Dodaj do ulubionych

Marcjanna-Marcysia

09.05.05, 17:48
Tak mam na imie: Marcjanna, zdrobniale Marcysia. Znalazłam posta, z ktorego
wynikalo, ze Marcysia jest tez uzywane jako zdrobnienie od Marcelina. Noo...
nie wieem.....Nie znam najnowszych wydań imienników, ale wiele lat temu, gdy
inetersowalam sie geneza swego imienia i jemu podobnymi, to dowiedziałam sie
ze Marcysia to wlasnie zdrobnienie Marcjanny. Przy "opisie" Marceliny nie
podawano takiej mozliwosci. Pozdrawiam.....
Nawet kiedys spotkalam/poznalam Marceline, ktora stanowczo zaprzeczala, by
Marcysia bylo krotka wersja jej imienia i nie chciala, by tak ja nazywac. Ja
natomiast jestem zadowolona ze swego imienia, nigdy nie zalowalam, ze Rodzice
tak mnie nazwali smile))

Moze odezwa sie inne Marcysie (ale Marcjanny),
Obserwuj wątek
    • idaaa Re: Marcjanna-Marcysia 09.05.05, 19:07
      Tak naprawde to jak jakieś imię jest zdrabniane zalezy przede wszystkim od
      ludzi, ktorzy tego imienia beda uzywac nie zas od roznych, roznistych
      imiennikow. I nie ma co sie obrazac/ denerwowac/ zaperzac z powodu Marcysi.
      Niech kazdy zdrabnia imiona jak chce, byleby podobalo sie to wlascicielowi
      imienia smile

      P.S. A przykładów "wspólnych" zdrobnień jest wiele np Michał i Micheasz mają
      wspólnego Michasia, Antonia i Antonina- Tosię, Julainna i Julia- Julkę,
      Dominika i Weronika- Nikę, Tomasz i Tobiasz- Tomka itd itd...
      • shiraz Re: Marcjanna-Marcysia 09.05.05, 20:00
        Akurat z ta opinia sie nie zgadzam. Zle zdrobnienie, niepasujace do pelnej
        wersji imienia moze mylic i naprowadzac na niewlasciwe skojarzenia. Oczywiscie
        nie jestem za utworzeniem jakiegos sztywnego regulaminu czy listy zasad, wedlug
        ktorych powinno nadawac sie zdrobnienia, ale jednak sa chyba lub powinny byc
        jakies obyczajowe nawyki i ugruntowane zasady, co do tego problemu.
        Zwroccie uwage na to, ze znacie kogos cale zycie, z podwórka np. wlasnie jako
        Tomka (a ma na imie w pelnej wersji Tobiasz), i chcecie Tomka zaprosic na slub.
        Pewnie 99 procent jego znajomych, ktorzy nie zetkneli sie z oficjalna wersja
        jego imienia (bo nie chodzili z nim do szkoly a rodzice wolali na niego Tomek
        lub Myszko, bo przeciez ukochany synek), napisze na zaproszeniu "mamy zaszczyt
        zaprosic Tomasza Kowalskiego". Oczywiscie (odnosze to do tematu niegdysiejszej
        dyskusji na forum), jezeli macie koleznake Margolcie, to bedziecie zapraszac
        Malgorzate (jak tu ktos kiedys wyjasnil od jakiego imienia pochodzi Margolcia),
        ale mozecie tez zaprosic Marte (bo taka Marta-Margolcia odezwala sie tez na
        forum twierdzac, ze mowia na nia Margolcia i to jest skrot od jej imienia). Po
        tym jak to zrobila odezwaly sie glosy sprzeciwu, ze o ile powstanie zdrobnienia
        Margolcia od Malgorzaty mozna wyjasnic (od franc. Margot,jak ktos to
        tlumaczyl), to jesli chodzi o inspiracje imieniem Marta, to nijak wychodzi
        Margolcia. Ale przeciez rodzice Marty-Margolci nie zmienia domowych, prywatnych
        obyczajow i nie przestana jej tak nazywac. I tu widze problem. Zdrobnienie
        powinno miec taka forme, od ktorej da sie dojsc do wersji pelnej imienia. I
        odwrotnie: od pelnego imienia powstaje zdrobnienie, ktore jakos sie tlumaczy.
        Mechanizm jest wtedy taki: Ola? aha...tak, czyli Aleksandra! Aleksandra?
        aha....to przeciez Ola!!
        Wydaje mi sie wiec, ze jednak sa jakies zasady tworzenia zdrobnien. Bylam tylko
        ciekawa, czy imienniki podaja, ze Marcysia jest od Marceliny. Kiedys takiego
        wariantu nie bylo, a o Tobiaszu pisano, ze imie to nie ma skrotu. Ze Tobiasz to
        Tobiasz, wystepuje tylkow pelnej wersji (znam np takich rodzicow ktorzy szukaja
        imienia dla dziecka, ktore nie bedzie mialo wersji zdrobnialej). Wszystko
        jednak moglo sie zmienic jesli chodzi o takie zasady, to chcialam wiedziec i
        tyle. Zbytnia dowlonosc i w tej mierze nie zawsze chyba wyjdzie na dobre.

        p.s. W przypadku Marcjanny i Marceliny istnieja wersje meskie obu imion:
        Marcjan i Marceli (byla chyba taka bajka, w ktorej ktos spiewal: Marceli Szpak
        klania sie wspak). Marcjanna ma swoja Marcysie, a Marcjan - Marcysia (czyli 1M
        L.P.brzmi Marcys, jak w filmie "Marcowe migdały"). Jezeli Marcysia jest skrotem
        od Marcjanny i Marceliny, to czy Marcysiem bedzie tez Marceli? Marceli - Marcys?
        • idaaa Re: Marcjanna-Marcysia 09.05.05, 20:51
          Taka mała uwaga: jeśli znam kogoś na tyle, że chcę go zaprosic na ślub to
          NAPEWNO wiem jak ma na imię (bądź co bądź nie zaprasza sie na slub osob obcych
          a co do takich nie wiemy jak brzmi pełna forma ich imienia).

          Co zas sie tyczy Tobiasza to rzeczywiscie imie to nie ma oczywistych zdrobnien,
          ale trudno jest mi sobie wyobrazic mame zwracajaca sie do swojego - dajmy na to
          4 miesiecznego dziecka- Tobiaszu pora odbeknąć!! Każda mama zdrabnia w taki czy
          inny sposob imie swojego Dziecka i przychodzi to naturalnie smile

          A wymaganie aby kazdy uzywal li i jedynie zdrobnien takich, jakie wskazuja
          imienniki (a zatem zdrobnien poprawnych) jest co najmniej nie powazne z tego
          wzgledu, ze po prostu nierealne smile

          Ida, mama Lipcia, Idka i Flo smile
          • gaudencja Re: Marcjanna-Marcysia 09.05.05, 20:57
            Poza tym Marcysia jest tak samo regularnym zdrobnieniem od Marceliny, jak i od
            Marcjanny. Bubak podaje zresztą konkretnie Marcysię jako zdrobnienie od
            Marceliny. Nie ma co więc zastrzegać dla siebie Marcysi. Tym bardziej, ze ani
            Marcelina, ani Marcjanna częstymi imionami nie są i konfuzje zapewne zdarzają
            sie rzadko.

            Bardzo mi się Twoje imię, Marcjanno, podoba, i może dorobię się kiedyś
            córeczki - Twojej imienniczki.
          • szczekuszka Re: Marcjanna-Marcysia 11.05.05, 12:58
            idaaa napisała:

            > Taka mała uwaga: jeśli znam kogoś na tyle, że chcę go zaprosic na ślub to
            > NAPEWNO wiem jak ma na imię (bądź co bądź nie zaprasza sie na slub osob
            obcych
            > a co do takich nie wiemy jak brzmi pełna forma ich imienia).


            Niekoniecznie...
            Jesli slub jest na kilkaset osob, to sie trzeba dowiadywac od osob trzecich,
            jak dana osoba, ma pelne imie.

            Np. mam ciocie Danusie, ktora ma tak naprawde imie Donata, albo ciotke Maryle,
            ktora jest Marianna, druga ciotka Maryla, ma na imie Maria. Kucyn Czarek, to
            tak naprawde Radosław wink

            Nie kazdy musi to wiedziec, ale jak juz sie kogos zaprasza, trzeba rozwinac
            wici.

            Co do Marcysi. Nie cierpie tego zdrobnienie, przez serial "Zlotopolscy". Tam
            Marcysia, jest Marcelina, ale glowy nie dam.

            Samo imie Marcjanna bardzo ladne, ale ja wole Marceline. Pamitam jak kiedys w
            tv zobaczylam, przesliczna dziewuszke o imieniu Marcelinka. Imie zapadlo mi w
            pamiec.
          • tippi Re: Marcjanna-Marcysia 08.08.06, 23:07
            idaaa napisała:

            > Co zas sie tyczy Tobiasza to rzeczywiscie imie to nie ma oczywistych
            zdrobnien,
            >
            > ale trudno jest mi sobie wyobrazic mame zwracajaca sie do swojego - dajmy na
            to
            >
            > 4 miesiecznego dziecka- Tobiaszu pora odbeknąć!!

            byłam niedawno świadkiem, jak na plaży jakaś mama na cały głos zawołała do
            swojego ok. dwuletniego synka: "Tobiaszu, włóż majtki!"
            smile
            • abiela Re: Marcjanna-Marcysia 08.08.06, 23:08
              tippi napisała:


              > byłam niedawno świadkiem, jak na plaży jakaś mama na cały głos zawołała do
              > swojego ok. dwuletniego synka: "Tobiaszu, włóż majtki!"
              > smile
              >
              Jakoś nie widze w tym nic dziwnego.
    • emi28 Re: Marcjanna-Marcysia 09.05.05, 23:20
      Ja się dopiszę w kwestii nietypowych zdrobnień. W mojej rodzinie jest ich
      sporo, niektóre baaardzo mnie dziwią i nie sposób się dowiedzieć, skąd się
      wzięły. Poprostu są i już. I tak np. mam ciocię Lalkę, która - jak zgodnie
      twierdzi rodzina - Eulalią z pewnością nie jest. Niestety ciotka to jakaś
      daleka kuzynka prababci i ku mojemu zdziwieniu nie sposób dojśc, jak ma na
      imię. z samą ciotką kontaktu od lat nie mam, więc zapytać nie mogę sad. Wujek
      Tolik zaś ma na imię .. Józef. Mój tata - Leon - jest od wieków "zdrabniany" na
      Lonia. Jakiś czas temu nieco zakłopotany odkrył, że ma w związku z tym na imię
      tak samo, jak pani, u której mój brat mieszkał na stancji. Pani zaś jest
      Leonardą i też się do niej mówi "Lonia". Leonardą też jest moja mama, która
      akceptuje jedynie zdrobnienie Lena, bo swojego imienia nie lubi (mamy
      rodzeństwo mówi do niej Basiasmile co jest najdzwniejszym zdrobnieniem Leonardy, o
      jakim słyszałam wink). mam jeszcze ciocię Felicję, zwaną wdzięcznie Felgą, i
      kolejną - Aleksandrę, na którą mówi się z przyczyn niepojętych Filemona smile,
      przy czym jest to traktowane w rodzinie jako zdrobnienie imienia, a nie
      przezwisko smile. To chyba na tyle, z dziwniejszych smile . A' propo Marcysi - bardzo
      lubię to zdrobnienie, mam kolezankę Martę, do której tak właśnie się mówi.
      • idaaa Re: Marcjanna-Marcysia 10.05.05, 09:44
        A może Ciotka to Larysa??
        • gaudencja Re: Marcjanna-Marcysia 11.03.06, 14:42
          Może być jeszcze Alicją.
    • tawananna Re: Marcjanna-Marcysia 10.05.05, 15:33
      Mechanizm Ola-Aleksandra wcale nie jest taki jasny. Jako Ola, Oleńka itd.
      powszechnie zdrabniana jest Olga, a bywa także Oliwia, Olimpia i inne Ol-.

      Mnie to nie przeszkadza. Zawsze można sprostować, jak się ma na imię - nie jest
      to wielkim problemem. To, że jakaś Marcelina mówi, że nie chce, by nazywać ją
      Marcysią, nie znaczy, że nie jest to zdrobnienie od tego imienia (a dane w
      słownikach też zwykle nie są pełne i różnią się pomiędzy sobą). Ja znam Joannę,
      która kategorycznie nie pozwala mówić do siebie Asia - akceptuję to i tyle smile.
      Na forum z kolei pojawiała się mama Marcjanny, która swoją córeczkę zdrabniała
      jako Marcunię - bo Marcysia nie pasowała jej do nazwiska, zaczynającego się od
      Sia-. Ja mam koleżankę Ariadnę, na którą sporo osób mówi Ada - nie sądzę, by
      jakaś Adela, Adelajda czy Adrianna miała o to pretensje smile.

      Zdrobnienia po prostu nie są silnie skategoryzowane - i nie ma po co się tym
      przejmować smile.

      Swoją drogą, piękne masz imię smile.
      • shiraz Re: Marcjanna-Marcysia 10.05.05, 16:27
        Dziekuje Wam za odpowiedzi i kontunuacje watku. Dzieki za uwagi
        typu: "zdrobnienia nie sa silnie sformalizowane" oraz "słowniki (lub imienniki)
        też różnie na ten temat piszą i nie podają wszystkich wersji zdrobnień".
        Rozpoczynając ten watek po prostu chcialam z Wami przedyskutowac te kwestie,
        nie zastrzegajac sobie przy tym praw do zdrobnienia Marcysiasmile))

        A propos, wszystkim Mamom goraco polecam nadanie tego imienia córeczkom. Ja z
        tym imieniem naprawde FANTASTYCZNIE SIE CZUJE. Osobom, ktorych poznaje, ktorym
        przedstawiam sie, zazwyczaj imie bardzo sie podoba,a juz na pewno zawsze
        slysze, ze jest wyjatkowe. Nigdy nie mialam z jego powodow problemow, nigdy tez
        nikt od imienia nie utworzyl pod moim adresem przezwiska. Osobiście chcialabym
        spotkac mezczyzne, ktory ma na imie Marcjan, czyli Marcys. Jak do tej pory nie
        udalo mi sie.

        Kiedys probowalam odnalezc informacje, kiedy (w jakich czasach)to imie bylo
        popularne. Otoz z mojego pobieznego sledztwa wynika, ze nigdy chyba nie bylo
        takim imieniemsmile)) Pamietam, ze Marcjannę (łącznie z przytoczeniem zdrobnienia
        Marcysia)mozna odnalezc w ksiązkach "Chłopi" i "Syzyfowe prace" oraz u
        Orzeszkowej w pewnej noweli, ale tytulu nie pamietam. Jest tez Marcjanna
        Fornalska, autorka ksiazki "Pamiętniki" (nie pamietam z ktorego roku. niestety
        jej matka Malgorzata Fornalska byla zawzieta komunistka). Oczywiscie
        w "Złotopolskich" jest Marcysia (i jak widac, wraz z serialem nie przyszla moda
        na to imie), ale nie wiadomo, czy jest to skrot od Marcjanny, czy moze wlasnie
        od Marceliny????

        Osobiscie poznalam pania mecenas z Warszawy o imieniu Marcjanna. Pani ta ma
        około 45 lat. Swego czasu mieszkalam na stancji w Warszawie u pewnej pani
        (okolo 60 lat), KTOREJ MATKA miala na imie Marcjanna-Marcysia (wiec wyobrazcie
        sobie, ktory to byl rok, gdy urodzila sie i dostala takie imie).

        Pisze tak wiele (o imieniu rzecz jasna, a nie o sobie), bo wlasnie z tego
        wzgledu chce krzewic imie Marcjanna i zachecac do rozpowszechniania go.
        Nadwajcie to imie swoim dzieciom i wnukom!!

        I znow a propos zdrobnien. Jestem Marcysia, ale takze mowia na mnie:

        Marcyś,
        Marcynia,
        Marcyńka,
        Marcyniu (jak najbardziej forma uzywana w mianowniku, a nie tylko w wołaczu),
        np. Marcyniu poszla do sklepu, zrobila cos tam itd.
        Cysia,
        Cyśka,
        Lilka (ale mowia tak na mnie tylko Rodzice i jest to traktowane tak jakby
        drugie, samodzielne, inne, niezwiazane z Marcjanną i Marcysią imie).

        Ale o tym, ze ktos ma w Rodzinie Marcunie, pierwszy raz slysze!!! Fajny skrot,
        myslalam, ze nic nowego z Marcjanny wycisnac sie nie dasmile) Pozdrawiam
        • gaudencja Re: Marcjanna-Marcysia 10.05.05, 18:08
          shiraz napisała:

          Osobiście chcialabym
          > spotkac mezczyzne, ktory ma na imie Marcjan, czyli Marcys. Jak do tej pory
          nie
          > udalo mi sie.
          >
          > Kiedys probowalam odnalezc informacje, kiedy (w jakich czasach)to imie bylo
          > popularne. Otoz z mojego pobieznego sledztwa wynika, ze nigdy chyba nie bylo
          > takim imieniemsmile))

          "Moja" Marcjanna, dzięki której odkryłam dla siebie to imię, urodziła się w
          1789 roku. W bazie mam jeszcze 2 Marcjanny (na ponad 3,4 tys. osób), w tym
          jedną urodzoną w 1818, a drugą - też w okolicach r. 1780.

          W tej chwili Marcjann jest w Polsce 2971 (konkretnie dane pochodzą z 2001
          roku), a Marcjanów - 179. Miałabyś wiec dużo szczęścia, gdyby udało Ci się
          któregoś z nich spotkać. Grzenia pisze, ze Marcjan jest poświadczony w Polsce w
          1406 roku; tego rodzaju danych o Marcjannie nie podaje.

          A powiedz, czym się kierowali Twoi rodzice wybierając dla Ciebie imię?
          • idaaa Re: Marcjanna-Marcysia 11.05.05, 12:35
            Moja prapra babcia miała na imię Marcjanna i jak dotąd wydawało mi się, że było
            to - w jej czasach- dość popularne imię (nosiłaje także jedna z sióstr prapra
            dziadka a przy tym 3 ciotki).

            Ale fakt faktem, ze w dzisiejszych czasach trudno jest spotkac osoby o tak
            wyjatkowym imieniu smile
          • shiraz Re: Marcjanna-Marcysia 13.05.05, 08:09
            Sama pytalam Rodzicow, skad wynalezli imie dla mnie. No i bylam wielce
            zaskoczona. Bo okazalo sie, ze Rodzice nie mieli znajomej, kolezanki,
            przyjaciolki o imieniu Marcjanna. W rodzinie tez zadna krewna; dalsza czy
            blizsza nie pojawila sie w gaszczu drzewa genealogicznego. Moja Mama twierdzi,
            ze po prostu chcieli, abym miala wyjatkowe i niespotykane imie, i tyle.
            Wlasciwie to sformulowanie "wyjatkowe i niespotykane" jest chyba jedynym i
            prawdziwym uzasadnieniem tego wyboru. Niestety z pomyslem na imie dla mnie nie
            laczy sie zadna romantyczna, fantastyczna, albo dziwna historia. Faktem jest,
            ze Mama miala na polce ksiazke wspomnianej przeze mnie Marcjanny Fornalskiej
            ("Pamiętnik"), ale nie byla to Jej ulubiona ksiazka (zwazywszy, ze nigdy jej
            nie przeczytala,a ksiazka stala rowno w rzedzie na polce z innymi po to tylko,
            by utrzymac pion, zeby inne ksiazki nie przechylaly sie i nie zsuwalysmile))
            Najpewniej wiec imie autorki po prostu zapadlo w pamiec mojej Mamy, tak sobie
            lezalo gdzies w zakatkach Jej glowy i nagle wyskoczylo i przylgnelo do mnie?smile)
            Wyskoczylo, bo jak sie okazuje Marcjanna nie bylo w czolowce listy imion, ktore
            moi Rodzice brali pod uwage po moich narodzinach. Mialam miec zupelnie inaczej
            na imie,a ponizsze imiona na glowe bily Marcjanne i byly PRZEDE WSZYSTKIM brane
            pod uwage. Ale, jak mowi moja Mama, zawsze ktores nie podobalo sie albo Jej
            albo Tacie, albo budzilo jakies skojarzenia a Marcjanna - nie miala negatywnych
            ani superpozytywnych odwolan. A oto jak mialam miec na imie, podaje w
            kolejnosci, ktora "pokazuje jakie szanse mialo kazde z nich":

            1. Melania (o tak! Mama mowi, ze czasem zaluje, ze jednak nie tak mam na imie.
            Tacie tez sie podobalo, ale tak jakos....pojawila sie Marcjanna)

            2. Matylda ("tez ladne" ale jako pochodne od Melanii - uzasadnienie Mamy,
            ale "szukamy dalej")

            3. Rebeka (rany!! Mama prawie blagala Tate, zebym miala to imie. Rebeka, Beki,
            Beka....a Tata: "Rebeka - jakas gruba, nieprzyjemna dziewucha". Przepraszam za
            ten cytat, nikogo nie chce urazic, tym bardziej, ze mnie podoba sie imie
            Rebeka, i moglabym je miec, ale w zdrobnialej wersji tylko jako Beki)

            4. Pamela (chciala i Mama i Tata, ale uzasadnienie podobne do Matyldy)

            i to koniec konkurencji dla Marcjanny. A jak Wy mialyscie miec na imie. Jakie
            byly brane pod uwage imiona dla Was?
            • abiela Re: Marcjanna-Marcysia 10.10.05, 12:36
              Ciekawa historia, widac, ze rodzice podeszli do kwestii wyboru imienia
              profesjonalniewink
    • reynevan_a Re: Marcjanna-Marcysia 11.05.05, 12:51
      Marcjanna kojarzy mi się nieodłącznie z Marsjanką smile, tym niemniej Marcysia
      jest zdrobnieniem ładnym i kojarzy mi się z kolei z Marcysią ze Złotopolskich.
    • nata76 Re: Marcjanna-Marcysia 11.10.05, 18:43
      Marcjanno, masz przepiękne imię!!!!!!!!!pozdrawiam i życze Szczęścia,nata
      • bir.ke Re: Marcjanna-Marcysia 12.10.05, 14:04
        a mnie sie niestety (bez obrazy oczywiscie) imie Marcjanna zupelnie nie podobasad
        a juz zdrobnienie Marcysia jest po prostu okropne (nigdy nie lubilam, ale
        zlotopolscy przepelnili czarewink; coz, do marceliny sie juz przyzwyczailam,
        aczkolwiek sama nigdy nie dalabym sobie takiego imieniasmile
        • cysia.b Re: Marcjanna-Marcysia 12.10.05, 16:04
          A mnie się bardzo podoba Marcelina, Marcjanna średnio
    • abiela Re: Marcjanna-Marcysia 08.08.06, 19:06
      Podciągam gdyż mam wrażenie, że imię coraz bardziej się podoba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.