Dodaj do ulubionych

anegdotka z USC

05.04.05, 17:02
Mój mąż był dzisiaj w USC. Roześmiana urzędniczka podzieliła się z nim taka
oto historyjką: 6 lat temu pewien tatuś przyszedł zarejstrowac córkę. Dziecku
nadano imię Dżesika. Pani w USC najpierw usiłowała namówić do zmiany, potem
zapisała imię po polsku. Oburzony ojciec odwołał się do wyższej instancji
obrzucając urzędniczkę kalumniami, min. twierdząc, że nie zna angielskiego.
Odwołanie uwzględniono, w aktach stanęło: Jessica. I dziś własnie ten pan
znowu pojawił się w USC dzierżąc w dłoni uzyskaną od starosty powiatowego
decyzję o...zmianę pisowni na Dżesikasmile. Otóż Jessica w zerówce
została "Jasiką" ("si" czytane oczywiście jak w wyrazie "sika"). Tak wołały
na nią dzieci doprowadzając tym oczywiście dziewczynkę do płaczu. No i
rodzice postanowili zmienić smile. Pani urzędniczka ma cichą satysfakcję smile.
Miłosiernie oszczędziła strapionemu ojcu komentarzy.
Obserwuj wątek
    • forencja Re: anegdotka z USC 05.04.05, 17:13
      Szczerze mówiąc, prędzej nazwałabym dziecko Kunegundą czy Placydą, niż
      Dżesiką smile
      • emi28 Re: anegdotka z USC 05.04.05, 17:21
        No nie, ja już chyba prędzej Dżesiką wink niż Kunegundą. Placyda może być smile.
        • forencja Kunegunda i Placyda 05.04.05, 17:23
          Zdrobnienie Kundzia jest słodkie smile Zresztą Placyda też mi się podoba, ale
          Placka... zresztą sami wiecie smile Pewnie można jednak wymyślić coś innego smile
          • gaudencja Re: Kunegunda i Placyda 05.04.05, 18:22
            Placusia ;D
            A na poważnie, to Platka, Cysia, Cydzia - tak mi się nasuwa. A od Kunegundy jest
            też przecież Kinga... No tak, ale jakkolwiek miałabym trudny wybór, czy
            Kunegunda czy Dżesika, chyba wybrałabym Kunegundę.
            • martka_k Re: Kunegunda i Placyda 05.04.05, 19:49
              Ja bym z cala pewnoscia wybrala Kunegunde!!! Juz pewnie nawet Nikole bym wolala
              od Dzesiki tongue_out
              A swoja droga to pisownia i tak nie jest do konca polska-przeciez u nas de
              facto "si" nie ma...
              • aniadm Re: Kunegunda i Placyda 05.04.05, 19:57
                Toteż tatusia może czekać druga wizyta w USC... Zmieniając Jessica na Dżesika
                zostawili ten element, który, ehem, najbardziej działa dzieciom w pewnym wieku
                na wyobraźnię.

                A swoją drogą jak ktoś nie zna angielskiego, to dlaczego nazywa dziecko Jessica?
                • emi28 Re: Kunegunda i Placyda 05.04.05, 21:06
                  Mój błąd w opisie - tatuś zarzucił urzędniczce nieznajomośc angielskiego smile. Na
                  temat jego znajomości języka nic mi nie wiadomosmile. W każdym razie była
                  wystarczająca by wiedzieć, jak w oryginale pisze się Dżesika wink
    • szczekuszka Re: anegdotka z USC 06.04.05, 09:00
      Ale samo slowo Dżesika nie ma w sobie nic ladnego. Rozumiem popularnosc imienia
      Kluadia, cos w nim jest, szkoda, ze zmasowany atak Klaudii tak obrzydzil mi to
      imie. Ale Dżesika?! Coz w tym takiego cudownego?!

      Rozumiem populkarnosc imienia Nikola, to imie ma w sobie urok, choc na polskie
      warunki zbyt egzotyczne.

      I tak dalej i tak dalej...

      Ale Jessica, Dżesika?!
      • lilith76 Re: anegdotka z USC 06.04.05, 10:27
        ja też wyznam, że mi się przed laty Nicole bardzo podobała, ale jako imię
        zagraniczne.
        co do Dżesiki, to wydaje mi się tak osłuchane, oklepane jak np. w moim
        pokoleniu Anna, Kasia, Agata, Małgosia. chyba w co drugim filmie familijnym
        Disneya występuje jakaś choża i prawa Jessica.
      • gaudencja Re: anegdotka z USC 06.04.05, 11:51
        szczekuszka napisała:

        > Ale Jessica, Dżesika?!

        Szczekuszko, jak możesz, przecież to imię Bene Gesserit, matki Paula Atrydy! (z
        "Diuny" Herberta). Jako piętnastolatka byłam wręcz zakochana w tym imieniu big_grin Co
        fakt, to fakt, że nigdy nie marzyłam, zeby tak nazwać dziecko.
        • biedrona1 Re: anegdotka z USC 06.04.05, 12:17
          A ja to imię znam z mojej pierwszej książeczki do angielskiego. Tam była
          dziewczynka jessika. Taki angielski elementarz dla 5 latków jak u nas Ala tam
          jessika. Piękna dziewczynka z kokardami jessika has a catsmile. Samo imię w
          brzmieniu brzydkie.
        • szczekuszka Re: anegdotka z USC 06.04.05, 13:38
          > Szczekuszko, jak możesz, przecież to imię Bene Gesserit, matki Paula Atrydy!
          (z
          > "Diuny" Herberta). Jako piętnastolatka byłam wręcz zakochana w tym imieniu big_grin

          A moge, moge;P

          Ja w tym wieku zakochalam sie w imieniu Salomea, oczywiscie po
          lekturze "Wiernej rzeki". wink
    • reynevan_a Re: anegdotka z USC 07.04.05, 14:45
      Jessika, Angelika.... brrrrrrr.
      • forencja Re: anegdotka z USC 07.04.05, 15:05
        A ja dzisiaj w przychodni spotkałam małą, słodką, kilkumiesięczną Sandrę sad
        Śliczna dziewczynka, ale imię mi się niezbyt podoba i brzmi mi zbyt anglosasko,
        jak na polskie warunki.
        • biedrona1 Re: anegdotka z USC 07.04.05, 16:11
          Sandra to imię dość popularne w latach 80. Moja 20 letnai siostra ma kilka
          koleżanek o tym właśnie imieniu. Dla mnie pierwszy powiew jessikwink
    • gaudencja Re: anegdotka z USC 04.09.05, 13:03
      Jest to zresztą najlepszy przyklad na to, że nawet "najpiękniejsze"
      zagramaniczne imiona niekoniecznie nadają się tak do końca na grunt polski.
      Ludzie regularnie piszą też o tym, że Denisów przezywa się z lekka
      niecenzuralnie - Dionizy bylby chyba mimo wszystko mniej kłopotliwy.
    • ohida Re: anegdotka z USC 04.09.05, 20:24
      No i właśnie ciekawiło mnie, kiedy to na forum pojawi się pierwsza wzmianka o
      dżesikach (z całym szasunkiem, si czytane identycznie jak w wyrazie siwy). Ta
      się właśnie po polsku czyta zbitkę liter "s" i "i". Podobnie jak pięknie
      brzmiąca z angielska Nico_o_l (z przeciągniętym o) będzie u nas wymawiana jako
      NIkol. Dokładnie z taką samą finezją i melodyjnością jak NIkiel, albo NItrol.
      Cóż... Tak a propos tych wszystkich "pięknych" na siłę polszczonycy imion -
      znajomy mi przedszkolak na swoją koleżankę z grupy nie woła inaczej, niż "wannę
      ssa", mając przy tym wiele frajdy. Mam nadzieję, że rodzice są ukontentowani smile

      A żeby nie było nie na temat - ostatnio w zaprzyjaźnione firmie robiła zakupy
      na raty (stąd konieczne było wypisanie całej papierkologii i rozmaitych
      zaświadczeń) trzydziestoparoletnia... Beatka. Nie Beata właśnie tylko Beatka smile
      Ponoć szczęśliwy tatuś w USC zapytany, jak będzie miała na imię latorol,
      wypalił: "Aaaa - Beatka!". No i tak zostało. Beatka narzekała, że najgorsze
      jest tłumaczenie wszędzie i wszystkim, że ona jest naprawdę Beatką, wiele osób
      traktuje to jak jakiś przerośnięty infantylizm i takie imię po prostu trudno
      nosić.
      BTW - w dowodzie była faktycznie Beatką...
    • pijany_rumcajs Re: anegdotka z USC 04.09.05, 21:26
      Ja juz pomijam fakt, jakie ewenementy sa u siostrzencow w przedszkolu:Brajany,
      Sajmony itp., ale najlepsza byla sytuacja z moja kuzynka: rodzina ustalila
      wspolnie, ze bedzie jej Celina- niestety, wujek pojechal do USC, byl pijany
      zapisano ja jako Cecylie..... Ochrzczono ja jako Celine, we wszystkich
      dokumentach-Celina, a w USC-Cecylia.Musieli to zmienic, bo ona w tym roku
      konczy 18lat......
    • pijany_rumcajs Re: anegdotka z USC 04.09.05, 21:28
      Jeszcze mi sie przypomnialo, ze moje inteligentne kolezanki w liceum czytajac
      cos na niemieckim o cesarzowej Sissi(tej, o ktorej bylo tyle filmow)czytaly
      Sissi(tak, jak w wyrazie sika)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Kobieta z niemieckiego
      byla oburzona...........
    • bodomlake Re: anegdotka z USC 05.09.05, 02:44
      a co wy tak nie lubicie tego imienia Dżesika/Jessica? Moim zdaniem nie jest
      złe, całkiem normalne.
      • mankencja Re: anegdotka z USC 05.09.05, 09:13
        nie dla polki
        • bodomlake Re: anegdotka z USC 05.09.05, 22:35
          że nie dla Polki to fakt,ale ogólnie fajne.Dzieciom sie niestety wszystko
          bedzie kojarzyć z takimi rzeczami.
    • kajka29 Re: anegdotka z USC 05.09.05, 22:47
      a w naszym USC ( ładnych parę lat temu ) zarejestrowano imię Nojola- pani się
      pyta taty jakie imię a on na to: no Jola! i wyszła Nojola zamiast Jolanty.
      A jeszcze dawniej zamiast Eugeniusza zapisano Geniusz. no cóż smile pogratulować
      pomysłowości...urzędnikom.
      • gaudencja Re: anegdotka z USC 02.02.06, 15:20
        Była taka postać w komiksie (skądinąnd świetnym): E.U.Geniusz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.