ajlii 01.06.05, 00:50 Pamiętacie sprawę Sofiji - kobiety skazanej na ukamieniowanie za urodzenie dziecka ze związku pozamałżeńskiego...? Interwencja wielu organizacji humanitarnych i pomoc zwykłych ludzi (listy z prośbami o darowanie Jej życia) uratowały Ją przed śmiercią, a Jej dzieci przed sieroctwem... Właśnie sobie przypomniałam, że ta mała dziewczynką - która stała się przeczyną wszystkiego - nosi imię Adama... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kontaminacja Re: Adama... 01.06.05, 16:12 No wlasnie, zastanawialam sie kiedys, czym rodzice sie kierowali, dajac tak typowo meskie imie dziewczynce. Ja spotkalam sie z Damiana. Ladna chwile wpatrywalam sie w liste obecnosci, zanim pojelam, co to za imie. Dziewczynka spojrzala wymownie - widocznie nie tylko ja zrobilam przy jej numerze pauze. Odpowiedz Link Zgłoś
itymonka Re: Adama... 01.06.05, 16:21 kontaminacja napisała: > No wlasnie, zastanawialam sie kiedys, czym rodzice sie kierowali, dajac tak typ > owo meskie imie dziewczynce.. Słyszałam kiedys o Krzysi ( imię dostała na czesc pana taksowkarza) Mała urodziła się w taksowce Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Adama... 01.06.05, 17:47 kontaminacja napisała: > No wlasnie, zastanawialam sie kiedys, czym rodzice sie kierowali, dajac tak typ > owo meskie imie dziewczynce. Może u nich to nie jest typowo meskie imię? W Polsce Adamy oczywiście są, ale "klasyczną" wersją żeńską imienia Adam jest Adamina. Odpowiedz Link Zgłoś
kocio-kocio Re: Adama... 01.06.05, 17:53 > Może u nich to nie jest typowo meskie imię? W Polsce Adamy oczywiście są, > ale "klasyczną" wersją żeńską imienia Adam jest Adamina. Dobrze, że nie Admina, bo byłoby to imię dość popularne w pewnych kręgach :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
mroovkaa Re: Adama... 02.06.05, 18:26 Ja spotkałam się z dwoma Krzysiami, jedna z nich nosi niesłychanie... yyy...oryginalne... dziwne nazwisko. Razem, imię i nazwisko, wyglądają trochę jak z dowcipu. Czytałam też pracę magisterską napisaną dawno temu przez jakąś Macieję. Po wielkim szoku początkowym policzyłam sobie lata i doszłam do wniosku, że kobieta urodziła się najpewniej kilka lat po wojnie, może nawet zaraz po niej. Motywacje nadania takiego imienia wydały mi się naraz bardzo proste - na cześć lub dla pamięci o jakimś Macieju. Ciekawa jestem, czy słusznie, czy po wojnie częściej nadawano dziewczynkom imiona tworzone od imion męskich. Odpowiedz Link Zgłoś
ajlii Re: Adama... 02.06.05, 20:38 Moja Mama ma na imię Henryka - po zmarłym w czasie wojny młodszym bracie Babci... Odpowiedz Link Zgłoś
aurelia_b Re: Adama... 03.06.05, 18:43 być może spotkałysmy się z tą samą Krzysią )) Odpowiedz Link Zgłoś
ajlii Re: Adama... 03.06.05, 23:10 Ja w zasadzie też znam jedną Krzysię - ale ona jest Krzesisława... Odpowiedz Link Zgłoś