Dodaj do ulubionych

Szamil i Dżochar

23.01.05, 21:32
jak sie wam takie imiona podobaja - ale oczywiscie na drugie a nie na pierwsze
Obserwuj wątek
    • idaaa Re: Szamil i Dżochar 23.01.05, 21:37
      Szamil- Ładne ale prawdę powiedziawszy wolałabym podobnego w brzmieniu Kamila
      (po dziadku Mojego Męża)

      a Dżochar?? No cóż kojarzy mi się z krajami arabskimi... I naprawdę nie wiem
      czemu... Może to zestawienie "Dż+o"??
      • abiela Re: Szamil i Dżochar 23.01.05, 21:44
        Zaakceptowalabym tylko Szamila, poniewza nie trawie imion zawierajacych
        zbitke "dz". Ale IMO to imie pasuje tylko dla dziecka z korzeniami w kraju, z
        ktrego to imie pochodzi.
        • misiaczek84 Re: Szamil i Dżochar 23.01.05, 22:03
          Moj chłopak interesuje się Czeczenia - takie imiona chialby nadac na czesc
          bohaterów narodowych tego kraju - szejka Szamila i prezydenta Dzochara
          Dudajewa big_grin.
          • gaudencja Re: Szamil i Dżochar 23.01.05, 22:14
            Takie imiona mają tradycje w historii polskiej smile
            www.poczytaj.pl/?sesja=&akcja=czytaj_wiecej&ksiazka=2429
            "Czwartą grupę Muzułmanów stanowią rdzenni Polacy którzy przyjęli Islam, to
            zjawisko nie jest nowe, gdyż wielu Polaków wielu wieków temu przyjęło Islam
            między innymi był Ali Bej ( Wojciech Bobowski)- w XVIII w. odgrywał poważną
            rolą w życiu kulturowym i politycznym Konstantynopolu, Józef Bem - Polski
            bohater narodowy, który umarł na terenie Syrii jako generał Osmański, Konstanty
            Borzęcki (Pasza Mustafa Dżelaleddin)(4)-który w wieku 23 lat przyjął Islam w
            Turcji i miał wysoki stanowisko w służbie Osmański, Michał Czajkowski, Islam
            bej Kierdej, Ibrahim bej Strasz, prawdopodobnie też żona sułtana Sulejmana
            wspaniałego pochodziła z szesnastowiecznej Rzeczypospolitej Roksolana, i wiele
            innych postaci(5)."
            Czwartą grupę Muzułmanów stanowią rdzenni Polacy którzy przyjęli Islam, to
            zjawisko nie jest nowe, gdyż wielu Polaków wielu wieków temu przyjęło Islam
            między innymi był Ali Bej ( Wojciech Bobowski)- w XVIII w. odgrywał poważną
            rolą w życiu kulturowym i politycznym Konstantynopolu, Józef Bem - Polski
            bohater narodowy, który umarł na terenie Syrii jako generał Osmański, Konstanty
            Borzęcki (Pasza Mustafa Dżelaleddin)(4)-który w wieku 23 lat przyjął Islam w
            Turcji i miał wysoki stanowisko w służbie Osmański, Michał Czajkowski, Islam
            bej Kierdej, Ibrahim bej Strasz, prawdopodobnie też żona sułtana Sulejmana
            wspaniałego pochodziła z szesnastowiecznej Rzeczypospolitej Roksolana, i wiele
            innych postaci(5).
            www.islam.com.pl/artykuly/isl%20muzul%20pl/spol%20muzul.htm
            BTW, okazuje się, że szczekuszka (co siez nią dzieje?) NIE wymyśliła imienia
            Roksolana smile)))
          • ajlii Re: Szamil i Dżochar 25.06.05, 22:06
            smile)) ale powiedz mu by nauczył sie ich poprawnej pisowni wink
            Co do drugiego imienia nie jestem pewna, ale zapis pierwszego to: Shamil wink
            I niestety, imię Shamil kojarzone jest przede wszystkim z Basajewem - który nie jest popularny nawet wśród samych Czeczeńców... wiec nie wiem czy to dobry pomysł - o ile ma kontakt z ludźmi tej narodowości smile))
            • gaudencja Re: Szamil i Dżochar 26.06.05, 11:29
              ajlii napisała:

              > smile)) ale powiedz mu by nauczył sie ich poprawnej pisowni wink
              > Co do drugiego imienia nie jestem pewna, ale zapis pierwszego to: Shamil wink

              Ajlii, Szamila - Saida Szamila - od dawna zapisuje sie w literaturze polskiej
              jako Szamila właśnie. To samo z Basajewem (a Dżochar Dudajew zawsze występował
              jako Dżochar właśnie). Rzecz jest prosta: po czeczeńsku nie pisze się alfabetem
              łacińskim, więc pisząc po polsku trzeba użyc transliteracji. Polska
              transliteracja to Szamil, angielska - Shamil. W Polsce nie ma powodu, żeby
              używać angielskiej - chodzi wszak o takie odwzorowanie słowa, żeby litery
              czytane po polsku odzwierciedlały oryginalne dźwieki. Nb. z tych samych powodów
              po polsku i angielsku pisze się Putin, a po francusku - Poutine. "Putin"
              przeczytany po francusku dałby bardzo wulgarne słowo.
              • ajlii Re: Szamil i Dżochar 26.06.05, 14:02
                Być może, ja jednak w dokumentach polskich w których są zapisywane imiona czeczeńskie znalazłam formę: Shamil, a nie [Szamil].
                Także inne imiona są tak zapisywane - jako transkrypcja imion zapisywanych cyrulicą, a nie zapis fonetyczny: Liana [Lijana], Khistami [Kistami], Zheradat [Żerad] itp.
                Wychodzę z założenia, że Czeczeńcy wiedzą jak sie nazywają i właśnie ich zapis jest prawidłowy wink
                • gunka2 Khmelnycky i Mitskevych 26.06.05, 14:18
                  I pisac "Khmelnycky" zamiast "Chmielnickiego" oraz "Mitskevych" zamiast
                  Mickiewicza? Lwowski plac Mickiewicza to po angielsku: Mitskevych Sq.
                  I pewnie niektorzy Ukraincy by tez tak pisali, bo znaja tylko zasady
                  transliteracji angielskiej. Mimo to jednka uwazam - spalszczac. Ja tam zadnych
                  Khmelnyckych na polskim gruncie po prostu nie uznaje.
                • gaudencja Re: Szamil i Dżochar 26.06.05, 20:21
                  ajlii napisała:

                  > Wychodzę z założenia, że Czeczeńcy wiedzą jak sie nazywają i właśnie ich
                  zapis
                  > jest prawidłowy wink

                  Czeczeńcy może i wiedzą, jak się nazywają, ale niekoniecznie znają dobrze
                  polski smile Natomiast ich nazwiska zapisywane są tak, jak w paszportach
                  rosyjskich, a w paszportach rosyjskich w tej chwili stosuje się transliterację
                  angielską (wybór dość oczywisty). Jednak w literaturze, literaturze naukowej
                  itp. zawsze stosuje sie transliterację polską, tak jak od wieków. Nie ma też
                  przeszkód, żeby Czeczeńcy mieszkający w Polsce z zamiarem pozostania na stałe
                  nie dostosowywali sobie pisowni imion do języka polskiego (pisowni, a nie
                  brzmeinia, oczywiście).

                  Nawiasem mówiąc, Szamil kojarzy się z Basajewem przede wszystkim nam, ale dla
                  Czeczenów to również imam Szamil, największy bohater narodowy sprzed 200 lat.
                  Koniecznie zajrzyj sobie do "Hadżi Murata" Tołstoja! Pozdrawiam smile
                  • ajlii Re: Szamil i Dżochar 26.06.05, 21:44
                    gaudencja napisała:

                    > Koniecznie zajrzyj sobie do "Hadżi Murata" Tołstoja! Pozdrawiam smile

                    Jasne, muszę go tylko wleźć na górną półkę wink a mieszkanie mam wysokie wink

                    Nie musisz mi tłumaczyć kim był imam Szamil - ale o tym wie niewiele osób. A o Basajewie wie każdy, komu zdarzyło sie obejrzeć dziennik (chodzi o Polaków). Zaś sami Czeczeni wspominają tylko Basajewa, i to nie przychylnie.

                    Druga sprawa: spolszczenie zapisu Ich imion i nazwisk jest pewną niekonsekwencją... o ile Mickiewicza jestem w stanie przełknąć - pisał bowiem w j. polskim, to argumenty że nie "uznaję zapisu oryginalnego nazwiska" - nie przekonują mnie. Mimo wszystko nadal czytamy dzieła autorstwa Alexandre Dumas, Victor'a Hugo czy Antoine de Saint-Exupery - a nie [Aleksandra Dima], [Wiktora Igo] czy [Antoniego Saint-Exuperego]. Inaczej sie pisze - inaczej wymawia... tak samo jak Shamil - [Szamil].

                    Spolszczanie imion czeczeńskich - dostosowywanie ich do naszych zasad pisownii i wymowy jest wg mnie bzdurą. To naginanie na siłę - żaden obcokrajowiec nie ma obowiązku zmiany imienia po zamieszkaniu w Polsce. To samo dotyczy dzieci czeczeńskich - powinny mieć możliwość noszenia imion zapisywanych - jeśli nie cyrulicą, to wg transliteracji jaką stosują rodzice - w tym momencie jest to transliteracja angielska. Skoro dziecko, którego rodzice są obcokrajowacami, może nazywać się John, to i równie dobrze Shamil. Co do imion nadawanych dzieciom polskim - w tym przypadku zasady spolszczania imion obowiązują wszystkich, więc z pewnością konieczny jest zapis imienia: Szamil - jednak rodzice powinni wiedzieć, że mieszkańcy kraju, z którego pochodzi imię ich dziecka, zapisują je inaczej wink

                    Poza tym nie-spolszczanie na siłę Ich imion to też wyraz szacunku. Imię mojego Męża sprawa wiele trudności Czeczenom - w wymowie, ale przede wszystkim w pisowni. Nigdy jednak nikt nie próbował mu go zmieniać - mimo że istnieje rosyjski odpowiednik tego imienia. Ja też czasem mam problemy za zapamietaniem niektórych imion - szczególnie gdy dochodzą do tego zniekształcenia wynikające z akcentu. Proszę wtedy o zapis imienia i czytam po sylabie, aż sie upewnię że wymawiam prawidłowo.

                    Moim zdanie rozwiązanie problemu nadania imienia dziecku, którego rodzice z jakiś powodów związani są z inną kulturą jest dość proste - należy znaleźć imię, które wymawia sie tak jak pisze. Dla chłopca proponuję np. Magomed, Sabarbik, albo Imam właśnie smile
                    • gaudencja Re: Szamil i Dżochar 26.06.05, 22:24
                      ajlii napisała:

                      > Druga sprawa: spolszczenie zapisu Ich imion i nazwisk jest pewną
                      niekonsekwencj
                      > ą... o ile Mickiewicza jestem w stanie przełknąć - pisał bowiem w j. polskim,
                      t
                      > o argumenty że nie "uznaję zapisu oryginalnego nazwiska" - nie przekonują
                      mnie.
                      > Mimo wszystko nadal czytamy dzieła autorstwa Alexandre Dumas, Victor'a Hugo
                      cz
                      > y Antoine de Saint-Exupery - a nie [Aleksandra Dima], [Wiktora Igo] czy
                      [Antoni
                      > ego Saint-Exuperego]. Inaczej sie pisze - inaczej wymawia...

                      Zauważ, że ich nazwiska pisze się łacinką. Nazwiskom czeczeńskim pisownię i tak
                      trzeba zmienić, jeśli chcesz je zapisać łacinką.

                      > Spolszczanie imion czeczeńskich - dostosowywanie ich do naszych zasad
                      pisownii
                      > i wymowy jest wg mnie bzdurą.

                      Ależ podkreślałam, że nie wymowy. Po co im zmieniac wymowę? Co ma zresztą
                      miejsce, kiedy zapiszesz imie np. Zherad, bo mało kto będzie wiedział, że
                      trzeba wymówić to imię Żerad. Dostosować do jakichś zasad pisowni musisz,
                      dlaczego więc w Polsce dostosowywac do zasad angielskich??? Które nie przystają
                      do polskiej wymowy? Ma to jeszcze sens w przypadku osób, które posługują się
                      paszportami z innym zapisem, ale zapewniam Cię, ze te zasady, które zostały
                      wobec nich przyjęte, zostały przyjęte tylko dla uproszczenia, a nie dlatego,
                      żeby były lepsze z pktu widzenia poprawnosci jezykowej; ale dlaczego ktoś, kto
                      chce nazwac polskie dziecko Szamil, miałby je nazywać Shamil?! Wyszłoby z tego
                      coś dokładnie analogicznego do Natashy. A teraz rzuc okiem tu:
                      www.google.pl/search?sourceid=navclient&hl=pl&ie=UTF-8&oe=UTF-8&q=Szamil
                      - jak widać, wszędzie piszą "Szamil". W GW też, a GW ma dobrą i edukowaną
                      korektę.

                      To naginanie na siłę - żaden obcokrajowiec nie ma
                      > obowiązku zmiany imienia po zamieszkaniu w Polsce.

                      Oczywiście. Ja tylko pisałam o możliwości zmiany, a nie o żadnym tam obowiązku.

                      To samo dotyczy dzieci czec
                      > zeńskich - powinny mieć możliwość noszenia imion zapisywanych - jeśli nie
                      cyrul
                      > icą, to wg transliteracji jaką stosują rodzice

                      Mają taką możliwość i noszą takie imiona.

                      Co do imion nadawanych dzieciom polski
                      > m - w tym przypadku zasady spolszczania imion obowiązują wszystkich, więc z
                      pew
                      > nością konieczny jest zapis imienia: Szamil - jednak rodzice powinni
                      wiedzieć,
                      > że mieszkańcy kraju, z którego pochodzi imię ich dziecka, zapisują je
                      inaczej ;
                      > )

                      Oczywiście: zapisują je Шамил (albo literami arabskimi - wstyd powiedzieć, nie
                      wiem, czy w Czeczenii zostali przy cyrylicy, czy przeszli na inny alfabet), co
                      po polsku wymawia się Szamil wlaśnie.
                      • ajlii Re: Szamil i Dżochar 27.06.05, 10:12
                        Zheradat a nie "Zherad" - co wymawia sie [Żerad]. Zbyt słabo znam angielski by wypowiadać się czy jet to prawidłowe odczytanie słowa po transliteracji angielskiej. Faktem jest że znajoma Czeczenka tak woła na córeczkę, a wg dokumentach istnieje zapis Zheradat.

                        Druga sprawa: uważam że polscy rodzice powinni nadawać dzieciom imiona zgodne z zasadami pisowni polskiej (nawet jeśli wychodzą bzdury typu Dżon czy Dżastin wink. Jednak powinni wiedzieć, że ludzie narodowości bohaterów na których cześć nadają imie dziecku zapisują je zupełnie inaczej...

                        Poniżej napisałam też dlaczego w Polsce wobec osób narodowości Czeczeńskiej (hihihi... ale będących mimo wszystko obywatelami Rosji) stosuje sie transliterację angielską - i dlaczego sami ją przyjmują.
                    • judytak Re: Szamil i Dżochar 27.06.05, 03:16
                      ajlii napisała:

                      > Mimo wszystko nadal czytamy dzieła autorstwa Alexandre Dumas, Victor'a Hugo cz
                      > y Antoine de Saint-Exupery - a nie [Aleksandra Dima], [Wiktora Igo] czy
                      [Antoni
                      > ego Saint-Exuperego].

                      oraz Szekspira ;o)
                      o rondzie Waszyngtona nie ma co wspominać...

                      pozdrawiam
                      Judyta
                      • ajlii Re: Szamil i Dżochar 27.06.05, 10:05
                        Nie wydaje Ci sie to pewną niekonsekwencją...?

                        Zresztą... sama spotkałam ulicę F. Chopina oraz F. Szopena... wink
                    • gunka2 Re: Szamil i Dżochar 27.06.05, 09:19
                      Zupelnie nie rozumiem czemu angielska wersja ma obowiazywac w Polsce. Jesli ktos
                      sie po angielsku nazywa to prosze bardzo. Ale j. polski ma swa wlasna zasade
                      transliteracji cyrylicy, niemiecki zreszta tez ma wlasna (oficjalnie zapisana
                      urzedowo, i tej tez sie uzywa jesli ktos chce zostac w Niemczech na stale).
                      Prawdopodobnie obie sa strasze od nowoczesnej transliteracji angielskiej.
                      • ajlii Re: Szamil i Dżochar 27.06.05, 10:04
                        Weż tylko pod uwagę, iż Czeczeńcy w momencie gdy przyjeżdżają do Polski nie stają sie automatycznie Polakami (oj, wielu byłoby szcześliwych z tego powodu! niestety sama walka o status trwa latami, nie mówiąc już o obywatelstwie).
                        Sytuacja wygląda nastepująco - po przejściu przez granicę polską (legalnie, lub nie legalnie) nie mogę być już odesłani do Rosji czy też na Ukrainę lub Białoruś. Nie wiem jak wyglądają ich dokumenty rosyjskie, ale te wystawiane w Polsce służą im nie tylko w naszym kraju. Większość bowiem, gdy tylko zakończy się procedura o nadanie statusu lub częściej pobytu tolerowanego - wyjeżdża z Polski (nie jest to dziwne, gdyż pobyt tolerowany nie daje żadnych praw ani możliwości otrzymania pomocy). Jadąc dalej - naczęściej do Czech, Austrii, Francji lub Niemczech - posługują sie właśnie dokumentami wydanimi w Polsce. Rozsądne jest wiec stosowanie w nich transliteracji angielskiej, a nie kraju w którym akurat zostały dokumenty wydane - co prowadziłoby by do dalszej deformacji Ich imion i nazwisk. Nie widzę też powodu by po decyzji o pozostaniu w Polsce mieli nagle zmieniać imiona i nazwiska by przystosować je do tranliteracji polskiej - czy amerykanin imieniem John po osiedleniu sie w Polsce ma zmienić imię na Dżon...?
                        • gunka2 Re: Szamil i Dżochar 27.06.05, 10:18
                          W krajach docelowych tez angielskiej trasliteracji nie beda uzywac. Pozostawic
                          oficjalne cyrylica a dac tylko tlumaczenie - wtedy transliteracja jest dowolna,
                          czyli ta najbardziej funkcjonalna w danej chwili. Np w Niemczech wielokrotnie
                          lepiej miec transliteracje polska niz angielska, jest bardziej zblizona do
                          niemieckiej i wiecej Niemcow poprawniej przeczyta polska niz angielska
                          (przynajmniej jesli chodzi o imiona i nazwiska slowianskie np. Chmielnicki to po
                          niem. Chmielnitzki).
                        • gaudencja Re: Szamil i Dżochar 27.06.05, 10:31
                          ajlii napisała:

                          Nie wiem jak wyglądają ich dokumenty rosyjskie, ale te wystawiane w Polsce
                          > służą im nie tylko w naszym kraju. Większość bowiem, gdy tylko zakończy się
                          pro
                          > cedura o nadanie statusu lub częściej pobytu tolerowanego - wyjeżdża z Polski
                          (
                          > nie jest to dziwne, gdyż pobyt tolerowany nie daje żadnych praw ani
                          możliwości
                          > otrzymania pomocy). Jadąc dalej - naczęściej do Czech, Austrii, Francji lub
                          Nie
                          > mczech - posługują sie właśnie dokumentami wydanimi w Polsce.

                          Tu pełna zgoda, ale od czasu wejścia do UE mamy już inne prawo i wszyscy,
                          którzy wyjeżdżaja do Polski z innych krajów, są stamtąd odsyłani. Zgadzam się,
                          ze wyjeżdżają, ale nie jest to z ich strony rozsądne. To jednak tylko kwestia
                          uboczna, nie jest to argument w sprawie pisowni.

                          Rozsądne jest wie
                          > c stosowanie w nich transliteracji angielskiej, a nie kraju w którym akurat
                          zos
                          > tały dokumenty wydane - co prowadziłoby by do dalszej deformacji Ich imion i
                          na
                          > zwisk.

                          I tak jest tez robione, właśnie z powodów opisanych przez Ciebie. Z tym nikt
                          nie dyskutuje i nie ma co wyważać otwartych drzwi smile

                          Nie widzę też powodu by po decyzji o pozostaniu w Polsce mieli nagle zmi
                          > eniać imiona i nazwiska by przystosować je do tranliteracji polskiej - czy
                          amer
                          > ykanin imieniem John po osiedleniu sie w Polsce ma zmienić imię na Dżon...?

                          Po pierwsze - nikt ich do tego nie zmusza, ale jeśli chcą, mają taką możliwość.
                          Po drugie, jest to kwestia jednak odmienna od Dżona, bo Czeczeni i tak już
                          swoją oryginalną pisownię imon musieli zmienić, i równie dobrze mogą ją zmienic
                          na pisownię polską, jak i angielską. Shamil, Zheradat itp. TO NIE JEST
                          ORYGINALNA PISOWNIA ICH IMION.
                          • ajlii Re: Szamil i Dżochar 27.06.05, 11:09
                            gaudencja napisała:

                            > Tu pełna zgoda, ale od czasu wejścia do UE mamy już inne prawo i wszyscy,
                            > którzy wyjeżdżaja do Polski z innych krajów, są stamtąd odsyłani. Zgadzam się,
                            > ze wyjeżdżają, ale nie jest to z ich strony rozsądne.

                            Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi w tym fragmencie...



                            >
                            > Nie widzę też powodu by po decyzji o pozostaniu w Polsce mieli nagle zmi
                            > > eniać imiona i nazwiska by przystosować je do tranliteracji polskiej - cz
                            > y
                            > amer
                            > > ykanin imieniem John po osiedleniu sie w Polsce ma zmienić imię na Dżon..
                            > .?
                            >
                            > Po pierwsze - nikt ich do tego nie zmusza, ale jeśli chcą, mają taką możliwość.
                            >
                            > Po drugie, jest to kwestia jednak odmienna od Dżona, bo Czeczeni i tak już
                            > swoją oryginalną pisownię imon musieli zmienić, i równie dobrze mogą ją zmienic
                            >
                            > na pisownię polską, jak i angielską. Shamil, Zheradat itp. TO NIE JEST
                            > ORYGINALNA PISOWNIA ICH IMION.

                            Pewnie że nie jest to oryginalna pisownia! Jednak skoro ją przyjmują i posługują sie - moim zdaniem jest właściciwa. Poza tym niestety Polska nie jest pępkiem świata wink i zasady pisownii polskie nie obchodzą nikogo poza dyskutującymi w tej kwestii wink Zmiana pisowni imion nie powinna zależeć od kraju w którym akurat sie zatrzymali, lecz ogólniejszych zasad - zrozumiałych zarówno dla Nich, jak i mieszkańców innych krajów.
                            • gaudencja Re: Szamil i Dżochar 27.06.05, 13:13
                              ajlii napisała:

                              > Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi w tym fragmencie...

                              O to, że i tak zostaną cofnięci, o ile tylko tamte państwa ich namierzą.
                              Rozsądniej więc byloby z ich strony próbować się aklimatyzować w Polsce.

                              > Pewnie że nie jest to oryginalna pisownia! Jednak skoro ją przyjmują i
                              posługuj
                              > ą sie - moim zdaniem jest właściciwa.

                              Ajli - ustalmy jedno. Nikt im jej nie zmienia, i nie zamierza zmieniać. Czy
                              możemy przyjąć ten wspólny punkt? Jest właściwa dla tych konkretnych osób, jako
                              zapis ich imion i nazwisk w paszportach. Co więcej, tak właśnie mówi
                              ustawodawstwo polskie. Ale nie jest właściwa dla zapisywania nazwiska Szamila
                              Basajewa, Dżochara Dudajewa itp. - analogicznie do Jelcyna, którego nie piszemy
                              Yeltsin, Gorbaczowa, którego nie piszemy Gorbatschev itp. Jest to zgodne z
                              zasadami jezyka polskiego, a transliteracja według zasad języka narodowego jest
                              praktykowana w kazdym kraju i inna w Niemczech, Francji, Anglii. Nie jesteśmy
                              pępkiem świata, ale żaden z powyższych krajów tez nie jest (choć niektóre by
                              chciały) i nie widze powodu, żebyśmy mieli się zachowywać inaczej od nich, z
                              wrodzonej skromności i pokory oczywiście.
                              • gunka2 Re: Szamil i Dżochar 27.06.05, 13:20
                                Pytanie praktyczne - widzialam paszporty bialoruskich Polakow ktorzy maja
                                transliteracje bialorusko-cyrylkowa polskiego imienia i nazwiska a potem
                                odpowiednia transliteracje angielska - czy to znaczy, ze w Polsce musza oni
                                oficjalnie funkcjonowac pod tym dziwilagiem?
                                • gaudencja Re: Szamil i Dżochar 27.06.05, 13:26
                                  gunka2 napisała:

                                  > Pytanie praktyczne - widzialam paszporty bialoruskich Polakow ktorzy maja
                                  > transliteracje bialorusko-cyrylkowa polskiego imienia i nazwiska a potem
                                  > odpowiednia transliteracje angielska - czy to znaczy, ze w Polsce musza oni
                                  > oficjalnie funkcjonowac pod tym dziwilagiem?

                                  Szczerze mówiąc nie wiem, trzeba by sprawdzić w przepisach. Niewykluczone, że
                                  tak jest, sama znam Polkę z b. ZSRR (ale nie z FR), która posługuje się
                                  nazwiskiem o wręcz indiańskim wyglądzie, a tak naprawdę jest ono prostym
                                  polskim nazwiskiem. Oczywiście dla niej jest to uciążliwość. Jednak gdyby
                                  osiadła w Polsce na stałe i miała obywatelstwo, mogłaby je zmienić.
                              • ajlii Re: Szamil i Dżochar 27.06.05, 15:51
                                gaudencja napisała:


                                > O to, że i tak zostaną cofnięci, o ile tylko tamte państwa ich namierzą.
                                > Rozsądniej więc byloby z ich strony próbować się aklimatyzować w Polsce.

                                Tylko wtedy, jeśli wyjadą przed zakończeniem procedury wink Wtedy faktycznie zostają odesłani do Polski (faktycznie nie można ich - na szczęście - cofnąć do Rosji). Lecz jeśli otrzymają status - mają prawo poruszać sie po Europie. W przypadku pobytu tolerowanego nie jestem pewna - ale wydaje mi sie też mają prawo wyjechać... mamy teraz taką rodzinę która tylko czeka na pobyt tolerowany (na status nie mają szans) by wyjechać do Francji leczyć dziecko...


                                > Ajli - ustalmy jedno. Nikt im jej nie zmienia, i nie zamierza zmieniać. Czy
                                > możemy przyjąć ten wspólny punkt?

                                A no możemy wink Ale niestety musimy też przyznać że dla osób przybywających do naszego kraju - bez sprecyzowanych planów co do miejsca osiedlenia się - nie można stosować naszych zasad pisowni. Te dokumenty które otrzymują w Polsce funkcjonują w całej Europie (każde słowo jest tam w j. polskim i angielskim), muszą być wiec zrozumiałe dla każdego mieszkańca Europy. Co by było gdyby w każdym kraju, który nie jest docelowym mieli otrzymywać dokumenty wg zasad pisowni tam funkcjonujących...? Dokumenty w j. polskim, czeskim, niemieckim... a w każdym inne dane...?
                                • gaudencja Re: Szamil i Dżochar 27.06.05, 15:56
                                  ajlii napisała:

                                  Ale niestety musimy też przyznać że dla osób przybywających do n
                                  > aszego kraju - bez sprecyzowanych planów co do miejsca osiedlenia się - nie
                                  moż
                                  > na stosować naszych zasad pisowni. Te dokumenty które otrzymują w Polsce
                                  funkcj
                                  > onują w całej Europie (każde słowo jest tam w j. polskim i angielskim), muszą
                                  b
                                  > yć wiec zrozumiałe dla każdego mieszkańca Europy. Co by było gdyby w każdym
                                  kra
                                  > ju, który nie jest docelowym mieli otrzymywać dokumenty wg zasad pisowni tam
                                  fu
                                  > nkcjonujących...? Dokumenty w j. polskim, czeskim, niemieckim... a w każdym
                                  inn
                                  > e dane...?

                                  No i własnie z tych przyczyn ustawodawca zdrecydował się na stosowanie w takich
                                  przypadkach transkrypcji angielskiej, i to już ładnych kilka lat temu.
                                  Pozdrawiam! smile
                        • gunka2 Re: Transkypcja 27.06.05, 10:57
                          Transliteracja - Transkypcja: niem. /byle NRD, ang., franz.
                          Aleksandr Solženicyn - Alexander Solschenizyn / Solshenizyn, Solzhenitsyn,
                          Soljenitsyne
                          Michail Zoščenko lub Mihail Zoŝenko - Mihail Soschtschenko / Sostschenko,
                          Mikhail Zoshchenko, Mikhaïl Zochtchenko
                          Michail Gorbačëv - Mihail Gorbatschow, Mikhail Gorbachev, Mikhaïl Gorbatchev
                          Boris Nikolaevič El'cin - Boris Nikolajewitsch Jelzin, Boris Nikolayevich
                          Yeltsin, Boris Nikolaïevitch Eltsine
                          z ukrainskiego: Ruslana Lyžyčko - Ruslana Lyschytschko / Lyshytschko, Ruslana
                          Lyzhychko, Rouslana Lyjytchko
                          z rosyjskiego: Ruslana Lyžičko - Ruslana Lyschitschko / Lyshitschko,
                          RuslanaLyzhichko, Rouslana Lyjitchko

                          Jak widzisz transkrypcja angielska duzo nie daje w Niemczech a juz wogole jest
                          kontaproduktywna we Francji, raczej utrudnia wymowe. Natomiast Niemka Tanja
                          Szewczenko bez najmniejszych problemow w Niemczech funkcjonuje uzywajac tej
                          wlasnie formy nazwiska.

                          Moze najlepiej by jednak transliterowac?

                          • ajlii Re: Transkypcja 27.06.05, 11:02
                            gunka2 napisała:

                            > Jak widzisz transkrypcja angielska duzo nie daje w Niemczech a juz wogole jest
                            > kontaproduktywna we Francji, raczej utrudnia wymowe. Natomiast Niemka Tanja
                            > Szewczenko bez najmniejszych problemow w Niemczech funkcjonuje uzywajac tej
                            > wlasnie formy nazwiska.
                            >
                            > Moze najlepiej by jednak transliterowac?

                            To już nie zależy ode mnie wink
    • gaudencja Re: Szamil i Dżochar 23.01.05, 22:00
      Z sentymentu do Kaukazu, a szczególnie do Czeczenii, podobają mi się. Zwłaszcza
      imam Szamil to był gość! Będziesz musiała czytać dziecku do poduszki "Hadżi
      Murata" Tołstoja.
    • cysia.b Re: Szamil i Dżochar 24.01.05, 10:49
      Szamil mi się podoba, Dżochar nie
    • lukrecja_mniam Re: Szamil i Dżochar 24.01.05, 15:44
      oj, jak dla mnie to za dziwaczne-obce, nawet na drugie. I wydaje mi sie, ze
      samo zainteresowanie inna kultura to nie powod by dawac tak dziecku na imie. Co
      innego, gdy ktos ma korzenie obce, ale tak - raczej nie.
      • idaaa Re: Szamil i Dżochar 25.01.05, 18:32
        Hmm w sumie to się i nawet zgadzam smile

        • gaudencja Re: Szamil i Dżochar 25.01.05, 20:14
          No tak, ale Szamil i Dżochar to imiona męskie, których nikt nie chce nadać
          dziewczynce (vide przypadek Akiry), nie są zdrobniałe (jak Tiago), wreszcie oba
          mniej lub bardziej pasują do reguł jezyka polskiego (nie wiem, jak były
          zapisywane pierwotnie, ale raczej nie alfabetem łacińskim, więc pozostaje w PL
          ich zapis fonetyczny, który jest zresztą szeroko stosowany, i nie ma tu dramatu
          typu Jessica - Dżesika). Nie są też inspirowane tandetnymi serialami czy inną
          masową papką telewizyjną - dla mnie spełniają wszystkie kryteria, według
          których jestem gotowa zaakceptowac imię w polskim obszarze jezykowym. Tym
          bardziej, że mowa o drugich, nie pierwszych imionach...
          • ajlii Re: Szamil i Dżochar 25.06.05, 22:11
            Pisałam już wcześniej: [Szamil] zapisuje sie Shamil... a co do imienia Dudajewa, zapytam któregoś z Czeczenów i podam Ci prawidłowy zapis smile
            • gaudencja Re: Szamil i Dżochar 24.11.05, 19:08
              Jakos mi umknal ten post wczesniej; oczywiscie nie ma sensu polskiego dziecka
              nazywac Shamil tylko dlatego, ze taka jest agnielska transliteracja
              czeczenskiego imienia smile Jesli juz, to tylko i wylacznie Szamil smile
      • ajlii Re: Szamil i Dżochar 25.06.05, 22:09
        Moje dziecko będzie nosiło imię popularne w Czeczenii. I nie z powodu z powodu moich korzeni (zresztą tatarskich), ale by jego/jej ciocie i wujkowie - Czeczeńcy nie mieli problemu z wymową wink a tak na serio - na cześć tego wspaniałego narodu wink
    • basia027 Re: Szamil i Dżochar 25.01.05, 23:18
      nie podobają mi się te imiona.
    • kasja311 Re: Szamil i Dżochar 26.01.05, 15:13
      Kojarzy sie z szamaniem (jedzeniem) i czochraniem...
      • polichymnia Re: Szamil i Dżochar 25.06.05, 22:10
        O,własnie,mi Dżochar też kojarzy sie z kimś poczochranymsmile
      • ajlii Re: Szamil i Dżochar 25.06.05, 22:13
        smile ja swojego Szamila (tak, tak, zapisywanego błędnie) nazywałam: Szamuś, Szam, Szami - tak troche od słowa: "szamać" wink
    • gaudencja Re: Szamil i Dżochar 25.06.05, 20:00
      Jeszcze z tej serii imion jest Mowładi, ale na Polskę się nie nadaje. Ajlii,
      nie byłaś dziś na Transkaukazji?
      • ajlii Re: Szamil i Dżochar 25.06.05, 22:16
        Gaudencjo, specjalnie film kupiłam do aparatu!!! (zdjecia potrzebne mi są czasem do artykułów). Ale rano musiałam w ramach pracy pojeździć po sklepach z materiałami, a jak wróciłam do domu to sie na chwilę położyłam... i obudziło mnie skomlenie psa, ze chce już na dwór... a tak czekałam na imprezę... sad((
        • gaudencja Transkaukazja 26.06.05, 11:30
          My byliśmy, ale trochę się rozczarowałam - punkty, na które czekałam, akurat
          się nie odbyły. Miałam nadzieję, ze Cię spotkam - mamy na pewno wspólnych
          znajomych - ale widocznie nie tym razem smile
          • ajlii Re: Transkaukazja 26.06.05, 15:27
            A na co konkretnie czekałaś...?
            • gaudencja Re: Transkaukazja 26.06.05, 20:09
              Kurs tańca czeczeńskiego (a jakże!) i gruzińskie opowiesci dla dzieci.
              Niestety, zamiast gruzińskich opowieści dla dzieci były tylko gadki w stylu "to
              jest prawdziwe gruzińskie wino" i liczne z lubością wznoszone toasty, zresztą
              zagłuszane przez scenę główną, na której akurat nic się nie miało dziać, a
              przynajmniej nie na pełen regulator. Lubię gruzińskie toasty, ale młody nudził
              się jak nutria, postaliśmy dwie godziny w upale, posnuliśmy się i poszli. A czy
              to taki problem zorganizować to, co się zaplanowało? I zrobić to punktualnie wg
              rozkładu jazdy?
              • ajlii Re: Transkaukazja 26.06.05, 21:50
                Heh! Mam nadzieję że przyczyną braku tych tańców nie był przeciągający sie konflifkt pomiedzy osobami prowadzącymi zespół w jednym z ośrodków... mój Mąż był poproszony kiedyś o interwencję w tej sprawie - ale zabroniłam mu mieszania sie w to wszystko. Jeden z ośrodków wyprowadził sie niedawno na czas prac remontowych (hihihi, Polska Akcja Humanitatna nawet o tym nie wiedziała!). A tam właśne działał mały zespolik dzieciecy (28 dzieci). Tańczyły przepięknie, chociaż bez strojów - to ich najwieksza bolączka. Od pół roku próbuje wykombinować dla nich 100 m białego materiału własnie na stroje narodowe, ale bezskutecznie jak na razie... sad
    • bodomlake Re: Szamil i Dżochar 25.11.05, 13:25
      piękne smile zwłaszcza Szamil
    • gaudencja Re: Szamil i Dżochar 24.04.06, 22:38
      Dodaję do tych imion Saida (ach, Said Szamil!) smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.