_, a tymi oryginalnymi jaskrawo i należy się zastanowić, które z
        nich tak naprawdę możemy do nich zaliczyć.

        Ja do oryginalnych imion mam całkiem spore szczęście, szczerze powiedziawszy.
        Poznałam osoby o imionach (w przedziale wiekowym: 15-40 lat):

        Rut, Rozalia, Noemi, Anastazja, Kaina (!!!), Donata, Bernadeta, Anisja, Eurazja
        (brzmi, jak kraina geograficzna - a jest to znajoma osoby z rodziny), Łucja,
        kilka Dian, dwie Aniele, Irmina, Kornelii sztuk dwie, też Dagmara, Kryspina,
        Michalina, Jowita, Nela, Amelie dwie - nastoletnie - jedna z nich na drugie
        miała Melania, Emilia, Zofia, Mirella, Dżesika (!), Iga, Wiera, Sara, Ida,
        Adela, Sabina, Gabriela za czasów swej rzadkości, Maja, Kaja, Jagoda, Nina,
        kilka Ester, Julia, Oktawia, Kasjana, Klara, Maryla, Liliana, Ina, Wiktoria,
        Zoja, Erna, Kinga (20 lat, a w większości znałam młodsze), Iwetta (dwie - a
        imię BARDZO rzadkie), Emma, Żaneta, Elwira, Miriam, Kira

        Arseniusz, Eneasz (policjant wink), Jonasz, Marcel, dwóch Samuelów, Zachary,
        Witold (lat 15), Jan (niegdyś w odwrocie), Anatol, Stefan, Edwin, Telesfor (ten
        ostatni co prawda nie młody człowiek - tylko pradziadek z rodziny, ale imię
        miał ciekawe), Kornel, Eryk, Emil, Emilian

        I jakoś mi tak wychodzi, że jednak tych żeńskich oryginalnych imion jest nieco
        więcej, co odpowiada pewnej stereotypowej tezie stawianych w wielu artykułach
        dotyczącej tego, że rodzice często dbają o to, by imię dla syna było
        praktyczne, niesprawiające kłopotów, ale też niewyróżniające się, a dla
        dziewczynki - romantyczne, "odzdobne", bardziej wymyślne, etc.

        Tawi w cytowanym przeze mnie poście też wymieniła oryginalne spotkane przez nią
        imiona żeńskie, a z męskimi miała problem...

        Z drugiej jednak strony, często czytając WnŚ odnosimy wrażenie, że imiona
        dawane w danym tygodniu chłopcom są bardziej oryginalne, niż te dla dziewczynek.

        Więc ciekawe, jak to jest...
        • Gość: martka_k Re: Odważniejsi rodzice? IP: *.aster.pl 04.11.06, 14:20
          Theo, ja mam dokladnie odwrotne obserwacje, przynajmniej z czasow
          dziecinstwa... Jak sobie teraz uswiadamiam imiona moich kolezanek podworkowo-
          podstawowkowych byly dosyc typowe, za to wsrod chlopcow kilka oryginalow -
          Gwidon, Gracjan, Jordan, Chrystian, Stanisław (na przelomie lat 70 i 80 mody na
          tego typu imiona nie bylo...), Ernest.
          Tylko to tez zalezy, co kto uwaza za orygionalne-przynajmniej polowa z
          wymienionych przez Ciebie imion zenskich dla mnie jest calkiem normalna...A z
          meskich Jan wrecz banalny-nawet z mojego rocznika znam kilku...
    • kachnab Re: Odważniejsi rodzice? 28.12.04, 15:32
      Nie sadze zeby imiona dzisiaj byly bardziej zroznicowane. Podobnie jak dzis sa
      Julki i Natalki, byly kiedys Anie, Kasie i Gosie. Jakubem przelomu lat 60-tych i
      70-tych jest dla mnie Wojciech. W moim pokoleniu znam rowniez po paru zaledwie
      osobnikow noszacych dane imie (np. Krystyna, Elzbieta, Justyna, Kinga, Teresa,
      Rita, Jadwiga, Zbigniew, Jedrzej, Szymon, Jan, Witold) i takich imion jest
      naprawde sporo. Duzo jest tez imion, z ktorych znam po jednym egzemplarzu (mniej
      wiecej w moim wieku): Miloslawa, Aniceta, Eryka, Zywia, Areta, Kryspina, Roland,
      Walenty, Swiatoslawa, Mieczyslawa, Sambor.
      Mysle, ze procent zroznicowania ksztaltuje sie mniej wiecej podobnie. Tylko
      imona sie roznia...
    • la_joya Re: Odważniejsi rodzice? 28.12.04, 15:58
      A mnie chyba nikt nie przebije: w mojej klasie licealnej (połowa lat 90) na 34
      osoby było 9 Anek!! Imię mi sie zawsze podobało i podoba sie dalej, ale trochę
      mi wtedy zbrzydło. Oprócz tego było jeszcze 3 Aśki i po dwie Kaśki, Bożeny i
      Agnieszki. Byłam jedną z nielicznych pojedynczych. Natomiast w podstawówce w
      klasie miałam 3 Adamów na 26 osób, a Adam nigdy do najpopularniejszych nie
      należał.
    • zojka Re: Odważniejsi rodzice? 28.12.04, 23:16
      A mi się wydaje, że każdy czas ma swoje mody imionowe... I w naszym pokoleniu
      na pewno było duzo imion popularnych, ale i nadawane były te "inne"
      Ja. np. byłam jedyną Zofią w całej szkole, ale do klasy chodziłam np. z
      Nancy!!! (rodzice polscy jak najbardziej)
      A od dwóch tygodni jestem mamą małej Bronki i wygląda na to, że nadałam dziecku
      naprawde oryginalne imię, bowiem wiele ludzi jest niemal zszokowanych tym
      imieniem...
    • poliksena Re: Odważniejsi rodzice? 31.05.05, 14:57
      Uważam, że tak nie jest. Zmieniły się tylko imiona, zamiast Kaś czy Ań są teraz
      Julki i Natalki, a zamiast Marcinów, Marków i Pawłów są Jakuby, Mateusze i
      Kacpry.
    • ajlii Re: Odważniejsi rodzice? 31.05.05, 16:11
      Ja mam imię, które w moim roczniku było mało popularne... mój mąż nawet nie wiedział o istnieniu takiego imienia wink sądził że to skrót od innego...
      Ale najlepsze jest to, że gdy pół roku później urodziła się moja kuzynka - i otrzymała takie samo imię! a jej rodzice nie mieli pojęcia, że ja już mam takie...
      • mamaemmy Re: Odważniejsi rodzice? 01.06.05, 00:39
        ajlii napisała:

        > Ja mam imię, które w moim roczniku było mało popularne... mój mąż nawet nie wie
        > dział o istnieniu takiego imienia wink sądził że to skrót od innego...
        >
        > A jak masz na imię,ajlii?Zaintrygowałaś mniesmile.
        >
        • ajlii Re: Odważniejsi rodzice? 01.06.05, 00:42
          Maja smile

          Dzisiaj mnóstwo dziewczynek nosi to imię, nawet córeczka mojej koleżanki... przez całe przedszkole, szkołę podstawową, liceum nie spotkałam innej Mai, dopiero na studiach poznałam Marię - która tak kazała na siebie mówić. Mój mąż był przekonany że to skrót od Marii albo Magdaleny wink A kilkoro moich znajomych twierdzi, że słyszało o tym imieniu, ale jestem pierwszą osoba, którą poznali noszącą je... wink))
          • bonkreta Re: Odważniejsi rodzice? 03.04.07, 17:36
            E, to gdzież oni się uchowali? A Pszczółka Maja???
    • emi28 Re: Odważniejsi rodzice? 01.06.05, 00:30
      Moje imię kiedyś było dość rzadko spotykane, dziś - niestety - już nie.
      Oryginalne imiona w moim otoczeniu w czasach podstawówki i liceum + kuzynki
      rówieśnice: Michalina, Miłosława, Julita (chyba oryginalne? ja znam tylko tę
      jedną), Romana, Dobiesław, Żaneta, Dagmara, Bernarda, Roland, Benedykt.
    • ajlii Re: Odważniejsi rodzice? 01.06.05, 00:39
      A ja znałam Inez i Nataszę (obie rocznik 1980).
    • ajlii Re: Odważniejsi rodzice? 01.06.05, 00:44
      Koniec lat 50 - rodzi sie moja ciocia smile i dostaje imię Aleksandra (Ala). Kiedyś powiedziała mi, że cierpiała przez całe dzieciństwo - bo wszystkie dziewczynki były: Basie, Marysie, Irenki... a ona Aleksandra smile))
    • brasiunia Re: Odważniejsi rodzice? 02.06.05, 00:00
      Jestem z rocznika z połowy lat 70.
      W szkole podstawowej:
      2 Moniki
      2 Magdy
      Małgosia
      Iza
      Kasia
      Joanna
      Bożena
      Agnieszka
      Wiesław (wówczas niespotykany)
      2 Pawły
      Marcin
      3 Piotry
      2 Krzysztofy
      Wojtek
      Grzesiek
      W liceum:
      4 Agnieszki
      3 Małgorzaty
      3 Katarzyny
      2 Joanny
      Aneta
      Irma (dla mnie wtedy oryginalne)
      Iwona
      Dominika
      Magda
      Noemi
      Edyta
      Basia
      3 Ewy
      Anna
      Monika
      Iza
      2 x Beata

      Andrzej
      Paweł
      Tomasz
      Barłomiej
      Mariusz
      Kszysztof
      Marcin
      Ewaryst
    • reynevan_a Re: Odważniejsi rodzice? 07.06.05, 16:49
      Ja jestem z połowy lat siedemdziesiątych. Mam na imie Sylwia i muszę powiedzieć,
      że jak na tamte czasy było to imię oryginalne. Nigdy nie spotkałam drugiej
      Sylwii, ani w podstawówce, ani w liceum, ani na studiach.
      Jestem bardzo zadowolona ze swojego imienia, chociaż na tym forum przeczytałam,
      że wydaje się być pretensjonalne. Nigdy nie miałam takiego wrażenia.
      Jego minusem jest brak zdrobnień, ale da się to przeżyć smile
      Sylwia
      • emi28 Re: Odważniejsi rodzice? 07.06.05, 17:23
        Ja dla odmiany znam sporo Sylwii, które urodziły się w tamtych latach. Ale to
        chyba zalezy od otoczenia. W podstawówce było to imię o czestotliwości
        porównywalnej do Agnieszek, w liceum w klasie miałam dwie Sylwie,w
        zaprzyjaźnionej klasie równoległej tez dwie. Na studiach w mojej grupie była
        jedna (mówiliśmy do niej Sylwekwink), na roku chyba trzy.
        • brasiunia Re: Odważniejsi rodzice? 09.06.05, 23:46
          Popularność pewnych imion chyba jest zwiazana z regionem, dopóki nie poznałam
          mojego męża nie znałam żadnego Rafała (jestem z małopolski), a on w klasie miał
          aż pieciu Rafałow (jest ze śląska)
      • etre2 Re: Odważniejsi rodzice? 15.11.05, 04:58
        Rok 1976 - Gniewko
    • cynta Re: Odważniejsi rodzice? 10.06.05, 06:41
      Wydaje mi sie ze od lat 80-tych, zwlaszcza ich konca stalismy sie bardziej
      otwarci, mniej "wystraszeni", zrozumielismy ze nie musimy sie tak zupelnie i
      dokladnie zlewac z tlem i wiecej ludzi stara sie na jakas tam oryginalnosc,
      inaczej pojeta w roznych srodowiskach. Moda na pewne imiona lansowana glownie
      przez media byla i bedzie. Jak sie zastanowic kto byl na ekranie w czasach
      kiedy sie rodzilismy 6 Anek i 4 Beaty w klasie zaraz znajduja wytlumaczenie.
      Mamy wiecej odwagi, stad wiecej malospotykanych imion ale i bardziej jestesmy
      narazeni na medialne "pranie mozgow" stad mody i trendy.
      • ate00 Re: Odważniejsi rodzice? 10.06.05, 12:17
        a ja jestem Regina,imie pewnie mało odważne ale niezbyt częste
        • ajlii Re: Odważniejsi rodzice? 10.06.05, 12:26
          oooo... królowa smile))) ładnie smile
        • gaudencja Re: Odważniejsi rodzice? 10.06.05, 21:00
          ate00 napisała:

          > a ja jestem Regina,imie pewnie mało odważne ale niezbyt częste

          Odwazne, odważne. W ostatnich pokoleniach jest rzadkie, choc kiedyś było
          zaskakująco popularne - zajrzyj sobie np. do rankingu wszechczasów polskich imion. W
          2001 roku Regina, mimo że rzadko nadawana, nadal była co do liczebnosci
          wszystkich nadań zaraz za Klaudią, a przed np. Kamilą i grubo wyprzedzała
          Julię. Bywa na forum mama małej Reginki.
    • jagoda56 Re: Odważniejsi rodzice? 10.06.05, 17:19
      Jestem rocznik 1979.W klasie miałam Mariannę,Cumę(chłopak),Oktawiana.W liceum
      Jowitę,Kacpra(przechlapane miał),Dezyderiusz.
    • orinoko82 Re: Odważniejsi rodzice? 10.06.05, 21:28
      1982-1984
      Idalia
      Greta
      Ksenia
      Liwia
      Oliwia
      Aldona
      Marzanna
      Bernardetta
      Fabian
      Rusłan
      Ariel


    • betif Re: Odważniejsi rodzice? 13.06.05, 22:33
      Oj, to ja mam calkiem przecietnie - Beata smile Ale jestem zadowolona, bo mama cos
      wspominala, ze pozniej zaczelo jej sie podobac imie Selene, brr...
      • bodomlake Re: Odważniejsi rodzice? 15.11.05, 15:59
        betif napisała:

        > Oj, to ja mam calkiem przecietnie - Beata smile Ale jestem zadowolona, bo mama
        cos
        >
        > wspominala, ze pozniej zaczelo jej sie podobac imie Selene, brr...

        Selene? Super! Mi się to imię bardzo podoba smile Zgadzam się, że o wiele
        ciekawiej by było, gdyby każdy nosił inne imię smile Ludziom, którzy noszą
        popularne imiona, nadaje się zwykle przezwiska, żeby jakoś odróżnić ich od
        pozostałych imienników; nie zawsze są one miłe. Ja mam bardzo popularne imię i
        wiem, że dziecku nie nadam żadnego z 1-szej dziesiątki!
    • gaudencja Re: Odważniejsi rodzice? 10.11.05, 13:57
      Zamiast odpowiedzi w watku o imionach francuskich, odswiezam ten.
      • renka14 Re: Odważniejsi rodzice? 12.11.05, 09:17
        tu mama małej Reginki (21 miesięcy), imię sprawdza się doskonale, szczególnie
        lekarze nabierają do małej szacunku wink z miejsca, w rodzinie to już czwarta
        Regina w ostatnim półwieczu, więc dla mnie to nie jest specjalnie oryginalne
        imię,
        właśnie paradoksalnie w swoim oryginalnym, twardym brzmieniu pasuje do
        słodkiego niemowlątka, sama się przekonałam, ale na co dzień uzywamy zdrobnień,
        chyba że chcę ją zrugać :Regino, spokój!
        ma siostrę Renatę, żeby było śmieszniej, pozdrawiam
        • theodorka Re: Odważniejsi rodzice? 12.11.05, 09:48
          renka14 napisała:

          > tu mama małej Reginki (21 miesięcy), imię sprawdza się doskonale, szczególnie
          > lekarze nabierają do małej szacunku wink z miejsca, w rodzinie to już czwarta
          > Regina w ostatnim półwieczu, więc dla mnie to nie jest specjalnie oryginalne
          > imię,
          > właśnie paradoksalnie w swoim oryginalnym, twardym brzmieniu pasuje do
          > słodkiego niemowlątka, sama się przekonałam, ale na co dzień uzywamy
          zdrobnień,
          >
          > chyba że chcę ją zrugać :Regino, spokój!
          > ma siostrę Renatę, żeby było śmieszniej, pozdrawiam

          Bardzo ładne imiona! Podobają mi się o wiele bardziej, niż dzisiejsze Julie lub
          Oliwie! Jedną z moich ulubionych książek z dzieciństwa była powiastka dla
          najmłodszych pod tytułem "Najmilsi" Ewy Szelburg-Zarębiny - tam główną
          bohaterką była dziewczynka Renia smile Ani razu nie padło jej główne imię, ale
          mogła to być zarówno Regina, jak i Renata smile
          • annajustyna Re: Odważniejsi rodzice? 06.09.06, 08:52
            Renia to takze zdrobnienie od Teresy...
            • bez.wyksztalcenia Re: Odważniejsi rodzice? 06.09.06, 13:12
              mam popularne imie (rocznik '76), za to w pokoleniu rodzicow wystepuja imiona
              oryginalne (w latach 50 na pewno): mama Łucja (teraz zaczyna sie na nie moda, w
              swoim pokoleniu mama jest jedna z niewielu Łucji), jest tez Regina,
              Włodzimierz, Leopold
              troche mlodsze ode mnie dzieciaki w rodzinie to: Kaja, Jędrzej, Antonina - w
              swoich rocznikach jedyne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.